Przygotuj się do nadchodzących konkursów na bajkę (książkę) dla dzieci
Piszesz bajki dla dzieci? A może dopiero zaczynasz tę przygodę?
W 2026 roku organizowana jest kolejna edycja konkursu im. Astrid Lindgren, a w 2027 pojawi się prawdopodobnie kolejne „Piórko” Biedronki.
W konkursie im. Astrid Lindgren do wyboru są aż 3 kategorie wiekowe. To dobra wiadomość dla tych, którzy piszą dla dzieci najmłodszych albo najstarszych. W każdej z tych kategorii wygrać można jedną z 3 nagród. Minusem tego konkursu jest konieczność wysyłki bajek w formacie papierowym. Plusem zaś prestiż tego wydarzenia.
A już na wiosnę 2027 czeka nas kolejna edycja „Piórka” Biedronki. Czy pojawią się nowe kategorie? Czy będzie można pisać swoje teksty z pomocą AI? Tego dowiemy się w lutym (lub marcu) 2027 roku.
Przeczytaj darmowe fragmenty poradników dla autorów bajek:
1) Ekspercka checklista dla autorów bajek dla dzieci
Zobacz, co musi mieć Twoja bajka, żeby zainteresować jurorów.
Sprawdź, czy odhaczyłeś wszystkie punkty z tej listy.
2) Instrukcja pisania bajki dla dzieci
Napisz bajkę zupełnie od zera.
Nawet jeśli dziś nie masz żadnego pomysłu.
3) Jak napisać bajkę dla dzieci (z pomocą AI)
Zobacz, jak używać AI do szukania pomysłów na bajkę.
Naucz się twórczo rozwijać pomysły podsuwane przez AI.
4) Jak stworzyć epicką historię z niczego
Stwórz bajkę dosłownie z niczego. Krok po kroku.
Naucz się pisania wciągających historii.
5) Kurs copywritingu i kreatywnego pisania (z osobistym mentorem)
Naucz się pisać lepiej niż inni. Pod każdym względem
Masz gotowy tekst?
Chcesz wydać swoją bajkę?
Zobacz, jak niezwykła może być Twoja bajka dzięki moim umiejętnościom!
Zmienię Twoją bajkę w historię, którą będzie się czytać z wypiekami na twarzy 🙂
Zobacz darmową próbkę moich usług
(bez żadnych zobowiązań)
Cześć! Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć w jakiej formie mamy wysyłać ilustracje? Jakoś nie ogarniam, piszą że mają być wysłane „za pomocą makiet”, czy jakoś tak. A przecież na makietach są dane osobowe. Więc mamy wysłać same ilustracje, czy jakoś wiązać je z tekstem /fragmentami?
Będę wdzięczna, gdyby ktoś kto to robił mógłby mi podpowiedzieć, bo od organizatorów nie dostałam odpowiedzi. Może to te upały, ale jakoś nie rozumiem, co mamy dokładnie zrobić a nie chciałabym popełnić błędu. Dzięki!
Też nie byłam pewna jak wysłać ilustracje, ale w moim przypadku wszystko stracone;p Plik tiff, który wysłałam nie otwiera się prawidłowo. Jedyne miejsce, gdzie poprawnie się otwiera to mój program graficzny :p Jury go nie zobaczy. Jestem pewna, że przez to cały zestaw trafi do kosza.
Też mam wyrzuty w związku z tiffem, bo jak dawałam warstwy był za duży, a jak go spłaszczyłam nie ma przecież sensu. Ale zbyt zmęczona już byłam. W dodatku nie zdążyłam zaprojektować okładki, a kierując się odpowiedzią z forum uznałam, że tak jest ok. WTEM konieczność oznaczenia okładki. No nic, to było fajne doświadczenie, umęczyłam się i wiele nauczyłam. Staram się trzymać pozytywów i nie myśleć o zerowych szansach na wygraną
Myślę, że profesjonalni ilustratorzy sobie z tym wszystkim świetnie poradzili ;D
Raczej nie ma co się spodziewać, żeby po dopuszczeniu do konkursu profesjonalistów wygrał amator. Ale wytyczne były bardzo niejasne, myślę że profesjonalistom też nie było łatwo z tymi niedopowiedzeniami. Ale szkoda tych naszych tiffów 🙁 No nic, może za rok
Narysowanie okładki nie było konieczne, ale faktycznie bezsensowny był wymóg oznaczenia jakiegoś rysunki mianem okładki. Ja zaznaczyłam tiff’a jako okładkę, żeby po prostu coś odkliknąć.
Cześć Wszystkim,
przygotowałam wniosek o udzielenie wyjaśnień dotyczących procedury wyboru laureatki Piórka 2026. Pismo nie zawiera zarzutów – jego celem jest uzyskanie oficjalnych informacji. Osoby, które chciałyby zapoznać się z jego treścią lub dołączyć do grona sygnatariuszy, zapraszam do wypełnienia formularza:
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdq_qca_XN10nXC2UuKiWnlx3LXwpgLd97DeTbBilIELhafQw/viewform?usp=sharing&ouid=117548157257538836221
Pozdrowienia
Ja dostałam na maila zaproszenie do wzięcia udziału w konkursie na ilustracje, bo raz wzięłam w nim udział a potem co roku logowałam się, żeby sprawdzić, jaki jest zwycięski tekst.
Odpisałam im tak:
Dzień dobry
dziękuję za zaproszenie, niestety dopuszczenie do konkursu zawodowych artystów – pisarzy i ilustratorów jest dla mnie kompletnie demotywujące. Na pewno nowa książka Biedronki będzie doskonała nie tylko pod względem treści, ale i oprawy graficznej. Będzie to jednak już zupełnie inna jakość i inny rodzaj literatury.
Jeśli powrócą Państwo do dawnej formy konkursu, chętnie znowu wezmę w nim udział.
Pozdrawiam
Mnie zastanawia, czy nikt nie kwestionuje wartości zwycięzkiego dzieła? Czytając udostępnione fragmenty kilkakrotnie rzucałam kartkami. Pomijając bezużyteczność fragmentów pod kątem ilustracji, mnie osobiście zszokował poziom tego tekstu. Dziwne imiona, szyk zdania, egzaltacja i nie adekwatna do zdarzeń huśtawka emocjonalna… Oczywiście nie mogę podać szczegółów, ale w paru fragmentach nasunęły mi się podejrzenia o wykorzystanie AI. Nie znam innych prac autorki, ale ciężko mi uwierzyć, że to tekst stworzony przez tak uznaną i nagradzaną twórczynię. Może pierwszy szkic, przed przeczytaniem na głos… Na co wskazywałyby również liczne literówki.
Przykre jest to, jak od kilku lat ten konkurs traktuje ilustratorów.
Nie dość, że znowu udostępniono nam bardzo niewiele tekstu do przygotowania ilustracji, to jeszcze te fragmenty są tak beznadziejnie wyrwane z szerszego kontekstu, że momentami nie sposób połapać się o co w tym wszystkim w ogóle chodzi.
Jak mamy stworzyć spójne z tekstem ilustracje nie znając kontekstu?
Wszak szerszy kontekst jest niezbędny, aby móc dobrze uchwycić charakter postaci i oddać go na ilustracji.
A tu czasem nie wiadomo nawet jak wyglądają i kim są niektórzy bohaterowie.
Co do paru postaci to mam w ogóle wątpliwości czy są ludźmi czy zwierzętami.
Z tych skrawków ciężko wyłuskać jakiejkolwiek sensowne informacje na temat bohaterów.
Albo trzeba zgadywać niektóre rzeczy, kombinować i iść na ustępstwa by ilustracje były spójne z tekstem, albo trzeba z niektórymi rzeczami strzelać w ciemno i liczyć że się trafi. Bo stworzenie sensownych ilustracji do podanych fragmentów w ścieżce wyobraźni graniczy w tym roku z cudem.
Wybrano wyjątkowo niefortunne fragmenty do zilustrowania 🙁
Poza tym dlaczego jak ktoś chce ilustrować opowiadanie o smoku (bo np. bardziej komuś to pasuje niż to o lisie) to jest zmuszony używać AI?
Chyba tylko dlatego, że to ścieżka innowacji.
Więc, jeżeli dobrze rozumiem, w ścieżce innowacji jest nic innego jak zakaz tworzenia ilustracji samodzielnie (bez AI)?
Czyli innymi słowy – jeżeli chcę ilustrować opowiadanie o smoku to muszę koniecznie korzystać z AI?
Czy to nie jest aby niedorzeczne?
Pełna zgoda. Zastanawiam się, kto wpadł na tak kuriozalny pomysł, żeby poszatkować książkę i rzucić ilustratorom tylko wyrwane z kontekstu ochłapy historii.
To jest tak absurdalne, że sprawia wrażenie celowego rzucania kłód pod nogi i zniechęcania do udziału w konkursie.
Żeby dowiedzieć się jaki jest tytuł zwycieskiej książki trzeba poszukać samemu w internecie – fajnie . Znalazłam to:
Nagrodzone teksty zachwyciły jury swoją różnorodnością i siłą przekazu.
„Lis Leonardo i Panna Wiemwszystko” to pełna humoru, językowej finezji opowieść o lisku-niedolisku, który – choć nieidealny – mierzy się z problemami bliskimi każdemu dziecku.
W sumie to i tak bez sensu bo nadal z tych skrawków tekstu nie wynika jak ten lisek-niedolisek wygląda…
Sam kontakt z organizatorami jest jakiś taki… wymijający mam wrażenie. Już po raz kolejny poczułam się olana. Od razu po opublikowaniu tekstu napisałam do nich z prośbą o wyjaśnienie, czy brak tytułu jest póki co zamierzony czy to tylko przypadek. Zapytałam również czy w takim razie projekt okładki będzie realizowany dopiero po wygraniu konkursu. Odpisali mi krótko ” Projekt okładki nie jest wymagany”. Nic więcej. Nie wiem.. Jakoś się tak poczułam jakby mi ktoś odpisał ” Domyśl się”
Witajcie,
podpytam organizatorów, czy można nieco więcej tekstu udostępnić dotyczącego mojej bajki „O smoku, który chciał zostać rycerzem”. Nic nie obiecuje, ale zasięgnę informacji.
Zgadzam się, że forma wykonania ilustracji w obu ścieżkach powinna być dowolna (z AI lub bez).
Zgadzam się również, że przydałoby się zrobić 3 ścieżki w kolejnej edycji samej bajki: debiutanci + pro + AI. Wtedy byłoby to najrozsądniejsze.
Od organizatorów jedynie wiem, że nazwiska autorów nie był znane do samego końca, a głosowanie było kilkukrotne. Pani Basia wygrała po prostu profesjonalnym tekstem.
Pozdrawiam
Mariusz – laureat ścieżki Piórko Innowacji
Pomysł z rozdzieleniem ścieżek jest super, tylko generuje mały problem formalny – jak jasno zdefiniować profesjonalistę? Kryterium ISBN-ów, które mieliśmy wcześniej, nie działało najlepiej, jak pokazała praktyka… Dla mnie do takiej kategorii pro mogłyby się zaliczać osoby, które wydały pod własnym nazwiskiem przynajmniej 2 książki dla dzieci mające charakter literacki. Ale to tylko moja propozycja.
Jeśli zaś chodzi o ilustracje, po lekturze fragmentów również zastanawiałam się, czy ja się oduczyłam czytania ze zrozumieniem, czy te fragmenty są bardzo niefortunne, zwłaszcza w przypadku „Liska”. Nie wiem, jakiej „natury” są bohaterowie – czy wszyscy są zwierzętami, czy są tam też ludzie, czy akcja dzieje się cały czas w lesie, czy również np. w pobliskiej wiosce… Uważam, że ilustratorzy zadanie mają wręcz karkołomne.
Rozumiem, że wydawcy nie chcieli zdradzać wszystkiego przed wydaniem książek, ale może pomogłaby – w obu opowiadaniach – krótka rozpiska „who is who”. Typu: bohater X – jest smokiem wielkości kota, takie kolory, takie cechy wyglądu, główne cechy charakteru to: (wymienić trzy, cztery najważniejsze). Przy makietach na rozkładówkach może wystarczyłby mały dopisek: „Ta scena dzieje się w (garażu, lesie, domu), dodatkowe ważne okoliczności to (np. padający deszcz, ciemność w pomieszczeniu, trawa w kolorach tęczy – można dodać informacje ważne dla wyglądu sceny, ale bez tłumaczenia całej historii). Taka krótka ściągawka nie zdradzałaby zwrotów akcji, a ilustratorzy mieliby lepsze wyobrażenie, czego się od nich oczekuje.
Pozdrawiam wszystkich uczestników i gratuluję laureatom pomysłów 🙂
A propos profesjonalistów, to mogłoby to być na zasadzie właśnie takiej jak wspomniano, czyli np. więcej niż dwa wydane tytuły pod własnym nazwiskiem.
Problem narasta wtedy, gdy ktoś wydaje też pod pseudonimem. Przed tym już nie ma żadnej ochrony.
A propos do ilustracji, mój smok Żarek jest dobrze opisany w dostarczonym fragmencie 🙂 Pozostałe postacie raczej nie powinny też sprawić problemu. Liska nie czytałem, więc nie chcę się wypowiadać. Ściągawka jak najbardziej mogłaby się przydać.
{ Dodałam ten komentarz wczoraj, ale wciąż nie został zatwierdzony, więc dodaję go ponownie teraz (: }
”A propos do ilustracji, mój smok Żarek jest dobrze opisany w dostarczonym fragmencie”
Tak Panie Mariuszu (:
Proszę tylko pamiętać, że do wybranych fragmentów o Żarku – nikt nie ma pretensji (:
Akurat fragmenty opowiadania o Żarku bardzo dobrze opisują zarówno bohaterów, jak i wygląd miejsc itd.
Zdecydowana większość (a może nawet wszystkie) komentarzy (od osób zauważających brak istotnych informacji potrzebnych do zrobienia ilustracji) na forum – dotyczy tylko opowiadania o Lisie Leonardo.
Bo to właśnie fragmenty o Lisie zostały wybrane tak niefortunnie, że ciężko na ich podstawie ustalić cokolwiek sensownego do ilustracji (nt. wyglądu bohaterów, miejsc itd.).
Więc tak:
– Smok i pozostałe postaci są dobrze opisani w udostępnionych fragmentach (:
– Lis i reszta -niestety nie ):
”Liska nie czytałem, więc nie chcę się wypowiadać”
Może Pan przeczytać. Wtedy będzie Pan mógł zrozumieć – jak poważny problem dla ilustratorów stanowią te podane fragmenty Lisa Leonardo.
Panie Mariuszu,
To naprawdę miło z Pana strony, że porozmawia Pan z organizatorami.
Mam jednak pytanie dotyczące tytułu Pana bajki:
bo napisał Pan tutaj brzmiący „O smoku, który chciał zostać rycerzem”,
natomiast wszędzie indziej do tej pory spotykałam się z brzmiącym „Smok, który chciał zostać rycerzem”.
Więc jak ostatecznie brzmi tytuł?
Ma się zaczynać: „O smoku (…)” czy „Smok (…)” ?
Pozdrawiam
Smok smok, bez „O” 🙂
„Smok, który chciał zostać rycerzem”
Za wcześnie postawiłem cudzysłów lub nie powinienem go postawić wcale 😉
Powodzenia dla osób biorących udział w ilustracji mojego tekstu! 🙂
Pozdrawiam
MK
Ho ho tego jeszcze nie grali, żeby pisał tu Laureat Piórka. 🙂 To niezamierzone forum robi się coraz bardziej popularne. 🙂
Mariusz, Gratulacje. Czy nie boisz się hejtu? Wiele osób było zbulwersowanych, kiedy Piórko ogłosiło kategorię AI. W ogóle pisanie z AI bardzo bulwersuje społeczeństwo, chociażby ostatnia afera z Olgą Tokarczuk. A ja uważam, że AI mogłoby być super ułatwieniem nawet przy Piórku Wyobraźni – np. research. Szkoda, że nie można.
>Mariusz, Gratulacje.
Dzięki 🙂
Generalnie sprawdzałem co tam słychać w sprawie piórka i trafiłem tutaj. Choć Macieja W. znam, to nie wiedziałem, że istnieje takie forum. Nasze drogi przecięły się dawno temu w związku z moim magazynem „Astronomia” 🙂
>Czy nie boisz się hejtu?
Średnio. Generalnie jestem trenerem m.in. AI, więc niemal wszystko co robię, ludzie podciągają pod sztuczną inteligencję.
Nieważne, że zrobiłem kilka tysięcy projektów przed erą AI, nieważne że prowadzę szkolenia i jestem wykładowcą, nieważne że komponowałem muzykę dekady temu, wszystko teraz to AI ;D
Jakiś czas temu, nawet jak wrzuciłem zdjęcie z nad morza, to pierwszy komentarz „Wybacz podejrzliwość, ale czy to AI?” xD
Dużo mówiłem o wykorzystaniu AI i o Oldze Tokarczuk na debacie po wręczeniu nagród. Filmik jest na stronie targów i wrzuciłem u siebie jak ktoś chce posłuchać https://www.facebook.com/reel/1331421179054241
A tu jeszcze kontynuacja w audycji RDC https://www.facebook.com/photo?fbid=27704581699148472&set=a.953566651343340
AI to narzędzie. Trzeba jeszcze wiele rzeczy wiedzieć dodatkowo, by napisać coś sensownego.
Pozdrawiam
MK
Nie sądzę, żeby dla jury miała znaczenie spójność ilustracji z tekstem. Nadal nie mogę przeżyć tego, że na ilustracjach zeszłoroczny, stateczny smok Hipolit jest bez okularów.
CO ZA ABSURD!!!
Gdyby dłużej się nad tym zastanowić… Jakże absurdalnie to brzmi i wygląda, gdy jury nagradza „swoich”.
Jury – znane i nagradzane osoby ze świata literatury z wieloletnim doświadczeniem.
Tegoroczna zwyciężczyni – niemniej znana i nagradzana osoba ze świata literatury z wieloletnim doświadczeniem.
Więc, jakby nie patrzeć, jury wręcza nagrodę osobie typowo ze swojej branży – przecież to absurd! Osobie, która w tej branży siedzi już od lat. I przez ten czas z pewnością nawiązywała przeróżne znajomości (z innymi autorami, pisarzami, wydawcami itd.). W tym – znajomości z członkami jury Piórka!
Oto przykłady tych znajomości:
– wspólne spotkanie literackie w Nowym Jorku – Barbara Kosmowska, Rafał Witek (Rafał Witek – członek jury w kategorii Tekst Piórko 2026) – tutaj link:
https://nowyjork.orpeg.gov.pl/2022/05/11/3927/
– wspólne zasiadanie w jury konkursu „Popisz się talentem” – Barbara Kosmowska, Rafał Witek – tutaj link:
https://www.nowaera.pl/popiszsietalentem/
Wspólne książki:
– „Latawiec” – Barbara Kosmowska, Emilia Dziubak (Emilia Dziubak – członek jury w kategorii Ilustracje Piórko 2026)
– „Tru. Love story” – Barbara Kosmowska, Emilia Dziubak
– „Niezłe ziółko” – Barbara Kosmowska, Emilia Dziubak
– „Tru” – Barbara Kosmowska, Emilia Dziubak
– „Dziewczynka z parku” – Barbara Kosmowska, Emilia Dziubak
– „15 (u)ważnych opowieści napisanych przez polskich autorów” – Barbara Kosmowska, Rafał Witek i inni
– „Oddech smoka” – Barbara Kosmowska, Rafał Witek i inni
– „Na psa urok! Opowiadania o psach” – Barbara Kosmowska, Renata Piątkowska i inni (Renata Piątkowska – członek jury w kategorii Tekst Piórko 2026)
– „Opowiadania o zwierzętach. Polscy pisarze dzieciom” – Barbara Kosmowska, Renata Piątkowska i inni
Współpraca z wydawnictwem Zielona Sowa:
– „Siedem odcieni miłości” – Barbara Kosmowska i inni – książka została wydana przez Zieloną Sowę (Zielona Sowa – wydawnictwo pełniące opiekę redakcyjną i wydawniczą nad konkursem Piórko)
***
Co to za konkurs, w którym jury wybiera osobę będącą jemu co najmniej równą?!
Czy w Piórku nie powinno przypadkiem chodzić o docenianie twórczości osób, które dopiero zaczynają?
Jaki jest sens doceniać osoby, które już są doceniane?
Może w ogóle zrezygnujmy z tego, aby Piórko było dla ludzi bez wydanych książek, bez nagród ani innych osiągnięć na rynku wydawniczym!
Zostawmy ten konkurs tylko dla ludzi z branży – którzy piszą zawodowo, mają już wydane książki i mają nagrody!
Wtedy będziemy mieć pewność, że doceniane będą tylko osoby, które niewątpliwie na to zasługują!
Wielce prawdopodobne, że od teraz największe szanse na wygraną będą mieli właśnie tacy krewni i znajomi królika:)
TEN KONKURS SCHODZI NA PSY!
Też jestem zniesmaczona i wściekła. Tyle godzin poświęconych na pisanie i najpierw brak informacji 8 maja, choć w kwietniu przysłali mejla o przejściu do 40. To jest bardzo źle zaprojektowany proces, który nie uwzględnia wysiłku osób, które napisały swoje teksty często po raz pierwszy w życiu. A potem nagrodę dostaje znana polska pisarka. To jest wysoce niesmaczne. Zachęcam do wysyłania mejli do Biedronki w tej sprawie, może pójdą po rozum do głowy. Pozdrowienia dla wszystkich, którzy próbowali swoich sił bez doświadczenia.
Zgadzam się w 100% ustawka na milion…
Będą argumentować, że tegoroczne Piórko dopuszcza udział profesjonalistów. Według mnie najbardziej byłoby sprawiedliwe zrobić trzy kategorie: profesjonaliści, debiutanci i wspomagacze AI. 🙂
Cześć Karmelina, jestem z top 40 i pracuję nad oficjalnym pismem do Biedronki o wyjaśnienie tej niesmacznej sytuacji. Może chcesz się przyłączyć? Być może są też inne osoby zainteresowane wspólnym wystąpieniem do organizatora?
Cześć Magda:)
Jak najbardziej popieram Twoją inicjatywę.
Śledzę ten konkurs od lat i niestety z doświadczenia wiem, że organizatorzy od dawna mają tendencję do upartego i bezwzględnego bronienia swoich decyzji oraz zwycięzców. Nawet gdy wokół pojawiają się liczne i poważne kontrowersje.
Dlatego proszę – nie przejmuj się, jeśli odpowiedź Biedronki będzie wymijająca, zbywająca lub po prostu wykrętna.
Bo taka praktyka ze strony organizatorów Piórka jest niestety ostatnio powszechnie stosowana.
Niemniej, warto domagać się wyjaśnień.
Trzymam kciuki za powodzenie:)
Cześć Magda, ja też chcę się przyłączyć, bo ta sprawa jest naprawdę bulwersująca i czuję, że nas oszukano. Jak możemy się skontaktować?
Cześć Pyra,
super! Założyłam nowy adres dla tej sprawy, podaje ze spacjami, żeby uniknąć botów:
o s z u k a n e p i o r o @ g m a i l . c o m
Zapraszam wszystkich chętnych do wspólnego działania.
Pozdrowienia
Magda, Pyra, Jeśli w ubiegłym roku był nawet nagrany film odnośnie ilustracji AI i nic autorka nie wskórała, to ciężko Wam będzie coś osiągnąć. Mimo wszystko powodzenia. Może uda się Wam przekonać, że profesjonaliści i debiutanci w jednej kategorii to słaby pomysł. Może na drugi rok zrobiliby trzy kategorie.
Szczerze, to nie widzę tam ustawki. Regulamin dopuścił profesjonalistów i bajka profesjonalisty właśnie wygrała. Byłem przy wielu rozmowach podczas wręczaniu nagród. Wszystkie prace były tajne do samego końca.
Jeśli ktoś słuchał debaty, w której brałem udział, to jest sporo powiedziane o poziomie tegorocznego konkursu.
Ale faktem jest, że przydałyby się 3 ścieżki. Debiut (max 2 wydane książki), Profesjonaliści, Innowacje – pisanie ze wparciem AI. Kto wie, może za rok będzie trzecia?
Nie widzi pan czy może nie chce pan widzieć?
Ale nawet jeśli by uznać że to nie była ustawka – to czy nie wydaje się panu że to i tak trochę niesmaczne gdy wygrywa osoba mająca aż takie powiązania i znajomości z niektórymi jurorami?
Trudno udawać że nie wygląda to co najmniej podejrzanie, nieprawdaż?
I tu nawet nie chodzi konkretnie o panią Barbarę Kosmowską. Bo to mógł być równie dobrze każdy inny profesjonalista.
Problem w tym że trafiło na profesjonalistkę która akurat takie powiązania z niektórymi jurorami posiada.
No i trzeba przyznać że nie wygląda to za dobrze…
Dziwię się pani Barbarze że w ogóle wzięła udział – przecież na pewno musiała zdawać sobie sprawę kto zasiada w jury (w tym niektóre znajome jej osoby),
i musiała też zdawać sobie sprawę z tego – jakie mogą pojawić się wątpliwości (co do jej znajomości) po jej ewentualnej wygranej.
I stało się tak że pani Barbara wygrała – i te wątpliwości się pojawiły.
„Nie widzi pan czy może nie chce pan widzieć?”
Nie widzę. I mówię to zupełnie serio. Rozmawiałem z organizatorami / jury podczas przygotowań do wręczenia nagrody i również po. Mam silną detekcję różnych zachowań i uczuć przez AuDHD i silną empatię, ale tu nic złego nie widziałem. Raczej radość i ogólnie naprawdę ciepłą atmosferę całego wydarzenia.
P. Basia Kosmowska zresztą też jest bardzo ciekawą i miłą osobą – od razu złapaliśmy dobry kontakt. Zarówno podczas debaty, jak i audycji radiowej, uzupełnialiśmy w wypowiedziach.
Cyt. przybliżony jednego z członków jury, ponieważ nie pamiętam teraz całości „Dopiero jak odkryliśmy, kto jest autorem bajki, sytuacja stała się jasna”. Wygrał tekst, nie osoba. Takie jest moje zdanie. Nie doszukuję się tu spisku. Brzytwa Ockhama.
To, że wystartowała to inna sprawa. Sam miałbym wątpliwości na jej miejscu. Ale… z drugiej strony patrząc, to jest pewien sprawdzian dla każdego artysty. Prawda jest taka, że regulamin dopuszcza wszystkich i droga jest otwarta, więc nie można mieć do niej pretensji.
Walczyłbym raczej o rozdzielenie ścieżek na 3 w następnej edycji, w której ja już nie mogę startować.
Pozdrawiam
MK
’„Dopiero jak odkryliśmy, kto jest autorem bajki, sytuacja stała się jasna”. Wygrał tekst, nie osoba ’ – Panie Mariuszu, to jak w jaki sposób 40 osób, które dostają informacje mailem, że przeszły do szczęśliwej 40tki się o tym dowiadują? Ktoś te maila wysyła, prawda? Więc osoba wysyłająca wie, że wysyła maila do np. barbarakosowska@ bo raczej nikt pracy na konkurs nie wysyła z adresu o nazwie np. kotek36. Nie ujmuję nikomu talentu, czy wygranej. Po prostu pokazuję, że argument, że prace do końca są anonimowe jest conajmniej śmieszny.
„Więc osoba wysyłająca wie, że wysyła maila do np. barbarakosowska@ bo raczej nikt pracy na konkurs nie wysyła z adresu o nazwie np. kotek36.” – Chyba naiwność to moje drugie imię, bo ja właśnie zawsze na konkursy wysyłam prace z adresu typu kotek36, który właśnie na tę okoliczność został stworzony. Co więcej, do dziś wydawało mi się, że wszyscy tak robią. Możecie się śmiać ze mnie, chyba zasługuję.
To, że prace były zanonimizowane, jeszcze nie świadczy o tym, że jury nie wiedziało, który tekst należy do Pani Barbary. Jeśli rzeczywiście osoby zasiadające w jury i pani Barbara są znajomymi, to wystarczyło, że pani Barbara wspomniała im w rozmowie albo np. w swoich SM o tym, że pisze bajkę o lisku. Jak było naprawdę nigdy się nie dowiemy. Biedronka na pewno na zarzuty w sposób jasny nie odpowie i będzie się bronić, ale niesmak pozostanie.
Jest to też trochę PR-owy strzał w stopę. W zeszłym roku już był skandal o używanie AI, mimo że zabraniał tego regulamin. Teraz wygrywa profesjonalistka, która zna się z członkami jury. Jakakolwiek prawda by nie była, to nie wygląda to dobrze. Mam nadzieję, że Piórko wróci do swoich początków, kiedy miało być dla osób początkujących, żeby je rozpromować. Te książki nie były idealne, ale w tym był ich cały urok, były po prostu ludzkie i pisane z nadzieją na wydanie swojej pierwszej bajki. Rozumiem jeszcze dopuszczenie osoby po debiucie do konkursu, które nadal są początkujące, bo opublikowanie jednej książki jeszcze nie świadczy o profesjonalizmie, ale powinien być jakiś limit, gdzieś granica powinna zostać postawiona.
A tak mamy konkurs, który nie trzymał się własnych zasad w przeszłości, w którym znajomości mogły zostać wzięte pod uwagę i który zapomniał, jaki miał z początku cel.
Rozumiem, że nie wyczuwał Pan złej atmosfery podczas odbierania nagrody, ale przecież nikt po sobie na takim wydarzeniu nie da poznać, że coś tu było nie tak.
Anna33
Święte słowa!
Zgadzam się w 100%
W tym roku też używano AI w ścieżce tradycyjnej…
Jak to?
Co to znaczy Panie Mariuszu?
Ahaaa 🙂
Wkradło się drobne nierozumienie 🙂 Źle Pana zrozumiałam, bo nie wiedziałam, że Pan odpowiada na coś tym komentarzem.
„W tym roku też używano AI w ścieżce tradycyjnej…”
Bo bez kontekstu to zabrzmiało jakby Pan mówił, że używanie AI w ścieżce tradycyjnej w tym roku było uznawane za coś na porządku dziennym. I bardzo mnie zszokowała taka wypowiedź zwycięzcy. Wielokropek na końcu zdania dodatkowo utwierdził mnie w błędnym przekonaniu 🙂
Teraz, po tym jak Pan wyjaśnił i napisał dokładnie („Mimo odrębnej ścieżki, niektórzy pokusili się o wyższą nagrodę”), już wiem, że wkradło się drobne nieporozumienie 😉
I, jak widzę, chyba nie tylko mnie się to przytrafiło.
Pozdrawiam 🙂
Mi też się to przytrafiło (:
Ok. Rozumiem że pana zdanie nie może być w 100% obiektywne bo jednak pan wygrał w tym konkursie i pewnie każdemu na pana miejscu było by ciężko mieć jakiekolwiek podejrzenia co do tego konkursu w sytuacji własnej wygranej. Oczywiście nie winię pana za to, bo samemu pewnie ciężko by mi było zwątpić w uczciwość tego konkursu w przypadku gdybym to ja wygrał…
Dlatego bez urazy ale ciężko uznać że może pan być w tej sytuacji całkowicie obiektywny.
Co do pani Barbary to nie ma nawet o czym dyskutować że jest miłą osobą Oczywiście że jest! Mam nawet kilka jej książek i dobrze się je czyta.
Wypowiedź którą pan cytuje słyszałem i pamiętam bo oglądałem nagranie z wręczania nagród i debaty. Mało tego – słyszałem i pamiętam dużo więcej tego typu wypowiedzi podczas tej debaty. Anonimowość prac podkreślano w tym roku o wiele częściej niż zazwyczaj. Wielokrotnie podczas tegorocznej debaty padało przypomnienie o anonimowości ocenianych prac.
Czy zna pan zjawisko – efekt iluzorycznej prawdy?
Powiem tak:
Prawdzie wystarczy tylko jedno słowo aby być prawdą, natomiast kłamstwo potrzebuje być wielokrotnie powtarzane aby prawdą się stać.
Czy może raczej – …aby prawdę zacząć udawać.
„To, że wystartowała to inna sprawa.”
Słucham? Przecież to sprawa kluczowa! Bo czemu profesjonalna pisarka która wie że ma znajomych wśród jury – bierze udział w tak ważnym konkursie?
Przecież takie zachowanie jest całkowicie nieracjonalne!
Biorąc udział – liczy się z wygraną. Licząc się z wygraną – liczy się z wątpliwościami jakie mogą się pojawić odnośnie jej powiązań z niektórymi jurorami po jej wygranej.
Po co się tak narażać gdy jest się już znanym i lubianym pisarzem?? Żeby stracić to uznanie? Jaki może być prawdziwy powód podjęcia takiej decyzji?
I to nie są pytania do pana, panie Mariuszu. Nie jest pan w stanie na nie odpowiedzieć. Tylko pani Barbara zna odpowiedzi na te pytania. A owych odpowiedzi nawet się nie spodziewam.
Proszę tylko pamiętać że pani Barbara biorąc udział w konkursie – brała na siebie całą odpowiedzialność za wszelkie wątpliwości jakie mogły się pojawić po jej wygranej. Na pewno była tego świadoma.
Poza tym każdy ma na ten temat własne zdanie i (jak już niektórzy słusznie tu zauważali) całej prawdy pewnie nigdy nie poznamy.
„to jest pewien sprawdzian dla każdego artysty”
Z tym też nie sposób się zgodzić. Gdyż dla każdego szanującego siebie i swoją twórczość artysty powinni się liczyć przede wszystkim jego wierni czytelnicy – a nie ocena jury czyt. osób po fachu.
To nigdy nie powinien być wyznacznik! Bo w końcu: piszemy dla dzieci? czy piszemy dla pochwały od jury?
Prawdziwym sprawdzianem dla każdego artysty powinno być uznanie i docenienie jego twórczości przez czytelników!
Tu znowu można by zapytać panią Barbarę – czy nie wystarczało jej to uznanie i docenienie od wiernych czytelników? Czy to było dla pani Barbary za mało?
„regulamin dopuszcza wszystkich i droga jest otwarta, więc nie można mieć do niej pretensji”
To prawda. Mam tylko nadzieję że nie sugeruje pan że ja mam pretensje do pani Barbary o to że wzięła udział lub o to że w ogóle wygrała. Bynajmniej. Żadnych pretensji do pani Barbary nie mam i nie miałem. I nie wydaje mi się aby ktokolwiek na tym forum miał do pani Barbary o to jakieś poważne pretensje.
Jedyną osobą która w tej sytuacji może mieć jakieś pretensje – jest pani Barbara. Pani Barbara może mieć pretensje (o pojawienie się podejrzeń co do jej znajomości) tylko i wyłącznie do samej siebie. Bo przecież nikt nie zmusił jej do wzięcia udziału w konkursie lecz była to jej własna świadoma decyzja.
Odpowiedzialność pani Barbary.
„Walczyłbym raczej o rozdzielenie ścieżek na 3 w następnej edycji”
Zapewniam że nie siedzimy tu bezczynnie
Robimy co w naszej mocy i „walczymy” o wszystko.
Jeszcze raz bo to ważne:
Prawdziwym sprawdzianem dla każdego artysty powinno być uznanie i docenienie jego twórczości przez czytelników.
Póki co ja się wyłączam z tej dyskusji, żeby mnie kto zaraz nie oskarżył o łamanie zapisów regulaminu ;D
Wciąż podtrzymuję zdanie, że wg mnie nie doszło tu do naruszenia. Anonimizacja jest możliwa nawet w przypadku powiadomień o finałowych pracach. Takie jest moje zdanie i możecie się oczywiście z tym nie zgadzać.
BTW: przegapiłem maila o tej finałowej 20 i dopiero dowiedziałem się przez telefon o zwycięstwie 😀
>Prawdziwym sprawdzianem dla każdego artysty powinno być uznanie i docenienie jego twórczości przez czytelników.
Zgadzam się i o tym też mówię na debacie.
>Czy zna pan zjawisko – efekt iluzorycznej prawdy?
Proszę mi wierzyć, znam to wszystko. Mam wiele specjalizacji, w tym (poza informatycznymi kierunkami) neurodydaktykę, psychologię gier i kognitywistykę 🙂 Nie piszę tego, by się chwalić. Działam w wielu kierunkach i nie jest mi to obce 🙂
Pozdrawiam
MK
Panie Mariuszu (:
Mam pytanie…
Napisał Pan wczoraj:
”W tym roku też używano AI w ścieżce tradycyjnej…”
Co to dokładnie oznacza? (:
Jak wszyscy wiemy, ścieżka tradycyjna to w tym roku ścieżka wyobraźni. A w ścieżce wyobraźni jest przecież zakaz korzystania z AI.
Poproszę o rozwinięcie tamtej wypowiedzi (:
Pozdrawiam
Tak Weroniko, jest zakaz w ścieżce głównej, ale zgłoszono również prace pisane przez AI, które są odsiewane.
Mimo odrębnej ścieżki, niektórzy pokusili się o wyższą nagrodę i zostali wyeliminowani.
Skoro mamy transparentną ścieżkę dla AI, to nie ma co kombinować. Sposobów na detekcję jest mnóstwo i nie mówię tu o długiej półpauzie.
Pozdrawiam
MK
Panie Mariuszu, jeśli mogę, pozwolę sobie wykorzystać kontakt z Panem, bo mnie to bardzo ciekawi, a Pan może mieć potrzebną wiedzę…
Napisałam swoją pracę samodzielnie długopisem w zeszycie i mam 100% pewności, że AI nie miało NIC tym wspólnego. Po wysłaniu pracy na konkurs wrzuciłam jeden rozdział w darmowe „sprawdzacze” AI, byłam ciekawa, co mi pokaże. Użyłam 4 różnych stron i… byłam przerażona. Jeden serwer stwierdził, że w mojej pracy jest 0% AI, co jest zgodne z prawdą, inny – że 12% tekstu zostało wygenerowane, kolejny – 18% wygenerowania, a rekordzista stwierdził, że mój tekst to… 80% wygenerowanych treści . Zastanawiam się, z czego to wynika, że ten sam tekst jest tak różnie oceniany, czy naprawdę da się zrobić uczciwy odsiew? Być może mojej pracy nikt nawet nie przeczytał, jeśli trafiła pod ten nóż, to narzędzie, które jest zdania, że w większości wygenerowałam swoje opowiadanie…
Mariusz, podpinam się pod pytanie WZ, już nawet nie pod kątem Piórka, tylko pytanie do osoby, która ma dużą styczność z AI. To się da w ogóle wykryć, że pisało AI?
hmm.. to samo zrobiłam z moim tekstem. wynik? 80%AI…. A PISANY BYŁ CAŁKOWICIE SAMODZIELNIE…
Panie Mariuszu,
Ja w tym roku w ogóle nie brałam udziału w kategorii tekst. Być może spróbuję w ilustracji.
A to, że niektórzy będą zgłaszać prace z AI w ścieżce wyobraźni, było moim zdaniem do przewidzenia. Zawsze znajdzie się ktoś „sprytny” kto uważa że da radę „obejść system”. Założę się, że tak samo będzie i w kategorii ilustracji.
Oczywiście, że takie ani żadne kombinowanie w konkursach nie ma sensu.
Zastanawia mnie tylko, w jaki sposób były odsiewane te niezgodne z regulaminem teksty. Mam nadzieję, że nikt nie był na tyle niemądry, żeby używać AI do sprawdzania czy dana praca została napisana przez AI.
W rezultacie doszłoby do tego, że to AI sprawdza czy jakaś praca jest z AI.
Mam nadzieję, że nikomu nie przyszło takie coś do głowy.
A też raczej nie uwierzę w to, że wstępna ocena prac wyglądała utopijnie w sposób, że siedzieli jacyś ludzie i skrupulatnie czytali i oceniali wszystkie teksty co do jednego, jednocześnie samodzielnie analizując czy to jest AI czy to nie jest AI.
Niby zwracaliby wtedy uwagę na powtarzalność, monotonność, lanie wody, kalki językowe itd? Jakoś sobie tego po prostu nie wyobrażam.
I tu też przecież zawsze wszystko zależy (różne modele, wstępna redakcja „sprytnego” uczestnika, który zdążył wychwycić podstawowe błędy pracy AI i je poprawić przed wysłaniem itd.).
Na tzw. pierwszy rzut oka też nie zawsze wszystko da się dostrzec, a ludziom którzy robili pierwszą selekcję nadesłanych prac bardzo łatwo wtedy popełnić błąd.
Więc nie do końca rozumiem stwierdzenie, że „Sposobów na detekcję jest mnóstwo”. Może i jest mnóstwo, ale potrzeba czasu, chęci i ogromnego zaangażowania – a i tak nie wszystkie te sposoby są całkowicie skuteczne. A już najmniej skutecznym i chyba najgorszym sposobem na detekcję jest właśnie AI (mam na myśli wszelkie detektory AI).
Naprawdę, bardzo mnie ciekawi jakich to sposobów na wykrywanie AI w ścieżce wyobraźni używano w tym roku.
Bo (tak jak mówię) w to, że do wykrywania AI używano tylko i wyłącznie prawdziwej ludzkiej intuicji – nie uwierzę!
>Wciąż podtrzymuję zdanie, że wg mnie nie doszło tu do naruszenia.
Tak jak pisałem wcześniej – ciężko uznać to za zdanie obiektywne. Ale ja to rozumiem. Pana zdanie.
>Anonimizacja jest możliwa nawet w przypadku powiadomień o finałowych pracach.
Ok, zgoda. Ale co z tego skoro tą anonimowość i tak się traci, gdy w jury zasiadają czyiś znajomi?
Świetnie opisała to Anna33:
>Jeśli rzeczywiście osoby zasiadające w jury i pani Barbara są znajomymi, to wystarczyło, że pani Barbara wspomniała im w rozmowie albo np. w swoich SM o tym, że pisze bajkę o lisku.
Zauważyłem jednak że jeszcze ani razu nie skomentował pan kwestii – jak źle to wygląda gdy wygrywa osoba która ma znajomych wśród jury.
I szczerze to nie dziwię się panu że nie chce pan tego skomentować.
Nie dziwię się panu że nie chce pan tego skomentować.
Ale proszę przynajmniej nie załagadzać sytuacji takimi sformułowaniami:
>Wciąż podtrzymuję zdanie, że wg mnie nie doszło tu do naruszenia.
Bo wygląda to jak zwykłe mydlenie nam oczu, że niby wszystko jest w porządku i nie było żadnych naruszeń.
I najlepiej to by pewnie było jakbyśmy dali sobie spokój z dążeniem do poznania prawdy.
To źle że chcemy poznać prawdę? Źle że chcemy się dowiedzieć czy znajomości pani Barbary nie odegrały tu kluczowej roli?
To wygląda tak jakby pan chciał uciszyć problem który realnie się pojawił. Problem który wiele osób na tym forum dostrzegło.
>Bo wygląda to jak zwykłe mydlenie nam oczu
Moi Drodzy, wszedłem tu, skomentowałem, napisałem swoje wrażenia, a teraz pretensje są do mnie… No sorry, chyba coś poszło nie tak.
>Wciąż podtrzymuję zdanie, że wg mnie nie doszło tu do naruszenia.
Przecież to moje zdanie. Co ja mam do jury, czy „spisku”? Nikogo nie usprawiedliwiam i nie próbuje uciszyć problemu. Przedstawiłem swoją opinię z mojej perspektywy. Przecież nikomu nie bronię, żeby dociekał prawdy.
A propos do detekcji – tak da się wykryć AI na wiele sposobów. Nie napiszę jak, bo jestem wykładowcą akademickim i szkoleniowcem m.in. sztucznej inteligencji. Nie mogę tego typu informacji rozpowszechniać, ponieważ są wykorzystywane do oszukiwania przy pisaniu prac licencjackich czy magisterskich. I nie, nie są to czaty typu GPT itp. czy zabawki detekcji online, tylko profesjonalne narzędzia.
Pozdrawiam
MK
”da się wykryć AI na wiele sposobów. Nie napiszę jak, bo jestem wykładowcą (…)”
= Wiem, ale nie powiem.
I niby w ten sposób mamy uwierzyć, że takich sposobów jest mnóstwo?
Za przeproszeniem, co to za dziecinada?
> = Wiem, ale nie powiem.
I niby w ten sposób mamy uwierzyć, że takich sposobów jest mnóstwo?
Za przeproszeniem, co to za dziecinada?
Pani Weroniko. Jeśli zapobieganie oszustwom jest dla Pani dziecinadą, to nie znajdziemy tutaj wspólnego tematu.
Pozdrawiam
MK
>Nikogo nie usprawiedliwiam i nie próbuje uciszyć problemu. Przedstawiłem swoją opinię z mojej perspektywy. Przecież nikomu nie bronię, żeby dociekał prawdy.
Świetnie. Dziękuję że te słowa padły 😉
•
”Jeśli zapobieganie oszustwom jest dla Pani dziecinadą, to nie znajdziemy tutaj wspólnego tematu.”
Dziecinadą nazwałam tłumaczenie w stylu „wiem, ale nie powiem”, a nie – zapobieganie oszustwom.
Proszę czytać ze zrozumieniem i nie manipulować moją wypowiedzią 😉
Po pierwsze nie manipuluję odpowiedzią.
Po drugie napisałem bardzo dokładnie powód nieujawniania sposobów detekcji i myślę, że jest dość oczywisty, z racji tego czym się zajmuję.
Ja czytam ze zrozumieniem.
Ucinam tę konwersację, bo wzywają mnie już inne zajęcia.
Pozdrawiam
MK
Wszystko jasne (:
Sposobów na wykrywanie jest mnóstwo i basta. Nie ma co do tego żadnych złudzeń. Zero wątpliwości. Pan Mariusz jest wtajemniczony i zna te ” profesjonalne narzędzia”. Ale nie ma zamiaru rozwinąć tego wątku, bo ktoś mógłby to wykorzystać, więc w to, że istnieją owe 'profesjonalne narzędzia”, trzeba mu uwierzyć na słowo.
Bo to wiedza zapewne wagi państwowej i zapewne ściśle tajna – a więc tylko dla elit, nie dla jakiegoś tam pospólstwa. Gdyby ktoś nie wyczuł 😉 – to ironia, sarkazm i hiperbole, bo oczywiście pan Mariusz tak nie powiedział.
Gdyby Pan czytał ze zrozumieniem to nie musiałabym się powtarzać ani tłumaczyć jak dziecku ;*
Z jednym się zgadzam – faktycznie proszę już wrócić do innych zajęć, bo dyskusja z panem przestała być konstruktywna.
Już wiemy co nie należy do Pana mocnych stron. 😉
Proszę najpierw zapoznać się z projektami nad którymi pracuję, a dopiero potem dyskutować. Uwagi są totalnie nie na miejscu. Google nie boli.
Ha! Jednak faktycznie wygrał „Lis Leonardo”!
Tak jak pisałam wczoraj, jeszcze przed ogłoszeniem wyników.
Przewidziałam zwycięski tytuł!
Nie popisali się z tym filmikiem, bo było widać tytuły tekstów na kartach do głosowania jury haha
Czytaliście może opublikowane fragmenty zwycięskiego tekstu? Czy uważacie, że na ich podstawie da się zrobić ilustracje? Jestem trochę pigubiona
Te fragmenty są tragiczne – przypadkowe sceny, z których nic nie wynika. W zeszłym roku też były fragmenty, ale dało się z nich coś wyciągnąć, a tutaj nie bardzo nawet rozumiem, kto jest kim 🙁 Chyba odpuszczę tegoroczne piórko…
Ja też nie wiem jak na podstawie tych strzępków tekstu stworzyć ilustracje… Ja nawet nie widzę tytułu tej bajki… Nie wiadomo jak wyglądają bohaterowie, jakie są ich cechy charakterystyczne itp.
Czytając komentarze na tym forum dochodzę do wniosku, że może to celowy zabieg…
Pocieszające jest to, że nie tylko ja nic nie wyciągnęłam z tego tekstu. Pozdrawiam
To prawda. Dosyć niedbale udostępnili w tym roku te fragmenty tekstu. W jednym, tak jak mówisz, zapomnieli nawet podać tytuł bajki! A przecież tytuł jest konieczny do zrobienia ilustracji na okładkę!
Zdaje mi się że ten tytuł opowiadania o tym lisie brzmi „Lis Leonardo” ale nie mam pewności. Niby pasuje, bo w tekście jest coś o lisach i pojawia się tam imię Leon.
Ale to straszne niedopatrzenie ze strony organizatorów że tego tytułu tam nie ma.
Tak, tytuł to Lis Leonardo.
Mówili w relacji na żywo:
https://www.facebook.com/share/v/1HZ6dNPnEK/
Swoją drogą… wiecie dlaczego taki tytuł?
Bo Leonardo da Vinci namalował obraz Mona Lisa… Rozumiecie?
Leonardo + Mona LISa = Lis Leonardo
Co prawda nie ma tego w udostępnionych fragmentach, ale mam przeczucie graniczące z pewnością, że właśnie z takiego połączenia wziął się ten tytuł.
A fakt, że tytułowy lis jest malarzem i naprawia różne rzeczy, dodatkowo utwierdza mnie w takim przekonaniu.
Będzie śmiesznie, jeżeli to okaże się prawdą ;))
I prawdopodobnie dlatego nie jest podany tytuł, bo raczej będzie zmieniony. Już w tekście jest inne imię głównego bohatera-Leon.
Przede wszystkim ten tekst, właśnie ze względu na to skojarzenie, powinien być odrzucony, bo nie spełniał wymogów regulaminu.
Czyli…??
Myślę, że w tym przypadku Leon to po prostu skrót od Leonardo ;))
a nie inne imię.
Raczej mało prawdopodobne, że tytuł zostanie zmieniony, bo już został ogłoszony. A to, że nie ma podanego tytułu we fragmentach dla ilustratorów – to zapewne zwykłe niedopatrzenie kogoś kto przygotowywał tę makietę :))
No i nawet biorąc pod uwagę wiadome skojarzenia – zwycięski tekst nadal spełnia wymogi regulaminu. Więc również w tym aspekcie marne szanse na odrzucenie pracy :))
Rzeczywiście, regulamin został zmieniony i nie ma już tego punktu, na którym oparłem swoją wypowiedź.
Natomiast znalazłem informację, że pełny tytuł brzmi „Lis Leonardo i Panna Wiemwszystko” i być może dlatego nie jest podany. Być może będą chcieli go skrócić.
O, faktycznie. Pełny brzmi „Lis Leonardo i Panna Wiemwszystko”. Dzięki za info, bo nieomal to przeoczyłam:)
Leonard, Leon, Leo…
Bajka o lisie zwanym lwem? Nie wiem czy to takie fajne.
Widzieliście kto wygrał? To jest absurd moim zdaniem. Jeśli ten konkurs dalej będzie przyjmował profesjonalistów (i to takich!), to nie ma najmniejszego sensu brać w nim udziału. Niby wiedziałam, że ktoś taki właśnie wygra, ale i tak jakieś takie to jest… niesmaczne. Podcina skrzydła. Cóż, chyba to będzie koniec mojej przygody z Piórkiem 😉
Swoją drogą Barbara Kosmowską pracowała przy jednej z poprzednich książek z Emilią Dziubak, która jest w kapitule Piórka przy ilustracjach… (:
Nie skomentuję tego już nawet.
Domi, zaskoczę Cię: pani Barbara Kosmowska była również członkiem jury (które obradowało 26 maja) w konkursie „Popisz się talentem” razem z panem Rafałem Witkiem (członkiem jury Piórko). Przypadek?
Ja szczerze też poczułam niesmak. Rozumiem wybór jury, bo pewnie bajka jest doskonała, a prace są anonimowe (jury nie zna danych autora), więc wydaje mi się, że byli obiektywni. Ale dziwię się, że ktoś z takim dorobkiem pisarskim, z takimi osiągnięciami i zapewne koneksjami w wydawnictwach, zabiera szansę innym. Przecież większość z nas ma tak małe szanse by się przebić, a ta Pani jest osobowością, która sama bywa w jury innych konkursów literackich i z pewnością bez tego konkursu ktoś chętnie by wydał ten utwór. Dla mnie to po prostu żenada
[odp. na kom. z 29 maja 2026 o 16:42]
Gosha,
Nie ma się co dziwić, że taka osoba zabiera szansę innym, ponieważ:
1. jej nie zależy przede wszystkim na wydaniu tej książki (bo, tak jak piszesz, mogłaby ją przecież wydać bez problemu poza konkursem, skoro jako osobowość jest już rozpoznawalna)
2. zależy jej przede wszystkim na nagrodzie – pieniądzach
3. po prostu dostała w tym roku taką możliwość i nie zawahała się z niej skorzystać – a to wszystko przez beznadziejny pomysł organizatorów dotyczący dopuszczenia do konkursu zawodowców
4. nawet profesjonalista nie pogardzi szansą na wygranie.
Tym z nas, dla których byłaby to pierwsza wydana książka, zależy (podczas uczestniczenia w Piórku) przede wszystkim właśnie na wydaniu swojej pierwszej książki i na promocji tej książki za pomocą konkursu Piórko.
Nagroda pieniężna jest – przynajmniej dla mnie – na drugim planie. Nie jest dla mnie najważniejsza w tym konkursie. Nie mówię, że jest nieważna i niepotrzebna. Wręcz przeciwnie, bo początkujący autor może ją przeznaczyć choćby na własny rozwój. Ale jednak na pierwszym miejscu w tym konkursie jest u mnie możliwość zadebiutowania ze swoją książką oraz ogólnokrajowa promocja twórczości. I to się dla mnie liczy najbardziej!
Oglądałam relację z ogłoszenia wyników konkursu Piórko na Fb Targów Książki w Warszawie i słuchałam wypowiedzi Laureatki o tym, by ludzie wierzyli w swój talent, nie poddawali się, dalej pisali i brali udział w konkursach (taki był przekaz). Takie gadanie kogoś kto tej szansy nie potrzebował. Rzadko jestem złośliwa, ale jak tego słuchałam to ulewało mi się od tej hipokryzji. I nie wiem jak Wam, ale mnie po tym konkursie chwilowo się odechciało walczyć…
Cytat z internetu (jakiś artykuł o konkursie piórko i zwycięzcach):
Konkurs jest świetnym pomysłem na promowanie tego, co jest moim zdaniem w literaturze najważniejsze, czyli książek dla najmłodszego czytelnika. Dlatego też konkurs Biedronki był dla mnie szczególnie ważny, podziwiam go za to, że przez 12 lat promuje literaturę i pochyla się ku temu literackiemu kopciuszkowi. To jest sposób, aby zaistnieć dla debiutantów, ale też sposób czerpania ogromnej satysfakcji dla pisarzy piszących od dawna i pragnących potwierdzenia swojego talentu czy sposobu myślenia o współczesnym świecie i swoich bohaterach – tłumaczy swój udział w konkursie Barbara Kosmowska
Jakże cieszy się moje serce, że pani Basia w końcu dostała potwierdzenie swojego talentu! Kilka wcześniejszych nagród, wydane książki do tej pory nie potwierdziły jej wielkości – dobrze, że Piórko dopuściło profesjonalistów do udziału i Pani Basia w końcu wie, że ma talent!
A najlepsze jest to, że większość debiutantów wzięło by udział w konkursie gdyby nagrodą było tylko, albo AŻ, wydanie książki…
Mam nadzieję, że wyjdzie z tego jakaś aferka 😉 bo to jest baaaardzo nie ok. Jeśli chcą sobie rozdawać kasę po znajomości to niech zrobią konkurs typowo dla profesjonalistów z 20 letnim stażem i nie machają innym przed nosem marchewką i bzdurami, że każdy ma takie same szanse.
Domi, Będą argumentować, że prace były zanonimizowane. Jak ktoś tu już pisał, to jest odpowiedź na to, że nie trzymali się regulaminu w poprzednich edycjach. Smutne jest to, że w tegorocznej relacji video są podkreślane niedociągnięcia innych autorów, a przecież wiemy, że poprzedni Laureaci budzili różne emocje wśród czytelników.
[odp. na kom. z 29 maja 2026 o 14:09]
Domi, pełna zgoda.
Jedyne słowa jakie mi przychodzą do głowy to: co za żenada!
Cóż za przypadek, że akurat jak dopuścili pierwszy raz profesjonalistów, to akurat właśnie profesjonalista wygrał HAHAHA!
I to nie pierwsza lepsza profesjonalistka, a „doktor literaturoznawstwa, pisarka, posiadaczka statuetki Guliwera, laureatka ogólnopolskich nagród, czterokrotnie nagradzana w prestiżowym konkursie im. Astrid Lindgren organizowanym przez Fundację ABC CPCD” itd.
Do tej pory Piórko było konkursem dla początkujących i debiutantów. I to było piękne!
Właśnie po to ten konkurs powstawał – żeby osoby piszące nie zawodowo mogły spróbować swoich sił, talentu, i może w ten sposób rozpocząć karierę związaną z pisarstwem.
Teraz chodzi tylko i wyłącznie o pieniądze. Takie przynajmniej można odnieść wrażenie. Bo Piórko nie będzie już wspierać początkujących. Teraz będzie już tylko wspierać finansowo autorów z dużym doświadczeniem.
Wspierać „finansowo” – no bo myślicie, że po co teraz profesjonaliści będą brać udział w Piórku? Dla wydania pierwszej książki? – no przecież swoje pierwsze książki wydawali już dawno! Profesjonaliści będą brać udział w Piórku w pierwszej kolejności dla kasy!
W końcu 120 000 piechotą nie chodzi – to zawsze miły bonus pieniężny nawet dla zawodowych pisarzy! Stąd stwierdzenie, że Piórko będzie wspierać profesjonalistów finansowo.
Ogólnie rzecz ujmując, jeżeli Piórko się nie ogarnie… to marna przyszłość i tzw. renoma tego konkursu.
[odp. na kom. z 29 maja 2026 o 16:32]
Ponadto – coraz trudniej uznawać wiarygodność tego konkursu!
Tak jak piszecie, Domi i Tres23, macie słuszne wątpliwości. I trzeba to powiedzieć jasno i dosadnie:
bo wygląda na to, że W TYM ROKU LICZYŁY SIĘ ZNAJOMOŚCI!
Dziwi mnie tylko, że ci ludzie wstydu nie mają!
Już teraz mało kto wierzy w uczciwość i szczerość Piórka, uczciwość organizatorów, a także uczciwość niektórych ostatnich zwycięzców.
Strach pomyśleć co będzie, jak tak dalej pójdzie!
Takie działania Piórka muszą się spotkać ze stanowczym sprzeciwem z naszej strony, bo obecnie ten konkurs po prostu nas niestety krzywdzi.
Z jednej strony – co my możemy. Z drugiej – coś musimy!
To zaszło za daleko! A Piórko będzie teraz miało dużo pracy, a przed nim długa droga, aż to wszystko wróci znowu na właściwe tory!
Cześć! Widzieliście tegoroczny filmik promocyjny z obrad jury? https://fb.watch/Hmx0246HWG/
Taaa już dawno. Tak się ktoś postarał że co najmniej 3 tytuły dało się zobaczyć: „Lis Leonardo” „Śnieg” i „Pamiętnik Złotej Rybki”. Ciekawe czy akurat któryś z tych tekstów wygrał
Panie Macieju,
Czy w tym roku brał Pan udział w konkursie Piórko?
Pozdrawiam
Nie, nie wyrobiłem się 🙂
08.05.2026 czy 06.05.2026
Cześć wszystkim, jestem w finałowej 40. w „Wyobraźni” i zastanawiam się, czy w sumie jest sens mieć nadzieję? Bo w sumie już po 10:00, niby w mailu była informacja, że będą dzwonili 8.06, ale na stronie jest podana data 06.06 (że to już wtedy będą dzwonić do finalisty). Wiecie coś może?
Co by nie mówić – gratuluję wszystkim, którzy są w finałowej 40. i trzymam za nas wszystkich kciuki!
W regulaminie nie ma żadnej informacji o tym, że wysyłają email do 40 finalistów, dziwne. W sumie to pewnie już ktoś dostał telefon, myślę że w takich sprawach dzwonią rano. Gratuluję wygranym
To prawda – nie ma tej informacji. Ale to taka informacja dla wszystkich finalistów, by wiedzieć, kiedy 1 z tych 40 osób może spodziewać się telefonu. No ale tak jak powiedziałaś, w takich sprawach dzwoni się rano. Więc gratuluję zwycięzcy i no cóż – pozostaje mi się nie poddawać.
Też myślę, że już dzwonili. I też żałuję, że nie do mnie 😉 No cóż, poddawać się nie ma co, ale dzisiaj trochę się posmucę…
Nie ma co się poddawać – ten konkurs to niestety loteria. Nigdy nie wiadomo, na co zwrócą uwagę sędziowie. Można się posmucić, a potem otrzepać i iść dalej – kto wie? Może dzięki temu za rok napiszemy jeszcze lepsze bajki? Pozdrawiam ciepło!
… Czego i ja Wszystkim życzę
Hej Marta, czy mogłabyś podać orientacyjną liczbę znaków w Twoim tekście, który znalazł się wśród wyróżnionej 40-tki?
Czy tylko ja bym chciała, żeby była sobota i żeby to czekanie sie skończyło? 😀 Weszłam do finałowej 40 i teraz jestem pewna, że podałam zły numer telefonu, albo nie zauważę jak będą dzwonić, albo akurat będę przejeżdżać przez tunel, mimo że nie planuje żadnych podróży 😀 Masakra. Już bym chciała wiedzieć czy to mam, czy nie i pójść z tą wiedzą dalej, bo to zawieszenie jest męczące 😉
Tak. Tylko ty
Na pewno czekanie jest męczące i to ogromny stres, ale pomyśl sobie, że będą dzwonić aż pięć razy 🙂 Jak będziesz niedostępna przez chwilę, jeszcze nic straconego. Zresztą, jak zobaczysz nieodebrane połączenie, zawsze możesz oddzwonić i to na pewno będzie się liczyło 🙂 Więc głęboki wdech i trzymamy kciuki 🙂
Ja też trochę przeżywam i czym bliżej piątek, tym bardziej tracę wiarę w swoją bajkę. Efekt jest taki, że moja nadzieja zmniejsza się coraz bardziej. Parę lat temu, jak byłam w finałowej 100 bardzo wierzyłam, że do mnie zadzwonią, a teraz gdy jestem w finałowej 20 wiary brak 😉 Trzymam Domi kciuki za Ciebie 🙂
Daj znać jutro jak poszło!
Cześć! Czy jest tu ktoś, kto wysyłał tekst w kategorii Innowacja (AI)? Ciekawi mnie, jak podeszliście do kwestii promptów i dokumentacji. AI dostało od Was gotowy, szczegółowy zarys fabuły i bohaterów, czy raczej pozwoliliście mu na większą swobodę w wymyślaniu historii? Jak u Was wyglądała ta 'współpraca’ z botem?
Cześć. Kiedy dowiedziałam się, że w tym roku mają brać udział profesjonaliści i jest dodatkowa kategoria AI, to kusiło mnie, aby wziąć udział i zwiększyć swoje szanse. Na szczęście nie zdążyłam. Piszę dlatego na szczęście, bo widzę, że ta kategoria zbiera negatywne komentarze. Zobaczę jak to się dalej potoczy. Zastanawiałam się w ogóle jak to ugryźć, czy poprosić AI o pomysł, zarys fabuły i bohaterów i pisać sama, czy narzucić AI pomysł, zarys fabuły i bohaterów, niech AI piszę historię, a potem jakoś to twórczo zmieniać… Nie do końca wiem…
Napisałem o tym ebooka 🙂 https://sklep.maciejwojtas.pl/produkt/jak-napisac-bajke-dla-dzieci-ebook/
Maciej, dziękuję za informację i za to forum
Forum stworzyło się samo, dzięki komentarzom pod postem. Nie planowałem tego 🙂
Cześć,
Ja także wzięłam udział w konkursie na tekst. Jest to moje pierwsze podejście i nie ukrywam, że miałam dużo wątpliwości czy jest sens brać udział – bo jak debiutanci mają się równać z zawodowymi pisarzami i sztuczna inteligencja. Oczywiście rozumiem, że ktoś kto wydał już książkę też chcialby sprobowac swoich sił (tym bardziej widząc kwotę nagrody), ale amatorzy pewnie praktycznie nie mieli szansy realnie się wybić. Co jest zrozumiałe, bo mają już doświadczenie, ale też uważam, że powinna być osobna kategoria dla nich. Także czekam na jakąkolwiek informacje o następnym etapie, ale tu na pocieszenie dla wszystkich- czas pewnie się trochę wydłuża bo jest ogrom prac. Obstawiam dwukrotność, może trzykrotność ilości tekstow w porównaniu z zeszłym rokiem właśnie z powodu tych zmian w regulaminie.
Dokładnie, to już lepiej tę kwotę nagrody było podzielić na dwie kategorie -debiutanci i profesjonaliści.
Biedronkę stać na pełną kwotę dla każdej kategorii
Ale wracając do tych podziałów na debiutantów i profesjonalistów.
Osoba, która własnym sumptem przed laty wydała książkę nie dla dzieci, ale np. poradnik czy nawet powieść, ale z numerem ISBN, jest zaliczana do „profesjonalistów” i do tej pory nie mogła brać bo udziału w konkursie.
Co moim zdaniem było nie do końca sprawiedliwe, bo jakaż ona , ta osoba, profesjonalistka?
Co innego osoby regularnie wydające książki, szczególnie dla dzieci i na co dzień współpracujące z wydawnictwami.
W każdym razie profesjonaliści dopominający się o możliwość udziału, a zauważyłem co najmniej jedną autorkę (pierwszy raz o niej słyszałem), która z radością przyjęła zmiany w regulaminie, są, jakby to powiedzieć…, niedocenieni? finansowo. Bo co innego może stać za takim entuzjazmem?
Bo chyba gro debiutantów, poza nagrodą, cieszy się z debiutu, zauważenia i właśnie tej możliwości, aby przejść do grona profesjonalistów.
W każdym razie jestem bardzo ciekawy kto wygra (d – p).
A potem się zastanowię
Na pewno chodzi o finanse, może o promocję… Tak, takie osoby z książkami ISBN nie dla dzieci jak najbardziej ok i to powinna Biedronka rozgraniczyć.
Potwierdzam, że profesjonalni autorzy startują w tym konkursie głównie dla pieniędzy. I dla mnie, rozpoznawalnej na rynku autorki książek dla dzieci, była to, przyznam, jedyna motywacja, by spróbować w tym roku. Same tantiemy za sprzedaż książek raczej kokosów nie dają; bez pieniędzy za spotkania, bez lektury czy bestsellera na koncie nie da się utrzymać na powierzchni.
Próbowałam w pierwszej edycji, przed debiutem i załapałam się do pierwszej setki. A w tym roku napisałam tekst o niebo lepszy od tamtego (uwierzcie, przez kilka ładnych lat profesjonalnego pisania i współpracy z wydawcami można to obiektywnie i z dystansem ocenić), ale nie dostał się do czołówki. Piszę to na pocieszenie dla tych, których teksty zostały odrzucone: to właściwie nic nie mówi o Waszych opowiadaniach, poza tym, że ktoś ich nie „wyłapał”. Może nikt ich nie czytał? Może nie wpisały się w przyjęty w tym roku klucz?
Piszcie dalej i nie poddawajcie się, jeśli czujecie, że macie potencjał i pisanie to jest to, co daje Wam „flow”.
Dziękuję za podzielenie się swoją historią.
Interesujące jest , że Pani też sądzi, iż wiele tekstów może być nie przeczytanych.
W tym roku jedną ze zmian była długość tekstów.
Czy mogłaby Pani podzielić się informacją, ile mniej więcej znaków liczył Pani tekst?
Ciekawi mnie „klucz” długości…
Janku, moje tegoroczne opowiadanie miało niespełna 36000 zzs.
Na pierwszą edycję jako debiutantka nadesłałam tekst o długości ok. 22 000 zzs (ten, który się dostał do pierwszej setki)- wtedy był inny limit, o ile pamiętam. A orientacyjną liczbę znaków nadal pamiętam, bo ostatecznie opowiadanie zostało wydane i od niego się zaczęła moja pisarska droga.
Olu, odpowiadam pod tym komentarzem, ponieważ pod tym nowszym nie wyświetla mi się opcja „odpowiedz”.
Dziękuję za szczegóły.
Myślę, że Twoje pierwsze , chociaż mieściło się w limicie, było za krótkie. Sądzę, oceniając wg książek wydanych, że organizatorzy preferują liczbę znaków w granicach+-30/40 tys. Czyli najnowsza Twoja idealnie mieściła się w schemacie.
Tylko, jak już wspomniałem w innym komentarzu, po co są te szersze ramy? Chociaż w tym roku i tak zmniejszone.
Zastanawiam się też, o jakim kluczu pisałaś?
Miałaś na myśli, że w tym roku preferowane mogą być treści współczesne, a np. w zeszłym były bajkowe?
Myślisz, że ustalają tego typu preferencje?
Nie idą na żywioł „perełek” …
Myślę, że regulamin jest trochę celowo zmieniony. Ponieważ w poprzednich edycjach wygrywały osoby, które zajmowały się pisaniem. Oraz osoby których bajka była zgłoszona już do konkursu. Wygrała również ilustracja zrobiona przez AI… więc chyba lepiej zmienić Regulamin, żeby nie wywoływać burzy w komentarzach jak w poprzednich edycjach.
dzień dobry, czy ta szczęśliwa „40” już została powiadomiona i już można przygotowywać się do zawodów za rok?
Tak, dwie osoby poniżej w komentarzach napisały, że dostały dziś maila z informacją o udziale w dalszym etapie.
Poniżej kilka osób napisało, że otrzymało maila.
Kochani, czy Wasze prace również poznikały z Waszych „Piórkowych” kont? Na moim koncie nie ma śladu po mojej pracy i zastanawiam się czy to normalne 🙂 pozdrawiam
Zazwyczaj znikają teksty które nie przeszly dalej. Czy ktos dostał maila z biedronki odnośnie konkursu? Zastanawiam się też dlaczego co roku jest problem ze zwycięzcami. np w konkursie gdy wygrał tekst o żabce nie pamiętam tytułu to byl to tekst który juz brał udział w konkursie. i wg regulaminu wtedy nie powinien wygrać a mimo to wygrał. Tak samo afera z ilustracjami z ai sprzed roku. Nie piszę tego zazdrości ale mam wrażenie ze zawsze jest drugie dno.
Czy można znaleźć potwierdzającą ten fakt informację na stronie Piórka? Czy to tylko przypuszczenia?
Chodzi mi o znikające teksty oczywiście:)
Szczerze mówiąc, kiedy skończył się czas na składanie prac, ze strony zniknęła mi w ogóle opcja „zaloguj”. Więc od 27 marca w ogóle nie mam podglądu swojej pracy i nie mam możliwości zalogowania się do systemu. Jeśli o to Ci chodzi, to mam tak samo 🙂
Ja wpisuję w google „Piórko Biedronka” i wtedy wyświetla się opcja logowania, ale po wpisaniu danych logowania nic się nie wyświetla. Skoro piszesz, że od 27 marca w ogóle zniknęła opcja logowania ze strony, to mi ulżyło 🙂 Dziękuję za odpowiedź 🙂
Mojej też nie ma. Czy ktoś dostał email? Odnośnie przejścia do dalszego etapu?
nadal nic ale biedronka nie sprecyzowała terminu kiedy dokładnie poinfomuje półfinalistów tylko ma luźny termin czyli po 18 kwietnia. Mam wrażenie ze z roku na rok jest coraz większy bałagan w tym temacie.
Kaśka, no właśnie przeżyłam jednego dołka 13.04. Miałam się już nie nastawiać po tej info o „po 18.04”, ale to było silniejsze ode mnie i wczoraj dół spory, sprawdzałam maila i forum jak jakaś opętana. Wczoraj minął równo tydzień…
Ja dzisiaj dostałam, więc już na pewno wyszły 🙂
Domi, gratulacje. Dziękuję za informację.
Gratulacje:):)
Brawo!
Do mnie też dotarł dziś mail, ale jak znam życie to nie wygram. Pewnie moje opowiadanie okaże się zbyt oryginalne. Czekam więc na kolejną zwycięską opowieść o królewnach, książętach, zamkach, smokach, krasnoludkach i innych odgrzewanych kotletach. Jednak mam nadzieję, że w tym roku pozytywnie się zaskoczę.
Ja też dostałam maila o przejściu dalej, w kategorii Innowacja. A Wy w jakiej kategorii przeszłyście dalej?
Ja przeszłam dalej w kategorii wyobraźnia. Maila dostałam przed 11 dzisiaj. Jestem ciekawa ile zgłoszeń było w tym roku, po rozszerzeniu kategorii. Gratulacje dla wszystkich, którzy awansowali do finału 🙂
To ciekawe. Pisałam do nich przez formularz pytanie, czy będą informować o dostaniu się do finałowej czterdziestki. Odpisali, że nie – kontaktują się tylko z laureatem.
Wiem, że w ubiegłych latach informowali (sama byłam kiedyś wśród finalistów), ale też w ubiegłych latach była o tym mowa na stronie konkursu (w regulaminie chyba nie?).
Blubra, są tu na forum osoby, które pisały, że otrzymały takiego maila więc ktoś musiał wprowadzić Cię w błąd.
Miałem tak samo jak Blurba: napisałem do nich przez formularz (jeszcze w marcu jakoś) z pytaniem, czy będą informować o dostaniu się do kolejnego etapu (czyli szczęśliwej „czterdziestki”). Odpisali mi, że nie.
Zastanawia mnie jedno: dlaczego jednak parę osób tu na forum dostało takiego maila???
Kurcze, no to faktycznie bardzo dziwne.
Paulina, A jeszcze dziwniejsze jest to, że wcześniej napisali podobno komuś, że maile będę rozsyłane po 18.04
To treść maila z zeszłego roku:
Dzień dobry,
Maile do uczestników, którzy zakwalifikowali się do finałowej „50” zostały wysłane 2 kwietnia br.
Pozdrawiamy
Czyli maile do wybranych przychodzą…
Aparatka, sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie XDD
Zdecydowanie ktoś nas tu robi w balona. Albo biedra przez formularz, albo osoby na tym forum…
Aparatka! wiem, wiem- czytam tegoroczne wiadomości dosyć skrupulatnie 😉 Rozsądek każe mi sądzić, że wkradło się jakieś nieporozumienie. np pytania przez formularz odnosiły się do wiadomości telefonicznej, a nie mailowej, albo jako takie zostały zinterpretowane. Bardzo bym się zdziwiła gdyby okazało się, że ktoś kłamie tutaj na forum w sprawie otrzymania tego maila. Zmiana zasad odnośnie otrzymywania wiadomości również wydaje się bez sensu.
Musimy się pogodzić z tym, że nas odrzucili. Wielkim pocieszeniem powinno być to, że z ogromną dozą prawdopodobieństwa nikt naszych prac nie czytał. Moja bajka jest absolutnie genialna, a pozostała niezauważona- to niepodważalny dowód numer 1 😀 Niepodważalnym dowodem numer dwa jest prosty rachunek matematyczny. Zakładając, że przesłanych zostało 3000 prac w każdej z kategorii ( co – jak sądzę- jest założeniem niedoszacowanym 🙂 ), a każda praca ma średnio, powiedzmy, 14 stron. To daje 84 000 strony, na przeczytanie których tajemnicza grupa opiniującą miała imponujące 26 dni – zakładając, że decyzję podejmowali do 21 kwietnia, a nie do 13 jak widnieje w regulaminie. To oznacza, że każdego dnia czlonkowie komisji musieliby czytać 3230 stron. Ale załóżmy, że są tacy zdolni, że potrafią ocenić czy książka jest dobra już po pierwszej stronie- w tym wypadku musieliby przeczytać jedynie 230 stron na dobę 🙂
Coś sprawia, że członkowie owej komisji nie są wymienieni z imienia i nazwiska i ja oczywiście nie wiem co to jest, ale się domyślam 😉
Także nie łamcie się kochani twórcy, jeśli uważacie, że Wasza praca jest wartościowa to walczcie o nią. Powodzenia wszystkim
Korci mnie żeby napisać maila z prośbą o wyjaśnienie sytuacji… ale z drugiej strony i tak juz po ptakach:(
Paulina, to co piszesz jest niesprawiedliwe i krzywdzące dla osób, które dostały się do finału. Jasno sugerujesz, że stało się to przez przypadek, a nie dzięki ich staraniom, pomysłowi i pracy włożonej w tekst. Tak jak napisałaś – trzeba się pogodzić z tym, że tym razem się nie udało i to wszystko. A finalistom gratuluję.
Zosiu, nie rozumiem dlaczego fakt, że przeczytanie wszystkich tekstów przez członków komisji opiniującej jest fizycznie niemożliwe (wyzwaniem byłoby nawet przeczytanie jednej strony każdego tekstu) miałoby być krzywdzące dla osób, które zakwalifikowały się dalej. Ich prace zostały dostrzeżone na tle innych prac zapewne nie bez powodu. Musiały w szczególny sposób przyciągnąć uwagę osób opiniujących. Nie zmienia to faktu, że z całą pewnością wszystkie przesłane bajki nie zostały przeczytane( jak już to wcześniej wykazałam, jest to fizycznie niemożliwe), co sprawia, że w sicie pierwszego wrażenia mogły utknąć prawdziwe perełki. Ja również gratuluję wszystkim zakwalifikowanym i nie wiem w jaki sposób to co napisałam miałoby ujmować w jakikolwiek sposób ich pracy. W końcu to właśnie ich prace trafiły w czyjeś gusta, przebijając się przez sito pierwszego wrażenia. Nie sądzę jednak aby fakt nie przejścia przez to sito był ujmą dla pozostałych prac właśnie z powodu fizycznych ograniczeń konkursu. To zachętą dla przegranych, aby nie przesądzać o jakości swojej pracy na podstawie przegranego konkursu, a nie ujmowanie zakwalifikowanym. Jak napisałam wcześniej- na pewno nie bez powodu znaleźli się w tym gronie. Nie chciałabym jednak aby ktoś zwątpił w siebie przez fakt nie znalezienia się w tym gronie, bo prosty rachunek matematyczny mówi nam, że prawdopodobieństwo, że ktoś prawdziwie pochylił się nad każdą pracą, w tym naszą, jest bliskie zera.
Ważka2026, „Korci mnie żeby napisać maila z prośbą o wyjaśnienie sytuacji… ale z drugiej strony i tak juz po ptakach:(”
A co im można napisać, że na nieoficjalnym forum ktoś, że będą wysyłane po 18.04, ktoś napisał, że dostał maila, a jeszcze ktoś inny, że w tym roku nie będą wysyłane? Według mnie bez sensu…, ale… jeśli masz ochotę to możesz udać niezorientowaną i wysłać takiego maila jak w ubiegłym roku i wtedy będziesz wiedzieć…
A możesz podać nadawcę maila informujacego o przejściu do kolejnego etapu?
gratulacje 🙂 mozna wiedzieć o której godzinie dotarły do Was maile? chodzi mi o to czy one są wysyłane masowo:)
Paulina, ale Twoje wyliczenia są oparte wyłącznie o domysły. Ja mam inną propozycję.
W regulaminie jest tylko, że komisja ma minimum 4 osoby, ale to mi się kompletnie nie spina przy liczbie zgłoszeń, więc spróbowałam to sobie policzyć.
Założyłam tak: – około 4000 zgłoszeń (z tego co kojarzę z poprzednich edycji)
– jeden tekst to jakieś 20-30 minut czytania
→ wychodzi około 25 minut średnio
Czyli: 4000 × 25 min = 100 000 minut
= jakieś 1660 godzin czytania
Zakładając, że: – mają na to mniej więcej 6 tygodni (czyli ~30 dni roboczych) – a pewnie i więcej, bo skoro nabór zaczął się 25 lutego to już wtedy mogą zaczynać czytać pierwsze zgłoszenia.
– jedna osoba jest w stanie czytać realnie ok. 5–6 godzin dziennie
→ to daje jakieś 12 tekstów dziennie
Czyli jedna osoba przerobi około: 12 × 30 dni = 360 tekstów
No i teraz: 4000 / 360 ≈ 11 osób
Czyli wychodzi mi, że realnie to powinno być coś w stylu 8–15 osób, a nie 4.
Pewnie część tekstów odpada szybciej, po pierwszych zdaniach lub stronach, więc myślę, że 10 osób realnie byłoby w stanie obrobić nadesłane propozycje.
Dlatego uważam, że Twoja sugestia, że świetne teksty nie były czytane, jest krzywdząca i nawet nie sugeruje tylko jasno daje do zrozumienia, że do finału przeszły przypadkowe osoby.
Zosiu, to Twoja opinia jest krzywdząca bo sugeruje, że teksty, które nie przeszły są z całą pewnością słabe. Moja nikomu nie umniejsza (uważam, że przeszły na pewno TYLKO świetne prac), Twoja owszem. Doszukujesz się krzywdy w założeniu, że charakter konkursu uniemożliwia rzetelną ocenę WSZYSTKICH prac, a nie dostrzegasz, że wydajesz osąd o jakości prac poddanych opinii, jeśli wierzyć Twoim założeniom, jednej anonimowej osoby. Nie pojmuję jak możesz nie dostrzegać tego dysonansu.
Jeśli Twoje założenia są prawdziwe i teksty są rozdzielane i przydzielone poszczególnym osobom do oceny, oznacza to tyle, że opinia JEDNEJ osoby, której danych nie znamy, przesądza o przejściu dalej bez możliwości poddania tej decyzji ocenie innych członków tej grupy. Przecież to jeszcze gorzej!
Tekstów w tym roku będzie z całą pewnością więcej niż 4000, ponieważ nie dość, że mamy dodatkową kategorię, to jeszcze poszerzenie kryteriów dopuszczenia uczestników do konkursu, w aż dwóch ograniczających dotychczas kandydatów aspektach.
Nawet przy Twoich założeniach wygląda to nieciekawie i nie rozumiem dlaczego tego nie dostrzegasz. Uważasz moje założenie, że świetne teksty mogły zostać nieprzeczytane jest krzywdzące dla finalistów nie dostrzegając, że uderzasz w grono ludzi, którzy – bazując na Twoich wcześniejszych założeniach- zostali odrzuceni na podstawie opinii jednej osoby, której danymi Biedronka nie chce się z nami podzielić. Jak sądzisz- to z tego powodu, że jest dumna z prestiżu tego grona, czy może wręcz przeciwnie?
Prace, które przeszły są z całą pewnością świetne! Słabe na pewno by nie przeszły i podkreślam to po raz kolejny. Tylko to w żaden sposób nie dowodzi tego, że były obiektywnie lepsze od pozostałych. Dobre, a nawet wybitne mogły utknąć w sicie gustów i gościków JEDNEJ anonimowej osoby. Taki jest charakter tego konkursu i gdybym o tym wiedziała wcześniej, to bym mojego arcydzieła do tego sita nie wrzuciła 😉
Paulina, nie masz racji, nie jestem w żaden sposób związana z tym konkursem. Uważam jedynie, że to trochę przykre, że zgłaszając się do konkursu i znając jego zasady ma się o te zasady pretensje. Nie wydaję żadnych osądów, myślałam że to oczywiste, że nie ma czegoś takiego jak obiektywne ocenianie utworów literackich. Chciałabyś żeby każdy tekst czytało 10 osób i wymieniało się poglądami? Konkurs trwałby wtedy rok 🙂 Jest to czysto subiektywna ocena komisji, dla mnie to jasne. Ja również odpadłam, ale nie mam pretensji do konkursu 🙂 Są inne ścieżki do publikacji. A skoro Twoja praca jest arcydziełem, jak sama mówisz, to pewnie uda Ci się którąś z tych ścieżek obrać. Czego Ci życzę.
Myślałaś, że to oczywiste, że nie ma czegoś takiego jak obiektywna ocena utworów literackich? Jak to się ma do Twojego wcześniejszego komentarza, w którym piszesz, że moja sugestia jakoby świetne teksty mogły nie przejść próby pierwszego wrażenia i nie zostać w ogóle przeczytane, jest krzywdząca wobec wybranej 40? Bo skoro w Twojej opinii nie ma obiektywnie świetnych utworów literackich, to znaczyłoby, że te należące do wybranej 40 również nie są obiektywnie dobre, ponieważ w Twoim światopoglądzie taka kategoria w ogole nie istnieje.
Nic nie tłumaczy tej niespójności, poza osobistym uwikłaniem. W tym przypadku bycie członkiem zagadkowej komisji. Zastanawiam się tylko, na którym roku polonistyki jesteś 😉 4? dobrze zgadłam? 😉
Nie mam pretensji do konkursu. Moja wina, że nie przeczytałam regulaminu i wyobrażałam sobie, że moja praca trafi w ręce takich specjalistów jak Wiktor Zborowski, Renata Piątkowska, Jarosław Gugała czy Agnieszka Karp- Szymańska. Za naiwność mogę winić wyłącznie siebie. Mój komenatrz, powstały na kanwie przekonania o wartości własnego utworu, miał jedynie na celu zachęcenie innych odrzuconych uczestników aby sie nie poddawali.
Jedyną osobą mającą pretensje jesteś Ty Zosiu i są to pretensje do mnie o to, że śmiałam zasugerować, że dobre teksty mogly utknąć w sicie „pierwszych wrażeń” czy „gustów i guścików” jednej anonimowej osoby.
O rety, już mi się nie chce w kółko pisać tego samego Rozumiem Twoje rozgoryczenie, Paulina. Trudno jest przegrywać. Do zobaczenia za rok.
Paulina nie daj się. Trzymam za Ciebie kciuki 🙂 Ależ dyskusja ciekawa. Umówcie się może i niech zaiskrzy.
Pozdrawiam serdecznie Wszystkich bardziej i mniej wygranych
Piotrek
Moim zdaniem jeśli osoba, która dostaje prace do czytania nie „złapie się” na pierwsze kilka zdań to nie wchodzi w to głębiej. Prawdopodobnie zgłoszeń jest tak dużo, że nie ma czasu na pochylenie się nad tekstem, który nie wciąga od pierwszych słów. A każdego wciąga coś innego…
Tak naprawdę nie wiadomo czego komisja szuka w bajce, za co przydziela punkty, które dają szansę przejścia dalej (pomijając poprawność językową, stylistykę itp.).
Już samo założenie, że bajka ma być dla dzieci w przedziale wiekowym 4-10 lat jest troszkę dziwne. Ale taki jest regulamin. Ilość znaków też jest krzywdząca – ale regulamin.
Konkurs rządzi się swoimi prawami, albo tekst wpisze się w założenia (których nie znamy), albo nie.
A czy wszystkie bajki, które do tej pory wygrały podobały sie wszystkim? Raczej nie. Czy przez to były złe? Też nie. Poprostu wpisały się lepiej w założenia konkursu.
Też mi smutno, że moja bajka nie przeszła dalej, ale trudno. Piszę dalej.
Pozdrawiam wszystkich, którym znowu nie wyszło i tych, ktorym się udało!
Zosiu, dodam tylko, że mam wrażenie graniczące z pewnością, że jesteś lub byłaś członkiem tej grupy. Zapalczywość z jaką bronisz tego kulawego systemu opiniowania, w połączeniu z bezpardonowym atakiem na osoby odrzucone, byłyby w innym przypadku niepokojące.
Paulina, Zosia, wspaniale jest się dostać do finału, bo ma się szanse zostać Laureatem, a po drugie ma się informację zwrotną, że praca się komuś spodobała, ale bez takiej informacji praca również może być dobra, bo jeśli zgłoszenia idą w tysiącach, a miejsc w finale jest 40, to wiadome, że wszystkie dobre prace się nie znalazły w finale. A poza tym jednemu podoba się to, innemu tamto, więc inne osoby mogłyby dopuścić inne osoby do finału… Tak jest w przypadku różnych konkursów, nie tylko literackich, komuś podoba się to, a ktoś inny wybrałby tamto… Albo np. jedno wydawnictwo chętnie wyda książkę, a inne odrzuci…
Aparatka, dokładnie. Tak jak pisałam – to jest czysto subiektywne. I nie chodzi o to czy konkurs jest kulawy czy nie. Są tacy, którzy twierdzą, że Mistrz i Małgorzata to gniot 😉 Dlatego nie rozumiem świętego oburzenia niektórych na tym forum. Przegrywać też trzeba umieć.
Niezła z Ciebie manipulantka, Zosiu. Zaatakowałaś mnie za to, że miałam czelność napisać, że dobre teksty miały prawo w tych warunkach nie przejść i brak awansu do dalszego etapu nie przesądza o jakości tekstu, czym okropnie skrzywdziłam finałową 40, a teraz wyskakujesz z tym, że to czy tekst jest dobry czy nie jest kwestią czysto subiektywną. Komedia.
Zosiu, ale to Ty dzwonisz. Jedyną oburzoną osobą jesteś tutaj Ty 🙂
Aparatko, masz całkowitą rację. Dlatego niech nikt nie traci wiary w wartość tego co stworzył. Awans do finałowej 40 mówi dużo o zakwalifikowanej pracy. Brak awansu nie mówi absolutnie nic 🙂
Zosiu, piszesz: „myślałam że to oczywiste, że nie ma czegoś takiego jak obiektywne ocenianie utworów literackich”. Jeśli teksty oceniają przypadkowe, niewykwalifikowane osoby, to rzeczywiście ocena może być bardziej subiektywna, niż gdy oceniają profesjonaliści.
Jednak owszem, tekst może być obiektywnie dobry: autor mógł mieć świetny, oryginalny pomysł, styl może nosić znamiona kunsztu, a konstrukcja całego tekstu może być absolutnym majstersztykiem. Tak, da się to obiektywnie ocenić, jeśli ma się odpowiednie przygotowanie. Czy taki tekst może się podobać amatorowi? A jakże, tyle że na pewno jest większe ryzyko, że ten amator będzie oceniał tekst innymi kryteriami, bardziej subiektywnymi. Dlatego podpisuję się pod tym, co wyżej powiedziała Paulina: bardzo możliwe, ze perełki zostały niezauważone. Zupełnie nie ujmuje to w niczym autorom tekstów, które dostały się do „półfinału” i im z pewnością należą się gratulacje.
Zosia, ja tylko w jednej kwestii…
Dlaczego piszesz: „sugerujesz, że do finału przeszły przypadkowe osoby”?
Do finału, półfinału, czy jak to nazwiemy, przeszły teksty, bo chyba komisja opiniująca (czy oceniająca) nie wie, Kto przeszedł, a wie jaki Tekst przeszedł. A przynajmniej tak wynika z regulaminu.
Jeśli komisja nie zna danych „półfinalistów”, a nie powinna wg regulaminu, to jak są wysyłane maile do nich?
Zapewne ktoś „odtajnia”, a jak to się dzieje, i kiedy, i kto to czyni, i miejmy nadzieję, że już po ustaleniu tych wybranych tekstów.
Ja bym zadał pytanie: – Kto robi preselekcję tekstów, czy robią to blogerzy współpracujący z wydawnictwem Zielona Sowa? I czy tekst ocenia wstępnie tylko jeden bloger?
Moje też było oryginalne i niestety nie przeszło bo wygrał smok
Bardzo, bardzo gratuluję wyróżnionym i trzymam za Was kciuki dalej! 🙂
Ja również przed 11-tą. Kiedyś też już byłam w finałowej grupie i wtedy się nie udało, a tak bardzo się łudziłam. Więc teraz podchodzę na luzie i zero napinki 😉
Domi, Kropka, Gosha i inni, którzy się nie pochwalili, a być może czytają forum, Gratulacje!
I powodzenia!
I jeśli mogę, mam pytanie do wszystkich, że szczególnym uwzględnieniem wybranych tekstów:
Ile Wasze teksty liczyły znaków, mniej więcej…
Zależy mi na informacji, czy zbliżały się do górnej granicy 50 tys. znaków.
Dziękuję z góry za odpowiedź.
Mój tekst miał trochę ponad 30 tysięcy znaków (32 albo 33), więc nie była to bardzo długa historia 😉
Gosha, czasami mniej znaczy więcej…
Dziękuję i jeszcze raz Gratki
Gosha, jeszcze
Powyżej było pytanie związane z kategorią, w której otrzymałaś nominację, o prompt i dokumentację, a także o współpracę z botem. Nie zdradzając szczegółów swojego warsztatu, możesz, ewentualnie, coś zdradzić?
Ja nie wysłałem w tej kategorii tekstu, chociaż troszkę myślałem nad procesem współpracy. Jak Biedronka, a bardziej, jak wyobrażają to sobie członkowie Jury, którzy z racji wykonywanego zawodu, chyba są sceptyczni do AI (zresztą to widać w ogromnej rzeszy negatywnych komentarzy ze strony zawodowców).
Widziałem bezpłatny fragment e-booka P. Macieja, który zaleca luźno opierać się tylko na AI, wykorzystując tylko podsunięte pomysły.
Ja, np. korzystając, bo czasami lubię z AI pisać dla siebie różne formy, czasami po rozmowie na interesujące mnie tematy, proszę o napisanie felietonu lub też opowiadania, fragmentu tekstu. A czasami podsuwam pomysł piszę początek, a on rozwijamy rozdział, z którym zgadzam się lub nie. I to właśnie stanowiło dla mnie problem, aby wziąć udział w tej kategorii. Bo w sumie, to my piszemy razem i trudno rozdzielić byłoby, co jest moje, a co jego, AI… Bo skoro ja w trakcie poprawiam i wskazuję, dopisuję, to na koniec jeszcze raz mam przerabiać całość?
A tak zrozumiałem regulamin.
*korekta
„a on rozwija rozdział” ( nie rozwijamy)
Wiesz, miałam konkretny pomysł na bajkę i napisaną część tekstu. Poprosiłam, by na podstawie tego tekstu napisał rozwinięcie historii, podając konkretne pomysły na kolejne fragmenty historii. Potem wszystko, przejrzałam i zredagowałam zmieniając tekst, by pasował do mojej wizji. Myślę, że wyszło coś ciekawego. Tak naprawdę prompty zawierały moje pomysły na dany fragment i Gemini je rozwijał, a ja później je modyfikowałam. Zapisałam całą rozmowę z AI do pdf i załączyłam do zgłoszonej bajki.
Gosha, czyli wrzuciła Pani swój tekst do Gemini? Czy jakoś streściła?
Aparatka, odpowiadam tutaj, ponieważ pod komentarzem skierowanym do mnie nie wyświetlany się opcja -odpowiedz.
Czy jeżeli rozmawiałabyś z osobą nie wirtualną na temat swojej pracy, to też by była niesamodzielna?
Oczywiście że nie.
Ja nie wiem, czemu tak wiele osób potępia AI, korzysta z wytworów wykonanych przez maszyny.
Dlaczego nie zamiatają szczotką, tylko robotami, korzystają z ekspresu do kawy, skoro mogą gotować wodę w czajniku z gwizdkiem. itd, itp, itd.
Po co korzystają z maila, jak mogą gnać na pocztę (zanim poczty nie zamienią się w sklepiki, jeszcze to możliwe, chociaż trudno znaleźć już okienko pomiędzy półkami…), z mediów społecznościowych, jak mogliby wieszać ogłoszenia na drzewie itd.
I tak jak wspomniany przez Ciebie reaserch, z którego korzystają wszyscy.
Gosha,
dzięki za odpowiedź.
I wg mnie, jak i AI, całość jest Twoja, a to co Gemini rozwijał, to ja bym nazwał „korekta, rozmowa z wydawcą, przyjacielem, innymi” plus wykonał „skomplikowane obliczenia”, z których korzysta się już przecież i nie jest to odebranie komuś praw własności.
Bo przecież, nie wiem jak Ty, Wy, bo na pewno większość nas korzysta z AI, rozwijając swoje pomysły, jak również prowadząc rozmowy na inne tematy, AI jest przypisane do naszego konta, ono rozmawiający z nami uczy się nas, my je uczymy i to co później nam oddaje, z czasem będzie nasze, być może w pewien sposób „przefiltrowane”, ale nasze.
Wiele osób uważa, że AI dostosowuje się do swojego rozmówcy, że rozmówca je kształtuje i rozwija pod swoim kątem, pod siebie.
Dlatego oburzenie większości autorów jest niesłuszne – oczywiście wg mnie.
Bo i tak w tym wszystkim najważniejszy jest pomysł, tak jak napisałaś i Twój tekst, który wrzuciłaś.
Janek, no właśnie to ciekawy temat, bo większość z nas pewnie ogólnie rozmawia z AI i np. takie zapytanie się AI czy mój tekst jest dobry, albo np. research, to według mnie nie powinno być zabronione nawet przy Piórku Wyobraźni? Czy źle myślę?
To nie ma znaczenia. Bardzo wątpię a wręcz jestem przekonana że i tak nie wszystkie teksty są czytane bo jest ich za dużo
Nela,
zgadzam się z tym, tylko ciekawe, czy działa przypadek, brak szczęścia…
Mój tekst ma prawie 38k zzs. Ale nie korzystałam z AI, więc co do reszty pytań to się nie wypowiem 😉
Domi,
dziękuję.
Janku, jeśli Cię interesują statystyki – moje opowiadanie raczej nie przeszło do czterdziestki, a miało 49 980 znaków 😉 Rezygnowałam z części pomysłów, żeby się zmieścić w limicie
WZ, potwierdzasz jedną z moich dwóch teorii.
Co prawda mam, jak dotąd ograniczone dane, ale, pewnie zauważyłaś, że dwie prace, które przeszły dalej liczyły sobie ok. 32/33 i ok. 38 tys znaków.
Twoja (jeżeli nie otrzymałaś wczoraj wiadomości (22), to , przykro) liczyłam prawie 50 tys., moja też i też musiałem skracać, bo napisałem ją już dość dawno.
Ola, powyżej napisała, że mogli mieć „klucz” i jej praca też nie zmieściła się w tym „kluczu”.
Może jednym z elementów jest długość?
Ale po co w takim razie dają tak szerokie limity?
Próbowałem policzyć w jednej z wydanych już książek ile liczy sobie znaków, oczywiście niedokładnie, nie to jest dość żmudna i mało ekscytująca praca, ale wyszło mi mniej więcej poniżej?, w okolicach?, nie pamiętam dokładnie, 38/40 tys. znaków.
I nawet miałem zamiaru napisać tekst, który będzie tyle liczył. Ale, miałem przestuj i nie dałem rady poprawić całości i w ostatnich dwóch dniach przed końcem zdecydowałem się skrócić i to dość drastycznie inny tekst i wysłać – w sumie raczej nie licząc, że zostanie zauważony.
Ciekawe, czy jeszcze ktoś zdecyduje się podać liczbę znaków w swoim tekście.
A organizator jednak powinien mniej więcej ujednolicić liczbę znaków, aby pomiędzy górną a dolną była mniejsza różnica.
Ciekawe, czy mam rację z tą długością…
Paulina, a jak się zalogowałaś do konta? Bo po zakończeniu przesyłania prac, zniknęła możliwość zalogowania się
Wpisywałam w Google ” Biedronka Piórko”. Wtedy wyświetla się możliwość zalogowania (sądzę, że to zwykłe niedopatrzenie), jednak po „zalogowaniu” konto nie jest widoczne i wyświetla się zwykła strona Piórka- tak jakbym nic nie zrobiła. Najwyraźniej tak ma być i nie ma co się przejmować:)
Dam Wam trochę ostatniej nadziei: napisałam wczoraj przez formularz kontaktowy do Biedronki i dzisiaj (w sensie 14.04) dostałam odpowiedź, że maile do osób zakwalifikowanych nie zostały jeszcze rozesłane.
:):)
I co komuś się udało czy raczej jeszcze nie wysłał tych mail. Skoro 18 to sobota to pewnie od poniedziałku zaczną wysyłać.
Dzięki, że się tym z nami dzielisz 🙂 Cieszę się, że znalazłam to „forum” i mogę sobie śledzić losy konkursu razem z innymi uczestnikami. Pozdrawiam Was! 🙂
To świetna nowina 🙂
Nie poddawajcie się do końca i nie traćcie nadziei! 🙂
Trudno się dziwić. Skoro dopuścili zawodowców i twórców korzystających z AI to pewno zamiast 2000 tekstów mają teraz jakieś 5000 do przeczytania 🙂
Najbardziej dołujący są ci zawodowcy 🙁
Ja dostałam informację.ze.maile będą.wyslane.dopiero po 18 kwietnia.
Dzięki za info 🙂 No to czekamy! Mam nadzieję, że komuś z tu obecnych się uda 🙂
Super wieści:) jest nadzieja!
Jeśli wierzyć regulaminowi, to w najbliższym czasie powinny zostać wysłane maile do 40 autorów (piórko wyobraźni) którzy przeszli dalej.
Swoją drogą, ciekawe czy ktoś jeszcze zauważył rozbieżności między datami w regulaminie.
Na przykład w art. 10 ust. 3 jest mowa, że będą dzwonić 8 maja 2026. Natomiast w załączniku nr 1 do regulaminu (który jest na końcu) jest już napisane, że będą dzwonić 6 maja 2026.
Oczywiście, są jeszcze rozbieżności między regulaminem a informacjami na stronie internetowej piorko.biedronka.pl.
Załącznik nr 1 do regulaminu powie nam, że obrady Kapituły Nagrody w Kategorii Tekst odbędą się 6 maja 2026 – jest to również termin, do którego Kapituła Nagrody w Kategorii Tekst musi przyznać nagrody (bo w obu ścieżkach) zgodnie z art. 10 ust. 1 regulaminu. Tymczasem na stronie internetowej w harmonogramie znajdziemy informację, iż te obrady odbędą się 7 maja 2026.
Wiem, wiem, wiem. Czepiam się.
Ale to (podobno) renomowany konkurs.
Czy oni czytają to co piszą? (pytanie retoryczne)
Pozdrawiam wszystkich uczestników 🙂
Hej, czyli maile z informacjami zostaną przesłane w najbliższych dniach? Są dwie kategorie… obowiązuje ten sam termin?
Zapewne dziś zostały rozesłane maile do półfinalistów.Do dziś mieli wybrać.
To strasznie dołujące… znowu się nie udało
Na facebooku ktoś w komentarzu napisał, że „nagroda jest tożsama z wygraną w Totolotka”, także choć jest to bardzo dołujące, to nie ma się co dołować.
W sumie racja… w totka też jakoś nie mogę wygrać, taki los:(
w regulaminie nie ma żadnych informacji, że są wysyłane maila, skąd taki pomysł?
Tres23,
W regulaminie nie ma wielu istotnych informacji. Przykładowo artykuł o Komisji Opiniującej ponownie przemilczał kwestię jej składu i jakichkolwiek załączników. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to polecam zajrzeć do starszych regulaminów poprzednich edycji. Wtedy było to opisane o wiele lepiej niż obecnie. Między innymi był jasno określony skład tej komisji; kiedyś była nawet informacja, że członkami są redaktorzy itd.; a także dokładniej sformułowane obowiązki członków komisji dotyczące choćby poufności. Tych kwestii nie znajdziemy już chociażby w tegorocznym regulaminie. Ale można by przyjąć, że powinno zostać tak jak dawniej.
Co więcej, tegoroczny regulamin zawiera sporo nieścisłości. Z mojego punktu widzenia (osoby mającej pewne doświadczenie legislacyjne) został stworzony niedbale.
Próżno zatem szukać w regulaminie informacji o mailach.
W tej sytuacji zdajemy się głównie na fakt, iż takową praktykę (z mailami) stosowano w poprzednich edycjach konkursu.
Możesz przeczytać wypowiedzi niektórych uczestników na forach dotyczących tego konkursu, w których informowali o otrzymaniu takich maili w poprzednich edycjach.
Ponadto (w niektórych wywiadach) sami zwycięzcy poprzednich edycji przyznawali, że przed ostatecznym rozstrzygnięciem otrzymywali maile o przejściu ich tekstu dalej – pod obrady Kapituły Nagrody. Polecam chociażby podcast z panią Katarzyną Wierzbicką (autorką zwycięskiego opowiadania w 2019) która wspomina między innymi przebieg zdarzeń od momentu kiedy zgłosiła swój tekst, aż do odebrania telefonu z nowiną o wygranej. Właśnie wtedy autorka wspomina o otrzymaniu maila z informacją o dotarciu do „finałowej setki” (tak, kiedyś pod obrady Kapituły przechodziło więcej prac) – podcast ok. 7-8 minuta.
Więc stąd „taki pomysł” – a raczej takie fakty.
To z tegorocznego regulaminu: 'Po zakończeniu I Etapu Konkursu spośród Tekstów w Piórku Wyobraźni oraz Tekstów w Piórku
Innowacji nadesłanych przez Uczestników w okresie trwania I Etapu Konkursu zgodnie z art. 2
ust. 6 lit. a, komisja opiniująca powołana przez Organizatora i działająca na podstawie
wydanego przez Organizatora regulaminu (dalej „Komisja Opiniująca”), w terminie do dnia 13
kwietnia 2026 r. wybierze nie więcej niż 40 Tekstów w Piórku Wyobraźni oraz nie więcej niż 20
Tekstów w Piórku Innowacji, które zostaną przekazane pod obrady Kapituły Nagrody w
Kategorii Tekst.
Ważka2026,
Dokładnie :))
Gdzie znajdę ten podcast? Nigdzie nie moge znalezc 🙁
Olgg,
Choćby na YT:
https://youtu.be/A5fC1IssdEY?si=CiPc8btOo8WvQHjd
Podcast ze zwyciężczynią konkursu „Piórko 2019” – Kasią Wierzbicką
W tym roku nie ma takiej praktyki. Wysłałam pytanie przez formularz w tej sprawie. Nie ma co wyciągać wniosków z ubiegłych lat, tylko spokojnie czekać do 8 maja.
W co najmniej jednym z wcześniejszych regulaminów był taki zapis (na pewno przed 2019 rokiem – później już nie wiem, bo nie brałam udziału).
Alicja, są osoby, które twierdzą (komentarze powyżej), że otrzymały maila…
Alicja,
Po pierwsze – nie „zapis”, a przepis.
Po drugie – co masz na myśli przez „taki zapis” – „taki” to znaczy jaki? Piszesz trochę mało konkretnie.
Po trzecie – 13 kwietnia, w odpowiedzi na pytanie Tres23 („w regulaminie nie ma żadnych informacji, że są wysyłane maila, skąd taki pomysł?”) wyjaśniłam, że wysyłanie maili można wywnioskować na podstawie doświadczenia z poprzednich edycji.
Ze stwierdzeniem „nie ma co wyciągać wniosków z ubiegłych lat” – nie zgadzam się. Warto czasem wyciągać wnioski z przeszłości (niezależnie od kontekstu/sytuacji), bo dzięki temu zyskuje się lepsze spojrzenie na to czego można spodziewać się w przyszłości.
Piszesz, że „w tym roku nie ma takiej praktyki”. Tymczasem wczoraj (21 kwietnia) kilka osób napisało na tym forum, że otrzymały takie maile (oczywiście, zakładając, iż to prawda, bo tego nie jesteśmy już w stanie zweryfikować).
A więc również w tym przypadku „wyciąganie wniosków z ubiegłych lat” miało sens, bo powyższe poniekąd się sprawdziło.
Proszę zapoznać się z najnowszymi komentarzami użytkowników na forum. Proszę również przeczytać uważnie moje wcześniejsze wiadomości.
Ja byłam w finałowej 50 ,dostałam maila z informacją o tym i instrukcja co dalej,kiedy będą dzwonić do zwycięzcy itd
Wow! To musiało być cudowne uczucie… tak blisko wygranej, gratulacje:)
Tak z ciekawości, o której godzinie dostała Pani takiego maila? 🙂
Półfinalistów? Czy ktoś mógłby mnie troszkę oświecić na jakiej zasadzie to działa? Jak się wyłania finalistę z półfinalistów i co w takich mailach do półfinalistów się znajduje? Zawsze myślałam, że wyłania sie zwycięzce i tylko on wie, że wygrał aż do publikacji.
Ze wszystkich nadesłanych tekstów wyłania się 40 (do tej pory było 50) najlepszych tekstów i to z nich jury wybiera zwycięzcę.
Osoby, które przechodzą do półfinału dostają takiego maila:
Mamy przyjemność poinformować Panią, że praca Pani autorstwa została wybrana przez członków Komisji Opiniującej do kolejnego etapu. Praca trafi pod obrady Kapituły Nagrody w Kategorii Tekst, w których zostanie wybrana jedna z pięćdziesięciu przekazanych historii.
Obrady Kapituły Nagrody w Kategorii Tekst odbędą się 10 maja br.
Pragniemy poinformować, że Przedstawiciel Koordynatora skontaktuje się telefonicznie z Laureatem Nagrody w Kategorii Tekst w dniu 11 maja 2023 r. dzwoniąc pomiędzy godz. 9:00 a godz. 16:00 na numer telefonu podany przez Laureata Nagrody w Kategorii Tekst podczas uzupełniania Formularza Rejestracyjnego.
Laureat Nagrody w Kategorii Tekst zobowiązany jest do potwierdzenia w trakcie rozmowy swoich danych osobowych podanych w Formularzu, a także ustalenia miejsca i godziny spotkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 12 maja 2023 r. Tego dnia Laureat Nagrody w Kategorii Tekst podpisze dwa egzemplarze Umowy z Organizatorem, przekazane przez przedstawiciela firmy kurierskiej. Wzór Umowy z Organizatorem stanowi Załącznik nr 2 do Regulaminu.
Pozdrawiamy,
Organizatorzy Nagrody Biedronki za książkę dla dzieci Piórko 2023
Hej, jeśli mogę… dopytać:
1. Kiedy wysłałaś swój tekst, zaraz po ogłoszeniu, w środku, czy na koniec?
2. Czy w następnym roku ponownie wysłałaś ten sam tekst?
3. A czy wysłałaś do wydawców, bo skoro został wyróżniony, to na pewno był dobry. Widziałem na stronie przewodniczącej jury, zachętę, aby nie zrażać się i wysyłać do wydawców.
Pozdrawiam
a, O której godzinie dotarł taki mail? 🙂
Janek, Mogę prosić o linka do tej zachęty?
Hej, weszłam w pocztę i już ospowiadam z precyzją szwajcarskiego zegarka. Za pierwszym razem 9.58, za drugim razem 15.54. Info o wyróżnieniu 11.03
:))
Dziekuję za odpowiedź i za skopiowanie treści maila, można zaspokoić swoją ciekawość jak taki mail wygląda… 🙂 To ja Pani gratuluję i… zazdroszczę… Ma Pani informacje zwrotne, że pisze Pani dobrze, tylko brakowało szczęścia…, ale kto wie, może w przyszłości odniesie Pani sukces. „Ale w góry wiadomo, że jak przychodzi 2000 prac to ta komisja od pierwszego odsiewu nawet nie zajrzy w teksty, które już raz czytała.” A oni nie niszczą tych tekstów? Mało prawdopodobne, aby pamiętali co czytali.
bardzo dziękuję za miłe słowo;)
Bardzo proszę https://www.facebook.com/share/p/16emFBtf9B/
Dziękuję
Czyli jednak jedna osoba wybiera najlepsze teksty? Już nic nie rozumiem…
Janek, nie pamiętam kiedy wysyłałam. Ja co roku skrobałam jakąś bajkę i wysyłałam w różnych terminach, poza tym powtórnie wysyłałam też stare bajki, choć to kompletnie bez sensu. Raz dostałam wyróżnienie, i organizatorzy zachęcali mnie, żebym wysłała tekst ponownie – cytuję: „Wyróżniony tekst będzie mógł brać udział w kolejnych edycjach konkursu, ponieważ tytuł pracy nie będzie publikowany na stronie, a Jury oceniało teksty bez znajomości nazwisk autorów. „Ale w góry wiadomo, że jak przychodzi 2000 prac to ta komisja od pierwszego odsiewu nawet nie zajrzy w teksty, które już raz czytała.
A jeśli chodzi o wydanie bajki…. długa historia. Nie wysłałam na razie nic, a mam już pięć bajek i jedną w głowie tylko wyjść w tym roku nie chciała więc czytam to forum z pozycji bezpiecznej od nerwów i chyba z przyzwyczajenia. Jeśli Ci interesują moje przemyślenia to daj znać, napiszę:)
Mnie bardzo interesują 🙂
No to już piszę: Oglądałam kiedyś film, nagrany przez poznańskie wydawnictwo Zygzaki. Był to instruktaż jak należy przesyłać bajki, tak, żeby usprawnić ich czytanie – opisać o czy ta bajka jest, przedstawić główne idee itp. Wzięło się to stąd, że po konkursie Piórko są setki (a właściwie tysiące ) odrzuconych bajek i rozżalonych autorów, którzy liczyli na wygraną. I te tłumy ludzi wysyłają naraz swoje bajki do wydawnictw, z nadzieją na publikację. Skoro do małego wydawnictwa przez kilka kolejnych tygodni przychodzi po kilkanaście – kilkadziesiąt bajek, to co musi dziać się w takiej Zielonej Sowie albo w Zakamarkach?
Moim zdaniem nie ma co się pchać od razu po ogłoszeniu wyników. Lepiej odczekać, odłożyć tekst na jakiś czas, przeczytać go od nowa i dopracować.
Ale nie ma też co czekać za długo z próbą publikacji, bo można skończyć tak jak ja :)))
Bo ja czuję się już jak recydywistka. Pierwszy raz wzięłam udział w konkursie dla ilustratorów, a dopiero potem w literackim i moją pierwszą bajkę wysłaną do Biedry zaczęłam przerabiać na książę ilustrowaną i ciągnie mi się to rysowanie już kilka lat. Co jakiś czas wyciągam z szafy, coś tam dłubię, odkładam na kolejne pół roku. Po drodze zmienia mi się styl , ewoluuje, robię stare ilustracje od nowa, a że jest ich około stu, to moment ukończenia książki coraz bardziej się oddala. W międzyczasie dorobiłam się kilku nowych bajek i poczucia, że moja nieodporność na hejt i krytykę dyskwalifikuje mnie jako artystkę. Może lepiej zrobić fajną książkę dla swoich własnych dzieci? A może kiedyś dla wnuków? Pozdrawiam i życzę Wam wiary w siebie, niezależnie od tego konkursu, który chyba staje się trochę kontrowersyjny :)))
A może lepiej popracować nad odpornością na hejt i krytykę? PS Też się z tym zmagam. I jak poszłam do szkoły artystycznej, to miałam nie lada wyzwanie. Troszkę się uodporniłam, ale różnie bywa.
Jakbym czytala swoją historię… pozdrawiam ciepło:)
Dziękuję. Przemyślenia też już przeczytałem. Pytałem o czasie wysłania, ponieważ mam nieodparte wrażenie, że teksty wysyłane na ostatnią chwilę są traktowane „po macoszemu”. A dlaczego tak sądzę? Kiedyś, przy początkowych edycjach konkursu, spotkałem gdzieś na forum osobę, do której trafiały teksty do wstępnej oceny, jakąś dziewczynę, która współpracowała z wydawnictwami przy wstępnej selekcji. Jej wypowiedzi nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Na pewno nie czytała całości, bo wg jej, albo takie miała instrukcje, mniemania, „jeżeli coś tam, to coś tam” – nie pamiętam dokładnie. A więc jeżeli nie czytała całości, to być może ostatnie prace mogą być niedokładnie czytane. Nie wiem, jak się to odbywa, czy czekają na wszystkie teksty, czy w miarę napływu przesyłają do czytania i oceny, czy w dalszym ciągu korzystają z pomocy „tak wykwalifikowanej kadry”…
Twój opis „perypetii” z bajkami też może przekuć się w bajkę
Janek, nie jestem pewna czy „Szary domek” i „Mały Saj i wielka przygoda” nie były wysyłane na ostatnią chwilę.
Szary Domek podobno minuty przed zamknięciem pierwszego etapu.
To bardzo dołujące, to co napisałeś o recenzentce. Trochę jak pani ze sklepu mięsnego za komuny 🙂
Olgg,
Wytłumaczę na prostym przykładzie.
Powiedzmy, że w kategorii Tekst w sumie zostaje przesłanych kilka tysięcy prac. Komisja Opiniująca musi spośród wszystkich tych prac wybrać nie więcej niż 40 najlepszych (jej zdaniem) tekstów w ścieżce „wyobraźni”, a także do dwudziestu tekstów w ścieżce „innowacji” (czyli z AI). Te prace, których Komisja nie wybierze – odpadają. Natomiast teksty, które Komisja wybierze, zostają przekazane pod obrady Kapituły Nagrody. Kapituła (czyli takie „ostateczne jury”) czyta te 60 otrzymanych tekstów z obu ścieżek. To spore wyróżnienie dostać się do owego grona, więc autorów tych prac zapewne można by nazywać „półfinalistami”. Autorzy, których prace ocenia Kapituła, otrzymują maile z – mówiąc najprościej – informacją o „przejściu dalej” (głównie po to, żeby mniej więcej wiedzieli, że ktoś z nich może spodziewać się telefonu z wiadomością o wygranej).
Jeżeli tych autorów nazwaliśmy już „półfinalistami”, to co do zasady nie wyłania się już dalej jako takich finalistów z definicji, a już tylko jednego zwycięzcę.
Więc poprawniej byłoby nazywać autorów, których teksty trafiają pod obrady Kapituły – finalistami, zamiast półfinalistami. Bowiem spośród owych finalistów zostaje wybrany już tylko jeden zwycięzca. Zwycięzcę podczas obrad wybiera Kapituła Nagrody. Najpierw obradują i wymieniają się uwagami i spostrzeżeniami, a następnie przystępują do głosowania. Tekst, który otrzymuje najwięcej głosów – zwycięża, a jego autor zostaje zwycięzcą. Później laureat telefonicznie dowiaduje się o wygranej.
Oczywiście – teksty, które też otrzymały głosy jury podczas obrad (ale nie dość wystarczająco, żeby zwyciężyć) zostają dodatkowo docenione przez wyróżnienie. Ale polega ono tylko na wpisie nazwiska wyróżnionej osoby (lub kilku) na stronie konkursu.
Toteż jedno nie wyklucza drugiego. Wyłania się zwycięzcę podczas obrad, zostaje o tym poinformowany telefonicznie, później ten laureat podpisuje umowę, i dopiero w dniu ogłoszenia wyników I Etapu (w tym roku będzie to 29 maja) zwycięzca zostaje przedstawiony (ujawniony) oficjalnie (publicznie). Również od tego momentu rozpoczyna się II Etap konkursu, czyli Ilustracje.
Jeżeli przez „publikację” masz na myśli oficjalną datę wydania finalnej wersji książki – to nie – zwycięzca nie jest już wtedy jednym nielicznych, którzy wiedzą, że wygrał. Bowiem w momencie publikacji ostatecznej wersji książki, wszystko jest już rozstrzygnięte, a nazwiska zwycięzców już wcześniej zostają podane do publicznej wiadomości.
Mam nadzieję, że udało mi się troszkę oświecić ;))
Są jeszcze osoby, które dostały wyróżnienie, czyli wirtualny uścisk dłoni prezesa Biedronki. I tu już nie wiadomo czy się cieszyć, czy zgrzytać zębami 🙂
Myślę, że bardziej cieszyć, bo to jest znak, że warto pochylić się nad tym tekstem i działać na własną rękę, bo jest duża szansa, że ktoś inny jeszcze doceni.
Niby tak… ale jak czytam „Szary domek” i „Malwinę” to się zastanawiam czasem czy tam jednak nie ma jakiegoś losowania. No bo jak wytłumaczyć tak wielką rozbieżność jeśli chodzi o poziom pisarstwa? Biedronka moim zdaniem opublikowała jedną genialną bajkę, kilka niezłych i kilka zupełnie przeciętnych. Oczywiście każdy ma swoje zdanie, a autor w ogóle już nie jest subiektywny jeśli chodzi o ocenę swojej twórczości. Ja uważam, że to nie była moja najlepsza bajka. A ta najlepsza przeszła w ogóle bez echa.
Już w kolejnej po Szarym domku była „spora” przepaść.
Mnie podobała się jeszcze „Brerep”, ale chyba jakieś kontrowersje były co do niej. W jednym z komentarzy tutaj zauważyłem.
Formularz 2026 nie działa… Czy ktoś też ma ten problem?
Myślicie, że tegoroczna edycja wystartuje?
Myślę, że w tym tygodniu ogłoszą start 🙂
wystatowała. Co myślicie o nowych zasadach?
Zastanawiam się, ilu ludzi wie o tym, które narzędzia AI zezwalają na użytek komercyjny wygenerowanych tekstów? 🙂
Szczerze mówiąc, jestem zdziwiona i… zawiedziona. Debiutanci startujący w tej samej kategorii co profesjonalni pisarze czy ilustratorzy, cóż… 🙂 No i to wykorzystanie AI, moim zdaniem zupełnie na minus. Pewnie każde kolejne „Piórka” będą organizowane już na nowych zasadach, a szkoda 🙁 Swoją drogą, taka forma konkursu to pewnie „sprytna” odpowiedź organizatorów na kierowane w ich stronę w ostatnich miesiącach zarzuty o nagradzanie laureatów posiadających już wydane prace czy korzystających właśnie z AI. Ehh… niemniej jednak, trzymam mocno kciuki za wszystkich biorących udział! 🙂
To jest sypnięcie piachem w oczy debiutującym… Jak do tej pory się nie udało, to w tym roku marne szanse… Chyba, że spróbować z tym AI 🙂
To, że ktoś wydał książkę, nie oznacza, że jest lepszym autorem od tego, który nie wydał niczego (serio).
Hej wszystkim piszącym! Ponawiam swoje pytanie 🙂 Czy planujecie wziąć udział w przyszłorocznym Piórku (Piórko 2026), jeśli kolejna edycja zostanie oczywiście ogłoszona? Pozdrawiam! 🙂
Witajcie, szukam osób, które wysyłały prace na konkurs. Tworzę stronę, na której będą publikowane opowiadania i bajki dla dzieci. Może chcielibyście opublikować tam swoje prace? – chętnie z podaniem kontaktu do Was jako autorów, być może któryś z wydawców dostrzeże potencjał i zaproponuje wydanie? Zapraszam do bezpośredniego kontaktu osoby zainteresowane. Chętnie przekażę więcej szczegółów. anndre@o2.pl
hejka, czy mogłabym prosić o info czy ktoś juz dostał mejla? Do 02.04. wybierali teksty, więc zżera mnie niecierpliwość:)
Cześć! Jest tu może ktoś, kto przygotowuje się i planuje wysłać swój tekst na tegoroczną edycję konkursu Piórko? Jak myślicie – jest szansa, że w tym roku konkurs też wystartuje, czy raczej sobie już go odpuścili? 🙂 Pozdrawiam!
Cześć, ja się szykuję i liczę, że konkurs ruszy Na Facebooku pod zeszłorocznym postem jest komentarz, żeby obserwować profil, więc być może będzie.
Ja! Próbuję piaty raz i chyba już ostatni 🙂
Ja próbuję po raz drugi .Nie liczę na zbyt wiele ,ale jednak wysyłam .Co mi szkodzi
Ja dwa razy byłam w finale i raz dostałam wyróżnienie. Za pierwszym razem były niesamowite nerwy, za drugim prawie nic. Ale dopiero jak odpaliłam film z narady jury i zobaczyłam jak debatują nad listą bajek z podkreslonymi pięcioma na kolorowo to dotarło do mnie jak blisko byłam wygranej.
W tym roku ćwiczę stoicyzm, bo to jednak trochę jak wygrana w totka. Tych zgłoszeń jest przecież mnóstwo.
Uważam, że poziom bajek, które wygrały jest bardzo nierówny. Niektóre są dopracowane w najmniejszym szczególe, w innych bardziej liczy sie chyba pomysł albo przesłanie. Nie wiadomo na co jury zwróci uwagę i czym sie bedą kierować, więc nie ma sensu sie nakręcać.
A swoją drogą gdyby nie ten konkurs, to bym nie zaczęła pisac bajek i nigdy bym się nie dowiedziała ile to frajdy przynosi :)))
Powodzenia wszystkim próbujacym sił!
Czy wiecie czy później taką pracę (oczywiście taką, która nie wygrała) można wysłać do wydawcy? W regulaminie, chyba nic na ten temat nie było.
Tak, można 🙂
Gdzie można zobaczyć film z narady jury?
Gdzie oglądałaś filmik z posiedzenia jury?
Było chyba na stronie konkursu. Nie pamiętam dokładnie. Teraz jak szukam, to nie mogę znaleźć. Tylko chyba źle sie wyraziłam. To był filmik o kulisach przyznania nagród, pokazali obie finalistki, były jakies fragmenty wypowiedzi ich i jurorów i pokazali też jak debatują, ale nie można powiedzieć, że było to video stricte o naradzie jury. Ale ja miałam focus na kartkę z wypisanymi tytułami bajek, w tym kilka podkreślonych na zielono, wiedziałam, że moja jest wśród nich i stąd zapamiętałam to jako film z obrad jury. Przepraszam za nieścisłość :))
Witam Dostał już może ktoś mejla z odpowiedzią ?
ja nie 🙂
Cześć, czy otrzymał ktoś dziś e-mail? Wg regulaminu mieli wybrać 50 prac do 2 kwietnia.
podbijam pytanie – ktoś może wie kiedy mają pójśc maile? lub czy już poszły?
Wybór 50 prac był do 2 kwietnia ale nie jest to równoznaczne z wysłaniem maili do finalistów. Jednego roku dostałam informację od nich tydzień po tym terminie. Także jest jeszcze szansa 🙂
Powodzenia!
Odpowiedź, którą otrzymałam po skontaktowaniu się przez formularz: „Maile do uczestników, którzy zakwalifikowali się do finałowej „50” zostały wysłane 2 kwietnia br.”.
Czy ktoś potwierdzi, że dostał takiego mejla?
Potwierdzam, otrzymałam taką właśnie wiadomość (dzisiaj o 11:27, może wysłana hurtem) niestety nie ma już nadziei …:(
Nadzieja zawsze jest – może Twoja praca się zakwalifikowała, ale przez przypadek pominięto Cię w powiadomieniach i nagle obudzi Cie telefon z informacją o wygranej :))))
A na poważnie – ciekawe ile z tych wszystkich wysłanych prac stworzyła AI i czy są w ogóle w stanie jakos to sprawdzić?
Wyluzujmy, na Piórku świat się nie kończy 🙂
Ja podobnie jak inni piszący, też liczyłam bardzo na finał. W mojej ocenie bajka którą napisałam jest wspaniała i godna wydania. 🙂 Nie mam jednak powiadomienie o tym, żeby wybrali mnie do 50tki. Jestem tym zawiedziona okrutnie.
Daję znak, że właśnie odpisali mi, że dziś wysłano maile do finałowej 50. Niestety do mnie nic nie dotarło 🙁
Do mnie rownież nic .Powodzenia dla tych , którzy sie dostali☺️
U mnie też cisza. Szkoda, bo tej pięćdziesiątki byłam niemalże pewna.
Niech wygra najlepszy, przekonamy się w listopadzie 🙂
Ja podobnie, a potem doczytałam w regulaminie, że 50 prac nie wybiera ta 6-osobowa Kapituła Nagrody, tylko tajemnicza Komisja Opiniująca powołana przez organizatora, której skład nie jest znany. Zauważcie, że informacja o doświadczeniu literackim jest tylko podana przy składzie Kapituły Nagrody. Więc z tego co rozumiem, wstępnej selekcji równie dobrze mogą dokonywać np. osoby z działu marketingu, albo jakikolwiek
randomowy skład.
Albo AI… Ciekawa jestem, jak to wygląda. Szkoda, spory zawód. Dużo lepiej (i sprawiedliwiej) bym się czuła, gdybym jednak przegrała w tej 50-tce. Ale może mam za wysokie mniemanie o zgłoszonej przeze mnie pracy, haha. Chociaż patrząc na lauretów poprzednich edycji byłam pewna, że warsztatowo co najmniej im dorównuję.
Nawet będąc świetnym pisarzem, ciężko mieć pewność, że konkretną praca przejdzie do drugiego etapu. Tu już zgłoszenia idą w tysiącach. Dlatego polecam spojrzeć na to chłodnym okiem i nie ekscytować się za mocno. Akurat moją pracę wybrali do czołowej 50, ale niestety nic poza tym. Kto startuje w różnych konkursach literackich, wie doskonale, że rzeczywistość tutaj bywa brutalna. Talent, warsztat – wszystko super, ale szczęście też jest potrzebne. Wielu pisarzy odpuszcza gdzieś po drodze…
I jak? Dostał już ktoś maila? 🙂
Niestety nie .Nie wiadomo czy czekać dalej
Widzę, że w poprzednich edycjach dawali znać nawet tydzień po terminie… lubią potrzymać człowieka w niepewności xd
Ciekawe, czy będą informac wszystkich, czy tylko finalistów.
Cześć wszystkim piszącym!
Jak humory tuż przed wyborem finalistów?
Czy w związku z tym, że to jubileuszowa edycja, spodziewacie się jakichś fajerwerków? Więcej szumu wokół książki i autorów? Czy nie uważacie, że jakość wygranych prac spada z roku na rok?
I jeszcze jestem ciekawa jednego – czy oficjalnie podawane są gdzieś liczby, ile prac zostało zgłoszonych i w jakiej kategorii? Na podstawie ogólnej statystyki ciężko się zorientować, jaka będzie mniej więcej konkurencja. Średnio wychodzi około 3500 prac na każdą edycję, ale wiadomo, pewnie na początku było mniej niż teraz, kiedy konkurs zrobił się popularny. Na pewno też są tu uwzględnione zgłoszenia od ilustratorów. Ciekawe, czy jest ich znacznie mniej niż tekstów?
Pozdrawiam Was wszystkich i życzę powodzenia. Niech wygra coś oryginalnego i łapiącego za serce!
Są tu osoby, które wzięły udział w tym roku? Jak nastroje? 🙂
Ja wzięłam udział czekam w napięciu na maila z informacją, czy dostałam się do pierwszej 50… zobaczymy Startowałaś w poprzednich latach?
Tak, pierwszy raz w zeszłym roku, ale nie dostałam się do 50. W tym roku więc podchodzę już spokojniej. Szkoda, że organizatorzy nie zobowiązali się dokładnie co do terminu wysłania maila. W zeszłym roku wysłali je tydzień wcześniej, z komentarzy wynika że w poprzednich latach po tygodniu od daty wyboru finalistów. Człowiek przez to za często wchodzi na skrzynkę i nie wie czy jeszcze czekać czy już nie.
Witam .Ja też brałam udział i czekam na informacje .Czy może do kogos juz przyszedl meil ?
Ja już nie wytrzymałam i napisałam do organizatorów – odpisali dziś o 9, że maile do finałowej 50 nie zostały jeszcze wysłane.
Rozumiem.Pozostaje wiec czekac
Jestem bardzo ciekawa. W tym roku wzięłam udział w konkursie po raz pierwszy. Mam nadzieję, że finałowa 50-tka zostanie wyłoniona rzetelnie, a nie poprzez losowanie, jak sugerują komentarze z poprzednich edycji. Ciekawe, jak działa Komisja Opiniująca i ile osób wchodzi w jej skład. Według regulaminu mają czas na wybranie finalistów do jutra 🙂
Zgadza sie czas mają do jutra.Ja również biore udział pierwszy raz.Dajcie znac jak dostaniecie mejla☺️
Jeśli faktycznie wysyłali mejle już 17 kwietnia zamiast dopiero 24, to wydaje mi się, że ten konkurs to jakaś kpina. O ile dla mnie to zrozumiałe, że ludzie z komisji raczej nie czytali każdego zgłoszenia w całości, co można usprawiedliwić tym, że i zwykły czytelnik ocenia książkę z reguły po fragmencie, to wypadałoby przeczytać choć jedną stronę każdej bajki. Może to i wykonalne w zależności od liczebności komisji, poza tym może zaczęli czytać nadesłane prace jeszcze przed zakończeniem naboru… W każdym razie jeśli już wybrano 50 finałowych prac, to przynajmniej powinni zamieścić taką informację na stronie.
Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że wzięło się udział w loterii, a nie w konkursie.
Drodzy,
Napisałam do organizatorów i w tym roku informowali tylko finalistów.
Osoby które przeszły do 2 etapu otrzymały maila 17 kwietnia.
Jak dla mnie , nie ma sensu brać udziału w tym konkursie. Mejle powinny być wysłane wg regulaminu po 24.04. Do 17 na pewno zdążyli przeczytać wszystkie prace, myślę że zawzięcie czytali nawet w Święta Wielkanocne ;). Po poprzedniej edycji Piórka jestem niemile zaskoczona – praca która zwyciężyła brała już udział w konkursie „Jasnowidze”. Dla mnie to było złamanie regulaminu, zresztą były komentarze na fb . „Uczestnik Konkursu przesyłając Formularz oświadcza, że:
Tekst nie został zgłoszony do innego konkursu, z wyłączeniem niniejszego Konkursu „Piórko …”. Po prostu strata czasu na Piórko.
Jeśli faktycznie 17.04 wysyłali maile, to sztuczna inteligencja sprawdzała prace 🙂 lub też w ruch poszła maszyna losująca, tudzież inne „chybił trafił 🙂 A może komisja opiniująca liczyła 300 osób? Szkoda… Pozdrawiam uczestników
Witajcie. Czy ktoś wie i mógłby mi wytłumaczyć kwestię przeniesienia praw autorskich w przypadku wygranej? Rozumiem, że organizator konkursu ma prawo dysponować wygranym tekstem (po podpisaniu przez nas umowy). Czy to oznacza, że autor traci wszelkie prawa do tego tekstu? Czy też równolegle z organizatorem może nim rozporządzać? Czy może jest tak, że organizator ma wyłączność tylko na czas określony?
Dziękuję za wszelkie informacje. Bo tak sobie myślę, wiadomo 20 tys piechotą nie chodzi, ale ktoś może planował napisać kontynuację, albo użyć opowiadanie jako część serii lub powieści…trochę żal zrezygnować z wszelkich praw do własnego tekstu.
Pozdrawiam,
Monika
Również chciałam dopytać o kontynuację, kolejne części. Czy będę mogła się posługiwać imionami bohaterów?
Niestety nie. Wszystkie prawa autorskie przechodzą do organizatora.
To tak jakbyśmy sprzedali prawa autorskie do swojej książki na zawsze.
dziękuję 🙂
Witam,
Ktoś dostał już powiadomienie, że dostał się do drugiego etapu w edycji 2023?
Nie wiem, czy żyć jeszcze nadzieją
Cześć,
Do 24 kwietnia wybierali finałową 50, ale maile wyślą pewnie trochę później 🙂
Jak startowałam w 2021 roku to w regulaminie był taki sam zapis – do 7 kwietnia wybierali osoby do 2 etapu. A ja maila że się dostałam otrzymałam 14 kwietnia. Więc jest nadzieja!
Dzięki za informację, dobrze wiedzieć, że wiadomość może przyjść po tygodniu 🙂
Czy wszyscy uczestnicy dostają wiadość od organizatorów, czy tylko zakwalifikowani do drugiego etapu?
nie wiem, ale codziennie sprawdzam skrzynkę.
Czy są tutaj osoby, które wzięły udział w tegorocznej edycji 2023? 🙂 jak wasze nastawienia?
Hej,
wysłałam tekst, ale konkurencja pewnie będzie ogromna. Pozostało nam tylko czekać. Powodzenia 😉
Ja! Pierwszy raz. Komentarze z poprzednich lat dodały mi otuchy, że to nie tylko kwestia talentu ale może też chodzić o łut szczęścia. Na pewno warto nie chować tekstu do szuflady, ale starać się spróbować go jakoś wydać. Mimo wszystko, powodzenia!
Wysłali już do Was jakieś powiadomienie o zakwalifikowaniu się do finałowej 50? Chyba do dzisiaj mieli przysłać maila, a u mnie cisza…
W regulaminie nie jest napisane, że będą wysyłać maile. Będą?
w zeszłych latach wysyłali…w 2021 dostałem e-maila że jestem w 50. W 2022 poinformowali, że etap zakończony, ale że moja praca nie trafiła do najlepszej 50. Dzisaj jeszcze żadnej wiadomości nie otrzymałem, więc trzeba czekać…
ja też nic nie otrzymałam
u mnie też cisza
Mailowo
Witajcie.
Dostałem wiadomość, że wszyscy uczestnicy, których teksty zakwalifikowały się do finałowej 50 zostali poinformowani.
Ja zostałem poinformowany, że mój tekst się nie zakwalifikował.
Mailowo? Czy zapytal Pan przez formularz kontaktowy?
do końca tego, który mamy obecnie
Dzięki za odpowiedź, Anna.
mieli wysyłać do końca tego tygodnia
Do końca tego (do 18), czy tego, który się już skończył (do 11 kwietnia)????
Dzięki za odpowiedź Jeśli ktoś się dostał do 50-tki, niechaj się pochwali! Zauważyłam, że każda kolejna edycja zbiera tu mniej komentarzy Nadzieja umiera z każdą edycją. Może co raz większe zniechec nie po kolejnych porażkach? Ja brałam udział już drugi raz i nic. Ech, ale przy kilku tysiącach zgłoszeń, nie łudzę się nawet, że czytają więcej niż trzy pierwsze zdania. Zastanawiam się nawet, czy mimo, że minimum to 20 tyś znaków, nie wybierają automatycznie tylko te, które mają 55> tys. Mój tekst miał 42 tyś. W zeszłym roku wysłałam aż trzy. W tym jeden.
Mój tekst miał minimalnie powyżej 20 000 znaków i dostał się do finałowej pięćdziesiątki 😉 Więc nie ma reguły
Wysłali już e-maile do pierwszej 50? Ktoś coś wie? Jak zwykle do końca się łudzę 😀
Fajna stronka 🙂 Pozdrawiam wszystkich pisarzy 😉 Ja usłyszałam o konkursie niedawno i zastanawiam się czy w tym roku też będzie, a jeśli tak to kiedy…
Maciek zawsze daje porady zanim ogłaszają konkurs 🙂 Będzie psikus jak któregoś roku nie ogłoszą 😉 W każdym razie i tak zawsze z chęcią je przeczytam.
A jeśli to działa odwrotnie? Jeśli Biedronka robi konkurs w odpowiedzi na moje blogowe rady? 😉
Do finału dostałem się dwa razy. W 2017 roku i teraz. Przygotowałem niezłą ofertę, ciekaw, czy wezmą. Wzięli. Porażkę w finale przypłaciłem chandrą. Słaby jestem, bez talentu…myślałem. No i w końcu przekonałem się, z czym przegrałem. Ogarnął mnie śmiech… to ja wspinam się na wyżyny stylu, wyciągam wszystkie warsztatowe sztuczki, żeby błysnąć, a przegrywam z… no właśnie, z czym? Pośmiałem się, odzyskałem wiarę w siebie. Zwyciężczyni gratuluję… szczęścia. Jej tekst nadaje się na produkt Biedry idealnie… Ja zmieniam dyskont. Na dobre. Pozdrawiam, piszcie wściekle…
Raz dostałam się do pierwszej setki (Piórko 2018). Tekst opowiadania napisałam w 5 dni. Byłam wręcz zdziwiona tym „sukcesem”. Zachęciło mnie to do wzięcia udziału w kolejnych edycjach konkursu. Napisałam więc dwa kolejne opowiadania i poprawiłam to pierwsze. Już nie udało mi się dostać do pierwszej setki. Dziwi mnie to, że mój pierwszy tekst, który nie był super dopracowany dostał się do finału, a w następnych latach dopracowane opowiadania nie odniosły sukcesu. Czy oni kierują się jakąś loterią? W końcu wyślę te opowiadania do jakiegoś wydawnictwa i zobaczymy co z tego wyniknie. Pozdrawiam wszystkich 🙂
Na pewno decyduje tu losowanie, niestety… Wczoraj słuchałam fragmentów zwycięskiej pracy z tego roku i było to słabe… Jestem naprawdę zagorzałym pożeraczem książek i to, co wczoraj usłyszałam było po prostu słabe językowo, nie przyciągało uwagi, nie wyróżniało się niczym szczególnym.
Z regulaminu:
„…(Komisja Opiniująca) w terminie do dnia 9 kwietnia 2020 r. wybierze nie więcej niż 50 Tekstów, które zostaną przekazane pod
obrady Kapituły Nagrody w Kategorii Tekst.”
Do 9 kwietnia przeczytać tyle prac? Chyba faktycznie oni je wybierają losowo?
Być może, jak wcześniej pisał Maciej, tylko niektóre z nich ” mają ręce i nogi”, więc już po przeczytaniu pierwszej strony można je jakoś ocenić…
Swoją drogą, szukając informacji o konkursie, trafiłam na b. ciekawy wątek na vinted.pl, gdzie wypowiadały się osoby biorące udział w edycji dla ilustratorów. Po zalogowaniu miały dostęp do tekstu, jednak były bardzo zdziwione jego poziomem, gdzie błędy ortograficzne podobno były najmniejszym problemem… Potem strona Piórka została na jakiś czas zawieszona i -z tego, co pamiętam, bodajże po kilku dniach, pojawił się poprawiony tekst…
Można to interpretować na różne sposoby, jednak o ile użytkownicy vinted.pl mówili prawdę, cała ta sytuacja budzi niejakie wątpliwości…
PS Tak, ” Szary domek” też podobał mi się najbardziej.:) Pięknie napisana bajka.
Regulamin był ustalany przed rozpoczęciem konkursu, więc nikt nie wiedział ile zgłoszeń wpłynie. Myślę, że po prostu zmniejszyli ilość, żeby Kapituła nie miała aż tyle tekstów do przeczytania, w końcu chodzi o jeden najlepszy, wiec pewnie po poprzednich edycjach stwierdzili, że 100 to za dużo dla kilku osób z jury.
Czy ktoś tu otrzymał maila 17 kwietnia? Na pewno już wysłali? (nadzieja umiera ostatnia 🙂 )
Swoją drogą w zeszłych latach wyławiali finałową setkę, a teraz pięćdziesiątkę – może zgłoszeń było mniej?
Mi też trudno uwierzyć, że zdołają przeczytać ok. 3000 prac w niecałe 30 dni. Skoro konkurs został zakończony 23 marca, a maile wysyłają 17 kwietnia – to znaczy, że wszystkie muszą być przeczytane w mniej niż miesiąc.
3 tysiące ( w poprzednich edycjach tyle wpływało co roku) opowiadań w niecały miesiąc? Trochę nierealne?
Dziękuję Maciej i Justynka pewnie tak jest jak piszecie. Może ktoś kiedyś wyda nasze bajki miłego dnia
Hej Czy ktoś może dostał maila z piórka ? Bo ja nie 🙁 czy warto jeszcze czekać ?
Nie dostałam 🙁 także chyba tym razem się nie udało. (Wcześniej dostałam odpowiedź od organizatorów, że maile zostaną wysłane 17.04. )
Dzięki Justynka szkoda , ale cóż, trudno. Ja już chyba nie będę startowała więcej w tym konkursie. To był mój 2gi raz 🙁 widocznie powinnam zająć się czymś innym niż pisanie bajek dobrze że do jutra o tym zapomnę pozdrowionka
To, że 2 razy nic z tego nie wyszło, nic nie znaczy 🙂
Sam odpadłem 2 razy, a zawodowo zajmuję się pisaniem.
To tylko konkurs, żadna wyrocznia 🙂
Być może bajki nie były złe, ale faktycznie nie wpisały się w oczekiwania organizatorów 😉 nie poddawaj się i pisz nadal, jeśli to lubisz. Na szczęście nie jest to jedyny sposób na wydanie książki, wiec może czas wziąć sprawy w swoje ręce? 🙂
Ja też nie dostałam maila.:( Przyznam, że to trochę zniechęcające… Szkoda, że nie ma bardziej szczegółowych informacji na temat tego, czym kierują się jurorzy przy wyborze prac. Pocieszam się tym, że mają po prostu inny gust niż ja- kilka ostatnich wygranych z różnych względów zupełnie do mnie nie przemówiło…
Pewnie zabrzmię teraz jak bieda-coach, ale sukces w takich branżach osiągają najbardziej uparci.
Wiem, że taka informacja, a raczej jej brak, działa koszmarnie deprymująco, ale prawda jest taka, że w tym konkursie są tysiące kandydatów na jedno miejsce 🙂
Nie ma co się załamywać, tylko trzeba napierać dalej!
To prawda, Macieju, nie trzeba się poddawać, zwłaszcza jeśli ma się wiarę w to, ci się robi… Na szczęście zdaję sobie sprawę, że moje zniechęcenie jest tylko chwilowe i pewnie niedługo znów zasiądę do pisania. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich komentujących.:)
Wzajemnie! 🙂
Nie zgadzam sie z takim podejsciem do sprawy. Można pisać i pisac i nigdy nie wygrać, to tak jak z wygraną w LOTTO,mozna grac i grać i guzik z pętelką. Rozumiem i zgadzam sie ze wszystkimi internautami, którzy podzielili się bardzo waznymi i słusznymi uwagami oraz wątpliwościami co do jasności regulaminu. Szkoda, ze szanowne jury nie przeczytało i nie ustosunkowało się do tych wypowiedzi internautów. Mnie sie tu wiele rzeczy nie podoba ze strony organizatora Biedronki. Wystarczy trochę logicznie pomysleć. Dodam jeszcze do wypowiedzi internautów, że nie powinna być jedna nagroda, a powinna byc pierwsza, druga , trzecia i kilka wyróżnień i tak powinno byc podzielone 100 tys. zł. To by bardzo zachęciło ludzi do pisania książek dla dzieci. Natomiast postepowanie organiazatora tego konkursu ma działanie odwrotne, jest krzywdzace i byc może bardzo niesprawiedliwe. Zostaje wziąć sprawe w swoje ręce, aby nie stracic ducha swojej wartości artystycznej
Zdecydowanie Szary Domek był najlepszy 🙂
Maciej Wojtas??
Brawo
Ja już wiem, że będzie to strzał w dziesiątkę 🙂
Strona jest już gotowa 🙂
https://maciejwojtas.pl/teksty-bajek-do-wydania/
Niestety nie udało mi się zrobić automatycznego powiadamiania o zainteresowaniu tekstem.
Zdecydowałem się na najprostsze rozwiązanie, czyli na komentarze.
Dzięki za pomysł!
Nie wiem, czy coś z tego będzie, ale jeśli dzięki temu komuś uda się nawiązać współpracę, to super! 🙂
Czuje się matką chrzestną projektu i wiem, że po 17 tym kwietnia, czyli po ogłoszeniu pierwszej pięćdziesiątki, będzie się działo na tej stronie 🙂
Tak, to wyłącznie Twoja zasługa!
Mam nadzieję, że to pomoże komuś wystartować i rozpocząć karierę pisarską 🙂
Sukces ma wielu ojców :-)My już swoje próbki wrzuciliśmy… Więc pierwsze koty za….
Może ktoś mógłby otworzyć taką stronę??to tylko taki luźny pomysł.. Ja niestety o tworzeniu witryn i stron internetowych nie mam pojęcia 🙁
Strona to nie problem 🙂
Mógłbym nawet u siebie, nawet na tej podstronie zrobić taki dział z krótkimi zajawkami (fragmentami) bajek różnych autorów.
I jak ktoś chciałby doczytać resztę, na przykład jakiś wydawca, to kontaktowałby się bezpośrednio z autorem 🙂
Wpis, który teraz komentuję, jest świetnie wypozycjonowany, więc wejść byłoby sporo.
Dokładnie..
Myślę, że po ogłoszeniu wyników, każdy zawiedziony autor mógłby pochwalić się swoją twórczością.
Byłaby to fajna nagroda pocieszenia,aby choć fragmenty tych bajek ujrzały światło dzienne, bo znając życie większość tych „Dzieł” będzie latami kurzyć się w szuflandii..
Pomysł dobry tylko kto to dźwignie?
To fakt, dlatego tym bardziej nieprawdopodobnym jest wyłonienie jednej pracy z pośród kiku tysięcy innych zakładając, że oceniają warsztat pracy każdego autora dopiero po jego przeczytaniu i wnikliwej analizie..
Pozostaje nam tylko czekać na zwycięski tekst.. Pozdrawiam gorąco wszystkich bajkopisarzy..
A Tobie Macieju serdecznie dziękuję, że można u Ciebie „gościnnie” pogdybać na forum i zrzucić parę słów z serducha ..
To ja dziękuję za Wasze komentarze 🙂 Prawdę mówiąc, udział w tym konkursie ma jeden sens: mocno motywuje autora do napisania bajki. Taki tekst można potem wysłać do wydawnictwa. Przy tak ogromnej konkurencji szansa na zwycięstwo jest bardziej niż mikroskopijna 🙂
Macieju…
Szkoda, że w jury nie zasiadają dzieci, które de facto są bezpośrednimi odbiorcami bajek.. Nie chcę być krytyczna i niesprawiedliwa ale przynajmniej 3
teksty które wygrały w poprzednich edycjach”Piórka „również nie rzucają na kolana i nie karmią do syta młodocianych bajkożerców..czyżby naprawdę 95 % stanowiły jeszcze słabsze?
Pytanie: jakich tekstów szukało jury? Na jakie teksty mieli zwracać uwagę? Jakie były wytyczne organizatora 🙂
Sporo niewiadomych…
Maile zostaną wysłane ok 17 kwietnia, także nie traćcie nadziei 😉
Fajnie dziękuję za info, zawsze warto czekać jak na wygraną w lotto nieważne że nigdy nie wygrywam xd
Justyna a skąd masz tą informację?
Beaa- nie pomyślałam o tym. Ale możesz mieć rację… Jest pięciu jurorów, a prac średnio ok. 3-4000. To tłumaczyłoby również, że niektóre wygrane teksty z poprzednich lat nie były zbyt dobre ( raził mnie szczególnie brak rytmu w zdaniach, jakaś nieporadność w niektórych konstrukcjach gramatycznych, nie mówiąc o rozmytym przesłaniu). Nie wierzę, by spośród tak wielu prac nie dało się wybrać czegoś lepszego…
Czytałem gdzieś, że statystyki mówią, że w tego rodzaju otwartych konkursach (pisarskich, scenariuszowych) najwyżej 5% zgłoszonych prac „ma ręce i nogi”. Reszta jest po prostu słaba.
Tak też może być:)
Droga Balbino
Wiem co jest napisane w regulaminie, lecz raczej ciężko mi uwierzyć w to, że kilka osób z kolegium redakcyjnego czy wydawnictwa przeczyta parę tysi tekstów, bo to poprostu nierealne..
Z całego serducha życzę szczęścia autorom.. Dajcie znać.. Pozdrawiam serdecznie
Jak myślicie? Na jakiej podstawie odbywa się wyłonienie pierwszej pięćdziesiątki? Czyżby w wyniku przeczytania wszystkich tekstów przez jury? Nie sądzę.. Bardziej prawdopodobne jest wyłonienie prac w losowaniu.. Dlatego jeśli nie dostaniecie SMS-a, nie będzie to świadczyło o braku talentu lecz o braku szczęścia w losowaniu..
Beaa , te prace mają być czytane przez redaktorów wydawnictwa i na tej podstawie wybrane , tak jest przynajmniej podane na stronie konkursu. Jak ktoś dostanie maila ze wszedł do finału niech da znać będzie wiadomo że już wysłali
Dziękuję i nawzajem 🙂
Komisja do 9. 04. powinna wybrać 50 najlepszych tekstów. W jakim czasie po wyborze wysyłane są maile? Czy ktoś z Was kojarzy jak było w poprzednich edycjach?
Wydaje mi się że 9 lub 10 kwietnia powinny być wysłane maile, najpóźniej 14 go. Też czekam , pomimo że raczej nie wierzę że dostanę. Justyna, życzę powodzenia
No właśnie bo ja zabrała m się za pisanie niby na stronie piszą, że niebawem nowa edycja a tu cisza…poprzednimi laty juz trzeba było wysyłać..chyba w tym roku nie będzie…na wszelki wypadek jeszcze trochę popisze
Wiadomo w ogóle, czy szykuje się VI edycja (2020)?
Szukam po całym internecie i nie mogę nic znaleźć na ten temat, w wynikach wyszukiwania w Google „Piórko 2020” pojawia się jedynie wpis na Twoim blogu.
Też jestem ciekawa, bo już minął dawno termin, w którym zwykle było ogłoszenie konkursu. Szkoda by było, bo dopiero w tym roku się dowiedziałam o tym konkursie 🙁
Ja dowiedziałam się w zeszłym roku, ale dopiero po terminie zgłaszania prac – także Biedronka chyba zrezygnowała w tym roku z konkursu 🙁
A ja mam zupełnie inną koncepcję, swoją wizję, swój kierunek, który znacznie odbiega od tych 'zawodowych porad’ i podejrzewam, a jestem wręcz przekonana, że autora tekstu zostawię daleko w tyle. Ale powodzenia.. zarówno Tobie jak i sobie 😉
No to zrobiłem się niekumaty 🙁
Czy ktoś może mi wytłumaczyc (jak trzylatkowi), co oznacza zapis w regulaminie – art. 6 pkt 7 e), który cytuję dosłownie:
Uczestnik Konkursu przesyłając Formularz oświadcza, że:
Tekst nie został zgłoszony do innego konkursu, z wyłączeniem niniejszego Konkursu „Piórko 2019. Nagroda Biedronki za książkę dla dzieci” lub jego wcześniejszych edycji, tj. „Piórko 2015. Nagroda Biedronki za książkę dla dzieci”, „Piórko 2016. Nagroda Biedronki za książkę dla dzieci” oraz „Piórko 2017. Nagroda Biedronki za książkę dla dzieci”, „Piórko 2018. nagroda Biedronki za książkę dla dzieci”.
To można, czy nie można skorzystać ze swojego własnego tekstu, który był przesłany do którejś z wcześniejszych edycji konkursu Biedronki i wysłać ponownie po małych przeróbkach.
Można wysłać tę samą bajkę, którą się wysyłało do poprzednich edycji konkursu Biedronki. Pozdrawiam
gratuluję Ci,
A czy ktoś dostał już wiaodmości z powiadomieniem?
Otrzymałam odpowiedź od Biedronki, że maile wysłane zostały 21.03.
I jak? W tym roku udało się zakwalifikować do 100?
Nie wystartowałem w tym roku 🙁
Myślicie, że maile informujące o finałowej setce były już wysłane?
a jak tłumaczyć sobie, tak żeby było na 100% pewne punkt 7 c regulaminu ; Tekst nie może zawierać cytatów lub elementów przejętych z innych utworów, wykluczając przysłowia, postacie mitologiczne
Czy można mieć pewność jeśli ktoś w regulaminie tak głupio to sformułował?
To się dobrze mówi , że wygląda na to że postacie mitologiczne można zamieścić i tak by to wyglądało
ale przecież jak się pisze coś i poświęca temu czas to wolałoby się mieć pewność całkowitą , a nie taką na 99 % , ,że jest to zgodne z regulaminem
Pytałam na stronie ale nikt nie odpowiedział
Czyli możesz wykorzystać istniejącą już gdzieś postać, ale nie jej przygody. Tak to rozumiem.
czy bajka może być np. o krasnoludkach czy innych stworkach z legend lub własna wersja legendy ludowej? Jak się odnosi do tego regulamin? Bo mi się wydaje że niezbyt jasno.
Nie wiem, ale moim zdaniem, czemu nie? 🙂
Wysyłali już maile do setki ?
Nie mam pojęcia 🙂
O, jak to fajnie, że dzielisz się swoimi spostrzeżeniami ze swoimi czytelnikami, którzy mogą okazać się Twoimi konkurentami. Myślę, że skorzystają z Twoich wskazówek a to pozwoli im napisać naprawdę dobrą bajkę. A już na pewno w to uwierzą.
Powodzenia w konkursie 🙂 !!!
#dobrykomentarz
Zastanawiam się, ile osób skorzysta z mojego pomysłu :)))
Dziękuję za #dobrykomentarz 😉
Ja zamierzam skorzystać. Uświadomiłeś mi np. jedną ważną rzecz. Żeby zakończyć wszystkie wątki. To naprawdę bardzo ważne. Może dorosły lubi takie niedokończone historie, ale dziecko nie. Czytałam ostatnio mojemu synowi historię o psie Budyniu z Magicznego Drzewa. Po skończeniu książki nie mógł spać, bo wciąż myślał o Kameleonie Prodo, który tam występował i w sumie nie wiadomo, co się z nim stało. Dopiero kiedy napisałam do „menedżera Magicznego Drzewa” i dowiedzieliśmy się, że Prodo być może się jeszcze pojawi w którejś kolejnej części, mógł spokojnie zasnąć.
No i sztuka – „pokaż zamiast opisać”. Wciąż to szlifuję. Nie wiem, czy mi się udaje…..
Ps. Bardzo proszę 🙂 #dobrykomentarz
To mega ważne, sam się na tym rok temu wyłożyłem 🙂
Dlaczego marzysz o wejściu do setki? Ja w ubiegłorocznej edycji chciałem wygrać, choć muszę być szczery, że nie przyłożyłem się za bardzo do pisania. Wysłałem swój jedyny tekst napisany jakieś 13 lat temu a drugi sklecony na prędko. Trafiłem jednak do finałowej setki. Niech Twoim celem będzie wygrana a nie dostanie się pod obrady kapituły, wtedy masz szanse, że się dostaniesz. Pamiętaj jednak, że to żaden sukces. Nikt nie będzie pamiętał o tych którzy dostali się do finałowej setki. Jesteś wtedy tak samo przegrany jak ci którzy nie dostali się pod obrady kapituły. Zwycięzca jest tylko jeden. Pozostali się nie liczą. Spróbuj wmówić sobie, że jesteś Tolkienem dla dzieci, lub drugą Rowling i niech celem będzie wygrana, bo z twojego opisu wynika, że zadowolisz się porażką. Jeśli startujesz w konkursie to po to aby wygrać, czyż nie?
A ja widzę w tym sens…wiadomo, że chodzi o wygraną ale bycie w 100 to już jakaś informacja, że bajka się podobała i można z nią startować może w innym konkursie lub coś z nią zrobić np. spróbować wydawać
Wam też nie działa formularz założenia konta do Piórka 2018? Wyskakuje strona błędu i nijak nie można się zarejestrować 🙁
Ja w 2016 roku znalazłam się w pierwszej setce. Pamiętam, że z wrażenia po otrzymaniu maila nie mogłam zasnąć. W 2017 roku nie udało się powtórzyć tego sukcesu 😉 Mam nadzieję, że w tym roku będzie kolejna edycja i oczywiście będę próbować. Trzeba walczyć o swoje marzenia!
O! Piękny wynik! Nie dziwię się tej bezsenności 🙂
Czy dobrze zrozumiałem regulamin, według którego w konkursie nie mogą brać udziału osoby mające na swoim koncie literackie publikacje opatrzone numerem ISBN ? Czy może chodzi tu o prace zgłaszane do konkursu?
Z tego co pamiętam, chodzi o ISBN.
Dzięki!
Skąd wiesz jaki wynik osiągnęła Twoja książka? Wysłałam swój tekst w 2016 roku i nie kojarzę na stronie żadnego rankingu pracy, których było ok 10 tys. Jak dowiedzieć się czy zmieściłam się w 1 setce?
Pierwsza setka dostaje maile.
dzięki 🙂
Fajny masz pomysł. Trzymam kciuku, żeby owoc prac był jeszcze przyjemniejszy. 🙂
No kto jak nie Ty,hym? 😀
Powodzenia.
Nigdy nie słyszałam o tym konkursie. Cieszę się, że tu zajrzałam 🙂
Pozdrawiam. i zapraszam do mnie 🙂
Kasia
http://misskatherinesblog.blogspot.com
IG @misskatherinesblog (https://www.instagram.com/misskatherinesblog/)
Macieju, z ciekawości: skąd czerpiesz wiedzę o tym, co jest ważne w bajkach dla dzieci i jak je pisać? 🙂
Po pierwsze, sam rozkminiam, analizuję, rozkładam bajki na czynniki pierwsze.
Po drugie, czytam porady samych autorów bajek (czasem zdradzają swój warsztat), uczę się więc od lepszych od siebie.
Po trzecie, szukam informacji na ten temat.
Thank u! 🙂
Przede wszystkim gratuluję Ci, że udało Ci się skończyć i wysłać bajkę na ten konkurs. Ja nigdy nie dotarłam do tego momentu 🙂 Postanowiłam sobie, że nie będę się silić na bajki( robiłabym to tylko i wyłącznie dla pieniędzy :D) ale Tobie kibicuję w nowej edycji 🙂
A gdybyś napisała „jak dla dorosłych”?
może… 🙂 jeśli będzie w tym roku konkurs, to może się jednak skuszę 🙂