Jak zostać copywriterem?

Jestem kreatywnym copywriterem. Mam pomysł na Twój biznes

Jak zostać copywriterem?

4 października 2016 Pomysły na biznes, firmę i karierę 14


 

Bardzo ważna uwaga

Frazy takie „jak zostać copywriterem”, „copywriting od czego zacząć” są ostatnimi czasy bardzo często wpisywane do wyszukiwarek. Powód jest prosty: wielu ludzi ma nadzieję, że dzięki temu uda im się zacząć zarabiać na pisaniu.

Częściowo mają rację, ponieważ jeszcze nigdy nie było tak dużego popytu na teksty. Po drugie, żeby zostać copywriterem, szczególnie tym zdalnym, pracującym w domu, nie potrzeba mieć praktycznie żadnego wykształcenia, żadnego papieru poświadczającego jakiekolwiek umiejętności, żadnego drogiego sprzętu. Wystarczy dosłownie kartka i ołówek. No i w miarę niezużyta głowa.

A jaka jest prawda?

Prawda jest taka, że bardzo trudno jest przebić się przez oferty licealistów i studentów. Nie ma takiej stawki, której nie dałoby się zaniżyć praktycznie do zera. Zresztą, zero to i tak przyzwoity wynik.

Jeśli chcesz zarobić na pisaniu tyle, by móc utrzymać z copywritingu całą rodzinę (i nie zwariować przy okazji), musisz przygotować się na ostrą jazdę.

I nie chodzi mi tylko o nieuczciwych, niepłacących klientów, których jest całkiem sporo. Mam na myśli totalne zniechęcenie, które prędzej czy później dopada każdego, kto zaczynał z sercem pełnym ideałów, a teraz musi się szarpać z artykułami o rzeczach, które zupełnie go nie interesują, za stawki, które ludzi z innych branż doprowadziłyby do łez. Ze śmiechu, oczywiście.

Mam nadzieję, że choć trochę udało mi się ciebie zniechęcić. Napisałbym więcej, ale muszę wracać do pracy… 😉
 


 
Zacznijmy zatem od początku:
 


 

Co robi copywriter?

Próbowałem wpisać to zapytanie do wyszukiwarki, ale zaraz zatrzymałem się, bo zobaczyłem genialną podpowiedź Google:

crb

Moim zdaniem to jest idealna definicja zawodu copywritera 🙂 Choć prawdę mówiąc, nie ma co się doszukiwać większych śladów magii w tej pracy. Czarowanie słowami – jak najbardziej, ale nic poza tym.


 


Chcesz zostać copywriterem i podbić świat?

Chcesz zostać copywriterem, scenarzystą, grafikiem, ilustratorem albo autorem muzyki? Chcesz pracować w branży kreatywnej? Przeczytaj darmowe fragmenty książki, nad którą teraz pracuję.


 


 

Wady bycia copywriterem

Na początku jest może i fajnie, ale z czasem zaczynają wychodzić różne wady tego zawodu:

1) Zaczynasz mówić sloganami. Co gorsza, starasz się być oryginalnym nawet robiąc tak prozaiczne rzeczy jak złożenie podpisu na liście obecności rodziców na szkolnej wywiadówce.

2) Zaczynasz tyć, chyba, że piszesz w biegu. Ale w sumie i tak nie zauważasz dodatkowych kilogramów, bo od wpatrywania się w ekran laptopa mocno siada ci wzrok. Więc problem rozwiązuje się sam.

3) Dostajesz uczulenia na książki. Po całym dniu spędzonym na pisaniu zapadasz na ostry literowstręt.
 


 

Chcesz zostać copywriterem?

Idź na polonistykę.

Wróć! Żartowałem 🙂 Idź na polonistykę, jeśli chcesz pisać tak jak wszyscy.
 


 

Jak zostać dobrym copywriterem?

Zacznij od obserwowania… życia. Rozszerzaj swoje horyzonty. Czytaj wszystko, co ci wpadnie w ręce (z tym „wszystko” to trochę przesadziłem, głowa to nie śmietnik, nie wkładaj do niej byle czego).

Słuchaj rozmów ludzi. Zakochaj się w sztuce. Chłoń to wszystko, by potem mieć o czym pisać.

Brzmi banalnie? Może i tak, ale na dłuższą metę bardzo się sprawdza i przynosi realne korzyści w postaci barwnych tekstów, które czytelnicy pochłaniają bez mrugnięcia okiem.

Podsumowując, sama technika pisania to nie problem. Mieć coś sensownego do powiedzenia, to zdecydowanie wyższa szkoła jazdy.
 


 

Copywriting totalny

Moim zdaniem najlepszą metodą jest coś, co nazywam (pewnie nieprawidłowo) „copywritingiem totalnym”. Czyli postawa charakteryzująca się tym, że wykorzystuje się niemal każdą sytuację do ćwiczenia swojego warsztatu.

Przykład: komentowanie wpisów na FB daje od razu informację zwrotną czy to, co robimy, jest OK. To też świetne ćwiczenie zwięzłości stylu i tzw. lekkiego pióra (cokolwiek to oznacza).

Co jeszcze się sprawdza? Pisanie bajek dla dzieci. Maluchy są wyjątkowo wymagającymi odbiorcami. Tworząc dla nich, można nauczyć się wyciskania maksimum emocji z najprostszych zdań.

jakzostaccopy
 


 

Copywriting w wersji hard

Co jeszcze można zrobić?

Na przykład zacząć zgłaszać się do zleceń z dziedzin / tematów, o których nie ma się zielonego pojęcia. W moim przypadku ta ryzykowna strategia przyniosła najlepsze owoce.

Nic tak nie zmusza mózgu do roboty jak konieczność wykonania czegoś, co leży zupełnie poza jego możliwościami. W dodatku pod silną presją czasu, kiedy praktycznie trzeba się czegoś nauczyć „na już”.
 


 

Naprawdę chcesz zostać copywriterem?

Pamiętaj, że życie jest jedno i w dodatku dość krótkawe.

Jeśli jednak miewasz tego rodzaju myśli samobójcze,

bezzwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub farmaceutą, gdyż każdy fach niewłaściwie wybrany zagraża twojemu życiu lub zdrowiu 😉

 


 

A tak na serio: zacznij od tego wpisu:

Sprawdź, czy nadajesz się na copywritera [TEST]

A potem tutaj:

Jak być copywriterem i nie zwariować (zbyt szybko)?


 


Chcesz zostać copywriterem i podbić świat?

Chcesz zostać copywriterem, scenarzystą, grafikiem, ilustratorem albo autorem muzyki? Chcesz pracować w branży kreatywnej? Przeczytaj darmowe fragmenty książki, nad którą teraz pracuję.


 


 

14 komentarzy

  1. Goga pisze:

    Copywriting totalny – uwielbiam! <3

  2. Z tą oryginalnością się zgadzam, jakieś ziarenko prawdy w tym jest. 😀

  3. Ewa pisze:

    Uwielbiam ten wpis! Nie ma to jak poprawić sobie humor z samego rana 😉
    Obserwacja życia jest faktycznie niezwykle ważna. Swego czasu pisałam opowiadania i jakież było moje zdziwienie, kiedy na pewien pomysł wpadłam czekając na autobus i przyglądając się staruszkowi karmiącemu ptaki. 😉
    Pozdrawiam serdecznie!

  4. Marta Mrowiec pisze:

    Świetny tekst, grunt to mieć dystans 😉

  5. Dominika Rygiel pisze:

    O matko i córko! Czytając to wszystko czuję się malutka. I… taka sztampowa. Na swój sposób pretensjonalna, bo w sumie… zawsze wydawało mi się, że piszę w miarę poprawnie. Przyjaciel, któremu ufam stwierdził kiedyś, że „elegancko”. O ja naiwna! Po Twoim artykule wiem już, że nic nie wiem. No i… cholera jasna, kończyłam romanistykę. Więc w sumie… wypada prawie tak samo jakbym napisała, że ukończyłam polonistykę. Czyli moje teksty są takie jak teksty całej 99% reszty. Nie, żebym sobie z tego sprawy nie zdawała. A i owszem. Tego się obawiałam. Choć łudziłam, że może jednak są w miarę ok. Ty jednak brutalnie wyrwałeś całą nagą prawdę o pisaninie z czeluści mojej podświadomości… I już wiem, że copywriterem (choć w sumie powinnam napisać „copywriterką”) nigdy nie zostanę. W sumie to chyba dobrze, życie jest mi jeszcze miłe 😛

    Kocham Twoje teksty. I poczucie humoru 😉

    • Maciej Wojtas pisze:

      Z tymi polonistami to mocno tu przesadziłem (zresztą, trochę mi się za to dostało na jednej grupie – okazało się, że niektórzy poloniści poczuli się dotknięci tym tekstem 😉
      A co do bycia copywriterką – naprawdę, nie warto, szkoda życia 🙂 Lepiej być blogerką.
      Przy okazji – lubię takie eleganckie, przemyślane, świetnie napisane teksty (takie jak na twoim blogu).

  6. Tomasz Niedziela pisze:

    Raczej mnie ten tekst zachęcił do podjęcia prób dołączenia do grona copywriterów. Zapisałem się do grupy na fb „jak zrobić wpis na bloga …”. Cóż pozostaje mi szukać realizacji. Liczę na podpowiedzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *