);

Szkoła to zło. Marnujesz w niej najlepsze godziny swojego życia

Pomysły na biznes, firmę i karierę | Blog copywritera

Szkoła to zło. Marnujesz w niej najlepsze godziny swojego życia

29 sierpnia 2019 Inspiracje 2

 


 

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie post, który zobaczyłem niedawno na LinkedIn.

 


 

Autor tego posta umieścił w nim zdjęcie planu lekcji w jednym z małopolskich liceów, bodajże z Bochni. Jak można było zobaczyć, wszystkie zajęcia rozpoczynały się po południu i kończyły wieczorem.

W komentarzach pojawiały się hasła typu „tragedia”, „dramat” i tym podobne. Dostało się oczywiście byłej minister edukacji i obecnemu rządowi (podejrzewam, że taki był zamysł autora wpisu).

 


 

Nie oburzyło mnie to zdjęcie ani trochę. Wręcz przeciwnie, szybko zauważyłem jeden wielki plus tej sytuacji.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dojeżdżanie do szkoły średniej z okolicznych miejscowości nie jest usłane różami.

Znam to doskonale z autopsji.

Wiem też, że powrót zimowym wieczorem nie należy do najbezpieczniejszych rzeczy, które mogą spotkać licealistę, a zwłaszcza licealistkę.

Pomijając jednak te zastrzeżenia, uważam, że nauka o tej porze dnia ma jedną, ale za to ogromną, acz niezmiernie rzadko dostrzeganą zaletę.

 


 

Jest nią… wolny poranek (plus godziny przedpołudniowe).

To właśnie ten krótki czas jest najcenniejszym zasobem, który warto wykorzystać na coś bardziej kreatywnego niż przesiadywanie w szkole.

To właśnie podczas pierwszej połowy dnia jesteśmy najbardziej twórczy. Mamy najwięcej energii i „świeżości” umysłowej (jakkolwiek to brzmi).

Mamy wtedy do dyspozycji kilka najbardziej produktywnych godzin, które można przeznaczyć na rozwój swojej życiowej pasji i naukę tego, co naprawdę nas interesuje.

 


 

Nauka w liceum jest w pewnym sensie podobna do pracy kreatywnej. A jeśli tak, to warto naśladować tych, którzy wykorzystują w niej właśnie godziny poranne i przedpołudniowe.

Najwięksi hardkorowcy jakich znam, prawdziwi kreatywni wymiatacze wstają bladym świtem i zasiadają do pracy, bo wiedzą, że w ten sposób uwiną się z robotą nieporównanie szybciej, niż gdyby zaczęli działać po obiedzie.

Nie ma co się czarować.

Większość czasu spędzanego w liceum jest bezsensownie marnotrawiona. Więc jeśli i tak trzeba te godziny i tak jakoś „przepalić”, to niech to będą godziny popołudniowe.

 


 

Zgodzisz się z tym?

 


 
 


 

Zobacz też:

 


 

2 komentarze

  1. Jola pisze:

    Jeśli popołudniowa zmiana dotyczy uczniów starszych, jestem na tak. Ale. Ci młodsi raczej rano lubią się po prostu wyspać i będzie tak zwłaszcza w okresie zimowym, przy niedoborze światła. Śniadanie, podróż do szkoły i przedpołudnie zagospodarowane.
    Zgadzam się, że ludzie-Skowronki wykorzystują poranki kreatywnie, a co z sowami czy niedźwiedziami? Bo wg specjalistów od badania ludzkich predyspozycji, ludzie nie dzieą się tylko na Skowronki i sowy, są także typy mieszane, tzw niedźwiedzie lub delfiny…. Myślę, że dwa ostatnie typy ucieszą się z możliwości wykorzystania sych imtelektualnych potencjałów po południu, kiedy to lepiej myślą i kojarzą 🙂
    Podpisano:Jola, typ Sowy (kiedyś nauczyciel szkolny)….

    • Maciej pisze:

      Zgadzam się 🙂 Dziękuję za doprecyzowanie. Nie słyszałem o niedźwiedziach i delfinach (to ciekawy wątek! 🙂 Dzięki za inspirację 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copy link
Powered by Social Snap