„Zarabiaj 2 x więcej, pracując 3 x mniej, czyli cud detoksu od SM”


 


 
Zafundowałem sobie drakoński detoks od mediów społecznościowych, komunikatorów i stron www.

Różnica w zarobkach zaczyna być coraz bardziej odczuwalna.

Różnica w produktywności i kreatywności już jest ogromna.

Różnica w jakości życia jest gigantyczna!

Dlatego postanowiłem napisać KSIĄŻKĘ, która pomoże Ci podjąć podobną decyzję.
 


 

Czego dowiesz się z tej książki?

 

1) Jak pracować nawet 3 razy mniej

Warto w tym miejscu rozróżnić dwie rzeczy: pracować i „być w pracy” to nie jest to samo.

Ja „byłem w pracy” przez większość dnia, czasami wręcz na okrągło.

Jednak pracowałem – dużo krócej.

Detoks sprawił, że spędzam przy laptopie mniej czasu niż do tej pory.

Dużo – dużo – dużo mniej.
 
 

2) Jak zarabiać co najmniej 2 razy więcej niż do tej pory

Detoks uwalnia całe pokłady wolnego czasu.

A wolny czas to znakomita okazja do główkowania, szukania pomysłów na rozwój, biznes i całą masę innych rzeczy.

Nigdy nie byłem bardziej kreatywny w tej materii – niż teraz.

Dlatego zarabianie więcej niż wcześniej jest dzięki detoksowi tak realne!
 
 

3) Jak nadrobić stracony czas – z pożytkiem dla siebie i rodziny

Świadomość tego, ile czasu „poszło w piach”, może wpędzić człowieka w depresję.

Myśl o tym, że zmarnowałem bezpowrotnie tysiące godzin na brylowanie w mediach społecznościowych, wywołuje u mnie ogromne wyrzuty sumienia.

Dlatego pokażę Ci, co zrobić, żeby naprawić ten najbardziej kosztowny z błędów, jaki może popełnić człowiek uzależniony od SM.
 
 

4) Jak prowadzić biznes bez mediów społecznościowych albo z ograniczonym dostępem do nich

To będzie dla mnie największe wyzwanie, bo podobno bez SM nie da się osiągać sukcesów na tym polu.

Spróbuję udowodnić, że to nieprawda.

(EDIT: już wiem, że to nieprawda 🙂
 


 

Wstęp do książki

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ

 
Wyobraź sobie, że odsiadujesz długoletni wyrok.

 

Za Tobą 10 lat kary. Przed Tobą – co najmniej drugie tyle.

 

Pewnego dnia ktoś otwiera bramy więzienia i wypycha Cię na ulicę.

 

Zupełnie bez sensu, prawda?
A co powiesz na taką sytuację?

 

Odsiadujesz długoletni wyrok, ale… nie masz pojęcia, że w ogóle przebywasz w jakimkolwiek więzieniu. Masz tylko czasem przeczucie, że coś w Twoim życiu nie gra.

 

To przeczucie narasta. Każdego dnia kładziesz się spać z coraz cięższą głową. Czujesz nieustający niepokój.

 

Działasz na wysokich obrotach, bo nie potrafisz wrzucić na luz.

 

Pewnego dnia postanawiasz zmienić radykalnie jedną rzecz.

 

I niemal od razu dowiadujesz się, w jak paskudnym bagnie tkwiłeś przez lata.

 

Ta zmiana to detoks.

 

Całkowite odcięcie się od mediów społecznościowych i stron, które odciągają uwagę od tego, co ważne.

 

Detoks.

 

Właśnie to zafundowałem sobie 1 sierpnia 2022 roku.

To, co zdarzyło się później, przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

 

Postanowiłem spisać odczucia towarzyszące wychodzeniu z uzależnienia oraz pomysły i odkrycia, które zaczęły od razu bombardować moją głowę.

 

Pomysły na to, jak działać biznesowo – bez SM albo z radykalnie ograniczonym dostępem do nich.

 

Pomysły na nowe biznesy, na rozwijanie kariery i na… życie.

Na szczęśliwe życie, za którym Ty też pewnie tęsknisz.

 

Książka, którą zaczynasz czytać, jest niebezpieczna. Może wpłynąć na Twoje zachowanie i trwale je zmienić.

 

Nie ukrywam, że właśnie na to liczę!

 

Na Twoją transformację.


 


 

Fragment jednego z rozdziałów

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ

 

To, co mam dziś dla Ciebie, da Ci mocno do myślenia!

 

Zrobiłem podsumowanie pierwszych 30 dni detoksu od mediów społecznościowych, komunikatorów i wielu stron internetowych.

 

Wnioski są nieziemskie!
 
 
1) Czas
Przez ten miesiąc spędzałem przy laptopie średnio jakieś 20% mniej czasu niż do tej pory. Wszystko dlatego, że musiałem nadrobić narosłe zaległości. Było ich strasznie dużo.
 
Na szczęście mam bardzo wyrozumiałych klientów.
Tak czy siak – wstyd mi jak cholera…
 
 
2) Ile zarobiłem przez ten miesiąc?
Trudno powiedzieć, bo… nadrabiałem zaległości.
Ale generalny trend jest bardzo obiecujący!
 
Zrozumiałem przy okazji, dlaczego od lat musiałem jeździć tak żenująco starymi samochodami.
 
W tej chwili jeżdżę 20-letnim, ale miewałem starsze.
 
 
3) Co zyskałem?
Niezwykły spokój wewnętrzny. To prawda, co piszą naukowcy: odcięcie się od SM drastycznie obniża poziom stresu.
 
Zyskałem też więcej przestrzeni na twórcze myślenie. To niesamowite, jak wiele pomysłów wykiełkowało w zaledwie miesiąc!
 
Od dawna nie zbieram już szczęki z podłogi.
Nie chce mi się schylać po nią 100 razy dziennie.
 
 
4) Co zacząłem robić?
To, o czym marzyłem od 8-10 lat, czyli pisać książki.
 
W tej chwili piszę książkę o tym, jak zarabiać 2 razy więcej, pracując 3 razy mniej.
 
Piszę też książkę o tym, jak być szczęśliwym freelancerem.
 
Piszę scenariusz słuchowiska dla dzieci na konkurs Polskiego Radia i książkę dla dzieci na konkurs im. Astrid Lindgren.
 
Kończę pisać e-book o copywritingu (jestem współautorem).
 
Zaczynam też zabierać się za pisanie… (ale o tym za chwilę).
 
 
5) Co jeszcze?
Wróciłem do komponowania muzyki.
Zaczynam przygodę z fotografią.
 
Zapisuję się do szkoły językowej, bo wkurzają mnie klienci, którzy rezygnują, kiedy dowiadują się, że piszę wyłącznie po polsku.
 
 
6) Co zmieniło się w moim życiu rodzinnym?
Rodzinę dalej mam tę samą 🙂
 
Detoks jednak sprawił, że podjąłem jedną z najbardziej szalonych decyzji w swoim życiu.
 
Żeby zrealizować pewne marzenie moich dzieci, będę musiał zredukować czas pracy do zaledwie 4 godzin dziennie!
 
To 3 razy mniej niż do tej pory! Po prostu nie będę miał innego wyjścia.
 
Przy tej okazji będę pisał książkę o tym, co w wyniku tej decyzji robię.
 
Mam już nawet fajny tytuł! 🙂
 
 
7) Wnioski:
To był chyba najbardziej niezwykły miesiąc w ostatnich 10 latach mojego życia.
 
Wolność, jaka na mnie spadła, to coś absolutnie cudownego!
 
 
8) Co dalej?
Przedłużam detoks. Na jak długo? Oby na zawsze.
 
Nie chcę wracać do tego, co było.
 
1 raz w tygodniu będę robił 1-godzinne okienko na wrzucenie postów do SM oraz zaopiekowanie się moją ulubioną grupą na FB.
 
Potem na kolejne 7 dni zablokuję wszystkie strony, które mnie zniewalały.
 
I tak w koło Macieju.
 
 
Zamiast na SM – postawię na SEO.
 
Teksty pisane pod SEO będą pracować na mnie latami. Teksty do SM – są jak fajerwerki.
 
Owszem, efektowne, ale po chwili znikają bez śladu.
 
 
Zamiast na SM – postawię na newsletter i pisanie maili.
Kontakty w SM są powierzchowne.
 
Kontakty mailowe są zwyczajnie… ludzkie.


 


 

Jeszcze jeden fragment

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ

 

Za parę dni upłynie trzeci miesiąc mojego detoksu od mediów społecznościowych.

 

90 dni postu od stron, które mnie zniewalały i niszczyły życie.

 

Co zyskałem przez te 3 miesiące?
 
 
1) Pieniądze

 

Wszelkie liczby mówią, że w końcu odbiłem się od finansowego dna.

 

Inflacja jednak podpowiada, żebym sobie za dużo nie myślał, bo za te pieniądze i tak niczego sensownego nie kupię.

 

Jedno jest pewne: nigdy nie będę już jeździł 20-letnim autem.

 

Od nowego roku będę śmigał 21-latkiem.

 

Na szczęście znalazłem chyba sposób na znalezienie pieniędzy na jego remont.
 
 
2) Odcięcie od informacji

 

Oprócz detoksu od SM (na które wchodzę bardzo rzadko i w śladowych ilościach), zafundowałem sobie również detoks informacyjny.

 

Praktycznie przestałem śledzić wiadomości z kraju i ze świata.

 

Niewyobrażalna ulga.

 

Zero niepotrzebnych skoków emocji.

 

Zero emocji, które wyprowadzały mnie z równowagi i nie pozwalały mi się skupić na tym, co naprawdę ważne.

 

Uświadomiłem sobie, że na politykę polską i światową nie mam żadnego wpływu.

 

A za ofiary wszystkich nieszczęść, których pełne są wszystkie media – po prostu szczerze i żarliwie się modlę. Codziennie.

 

Polecam taki detoks z całego serca!

To coś… niesamowitego.
 
 
3) Jakość pracy

 

Detoks od informacji (dieta niskoinformacyjna) pozwala mi lepiej pisać.

 

Powód jest prosty: do pisania potrzebny jest spokój ducha.

 

Pisanie wymaga takiego rodzaju skupienia, którego nie da się osiągnąć, mając stale coś z tyłu głowy.

 

Przekonałem się o tym zbyt wiele razy, żeby uznać to za przypadek.

 

Złe emocje, ból wewnętrzny – mogą pomóc, ale w aktywnościach takich jak malowanie, rzeźbienie czy komponowanie/wykonywanie muzyki itp.

 

(to też sprawdziłem)
 
 
4) Co okazało się mitem?

 

To, że bez mediów społecznościowych nie da się prowadzić działalności copywriterskiej.

 

Mówiąc wprost, że nie da się zdobywać klientów, przebywając poza SM.

 

Klienci nadal do mnie piszą.

 

Rzadko, bo rzadko, ale jednak.

 

Inna sprawa, że to najprawdopodobniej zasługa bloga, w którego prowadzenie włożyłem swego czasu wiele wysiłku.

 

O wsparciu Góry, którego doświadczam od wielu lat, nie piszę, bo to oczywiste.

 

Zniknięcie z mediów społecznościowych sprawi, że ludzie, którzy mnie tam śledzili (a nie czytają tego newslettera) – szybko o mnie zapomną.

 

Tak to działa.

 

Zniknięcie bloga spowodowałoby jednak znacznie gorsze konsekwencje.
 
 
5) Co okazało się prawdą?

 

To, że chwile słabości będą się pojawiać jeszcze długo.

 

To, że jestem po prostu słaby i jeszcze długo będę musiał podpierać się programem blokującym strony.
 
 
6) Co mnie zaskoczyło?

 

Skokowy wzrost jakości myślenia.

 

Mimo powikłań pokowidowych (mam nadal koszmarne zastoje), wpadam na coraz lepsze pomysły.

 

Wreszcie moja głowa może zająć się myśleniem, a nie ślepym reagowaniem na dopaminowe strzały z Facebooka.

 

To niesamowicie uwalniające uczucie.
 
 
7) Do czego chcę Cię namówić?

 

Do zainstalowania programu blokującego dostęp do stron, na których marnujesz najwięcej czasu.

 

Szkoda, że mi za to nie płacą, miałbym już niezłą pensyjkę z takich poleceń 🙂
 
 
8) Jaki z tego detoksu płynie wniosek?

 

Taki, że DROGA jest w tym przypadku bardziej ekscytująca niż cel.

 

Zmierzając do całkowitego wyzdrowienia (celu), zaliczam po DRODZE rzeczy, których się wcześniej nie spodziewałem 🙂


 


 

Chcesz przeczytać więcej (za darmo)?

 
Kolejne fragmenty książki będą pojawiać się w moim newsletterze.

 

Cała książka będzie dostępna za darmo – wyłącznie dla subskrybentów.
 

 


 

Co jeszcze piszę?

 
Książkę dla freelancerów i nie tylko:
 
Dowiedz się więcej
 


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Copy link
Powered by Social Snap