Lista dziwnych narzędzi, których używam do pisania


 

Dziś zaproszę was za kulisy copywriterskiego świata.

Pokażę wam, jakich narzędzi używam w swojej pracy.

 


Skrzynka po pomidorach

Leży pod biurkiem i chroni mnie przed zapaleniem żył.

Kładę na niej stopy, kiedy piszę.


Pudełko po laptopie

Stoi na biurku i służy jako podkładka pod laptop.

Dzięki pudełku, nie muszę się garbić, żeby zobaczyć, co napisałem.


Poduszka

W chwilach umysłowego zatwardzenia, przykładam głowę do poduszki i zasypiam.

Kiedy się budzę, pomysły już czekają na wpisanie do edytora tekstu.


Kartki papieru formatu A4

Zapisuję na nich różne pomysły. Jest ich tyle, że do większości już nie wracam.

Trochę przypominam tym wiewiórkę, która nigdy nie pamięta, gdzie zachomikowała znalezione orzechy.


Stary długopis

Łączy mózg z kartką papieru.


Stary chiński laptop bez klawisza „z”.

Stanisław Wyspiański miał rację, pisząc, że „Chińczyki trzymają się mocno”.


Stary piec centralnego ogrzewania

Zimą wpadam często do kotłowni, żeby go nakarmić.

Wtedy wpadam na pomysły, na które nie da się wpaść przy biurku.

Minusem tego rozwiązania jest to, że nie działa latem.


Muzyka z filmu „K-Pax”

Ostateczna broń w walce z brakiem weny.

Używam jej w najtrudniejszych przypadkach, kiedy w głowie jest tak pusto, że zaczyna się zachowywać jak balon wypełniony helem.


 

A wy?

Jakich narzędzi używacie do pisania?

 



Copywriting: od kogo się uczyć, kogo śledzić, kogo naśladować?

  • Justyna Karolak

    Piękny wpis, bardzo mi się podoba :). A moje narzędzia do pisania to: gorzka kawa z fusami (podciąga powieki jak rolety w oknach i zmusza łeb do ruszania palcami po klawiaturze kompa), wielki słoik ze splątanymi światełkami choinkowymi (świeci w dzień i w noc, a przy każdym zerknięciu nań przypomina, że pisanie jest światłem życia i że trza być wdzięcznym, że ma się szansę i wolę oddawać się tak niezwykłej pracy) oraz przewygodny fotel kubełkowy (w którym mogę siedzieć ze skrzyżowanymi nogami i kręcić się wokół własnej osi w tych chwilach, kiedy wątpię, że z mojego karku wyrasta głowa obdarzona mózgiem) ;).

    • Piękny opis! Czytając go, miałem wszystko przed oczami 🙂

      • Justyna Karolak

        :).

  • Moje narzędzia podstawowe: dwa laptopy, jeden do pisania, drugi, bo ma to czego nie ma pierwszy, czyli duży ekran do obróbki fotek 🙂 kiwi do przegryzania, jak mnie opadnie senność. Koc jak zimno i skarpetki jak zimno 2. JBL, żeby bzyczało do ucha. Karteczki na pomysły i pudełko po butach na karteczki 🙂

    • Co to jest JBL? 🙂

      • Taki głośniczek 😀 co to go sobie zabieram tam gdzie piszę 😀

  • „Zapisuję na nich różne pomysły. Jest ich tyle, że do większości już nie wracam.”

    Trafiłeś w sedno tarczy 🙂 Często czytając Twoje posty mam wrażenie, że piszesz o tym, o czym ja myślę. Zazdroszczę Ci tego skila ;P

  • U mnie minimalistycznie: laptop, zasilacz, coś do picia. I stolik, albo kolana, a jeśli kolana, to jeszcze poduszka za plecami, bo opierać się o samą ścianę to trochę niewygodnie 🙂

  • Chłopinka

    Hahaha. Całkowicie nie tego się spodziewałam po tym wpisie, ale nie było to negatywne zaskoczenie. Wpis bardzo zabawny i właściwie prawdziwy, jako że i dziedzina jest mi dosyć bliska, jako że studiuję Lingwistykę praktyczną i copywriting. 🙂