3 ćwiczenia wyobraźni, od których rozboli Cię głowa


 


 
„Prawie” robi jakąś tam różnicę,

ale to dopiero perspektywa zmienia wszystko.
 


 

1)

Wyobraź sobie, że zostajesz mężem jakiejś kobiety, ale tylko na jeden rok.

Po roku możesz bez żadnych konsekwencji wymienić ją na „inny model”.

Ot, taka szalona promocja.
 
 
Jak będziesz w stosunku do niej postępował, mając świadomość, że to i tak tylko na próbę?

Jak będziesz ją traktował, wiedząc, że po roku wszystko można zakończyć?

Jak długo będziesz zachowywał się jak człowiek?
 


 

2)

Wyobraź sobie, że zakładasz firmę na jeden rok.

Po tym czasie zostanie zlikwidowana.

Ślad po niej zaginie, nawet w skarbówce.

Masz szansę zrobić „szybki strzał” i zniknąć.
 
 
Co robisz?

Co oferujesz?

Jak się promujesz?

Kogo zatrudniasz?

Jak postępujesz, jako szef?

W którym momencie pękną Twoje hamulce?
 


 

3)

Wyobraź sobie, że znajomy z podstawówki powiedział Ci w sekrecie, że ma twarde dowody na to, że śmierć to finał finałów.

I że po drugiej stronie NIC nas nie czeka.
 
 
Jak żyjesz?

W którym momencie przekraczasz granicę człowieczeństwa?
 


 

A teraz druga seria pytań.

 


 

1)

Wyobraź sobie, że przysięgasz kobiecie przy świadkach, że będziesz z nią i dla niej aż do końca życia.
 
 
Jak będziesz w stosunku do niej postępował, mając świadomość, że to związek na zawsze?

Jak będziesz ją traktował, wiedząc, że przed Tobą dziesiątki lat bycia razem?

Jak długo będziesz zachowywał się wobec niej jak człowiek?

 


 

2)

Wyobraź sobie, że zakładasz firmę, która ma przetrwać aż do Twojej śmierci, bo chcesz ją przekazać swoim dzieciom.
 
 
Co oferujesz?

Jak się promujesz?

Kogo zatrudniasz?

Jak postępujesz, jako szef?

W którym momencie postanawiasz pójść na skróty?
 


 

3)

Wyobraź sobie, że znajomy z podstawówki przyznał, że jednak nie znalazł żadnych twardych dowodów na to, że śmierć kończy wszystko.
 
 
Jak żyjesz, mając świadomość, że od każdej Twojej decyzji może zależeć to, co Cię spotka już za parę lat?

Uznajesz, że po śmierci jest nicość i żyjesz tak, żeby o tym zapomnieć?

Czy dochodzisz do wniosku, że nie masz nic do stracenia, ale za to WSZYSTKO do zyskania?
 


 
Być może „prawie” robi jakąś tam różnicę, ale to perspektywa zmienia wszystko.

Absolutnie wszystko.
 


 

2 Comments

  1. Wyobraź sobie, że szczęście można kupić. Odpowiadasz na trzy pytania.

    1. Pierwsza osoba, która nie miała znaczenia w twoim życiu?
    2. Pierwsza osoba, która znaczenie miała?
    3. Czy śmierć może być twoim przyjacielem czy wrogiem?

    Szczęście można kupić, ale życia już nie.

  2. Nicość wcale nie jest taka straszna. Przecież wtedy nic już nie ma. Owszem radości również, ale bólu i innych przykrych emocji także.Gorsze jest ciągłe powracanie do życia, ciągłe trwanie. Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że nigdy nie umrzesz, ale za to Twoi bliscy umrą i świat też?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *