Zerowe powodzenie u kobiet

Copywriting i storytelling | Pomysły na rozwój firmy i kariery

Zerowe powodzenie u kobiet

6 maja 2021 Z życia copywritera 0


 


 

Odkąd pamiętam, zawsze miałem zerowe powodzenie u kobiet.

U mężczyzn (na szczęście) też.

 


 

Czy to dlatego, że zawsze byłem wybierany do drużyny na wuefie jako ostatni?

A może dlatego, że kasjerki nigdy nie rozumiały mnie, gdy próbowałem im powiedzieć, dokąd ma być bilet kolejowy, który chcę kupić?

Nie pamiętam.

Pamiętam za to szyderczy śmiech koleżanek, kiedy nauczycielka w liceum powiedziała przy wszystkich, że byłbym świetnym kandydatem na męża.

 


 

Choć wszędzie otaczało mnie mnóstwo kobiet (w końcu nie studiowałem na politechnice!), to w kategorii „powodzenie” zawsze wynik był taki sam.

Było tak, choć przez długie lata modliłem się o to, żeby spotkać kogoś, kto będzie ze mną szczęśliwy.

 


 

I nagle pojawiło się światełko w tunelu: internet.

Pewnego dnia postanowiłem zrobić coś jeden jedyny raz w życiu.

Napisałem 4 zdania o sobie i wrzuciłem je do portalu dla ludzi, którzy szukają swojej drugiej połówki.

Tekst musiał być dość dobry, bo dostałem sporo odpowiedzi.

Niestety, nic z tego nie wyszło.

Pogodziłem się z tym.

 


 

Minął miesiąc.

Po miesiącu otwieram skrzynkę, a tam mail od pewnej dziewczyny.

Nie miała wszystkiego, o co prosiłem Górę.

Miała o wiele więcej.

Dziś jest moją żoną.

 


 

Czy teraz, będąc szczęśliwym mężem, modlę się o to, żeby mieć zerowe powodzenie u kobiet?

Oczywiście, że nie.

Modlę się o to, żeby było ono ujemne 😉
 


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Copy link
Powered by Social Snap