Jak pozbyć się teściowej i zostać najlepszym copywriterem w Polsce?


 

Dziś testuję koncepcję SMART.
Podobno sprawia ona, że łatwiej jest nam wyznaczać cele.

A na koniec…

 


Jaki powinien być cel?

SMART to pierwsze litery angielskich słów: specific, measurable, achievable i realistic. Terminy te odnoszą się do cech naszego celu. Zgodnie z tą koncepcją cel powinien być:

  • specific (skonkretyzowany)
  • measurable (mierzalny)
  • achievable (osiągalny)
  • realistic (realny) – powinien być ważnym krokiem naprzód i musi stanowić dla osoby go realizującej określoną wartość
  • time-bound (określony w czasie)

Czy to działa?

Zasadniczo tak. Weźmy na przykład zdanie matury. To cel, który jest

  • skonkretyzowany (mamy dostać papier)
  • mierzalny (krótka piłka: można zdać albo nie zdać)
  • osiągalny (jeśli tylko nie przespaliśmy liceum)
  • realny (jest krokiem naprzód – przybliża nas do tytułu magistra, a tym samym do upragnionego bezrobocia)
  • określony w czasie (musimy zdać maturę w maju, a jak nie – to za rok)

Kiedy nie działa?

Problem w tym, że istnieją co najmniej dwa cele, których SMART nie jest w stanie przeskoczyć. I nie chodzi tu o nierealne rzeczy typu „darmowe piwo dla wszystkich ludzi na świecie”. Oto one:

Cel: pozbyć się teściowej

Cel ten jest:

  • skonkretyzowany (tak)
  • osiągalny (historia zna takie przypadki)
  • realny (jest krokiem naprzód, chociaż w którym kierunku robimy ten krok – to trudno określić)
  • określony w czasie (tak)

Niestety, cel ten nie jest mierzalny. Nawet zabicie teściowej nie oznacza, że cel (pozbycie się jej) został osiągnięty. Co więcej, zakopanie jej 4 metry pod ziemią również nie daje żadnej gwarancji powodzenia.

Powód jest prosty: teściowa będzie się nam śniła po nocach. Nie pozbędziemy się jej nigdy z głowy. Oznacza to, że cel jest ten nie tylko niemierzalny, ale i nieosiągalny.

Cel: zostać najlepszym copywriterem w Polsce

Powiedzmy, że chciałbym zostać najlepszym copywriterem w kraju. Tak dla żartu. Stosując metodę SMART, napotkam na jeden problem.

Chociaż cel jest:

  • skonkretyzowany (tak)
  • osiągalny (tak)
  • realny (jest krokiem naprzód, a konkretnie – w górę)
  • określony w czasie (tak)

to nie jest jednak mierzalny.

Nie istnieją bowiem żadne rankingi najlepszych polskich copywriterów. Nie ma żadnych branżowych zestawień, w których można by było znaleźć zdanie typu: Maciej Wojtas – copywriter nr xx w Polsce.


Przewrotne zakończenie

Za jakiś czas boty Google zrobią mi miły prezent. Po wpisaniu w wyszukiwarkę zapytania o najlepszego copywritera w Polsce, pojawi się link do tego artykułu. Robociki powiążą tę informację z moim nazwiskiem.

Sprytne, prawda? 😉


PS. Spodziewam się też wizyt zięciów doprowadzonych do ostateczności…



Zobacz inne wpisy:

Przychodzi klient do freelancera i nudzi tak

O pani Kursywie, panu Boldzie i tramwaju, który jeździł własnymi torami

Krótka historia pewnej internetowej rodziny

  • Jan Grochocki

    Ty spryciarzu! 😀

  • Kupiłeś mnie tym tytułem 🙂 Przyznam, że bardzo mnie zaciekawiło to z teściową, aczkolwiek moja jest spoko. Jednak dałem się skusić bo nigdy nic nie wiadomo, więc można się przygotować na przyszłość 🙂

    • Moja też jest bardzo spoko 🙂
      [ale wiem, że inni nie mają tak różowo 😉

      • Hahaha dokładnie !! 🙂 Los nas chyba w jakiś sposób pobłogosławił 🙂

        • Jak to mówią: nie chwalmy dnia przed zachodem słońca 🙂

  • albo… wizyt synowych, które nie wytrzymają nerwowo 🙂 Może warto pomyśleć o nowej zakładce? 😉 Spryciarz z Ciebie, ale ja to wiem od dawna 🙂
    Co do teściowej 😉 Można mieć tak wyluzowaną teściową, która sama o sobie mówi, że już nawet ma ubrania gotowe „w drodze na tamten świat” 😉 😉

    Co do bycia najlepszym copywriterem w Polsce – zainspirowałeś mnie ostatnio, ale nie mogę nic więcej powiedzieć, bo tekst jest jeszcze w mojej głowie 😉

    • Taka teściowa to skarb :))

      Copywriterem to nie, bo to średnio ciekawe zajęcie, ale storytellerem z najwyższej półki – bardzo chciałbym kiedyś być 😉

      • nieśmiało, ja trochę też :)))

        • Ja nie dla kasy, tylko dla własnej satysfakcji.
          Mieć taki „bajer” na wyposażeniu – bezcenne :))

          • myślimy podobnie, nie pierwszy raz 🙂

  • Danuta Brzezińska

    Musiałam przeczytać jako rasowa teściowa:-) Świetnie się bawiłam.

    • „Rasowa teściowa” 🙂

      Podoba mi się (chociaż bezpieczniej będzie nie ciągnąć dłużej tego wątku) 😉

  • A spodziewaliśmy się przepisu na pozbycie teściowej 😉 Zdecydowanie zasługujesz na tytuł najlepszego copywritera 🙂

  • Jaki Ty jesteś sprytny! 🙂

    Zapomniałeś wspomnieć o wizytach synowych. Znam takie, które… Albo lepiej nie będę kończyć, bo jeszcze się pogrążę na lata 😉

  • Krzysztof Szachogłuchowicz

    sprytne

  • Jak pozbyć się teściowej? Skutecznie. Skoro TEŚCIOWA to synoim najgorszego zła, to może spróbować czegoś innego? Najlepiej się z nią zaprzyjaźnić. Nie teściowa, a druga mama. Raz, że lepiej brzmi, dwa no tak jakoś słodko. Nie wiem, czy to będzie faktycznie SMART. Ale skoro może dać niesamowicie dobry efekt, to czemu nie?

    Wiadomo, nie zawsze jest to możliwe. Czasami poziom zołzowatości teściowej wykracza poza dopuszczalne ramy i już inaczej nie można. Łopata i dół, to w skrajnych przypadkach też rozwiązanie. 😛

    Najlepszym copywriterem w Polsce. Skoro już mierzysz się z próbami pozbycia się teściowej, to może w tym wypadku powinieneś mierzyć równie wysoko ? (tak wiem parę komentarzy wyżej piszesz o tym, że chciałbyś być najlepszym storrytelerem) Najlepszy storyteller świata? Czemu nie! W końcu piszesz historię swego życia piszesz każdego dnia. I nikt w tym lepszy od Ciebie nie jest.

    Zawsze to dobre na początek.

    • „W końcu historię swego życia piszesz każdego dnia. I nikt w tym lepszy od Ciebie nie jest.”

      Kurcze, bardzo dobre, trafne – podoba mi się 🙂

  • Irmina Garaj

    Tytuł miszcz! Spodziewałam się pod nim zostać coś zupełnie innego. A tu proszę taki myk.

    • Tytuł jest zgodny z zawartością 😉
      [czyli towar zgodny z opisem]

  • Większość kliknie z nadzieją… a tu i tak się okazuje, że na teściową rady nie ma ;D Haha świetny post, „śmiechłam” mocno 😀

    • Hehe 🙂 Będę badał wejścia na ten wpis na frazę „jak pozbyć się teściowej” :))

  • Monika Nowak

    A Twoja teściowa wpada czasem na bloga? ;D

  • Katarzyna Moskal

    Śniła mi się dziś teściowa. Wcale nie chciałam się jej pozbywać, ale tak wyszło, że jest już byłą teściową. A nadal się śni… Coś nie zadziało 😉

  • nie wiem, jak zostać najlepszym copywriterem, ale znam sposób na teściową. chociaż dla wielu pewnie już za późno. otóż, nie brać ślubu. ewentualnie szukać wybranki z domu dziecka. teściowej nie będzie.

  • Wszystko zależy od teściowej 🙂

  • Fajny przewrotny tekst. I tak zostałeś najlepszym copywriterem według robotów google 🙂 Nigdy nie chciałam pozbyć się teściowej, może coś mnie ominęło w życiu :p

    • „Nigdy nie chciałam pozbyć się teściowej”

      Spokojnie, całe życie przed Tobą :))

  • A jednak teściowa do czegoś może się przydać. 😉 W końcu jako wabik na poszukiwanie najlepszego copywritera z dużym prawdopodobieństwem zadziała. Tylko czemu ograniczać się tylko do Polski. 😉
    Bookendorfina

    • Na razie niech będzie Polska. Świat musi jeszcze trochę poczekać 😉

  • Pewnie większość pod tym tytułem będzie spodziewać się całkiem innego tekstu 🙂

    • Kto wie, może tym tekstem odwiodę ich od jakiegoś zbrodniczego czynu? :))

  • Aż sprawdziłem teraz 🙂
    Na hasło „ranking najlepszych polskich copywriterów” – jestem na 2. miejscu w Google 😀

  • Jak tylko zobaczyłam tytuł tekstu to jakoś tak skojarzyło mi się z filmem „Wyrzuć mamę z pociągu” z Billym Crystalem i Danym deVito 😉 Tam też jest o pisaniu i pozbywaniu się kobiet z życia w mało delikatny sposób 😀

    • Faktycznie :))
      Choć w tym przypadku – tytułu nie należy brać dosłownie 😉
      [a sam film – boski :))

  • Bardzo sprytne! Nie od dziś wiadomo, ze pozbycie się teściowej, czy tekst o byciu najlepszym jest chwytliwy w google 🙂

    • Aż sprawdziłem, ile jest tekstów na ten pierwszy temat. Okazało się, że zatrzęsienie 🙂

  • ahahaha 🙂 Kolejna dawka śmiechu o poranku! 🙂 Dzięki CI za to!

  • Haha, klikałam z nadzieją na pozbycie się mojej, jednak nie ma (chyba) skutecznego rozwiązania.

    P.S W sumie można podarować jej wycieczkę na bezludną wyspę, hmmm