Moje wyznanie wiary

jestem copywriterem | inspiruję słowami

Moje wyznanie wiary

8 października 2018 Z życia wzięte 10

 


 

To bardzo osobisty wpis.
 


 

W co wierzę? W kogo wierzę?

 


 

Wierzę w Boga. Piszę to, chociaż wiem, że publiczne przyznawanie się do Niego jest z roku na rok coraz większym obciachem.

 


 

Wierzę w życie po śmierci. Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby pewnego dnia pojawić się w miejscu, w którym w końcu będę mógł przytulić swoje najstarsze dziecko.

 


 

Wierzę w niebo, bo wiem, że w sprzyjających warunkach można je poczuć już tu, na ziemi.

 


 

Wierzę w piekło, bo wiem, że niskim nakładem kosztów można je uruchomić już tu, na ziemi.

 


 

Wierzę w miłość, która trwa dłużej niż do grobowej deski. W miłość, która raz rozpalona, trwa wiecznie.

 


 

Wierzę w to, że ludzie generalnie są dobrzy, ale trudno im się przebić na pierwsze strony wyników w wyszukiwarce.

 


 

Wierzę w Ducha Świętego. Bez Niego nie napisałbym ani jednego sensownego zdania. Bo cały mój talent to wyłącznie Jego sprawka.

 


 

Wierzę w Jezusa Chrystusa. Dzięki Niemu wiem, że nie warto się stresować codziennością, bo prawdziwe życie zaczyna się chwilę po ostatnim oddechu.

 


 

Wierzę w scenariusze pisane przez Boga. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydają się więcej niż nieprawdopodobne.
 


 

Wierzę w to, że ludzi dobrej woli jest w Kościele o niebo więcej niż popaprańców.

 


 

Wierzę w Boga i czuję, że On uparcie wierzy we mnie.

Że mimo wszystko nie stracił do mnie cierpliwości.

I że wbrew wszystkiemu wciąż stawia na mnie.

Na starego garbatego konia, do którego coraz bardziej się fizycznie upodabniam 🙂

 


 

 

10 komentarzy

  1. s.Klara napisał(a):

    Fajne wyznanie wiary lekkie i prawdziwe. Wieje autentycznością. Dziękuję i pozdrawiam

  2. Julia napisał(a):

    Nie wiem jak, ale w Twoich wpisach widać, że w Niego wierzysz. Tak mi się wydawało zanim przeczytałam ten wpis. Pozdrawiam. I gratuluję odwagi – do wyznania wiary naprawdę potrzeba odwagi 🙂

    • Maciej napisał(a):

      Dziękuję 🙂
      Co do odwagi – jak nachodzą mnie wątpliwości, to przypominam sobie cytat „jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam”.
      I strach mija 🙂

  3. Mika napisał(a):

    Przeczytałam i pomyślałam z podziwem: „Jezu, jakie to piękne!”. Sam więc Pan widzi, co Pan wyrabia. Przesyłam wyrazy zazdrości i sympatii zarazem.

  4. Emily napisał(a):

    Amen!
    Kiedy wymyka mi się sens, wtedy On łapie mi za rękę i przypomina mi, że mam wszystko co jest potrzebne do szczęścia 🙂

  5. Klaudia Sitek napisał(a):

    Ja na razie błąkam się po ciemnej dolinie, bo mnie scenariusze niebieskie powaliły. Ale krzyżyka z szyi jeszcze nie zdjęłam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *