);

„Narratologia” – (przed)recenzja książki Pawła Tkaczyka

Pomysły na biznes, firmę i karierę | Blog copywritera

„Narratologia” – (przed)recenzja książki Pawła Tkaczyka

29 marca 2017 Recenzje 75


 


 

Dziś zabawię się w recenzenta „Narratologii”. 

Problem w tym, że nie miałem książki Pawła Tkaczyka w ręce. 

Ale widziałem okładkę.

 


 

Czego dowiesz się z tej książki?

Wyekstrahowanie polimorficznych koincydencji multiprotagonistycznego wyalieniowania kafkowskiego uniwersum społeczno-kulturalnego w końcowym stadium liryki XIX-wiecznych poetów flamandzkich, na które nakłada się często koherentne współuczestniczenie konwergentnych ograniczeń, nie jest zadaniem łatwym i prostym.

Zwłaszcza w kontekście narratologii o podłożu behawioralno-dekonstrukcjonistycznym.

W niniejszym artykule postaram się jednak skrótowo wytłumaczyć to arcyciekawe i niewątpliwie ze wszechmiar intrygujące zjawisko.

A nie. To nie ta recenzja.
Tę piszę dla Tygodnika Powszechnego.

 


 

Jaki będzie nowy Batman?

To zdanie jak mantrę powtarzali fani Christophera Nolana, kiedy pewnego słonecznego dnia reżyser zapowiedział,  że na jednym filmie o człowieku-nietoperzu się nie skończy.

 


 

Jaki będzie nowy Tkaczyk?

Z kolei to pytanie dręczyło Nolana przez wiele tygodni po tym, gdy skończył czytać mroczne „Zakamarki marki”, a potem rozrywkową „Grywalizację”.

Doskonale wiedział, że na czym jak na czym – ale na trzeciej części trylogii można się wyłożyć jak Charlie Chaplin na skórce od banana.

Czy można jednak wysnuwać analogie pomiędzy „Narratologią” a filmem „Mroczny rycerz powstaje”? Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

 


 

Tak, oceniam książkę po okładce

Najbardziej pociągają nas historie, co do których nie wiemy, jak się skończą. Dlatego też okładka „Narratologii” kusi swym minimalizmem i zachwyca siłą niedopowiedzeń.

W dodatku szata graficzna, a konkretnie mocno stonowana kolorystyka, każe przypuszczać, że autor świadomie nie chce epatować na zewnątrz niepotrzebnymi wodotryskami.

I że najlepsze ukrył w środku.

 


 

Początek na końcu, czyli narracja wsteczna

Wspominany już Christopher Nolan użył w filmie „Memento” narracji wstecznej. To pewnie zbieg okoliczności, ale w opisie „Narratologii” widnieje bardzo ciekawe w tym kontekście zdanie:

To co, gotowy na podróż? Zapnij pasy, bo zaczyna się… od końca świata.

Dlatego też właśnie na końcu chciałbym się przedstawić. Paweł Tkaczyk robi to naprawdę błyskotliwie, kiedy za każdym razem mówi o sobie:

Nazywam się Paweł Tkaczyk i zarabiam na życie opowiadaniem historii.

I tak tego nie przebiję, ale zawsze mogę próbować:

Nazywam się Maciej Wojtas i śmieję się, kiedy piszę to zdanie.

 


 

A teraz na serio

Po pierwsze: dla kogo jest ta książka? Dla tych, którzy zajmują się promocją, reklamą, marketingiem, pracują z grupami, są trenerami, nauczycielami lub prelegentami.

Po drugie: czy warto ją kupić? Powiem tak: nie mogę się już doczekać, kiedy paczka z książką w środku wyląduje na moim biurku.

Spodziewam się, że będzie to 160 stron tak gęstych od inspiracji, że po każdym zdaniu będę musiał iść na spacer, żeby móc je na spokojnie przetrawić.

I że to będzie jedna z tych wyjątkowych lektur, których treść wywraca życie czytelnika do góry nogami. W tym konkretnym przypadku życie zawodowe.

Taką mam nadzieję. A jak będzie naprawdę? Tego dowiem się już za parę dni…

 


 

„Narratologię” można kupić tutaj.

 


 

Zobacz też inne wpisy:

Blogujesz? Zobacz, w którym miesiącu teraz jesteś

Dlaczego mam alergię na seowców? [satyra na branżę SEO]

Jak komentować na blogu? Najlepiej krótko, z jajem i na temat

 

75 komentarzy

  1. Goga pisze:

    Cóż mogę dodać? Że to zajebista przedrecenzja książki, na którą czekamy? 😀 Mogłabym fruwać, tak niecierpliwa jestem! 🙂 Ostatnio mi napisałeś, że z moich pięciu propozycji na wpisy blogowe widzisz już historię, więc myślę, że teraz czas na rewanż 😀 😀 Przeczytałam tekst a poniżej widzę trzy zdjęcia. A więc, to by było tak: „Złożenie uroczystej przysięgi małżeńskiej”, potem jak to w małżeństwie bywa, umówili się na frytki w Wypizdowie Wielkim, a potem ona powiedziała, że ma alergię na seowców, więc, żeby ją jednak udobruchać na zgodę polizał ją za uszkiem 😀 😀 😀 A co do tekstu to jest świetny, ale to taki banalny komentarz, że chyba nie musiałam tego pisać 😀

  2. Mr. Kaffeino pisze:

    Kiedy wydajesz swoją książkę ?

  3. Dominika Rygiel pisze:

    A Ty jesteś gapa. Trzeba było napisać do Autora, ewentualnie wydawnictwa i poprosić o książkę do recenzji. Przedpremierowo. Nie, żeby z tą było coś nie tak – Broń Boże – jest przednia, ale po prostu tak o, dla lansu 😉

  4. Najlepsza przedrecenzja jaką przyszło mi w życiu przeczytać. I jedyna 🙂
    Też jestem ciekaw co nowego wymyślił Paweł. Uświadomiłeś mi podczas czytania tego wpisu że nigdy się nie rozczarowałem żadną jego książką. Może powinienem pójść za Twoim przykładem i faktycznie zamówić „Narratologię”.

  5. Motyw Kobiety pisze:

    Nie zajmuję się marketingiem, ani reklamą, ale w jakiś dziwny sposób lubię – przede wszystkim psychologię reklamy; mój ulubiony przedmiot na studiach 🙂 Książka zapowiada się…. intrygująco 🙂

  6. Książka rzeczywiście zapowiada się super i aż mnie kusi by ją zamówić, ale nie zamawiam bo sobie obiecałam, że dopóki nie przeczytam wszystkiego co już mam, nie kupuję żadnej nowej książki 😛 Ciekawe czy uda mi się wytrwać w postanowieniu 😛

  7. Elwira Zbadyńska pisze:

    Zapowiedź mega interesująca. Czekam zatem i ja 😉

  8. Aaaa, dzięki za recenzję 😀 I za świetne analogie. Ten kawałek o multiprotagonistycznym wyalienowaniu jest w dwudziestym rozdziale 😉

    • Maciej Wojtas pisze:

      Cholera, wiedziałem, że gdzieś już to czytałem 🙂

      A serio – zaskakujący zbieg okoliczności (mam na myśli reżysera od „Batmana”).
      To przypadek, czy…?

  9. Maciej Wojtas pisze:

    Czytasz w moich myślach! 🙂

  10. Danuta Brzezińska pisze:

    Chyba jednak nie dla mnie. Fajnie że mogłam o niej poczytać i nie zawracać sobie głowy jak pójdę do księgarni.

  11. Mr. Planner pisze:

    Też czekam na „Narratologię”. Okładka piękna i minimalistyczna. Mam nadzieję, że właśnie to najlepsze jest w środku 🙂 Czytałam tylko jedną książkę Pawła Tkaczyka – „Grywalizację”, była ok, ale nie urwała mi żadnych części ciała 😉 A co do zarabiania na życie opowiadaniem historii, miałam przyjemność usłyszeć kiedyś to zdanie na żywo i bardzo mi się spodobało. Zapada w pamięć 🙂 Pozdrawiam! Karolina

  12. Nie przepadam za tego typu książkami poradnikowymi. Może polecisz coś przystępnego z tego rodzaju literatury, co spodobało się nawet sceptykowi tego rodzaju utworów?

  13. Pobrałam fragment i mam nadzieję jutro się nim delektować 😀 Też się nie mogę doczekać!
    Ps. Nie wiem, Maćku, czy taki był Twój zamysł, ale ubawiłam się przy pierwszej części 🙂

  14. Ciekawa recenzja, zapowiada się nieźle. Szkoda tylko, że tak duży nacisk położyłeś na braki warsztatowe i Paweł nie zostanie przyjęty do Trójki. Ale cieszę się, że Nolan się nim zainteresował i może obok książki, zobaczymy Pawła w nowej roli. Batman zagra samego siebie?

  15. Browarnik pisze:

    Maciek, zrób przedrecenzję nowego Batmana jak tak dobrze Ci idzie 🙂

  16. Widzę, że muszę po nią sięgnąć, choć pułki uginają się pod ciężarem książek i nie tylko książek. To miejsce dla niej będę musiał znaleźć. 😉

  17. Hahahaha ja też czekam na nowego Batmana

  18. Mea Culpa/ Z książką do łóżka pisze:

    Że też nikt nie wpadł na pomysł pisania przedrecenzji! 🙂 Uniknęlibyśmy wielu wpadek z książkami 🙂

    • Maciej Wojtas pisze:

      Ale to przedrecenzja napisana z głowy (bez najmniejszego kontaktu z opisywaną książką 😉

    • Mea Culpa/ Z książką do łóżka pisze:

      Wiem, wiem. Ale po zapoznaniu się z opisem chociażby. Wiele osób nawet tego nie robi, zwłaszcza jeśli chodzi o egzemplarze recenzenckie… 😉

    • Maciej Wojtas pisze:

      Serio? Masakra…
      Właśnie idzie do mnie pierwsza taka książka i zamierzałem ją przeczytać od deski do deski. [a tu taka niespodzianka…]

    • Mea Culpa/ Z książką do łóżka pisze:

      Niestety. Osobiście znalazłam taką osobę. Do tej pory nawet nie wiedziałam, że można napisać recenzję na podstawie innych opinii na LC 🙂 A tu taka niespodzianka! 🙂
      To bardzo dobrze! Po to się w końcu kupuje / wypożycza / bierze książki – żeby je czytać 🙂

    • Maciej Wojtas pisze:

      Czuję się rozczarowany :))
      [a serio – nie dziwi mnie to, wiedząc ile książek mają dziennie do „przerobienia” recenzenci]

    • Mea Culpa/ Z książką do łóżka pisze:

      No wiesz, nikt nie wpycha tych egzemplarzy siłą 🙂

  19. Ehh też okładki mnie urzekają i nie wstydzę się tego! Brałam udział w webinarach Pawła Tkaczyka i jeśli ta jest tak samo fajna jak webinary klikam LUBIĘ TO

  20. Genialna przedrecenzja! Chyba kupię tę książkę 🙂

  21. Przedrecenzja brzmi świetnie 😉
    Co do samego tekstu, mogę z niego wywnioskować, że książka to raczej nie moja bajka…ale ostatnie akapity Twojej wypowiedzi podważyły moje własne myśli. Książka może być idealną odskocznią od tego, co często czytam. Przecież nigdy nie mówiłam, że zamknę się na jeden gatunek, może czas poszerzyć czytelnicze horyzonty o książkę Tkaczyka.

  22. Brawo Maciej, solennie się czytając ten tekst uśmiałem. 😉 I przypomniałem sobie też przy okazji kilka zapomnianych dawno terminów. Wychodzi brak czytania Tygodnika Powszechnego… ;P Ale może zamiast Tygodnika będę po prostu częściej czytał Twojego bloga. O! To jest myśl! 🙂

    • Maciej Wojtas pisze:

      Być może teraz Tygodnik jest pisany normalnym językiem. Nie wiem, nie sprawdzałem.
      Czytałem go w latach osiemdziesiątych – pamiętam, że nic wtedy z niego nie zrozumiałem. Jednak uraz do przeintelektualizowanych tekstów został mi do dziś 🙂

  23. August Ciechociński pisze:

    Ciekawy pomysł z tą przedrecenzją.

  24. Genialnie się Ciebie czyta! Aż weszłam tutaj z Feedly, bo ubolewam, że tam nie można komentować ;P Co do książki – kurde, chyba jestem w tyle, bo dopiero Ty mi uświadomiłeś, że to kolejna książka Pawła Tkaczyka 😀

  25. Maciej Wojtas pisze:

    Podobno nakład się właśnie wyczerpał 🙂

  26. Dobre. Masz to coś co rozbawia każdego Twojego czytelnika. A na książkę czekam z niecierpliwością więc tak się nie chwal.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *