Mało zabawne sceny z życia freelancera

Zmieniam świat dobrymi słowami

Mało zabawne sceny z życia freelancera

15 września 2017 Inspiracje Z życia wzięte 73


 

Życie freelancera nie jest usłane różami…

 


Kiedy w facebookowej grupie dla freelancerów pojawia się klient z fajnym zleceniem:


Kiedy klient na własną rękę poprawia twój dopieszczony tekst:


Kiedy przychodzi czas rozliczenia się i klientowi wychodzi inna kwota:


Kiedy klient nieoczekiwanie rozmyśla się, a ty zostajesz z niepotrzebnym artykułem:


Kiedy zostało ci 15 minut, żeby skończyć i oddać projekt, ale wolisz siedzieć na FB:


Kiedy wasza współpraca zmienia się w koszmar:


Kiedy klient nie wie, którego freelancera wybrać, więc urządza kuriozalne zadania testowe:


Kiedy nie wierzysz w swoje szczęście (że topowa zagraniczna agencja szuka ludzi bez doświadczenia do współpracy zdalnej na umowę o pracę):


Koniecznie zobacz też:

Przychodzi klient do freelancera i nudzi tak

73 komentarze

  1. Lena napisał(a):

    Pies z pupami zrobił mi dzień 🙂

  2. Goga napisał(a):

    Hahahaha, jak Ty to robisz, że zawsze jak Cię czytam to się śmieje? 🙂 To jakieś czary!? 😉

  3. Michał Kucharski napisał(a):

    No to nie jest to nudna praca przy.. rejestracji zgonów 😉

  4. Martyna Cieślińska napisał(a):

    Haha normalnie sama prawda :] Obrazki idealnie odzwierciedlają sytuacje :d

  5. Laura napisał(a):

    Niesamowicie śmieszny post. You made my day! 🙂 http://www.misslaura.pl

  6. Agnieszka Lewandowska napisał(a):

    Nie ma to jak podejść do tematu z nutką dystansu i humoru 🙂

  7. maaalgooos napisał(a):

    Siedzenie na fejsie zamiast wykorzystanie ostatnich chwil na zrobienie projektu, skąd ja to znam 😉

  8. Ada Podejma napisał(a):

    Ciekawy wpis wywołujący uśmiech 🙂

  9. Popłakałam się ze śmiechu.

  10. Szymon | pomensku napisał(a):

    To wcale nie jest zabawne! 🙁 Zwłaszcza wtedy, gdy zegarek wskazuje 9:33, a do 10:00 musisz oddać rozpoczęty przed dwoma minutami tekst 🙁 😛

  11. Anna Kot napisał(a):

    znam to aż za dobrze 😀

  12. Haha, rozwaliłaś mnie kilkoma obrazkami!

  13. Ewa Sobania napisał(a):

    Nie wiem czy się śmiać czy płakać…

  14. Ja Zwykła Matkaa napisał(a):

    Właśnie wróciłam z pracy :/ :), tego mi trzeba było hihi Czyli są jeszcze ludzie co czują i myślą jak ja 😉

  15. Monika Nowak napisał(a):

    Jakie to prawdziwe… 🙂

  16. Agata Gliwa (Gusiekk) napisał(a):

    Od razu wieczór jakiś taki bardziej pozytywny 😉

  17. Monika Dudzik napisał(a):

    True story:) Genialnie zobrazowane!

  18. Jola Podolszańska napisał(a):

    Strasznie prawdziwe 🙂

  19. Narwany napisał(a):

    Powiem Ci, że może nie odnośnie jakiejś współpracy typu „biznes is biznes”, ale ostatnio moje życie wygląda podobnie 😀

    • Maciej Wojtas napisał(a):

      Aż boję się zapytać o szczegóły 🙂

      • Narwany napisał(a):

        Wystarczy być pedagogiem, mężczyzną i chcieć zrobić coś kreatywnego. Dopisz do tego mnóstwo kobiet o konserwatywnych poglądach na wychowanie 🙂

        • Maciej Wojtas napisał(a):

          Coś kreatywnego? W szkole? 😉

          • Narwany napisał(a):

            W szkole i w przedszkolu. Pozytywny szok dzieci na widok mężczyzny prowadzącego zajęcia, do tego wzrok niektórych rodziców typu ” co ten facet tutaj robi”. Poza tym oczywiście jest mnóstwo pozytywnych opinii o mojej obecności, ale…

            Dopisz do tego, fakt, że zwalniają nauczycieli a nie zatrudniają i to, że ktoś mi mówi o tym, że dobrze, że się pojawiłem w tej szkole jest dla mnie tak samo śmieszne jak Twój te sceny, które opisałeś 🙂

          • Maciej Wojtas napisał(a):

            Miałem Cię namówić, żebyś zrobił taki wpis, ale czy to nie zaszkodziłoby Ci zawodowo?

          • Narwany napisał(a):

            Póki co nie, bo jeszcze nie pracuję, no chyba, że pracodawca prześwietli mojego bloga zanim go ukryję na profilu.

  20. Ania [PKNDL] napisał(a):

    Po opanowaniu ataku śmiechu – potwierdzam, mam tak samo 😀

  21. DookolaPracy napisał(a):

    hahaah ubawiłam się jak zwykle! 😀

  22. Mr. Kaffeino napisał(a):

    Nie poddajesz się … i jutro zaczynasz od nowa 🙂 Nowy klient …

  23. TheFiorka napisał(a):

    Z jednej strony mam ochotę się śmiać, a z drugiej strony tak mnie wkurzają te wszystkie sytuacje! 😀

  24. Klaudia Kałążna napisał(a):

    Kiedy wydaje Ci się, że jest to idealny klient, którego zdefiniowałaś według wszelkich książkowych zasad, bazując do tego na wieloletnim doświadczeniu, a do tego użyłaś intuicji, która naprawdę rzadko Cię zawodzi, a klient stawia się punktualnie na spotkania, wykazuje zaangażowanie, po czym pod koniec procesu, przed samym podsumowaniem i ostateczną ratą zwija manele, implementuje z powodzeniem pomysły, które przez kilka miesięcy wypracowaliście wspólnie, zapomina zapłacić ostatniej raty, a znajomi donoszą Ci, że osobnik ten udaje, że nie wie kim jestem podczas towarzyskich lub biznesowych spotkań.

  25. Helena Rojek-Osowska napisał(a):

    Świetne! Uśmiałam się nawet troszkę. Mimo, że owa praca jest jak na razie obca to jestem w stanie sobie wyobrazić te kuriozalne zdarzenia.

  26. Gośka Budzowsk napisał(a):

    no nie ciekawie ciężki kawał betonu

  27. Izabela napisał(a):

    coś na popprawieniie humorku z rana

  28. Paulina Wlezień napisał(a):

    Mało zabawne, ale jednak się uśmiałam 😀

  29. Nieidealna Anna napisał(a):

    Czekam na wersję – życie Freelancera w jednym obrazku 😀

  30. CoNaToTata napisał(a):

    A wiesz, że 95% powyższego dotyczy też grafików? Ja wiem!

  31. julialoveslife napisał(a):

    Co prawda nie jestem freelancerem, ale szczerze uśmiechałam się podczas przeglądania posta. Życzę powodzenia i samych fajnych zleceń 😉

  32. Elżbieta Sawicka napisał(a):

    świetne, ale i smutne memy. Dobrze, że pokazujesz prawdę, Najbardziej utożsamiam się z tymi 15 minutami do końca i scrollowaniem fb

  33. Hahah 😀 jakie to prawdziwe 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *