Dlaczego ten kurs copywritingu jest inny niż wszystkie?


 


 

Czy z powodu takich opinii kursantów?

1) Zajrzałam do pierwszej lekcji i już mi szczęka opadła!
 
2) Kurs jest rewelacyjny: napisany zwięźle i w prosty sposób, uwielbiam tę prostotę.
 
3) Twój kurs copywritingu jest bardzo dobry, konkretny, bez lania wody. Czyli to co tygryski lubią najbardziej. Pewnie o tym wiesz.
 
4) Jestem już pewna, że ten kurs jest dla mnie. Porusza zagadnienia dotychczas mi, w mojej pisarskiej przygodzie, nieznane. Poza tym uwzględnia indywidualny rytm kursanta i jest bardzo przejrzysty. Genialny! Bardzo mi się podoba.
 
 
Oczywiście, że nie!

Takie opinie o kursach copywritingu można znaleźć nie tylko u mnie.
 


 

Czy dlatego, że daję z siebie wszystko?

Albo że każda lekcja jest dopieszczona na maksa?

Jasne, że nie o to chodzi.

Takie podejście to coraz częściej standard.
 


 

Czy dlatego, że jest adresowany do katolików?

Fakt.

Czegoś takiego jak kurs copywritingu skierowany do osób konkretnego wyznania jeszcze nie było.

Co nie znaczy, że nie ma innych kursów targetowanych w ten sposób.
 


 

Co więc jest w tym kursie tak niezwykłego?

Uczniowie, którzy mnie wspierali podczas pracy i już w trakcie trwania kursu.

Nie było to jednak zwykłe „poklepanie po plecach”.

Tym wsparciem była ich modlitwa, której siłę realnie odczuwałem wtedy i odczuwam dziś.

Modlitwa, z którą… sami się zaoferowali.

To była ich inicjatywa.
 


 
Bez tego wsparcia nic by się nie udało.

Tym bardziej, że zawiesiłem sobie poprzeczkę na niebotycznie wysokim poziomie.

Po prostu poddałbym się po miesiącach szamotania się z oporem materii.
 


 
Zrezygnowałbym, bo podczas pracy nad kursem napotykałem co chwilę na coraz to nowe przeszkody.

Długi pobyt w szpitalu, który totalnie wybił mnie z uderzenia, był najmniejszą z nich.

Zupełnie jakby wtedy wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie.
 


 
To modlitwa uczniów sprawiła i sprawia, że ten kurs jest niepowtarzalny.

Bez niej nie dałbym rady ogarnąć samodzielnie tego, co tak naprawdę wymaga pracy całego sztabu pomocników.

To zwyczajnie, po ludzku, nie byłoby możliwe.
 


 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *