Zapowiedź zmian na blogu [+ pytanie do publiczności]

Z okazji pierwszej rocznicy blogowania, uroczyście ogłaszam, że…
Zacznijmy jednak od początku.


Na kolana, studencie!

Studiowałem na dwóch kierunkach. Na każdym z nich trafiłem na przedmiot, który rzucił mnie na kolana.

Nie, nie ze względu na temat.

Wręcz przeciwnie. To były skrajnie nieciekawe rzeczy. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Cytuję z pamięci:

  • historia polityczna Kambodży w XX wieku
  • dendrochronologia

I cóż z tego?

To, że od pierwszych minut wykładu okazywało się, że można mówić o czymś:

  • lekko,
  • z humorem
  • oraz merytorycznie, czyli na temat.

A do tego porywająco. Po-ry-wa-ją-co.

Do tego stopnia, że po godzinie zajęć każdy student chciał zostać kambodżologiem, kambożdografem albo kambodżofilem (czy jak to się tam nazywa).

Albo rzucić wszystko i tego samego dnia ruszyć w świat, żeby nawracać ludzi na dendrochronologię.


Co to ma wspólnego z moim blogiem?

Lekko, z humorem i na temat – to moja blogowa dewiza. Czasami, przy dobrych wiatrach zdarza mi się napisać coś troszkę porywającego.

Jest jednak jeden problem: tematyka bloga.

Nie ukrywam, że jest ona dość mocno niszowa. Dlatego po niemal roku blogowania chciałbym to zmienić. Rozszerzyć nieco zakres tematów.

Czuję, że najwyższy czas na wyprawę w nieznane. Chciałbym zacząć pisać o rzeczach:

  • o których nie mam zielonego pojęcia,
  • które na pierwszy rzut oka wydają się mało „seksowne”,
  • ale które przy bliższym poznaniu okażą się fascynujące.

Poproszę o koło ratunkowe „pytanie do publiczności”

Pytanie brzmi:

O czym jeszcze chcielibyście czytać na tym blogu?

Możecie podawać tematy z dowolnej dziedziny, niszy czy branży.

To mogą być pomysły wzięte z kosmosu albo z […]

Nie krępujcie się 🙂


Proszę państwa, poproszę o głosowanie…



Z okazji diamentowych godów… [ale to nie to, o czym myślicie]

  • Przychodzi mi na myśl tylko edukacja. Myślę, że to wspaniały temat. Chętnie poczytam „porywające” artykuły o szkolnych zmaganiach, zwłaszcza najmłodszych dzieci oraz frustracjach rodziców 🙂

    • O, dziękuję 🙂 Ciekawy temat, z bardzo dużym potencjałem. Zwłaszcza frustracje rodziców.

  • Maćku, podglądamy Cię (na Twoim blogu, rzecz jasna 😉 ) z przyjemnością i zdecydowanie masz potencjał na bycie wszechstronnym blogerem, dlatego cieszy fakt, że chcesz iść w tę stronę. Myślę, że żartobliwe wpisy pointujące zachowania społeczne (w stylu wpisu o komentarzach zostawianych na blogach) to dobry kierunek 🙂 Humorystyczne obserwacje socjologiczne, być może poparte odniesieniami do popkultury czy historii – to jest coś, co chętnie byśmy u Ciebie przeczytali.

    • Bardzo bardzo dziękuję za ten komentarz. To świetny kierunek – obserwacje socjologiczne.

      Przy okazji – właśnie spłodziłem kolejne tego rodzaju dziecko:
      http://maciejwojtas.pl/gody/

  • Co do przedmiotów rzucających na kolana – swego czasu dosłownie zrobiła ze mną to pedagogika, którą powtarzałem, ale chyba wyszło mi to na dobre. 🙂

    Co do nowej tematyki – zawsze dobrze się sprawdzają komentarze do bieżących wydarzeń, do tego kultura (recenzje książek, premier filmowych). Nie wiem jak czujesz się choćby w temacie fotografii. Obaj natomiast już wiemy, że nie ruszysz tematyki piwa, bo to nie Twój świat. 😉

    Zmiany są ważne dzięki nim się rozwijamy. Sam zaczynałem na Blogspocie i już po kilku tygodniach wiedziałem, że to nie miejsce dla mnie. Następnie ruszył pierwszy blog na wordpresie i nauka jak go ugryźć, po nieco ponad 1,5 roku stanął, bo nie miałem weny miał kilka miesięcy przerwy. W międzyczasie pojechałem na dwie duże konferencje blogowe, spotkałem lepszych od siebie. To oni podpowiedzieli mi co zmienić, w jakim kierunku podążać jeśli chodzi o rozwój, z jakich narzędzi korzystać. Jeśli tylko będziesz mógł na jakąś pojechać to zrób to. Horyzonty i kontakty naprawdę się poszerzają. 😉

    • „Obaj natomiast już wiemy, że nie ruszysz tematyki piwa, bo to nie Twój świat”
      Hehe 🙂 Powiedz facetowi, że czegoś się nie da, a zrobi to 😉

      A na poważnie: co konkretnie zmieniłeś dzięki informacjom zdobytych na konferencjach? Czy chodzi o zmianę tematyki bloga? Czy zmianę stylu? Czy może czegoś jeszcze?

      Pytam, bo zawsze bardzo interesują mnie takie przełomowe momenty u blogerów.
      [A poza tym masz 3 razy dłuższy staż blogerski ode mnie].

      • Zacznę od końca – staż blogerski nie oznacza, że można zatrzymać się w rozwoju. 😉

        Dwa razy na konferencjach mogłem dłużej porozmawiać z Tomkiem Tomczykiem. Pierwsze jego pytanie było – jaką nazwę ma mój blog – Nieobiektywny. Powiedział mi coś co wryło mi się wtedy w mój mózg. „Rozumiem o co Ci chodziło z nazwą, ale pomyśl czy jakakolwiek firma będzie chciała podjąć współpracę z kimś, kto z automatu jest „nieobiektywny”. To dało mi do myślenia. Kilka miesięcy trwało opracowanie i wdrożenie nowego planu w życie. Jak już zauważyłeś teraz pisze pod własnym nazwiskiem, Ty zrobiłeś tak od razu i był to bardzo dobry ruch. Kolejny dobry przykład to Michał Szafrański także on uświadomił mi, że blog może być doskonałą inwestycją w siebie.

        Tematyka niemal się nie zmieniła, doszła zakładka o piwach i wszystkim, co z nimi związane. Z tego co zostało ostatnio trochę zaniedbałem „kulturę”. Konferencje to głównie kontakty realne z wirtualnymi do tej pory blogerami, wiedza ukierunkowana na rozwój w konkretnej dziedzinie. SEO, warsztaty DIY, czy współpraca z agencjami podejmującymi współpracę z blogerami. A to tylko fragment wiedzy możliwej do zdobycia.

        • Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Chyba już teraz wiem, o co chodzi w tych spotkaniach.

          Swoją drogą – miałeś świetny pomysł z tymi piwami 🙂 To chyba jedna z większych nisz (w końcu masę ludzi pije piwo – pytanie, czy wolą pić, czy czytać o tym?)

          • Jest wielu blogerów i vlogerów którzy tworzą treści związane z tematyką piwa. Najbardziej popularnym jest tutaj Tomek Kopyra. Sam dopiero raczkuję w tym temacie – jeśli chodzi o tworzone treści.

            Co do samego piwa – piwo rzemieślnicze to około 2% rynku jeśli chodzi o ilość sprzedanych hektolitrów, może nawet nie. Pozostałą część zgarnęły wielkie koncerny serwujące nam głównie tak zwanego „międzynarodowego” lagera. Jednak to kraft bije na głowę koncerniaki liczbą piwnych premier. W 2016 roku było w Polsce ich ponad 1600, rok wcześniej ponad 1500. A ciągle powstają nowe browary. Piwo to nie należy do tanich, bo jest zazwyczaj 2-3 krotnie droższe – lepszej jakości składniki, różne dodatki i dużo mniejsza skala produkcji podnoszą jej koszt. Jednak jak raz spróbujesz to nie wrócisz do koncerniaka, będziesz wolał wypić jedno, a dobre piwo niż czteropak byle czego i to w dodatku bez smaku. I to piwni blogerzy próbują robić robić – zmieniać kulturę picia piwa z ilości w jakość. 😉

          • „I to piwni blogerzy próbują to robić – zmieniać kulturę picia piwa z ilości w jakość”

            Powiem szczerze, podoba mi się to podejście 🙂
            [a opinia abstynenta liczy się podwójnie]

            Mam na myśli konsumowanie rzeczy z wyższej półki, zamiast zapychania się namiastkami.

  • Wiesz warto odpowiedzieć sobie na pytanie do jakiego czytelnika chcesz trafić? Małolaty, ludzie z jakiejś branży potem wybór tematów, w których się czujesz i przyciągną czytelników jest łatwiejsza.

    • Dobre pytanie…

      Myślę, że do ludzi z fantazją, poczuciem humoru, wrażliwych, zakręconych, pozytywnie nastawionych do świata, ale też tych chwilowo będących w dołku (terapia śmiechem powinna im pomóc), do szukających pomysłów na siebie albo wytchnienia po ciężkim dniu 🙂

      Mógłbym tak długo wymieniać 🙂

      • Czyli do mnie. 😀 Myślę, że nieważne o czym napiszesz, ważne jak to zrobisz. To tak jak tym wykładem o historii Kambodży. 🙂 Jeżeli będzie ciekawie z humorem to dla mnie możesz nawet pisać o statystykach zużycia papieru toaletowego w Polsce. 😉

        • „… a te są doprawdy zaskakujące. Okazuje się bowiem, że…” 😉

          OK, do rzeczy. Bardzo dziękuję Ci za tę opinię.

  • Adrianna Sobczak

    Maćka, ja byłabym szczęśliwa i wdzięczna gdybym mogła czytać dalej na tematy kreatywne, rozwoju i doskonalenia pisania + wywiady z artystami. Twój blog jest bardzo inspirujący. Proszę, nie zmieniaj się! 🙂 jedyne co by mogło się przydać to zmiana identyfikacji wizualnej, na fb i tu, na atrakcyjniejszą.

    • Ten trzon oczywiście pozostanie na 100 procent. To moja główna działka. Więc możesz (i inni czytelnicy też) – spać spokojnie 🙂

      Natomiast chciałbym delikatnie, bez jakichś rewolucji, spróbować nowych tematów.
      Oczywiście – też będą pisane w podobny sposób jak do tej pory. Albo lepiej 🙂

      Co do zmiany identyfikacji wizualnej – musiałbym to zlecić jakiemuś profesjonaliście, ponieważ graficznie jestem słabiutki 🙂 Ale dziękuję i za tę uwagę.

  • Nieważne o czym będziesz pisał, najważniejsze jest to, żeby nie było to pisanie na siłę. Chcesz pisać? Pisz! Nawet o dupie Maryni! 🙂

  • O życiu!! Serio! O życiu,o ludziach, o związkach o pracy, itp! 🙂

  • Chętnie poczytam wpisy zahaczające o kulturę (książki, filmy, muzyka). Ale generalnie najistotniejsze jest dla mnie to, jak piszesz, a tematyka to sprawa drugorzędna 🙂 Masz świetne pomysły i chcę je śledzić dalej 🙂

    • Kultura – dobra myśl, trochę się na tym znam 🙂

      • A na ojcostwie? Bo też bym poczytała, np. luźne przemyślenia czy śmieszne sytuacje 🙂

        • O, dobry trop 😉 Dzięki 🙂

          • Jeśli pomogłam, to bardzo się cieszę 🙂 Maciej, najważniejsze, że piszesz! Mam nadzieję, że to się nie zmieni, a jeśli… To nieprędko 😉

          • Nie zmieni się 🙂 Chyba, że stracę motywację 🙂

  • elka

    To może z innej beczki, medycyna niekonwencjonalna ? :-).

    • Hmm… jeśli już to może bardziej ziołolecznictwo 😉

      • elka

        Super, to moje klimaty blogowe :D, jestem za, ciekawe by to było,mieć takiego specjalistę w swojej dziedzinie blogowej za znajomego ;-).

        • Sęk w tym, że kompletnie się na ziołach nie znam 😉
          [ale to nie znaczy, że już tak zawsze musi być]

  • Iza Ce

    Powinniśmy pisać o tym, na czym się dobrze znamy.
    http://www.mojaszkolaangielskiego.wordpress.com

    • Ale w mojej dziedzinie opisałem już wszystko… 😉

  • O dendrochronologii też można ciekawie opowiedzieć… 😉 Oooo właśnie – jak trafić do czytelników młodszych od siebie.

  • Nie wiem czy taki komplement jest w porządku, ale przeczytam wszystko, co tylko wymyślisz 🙂

    • Któryś raz czytam taką odpowiedź 🙂

      Czyli jednak lajfstajl…

      • ja bym się nie ograniczała :))

        • Stare samochody? Nie ma sprawy :)))

          • Między innymi 😉

          • Hehe, był czas, kiedy książki Zdzisława Podbielskiego (o samochodach z lat powiedzmy 1950-1985) – znałem praktycznie na pamięć :))

          • Gdybyś miał wybrać jeden swój ulubiony dyliżans, który byś wybrał i dlaczego? 🙂

          • Chodzi o samochód?
            VW T1 Ogórek / Fiat Multipla (ale ten sprzed kilkudziesięciu lat) / Nysa 🙂

          • To oczywiste 😉 Bardzo dobra odpowiedź 🙂 Ja też lubię Ogórki, małe fiaty, duże fiaty 😀 😀 :D, nysy, warszawy, syrenki, stary, zastavy, polonezy. Szczególnie uwielbiam Zastavę Mediteran 1100 p, którą mieliśmy kiedyś. W fordach T się kocham – dyliżaaaansy z duszą! 😀 (Jakkolwiek to brzmi!) 😉

          • Citroen 2CV, citroen DS (ostatecznie CX, chociaż BX też ma swój wdzięk 😉

          • Przyjaciele mają Citroena BL11 z 1936r! Miód, malina! 🙂

  • Ela

    Trafiłam na Twojego bloga przez przypadek, niby nie moje klimaty, ale piszesz lekko i z humorem – dobrze sie czyta – i nie wazne o czym bedziesz pisać, wazne, żebyś zachował swój styl, bo to on powoduje, ze blog jest wyjątkowy ☺

    • Właśnie to uświadomiłem sobie, słuchają parę dni podcastu z Andrzejem Tucholskim 🙂

  • Paulina

    Moim zdaniem nie powinieneś pisać tylko i wylacznie do czytelnika. To jest Twój blog i pisz na tematy w których się dobrze czujesz, wtedy to przyniesie jakiś efekt 🙂 Co prawdaa możesz te wpisy ubierać w taki sposób, aby były jak najbardziej atrakcyjne dla czytelnika, ale nie zapominaj w tym wszystkim o sobie 🙂

    • W moim zawodzie (copywriting) siłą rzeczy muszę dobrze czuć się we wszystkich tematach 🙂

      Poza tym – lubię eksperymentować 😉 A nuż się okaże, że jestem blogerem modowym? 🙂

  • Jesteś tak kreatywną osobą, a tematów jest tyle wokół nas, że z pewnością Ci ich nie zabraknie. 🙂
    Bookendorfina