Mało zabawne sceny z życia freelancera

Szkoła języka polskiego | Nauka kreatywnego pisania | Kursy i korepetycje online | Copywriter z 12-letnim stażem

Mało zabawne sceny z życia freelancera

15 września 2017 Inspiracje dla copywritera Z życia copywritera 73


 

Życie freelancera nie jest usłane różami…

 


Kiedy w facebookowej grupie dla freelancerów pojawia się klient z fajnym zleceniem:


Kiedy klient na własną rękę poprawia twój dopieszczony tekst:


Kiedy przychodzi czas rozliczenia się i klientowi wychodzi inna kwota:


Kiedy klient nieoczekiwanie rozmyśla się, a ty zostajesz z niepotrzebnym artykułem:


Kiedy zostało ci 15 minut, żeby skończyć i oddać projekt, ale wolisz siedzieć na FB:


Kiedy wasza współpraca zmienia się w koszmar:


Kiedy klient nie wie, którego freelancera wybrać, więc urządza kuriozalne zadania testowe:


Kiedy nie wierzysz w swoje szczęście (że topowa zagraniczna agencja szuka ludzi bez doświadczenia do współpracy zdalnej na umowę o pracę):

 


 

OFERTA: prowadzenie bloga firmowego


 


 

 

73 komentarze

  1. Hahah 😀 jakie to prawdziwe 🙂

  2. świetne, ale i smutne memy. Dobrze, że pokazujesz prawdę, Najbardziej utożsamiam się z tymi 15 minutami do końca i scrollowaniem fb

  3. Co prawda nie jestem freelancerem, ale szczerze uśmiechałam się podczas przeglądania posta. Życzę powodzenia i samych fajnych zleceń 😉

  4. CoNaToTata pisze:

    A wiesz, że 95% powyższego dotyczy też grafików? Ja wiem!

  5. Czekam na wersję – życie Freelancera w jednym obrazku 😀

  6. Paulina Wlezień pisze:

    Mało zabawne, ale jednak się uśmiałam 😀

  7. Izabela pisze:

    coś na popprawieniie humorku z rana

  8. Gośka Budzowsk pisze:

    no nie ciekawie ciężki kawał betonu

  9. Świetne! Uśmiałam się nawet troszkę. Mimo, że owa praca jest jak na razie obca to jestem w stanie sobie wyobrazić te kuriozalne zdarzenia.

  10. Klaudia Kałążna pisze:

    Kiedy wydaje Ci się, że jest to idealny klient, którego zdefiniowałaś według wszelkich książkowych zasad, bazując do tego na wieloletnim doświadczeniu, a do tego użyłaś intuicji, która naprawdę rzadko Cię zawodzi, a klient stawia się punktualnie na spotkania, wykazuje zaangażowanie, po czym pod koniec procesu, przed samym podsumowaniem i ostateczną ratą zwija manele, implementuje z powodzeniem pomysły, które przez kilka miesięcy wypracowaliście wspólnie, zapomina zapłacić ostatniej raty, a znajomi donoszą Ci, że osobnik ten udaje, że nie wie kim jestem podczas towarzyskich lub biznesowych spotkań.

  11. TheFiorka pisze:

    Z jednej strony mam ochotę się śmiać, a z drugiej strony tak mnie wkurzają te wszystkie sytuacje! 😀

  12. Mr. Kaffeino pisze:

    Nie poddajesz się … i jutro zaczynasz od nowa 🙂 Nowy klient …

  13. DookolaPracy pisze:

    hahaah ubawiłam się jak zwykle! 😀

  14. Ania [PKNDL] pisze:

    Po opanowaniu ataku śmiechu – potwierdzam, mam tak samo 😀

  15. Narwany pisze:

    Powiem Ci, że może nie odnośnie jakiejś współpracy typu „biznes is biznes”, ale ostatnio moje życie wygląda podobnie 😀

  16. Jola Podolszańska pisze:

    Strasznie prawdziwe 🙂

  17. Monika Dudzik pisze:

    True story:) Genialnie zobrazowane!

  18. Agata Gliwa (Gusiekk) pisze:

    Od razu wieczór jakiś taki bardziej pozytywny 😉

  19. Monika Nowak pisze:

    Jakie to prawdziwe… 🙂

  20. Ja Zwykła Matkaa pisze:

    Właśnie wróciłam z pracy :/ :), tego mi trzeba było hihi Czyli są jeszcze ludzie co czują i myślą jak ja 😉

  21. Ewa Sobania pisze:

    Nie wiem czy się śmiać czy płakać…

  22. Haha, rozwaliłaś mnie kilkoma obrazkami!

  23. Anna Kot pisze:

    znam to aż za dobrze 😀

  24. Szymon | pomensku pisze:

    To wcale nie jest zabawne! 🙁 Zwłaszcza wtedy, gdy zegarek wskazuje 9:33, a do 10:00 musisz oddać rozpoczęty przed dwoma minutami tekst 🙁 😛

  25. Ada Podejma pisze:

    Ciekawy wpis wywołujący uśmiech 🙂

  26. maaalgooos pisze:

    Siedzenie na fejsie zamiast wykorzystanie ostatnich chwil na zrobienie projektu, skąd ja to znam 😉

  27. Agnieszka Lewandowska pisze:

    Nie ma to jak podejść do tematu z nutką dystansu i humoru 🙂

  28. Laura pisze:

    Niesamowicie śmieszny post. You made my day! 🙂 http://www.misslaura.pl

  29. Martyna Cieślińska pisze:

    Haha normalnie sama prawda :] Obrazki idealnie odzwierciedlają sytuacje :d

  30. No to nie jest to nudna praca przy.. rejestracji zgonów 😉

  31. Goga pisze:

    Hahahaha, jak Ty to robisz, że zawsze jak Cię czytam to się śmieje? 🙂 To jakieś czary!? 😉

  32. Lena pisze:

    Pies z pupami zrobił mi dzień 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *