O pani Kursywie, panu Boldzie i tramwaju, który jeździł własnymi torami

Jestem copywriterem. Najtańszym z najlepszych

O pani Kursywie, panu Boldzie i tramwaju, który jeździł własnymi torami

21 kwietnia 2017 Bajki 71


 

Jak stworzyć ciekawą historię?
Można zacząć od znalezienia ciekawych bohaterów.
Brzmi prosto, ale tylko brzmi.

 


Uruchomiłem edytor tekstu i wtedy mnie olśniło. Przecież w pasku narzędzi od dawna siedzą naprawdę intrygujące postacie. Nic tylko brać je i wstawiać do swojej opowieści. Zobaczcie, co z tego wyszło.



Żył sobie kiedyś mężczyzna, któremu w dzieciństwie ktoś powiedział, że jest gruby.

Słowo „gruby” zapuściło głębokie korzenie w sercu Bolda, bo tak od tamtej pory wołały na niego dzieci z prawidłową przemianą materii.

Mijały lata.

Pan Bold był samotny i nieszczęśliwy. Wypracował sobie jednak reakcję obronną. Wszystko, na co patrzył, pogrubiało się w jego oczach. Dzięki temu wiedział, że nie jest sam ze swoją nadwagą.

W efekcie zamiast drzew widział drzewa, a zamiast mebli – meble. Tylko jego marna wypłata stale wyglądała jak wypłata.

Po pracy nie spieszył się do domu. Nie miał do czego.
Wsiadał do dowolnego tramwaju i jeździł nim od pętli do pętli.

Też zauważyliście, że nazwa ostatniego przystanku brzmi jakoś tak… samobójczo?
Pan Bold nie miał co do tego żadnych wątpliwości.

 

Pewnego popołudnia z okien wagonu spostrzegł panią Kursywę – kobietę, której od zawsze wiatr wiał w oczy. Robił to na tyle skutecznie, że biedaczka z przyzwyczajenia chodziła cały czas mocno pochylona do przodu.

Bold spojrzał na nią ze szczerym współczuciem. „Nie dość, że gruba, to jeszcze krzywa jak wierzba, która nie podniosła się po halnym” – pomyślał.

Wyskoczył z wagonu. Pobiegł za Kursywą. Zaproponował, że podwiezie ją do domu tramwajem.

Przepraszam, może panią podwieźć? – zagaił pan Bold.
Ach, nie trzeba. Mieszkam sto metrów stąd – odparła zawstydzona pani Kursywa.
Nalegam… – nalegał Bold.
Trudno, zaryzykuję… – zaryzykowała Kursywa.

Musicie wiedzieć, że podryw „na tramwaj” był jedną z niewielu rzeczy, które Boldowi wychodziły w miarę dobrze.

Kobieta zgodziła się. Stanęli na przystanku. Wkrótce nadjechał ich środek lokomocji.
Był jednak jakiś inny niż reszta dwuszynowców.

Przekonali się o tym, gdy ich tramwaj postanowił pojechać skrótem przez park. Miał na to prosty patent. Układał przed sobą tory, a reszty możecie się już sami domyślić.

Łąka? Nie ma sprawy? Rynek miasta? Banał. Środek galerii handlowej? Prościzna!

Szaleńcza podróż skończyła się mało romantycznie, bo na komisariacie, gdzie Bold z Kursywą przez wiele godzin bezskutecznie zapewniali, że są niewinni.

Jednak ta wycieczka odmieniła życie całej trójki.

Tak, trójki.

Wkrótce po tym zdarzeniu Bold, Kursywa i tramwaj zwany Podkreślaniem dostali robotę w Microsofcie. Podobno sam Bill Gates wpłacił za nich kaucję.

Od tej pory mieli dodawać smaku tekstom w milionach edytorów na świecie.

  • Bold pęczniał z dumy, kiedy nadawał słowom odpowiednią wagę i znaczenie.
  • Kursywa mogła wreszcie pokazać swoje zalotne oblicze, pochylając zdania dialogów.
  • A Podkreślenie miało niezły ubaw, kiedy dla żartów udawało linki, których za cholerę nie dało się kliknąć.

Tu powinna być puenta, ale dopadł ją skrót Ctrl+X i powiedział, że nie odda.
No wiecie? Taki numer wyciąć na koniec?

Koniec świata…

KONIEC



Zdjęcie, które pasuje do każdego tekstu

Czego pragną kobiety? Nie wiem, ale się dowiem

 

71 komentarzy

  1. Ewa Kujawa-Szura napisał(a):

    Ja, Twoja Najwieksza Od Kilku Tygodni Fanka klaniam się nisko.. Mega!!! Oto jak można stworzyć bajkę z pustego dokumentu Worda 😉

  2. Agata napisał(a):

    Może Ctrl+X, jednak zachowa się ładnie, odda to co zabrał i będzie druga część? Chętnie poczytam 😉

  3. Padłam! Rozbawiłeś mnie niesamowicie tego piątkowego wieczoru! 🙂

  4. Gratuluje wyobraźni! Widzę przyszłego bajkopisarza. 🙂

  5. Damian Mały napisał(a):

    Kurczę blade 🙂 zastanawiam sie jak będzie wyglądało potomstwo Pana Bolda z Panią Kursywą jeżdżące codziennie do szkoły tramwajem P. 🙂 dzięki

  6. Łodyżka Blog napisał(a):

    Poproszę o ciąg dalszy. idealne do sobotniej kawy. Dziękuje 🙂

  7. Katarzyna Radzikowska napisał(a):

    Niby takie oczywiste Boli, Kursywa, ale jednak nie! Można by rzec odkrycie 🙂 moja wyobraźnia by tego nie ogarnęła. Zazdroszczę.

  8. Konceptualnik napisał(a):

    Natchnienie do pisania mozna znalezc wszedzie…

  9. Daniel Aaron Prokop napisał(a):

    Haha z Twoich artykułów można robić krótkie filmy rysunkowe 🙂

  10. Goga napisał(a):

    Lubię Twoją fantazję tekstową 🙂 Genialna opowieść, bo nietypowa, a takie zawsze doceniam i pochłaniam 🙂 Wiesz, że wczoraj pisałam Ci, że po przeczytaniu tytułu mam inspirację i jakoś tak pomyślałam odruchowo o romansie Kursywy i Bolda? 🙂 Pomyślałam też, że Kursywa to bardzo świetne imię dla charakternej kobiety. Ciekawe jakby w normalnym świecie zagadać tak do kobiety 🙂 Można zrobić też drugą część 😀 😀 Na szybko: „-Ej Kursywa, zostaw te chipsy, bo już pochylona nie będziesz! -Bold spokojnie, nie wezmę z ciebie przykładu!” 🙂

  11. Joanna Baranowska napisał(a):

    Pan Bold to chyba obcokrajowiec? 😉 Pozdrawiam!

  12. Maciej Wojtas napisał(a):

    Od niedawna strasznie się jaram minimalizmem w pisaniu.
    Faktycznie tutaj też działa zasada im mniej, tym lepiej.

  13. Bookworm napisał(a):

    A ja liczyłem na strzały (znikąd), lądowanie UFO, inwazję małych zacietrzewionych prawicowo skręconych euglen zielonych, a tu pudło! Czy ja mogę coś w ten deseń zamówić na raz następny? (ewentualnie na wynos?) 😛

  14. Za jakiś czas pewnie pojawi się na YT nagranie, w którym jakiś zwyrodnialec tłucze swoją żonę, wrzeszcząc na nią „Zabiję cię, ty stara kursywo!!!” 🙂

  15. Ewa Dratwińska napisał(a):

    Dobrze, że znalazł się taki Bill Gates, który docenił Pana Bolda i Panią Kursywę, bo inaczej nie moglibyśmy w pełni wykorzystać ich potencjału ☺

  16. Narwany napisał(a):

    Myślę, że to wszystko zależy od wieku. Im starszy wiek literek i klawiszy tym ciekawsze historia. Wiem, bo mój świętej pamięci komputer też takie tworzył 🙂

  17. Karolina Kary B napisał(a):

    Kaucja wpłacona przez Billa Gates’a <3

  18. Ania [PKNDL] napisał(a):

    Sugeruję zmianę końcówki:
    – Koniec! – powiedział Alt+F4. 😉

  19. Monika | Konfabula.pl napisał(a):

    Widzę, że CTRL+Z nie dało CTRL+X żadnych szans. A co na to CTRL+V?

  20. Katarzyna Moskal napisał(a):

    Gratuluję fantazji i poczucia humoru. Barwnego języka również. Dobrze się czyta 🙂

  21. firliki napisał(a):

    Wpis bardzo mi się podoba 🙂 brawo za inwencję, miło było poczytać coś oryginalnego, a nie przemielonego po raz setny 😉

  22. Zwykła Matka napisał(a):

    Bold pęczniała z dumy…dobre 🙂 Ja jutro będe na wykładzie z tworzenia opowieści 🙂

  23. Blondynki Kreatywnie napisał(a):

    Bardzo ciekawie opisane barwnie zalotnie i intrygujacomusze cześciej używać edytora

  24. Ciekawa inwencja twórcza 😉

  25. Panna Kwiatkowska napisał(a):

    Powinieneś wydać jakiś tomik tych twoich tekstów 🙂

  26. Elwira Zbadyńska napisał(a):

    Podziwiam kreatywność i dziękuję za uśmiech 😉

  27. Maciej Wojtas napisał(a):

    Cała przyjemność po mojej stronie :))

  28. Matka Przełożona napisał(a):

    No tak, jak się chce, to można napisać nawet o ołówku x)

  29. Piotr Binkowski napisał(a):

    Bardzo sympatyczny wpis;)

  30. Martyna napisał(a):

    To takie proste, a jednak…
    Mi wymyślanie różnych rzeczy/osób sprawia ogromną frajdę, ale wszystko i tak zawsze leci do szuflady, albo… The Sims 😀

  31. CoNaToTata napisał(a):

    Wiesz, tak sobie myślę, że całkiem dobrze wychodzi ci to pisanie. Myślałeś, żeby robić to zawodowo? …oh wait…

  32. Anna Hofstätter napisał(a):

    Mistrzostwo. Nie wpadla bym na taka historię za cholerę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *