14 lat małżeństwa i ani jednej sprzeczki. Czy to możliwe? [aktualizacja]

 


 

Kiedy na własnym ślubie słyszysz kazanie o napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku, to zaczynasz podejrzewać, że ksiądz mówi do ciebie szyfrem: „stary, przygotuj się na długą i wyczerpującą wojnę z kobietą, która siedzi obok ciebie”.

A tymczasem…

 


 

Rady faceta dla facetów

Tymczasem nie było tak źle i chyba wiem, dlaczego. Oto 6 trików, które pomogą Ci przetrwać pierwsze kilkanaście lat po ślubie.

Wiem, wiem. „Triki” i „przetrwać” to nie są zbyt fortunne słowa w odniesieniu do tak poważnej sprawy, jaką jest małżeństwo.

 


 

1) Życie dzienne / życie nocne

Traktuj żonę tak, jakbyś chciał, żeby w przyszłości ktoś traktował twoją córkę.

Tę samą córkę, którą teraz nosisz na rękach i świata poza nią nie widzisz.

 


 

2) Gniew

Jest takie przysłowie: Niech nad waszym gniewem nigdy nie zachodzi słońce. I tyle w tym temacie.

To po prostu działa.

 


 

3) Jej dobro

Niech dobro żony będzie dla ciebie największym priorytetem.

Za każdym razem.

 


 

4) Dobro dzieci

Najlepsza rzeczą, jaką możesz zrobić dla waszych dzieci, to być jak najlepszym mężem dla ich matki.

A skoro jesteśmy już przy tym temacie. Czy wiesz, skąd tak naprawdę biorą się dzieci?

Sprawdź tutaj.

 


 

5) Doceniaj skarb, który masz

Nie wzdychaj za trawą u sąsiada, bo ona wcale nie jest bardziej zielona niż u ciebie. Jeśli nie wierzysz, zapytaj go o to.

W przypływie szczerości przyzna ci się, że co prawda nigdy ci tego nie mówił, ale od lat zazdrości ci pięknie utrzymanej murawy.

 


 

6) Módl się za swoją żonę

Módl się o jej szczęście i o to, żebyś był dla niej dobrym mężem.

Zobowiązanie się do bycia z kimś do końca życia to zadanie co najmniej trudne, dlatego nie krępuj się prosić Góry o wsparcie.

 


 

14 lat bez sprzeczki. Czy to możliwe? Oto rozwiązanie zagadki

Rozwiązanie całej zagadki znajdziesz TUTAJ.

 


 

61 Comments

  1. Oj tak, coś w tym jest, trzeba być bardzo dobrym przykładem dla dzieci, szczególnie gdy dużo obserwują 🙂 Myślę, ze dobrze się też sprawdza taka małżeńska bezinteresowność (np. Zmywanie naczyń zanim druga osoba otworzy usta, takie małe, drobne uczynki bez oczekiwań). Mam krótki staż małżeński, ale nauczyłam się, że czasem warto dać od siebie więcej, bo to jest lepsze niż oczekiwania 🙂 Choć tu też trzeba równowagi, bo potem łatwo o lenistwo :)) My mamy taką zasadę od lat (jeszcze grubo przed małżeństwem): „Jednego dnia ja zrobię coś dla Ciebie, drugiego dnia Ty coś dla mnie) to nasz taki mobilizator, żeby zrobić coś dla siebie nawzajem nawet jak się czasem nie chce :))) Działa i oby działało do końca 😉 Choć ja, jak widzę dobroć Łukasza to normalnie fruwam i mogłabym zrobić dla niego wszystko 🙂
    Wszystkiego najlepszego! 🙂

  2. Macie rocznicę 17 września? Jeśli tak, to my też 🙂 (7.) Bardzo mi się podobają twoje punkty – bo wcale nie trzeba się o tym rozpisywać. Ponieważ noszę się z podobnym postem, nie zdradzę mego sekretu na dobre małżeństwo – ale niebawem będziesz mógł o tym przeczytać. :-)) Wszystkiego wspaniałego na…dalszej drodze życia!

  3. Ten wpis powala, to wpis, który prześlę mojemu narzeczonemu, akurat przed ślubem 🙂 ideał do lektury dla Niego :P.

  4. Cenne rady – nie mam co narzekać naprawdę, bo mój mąż również stosuje je na codzień. Chociaż sprzeczki się zdażąją – uczymy się z czasem jak się „ładnie kłócić” i za każdą kłótnią jest coraz lepiej 😉

  5. No już trochę lat razem spedziliscie ☺ Gratuluję ☺ Ja mam staż 8 lat ☺ Ale fajnie by było gdyby każdy facet stosował się do tych zasad ☺

  6. Niby takie oczywiste ale czasem zapominamy o zasadach. A właściwie o dowodach miłości. Takich prostych nawet…

  7. Takie proste, a większość osób tego nie widzi i nie rozumie. Ludzie są po prostu egoistami, egocentrykami i głupcami.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *