Mało zabawne sceny z życia freelancera


 

Życie freelancera nie jest usłane różami…

 


Kiedy w facebookowej grupie dla freelancerów pojawia się klient z fajnym zleceniem:


Kiedy klient na własną rękę poprawia twój dopieszczony tekst:


Kiedy przychodzi czas rozliczenia się i klientowi wychodzi inna kwota:


Kiedy klient nieoczekiwanie rozmyśla się, a ty zostajesz z niepotrzebnym artykułem:


Kiedy zostało ci 15 minut, żeby skończyć i oddać projekt, ale wolisz siedzieć na FB:


Kiedy wasza współpraca zmienia się w koszmar:


Kiedy klient nie wie, którego freelancera wybrać, więc urządza kuriozalne zadania testowe:


Kiedy nie wierzysz w swoje szczęście (że topowa zagraniczna agencja szuka ludzi bez doświadczenia do współpracy zdalnej na umowę o pracę):

 


 

OFERTA: prowadzenie bloga firmowego


 


 

73 komentarze

  1. Kiedy wydaje Ci się, że jest to idealny klient, którego zdefiniowałaś według wszelkich książkowych zasad, bazując do tego na wieloletnim doświadczeniu, a do tego użyłaś intuicji, która naprawdę rzadko Cię zawodzi, a klient stawia się punktualnie na spotkania, wykazuje zaangażowanie, po czym pod koniec procesu, przed samym podsumowaniem i ostateczną ratą zwija manele, implementuje z powodzeniem pomysły, które przez kilka miesięcy wypracowaliście wspólnie, zapomina zapłacić ostatniej raty, a znajomi donoszą Ci, że osobnik ten udaje, że nie wie kim jestem podczas towarzyskich lub biznesowych spotkań.

      1. Wystarczy być pedagogiem, mężczyzną i chcieć zrobić coś kreatywnego. Dopisz do tego mnóstwo kobiet o konserwatywnych poglądach na wychowanie 🙂

          1. W szkole i w przedszkolu. Pozytywny szok dzieci na widok mężczyzny prowadzącego zajęcia, do tego wzrok niektórych rodziców typu ” co ten facet tutaj robi”. Poza tym oczywiście jest mnóstwo pozytywnych opinii o mojej obecności, ale…

            Dopisz do tego, fakt, że zwalniają nauczycieli a nie zatrudniają i to, że ktoś mi mówi o tym, że dobrze, że się pojawiłem w tej szkole jest dla mnie tak samo śmieszne jak Twój te sceny, które opisałeś 🙂

  2. Właśnie wróciłam z pracy :/ :), tego mi trzeba było hihi Czyli są jeszcze ludzie co czują i myślą jak ja 😉

  3. To wcale nie jest zabawne! 🙁 Zwłaszcza wtedy, gdy zegarek wskazuje 9:33, a do 10:00 musisz oddać rozpoczęty przed dwoma minutami tekst 🙁 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Copy link
Powered by Social Snap