Jak zachować młodość, będąc 40-letnim staruszkiem?


 

Jak pozostać młodym niezależnie od wieku?

Nie, nie trzeba stosować żadnych kremów ściągających pory.

Sekret tkwi gdzie indziej.

 


Kiedy zaczyna się starość?

Jedni mówią, że po sześćdziesiątce. Inni, że po przejściu na emeryturę. Moim zdaniem, granica przebiega w innym miejscu.

Starość to moment, kiedy zdajesz sobie sprawę, że nie możesz już dokonywać tak wielu wyborów jak wcześniej.

Zaraz zrozumiesz, co mam na myśli.


Drzwi szeroko otwarte

Masz 3 lata. Możesz jeść praktycznie wszystko, co strawi twój żołądek.

Masz 6 lat. Możesz pójść do dowolnej szkoły.

Masz 19 lat. Możesz wybrać niemal dowolne studia.

Masz 23 lata. Możesz zacząć pracę w prawie dowolnej firmie.

Masz 25 lat. Możesz wyjść za kogo chcesz.

Masz 27 lat. Możesz zamieszkać w dowolnym miejscu na świecie.


Drzwi szeroko zamknięte

Mijają lata.

Coś zaczyna się zmieniać. Oczywiście są wyjątki, które temu przeczą, ale generalnie liczba stojących przed tobą otworem wyraźnie maleje.

Masz 53 lata. Możesz jeść wszystko, ale czujesz się pewniej, jeśli pod ręką masz coś na wątrobę.

Masz 56 lat. Możesz pójść do dowolnej szkoły, ale musisz zderzyć się z opiniami, że „w twoim wieku pewnych rzeczy się już nie robi”.

Masz 59 lat. Możesz wybrać niemal dowolne studia, ale musisz mieć świadomość, że szczyt twoich możliwości intelektualnych minął jakiś czas temu.

Masz 63 lata. Możesz zacząć pracę w prawie dowolnej firmie, ale pod warunkiem, że masz (jeszcze jakiekolwiek) znajomości.

Masz 65 lat. Możesz wyjść za kogo chcesz, ale będzie to ktoś wielokrotnie recyklingowany.

Masz 67 lat. Możesz zamieszkać w dowolnym miejscu na świecie, ale przy twojej emeryturze będzie to jakiś kraj trzeciego świata.


A gdyby tak oszukać przeznaczenie?

Wydawać by się mogło, że najprostszym sposobem na przedłużenie młodości jest zadbanie zawczasu o to, żeby mieć jak najwięcej możliwości wyboru.

Konkretnie:

Masz 33 lata. Możesz jeść wszystko, ale chcesz cieszyć się tym stanem przez całe życie, dlatego wybierasz zdrową żywność i dietę dobroczynną dla twojego organizmu. O aktywności fizycznej i dbałości o urodę nie trzeba wspominać, bo to oczywiste jak oddychanie.

Masz 36 lat. Możesz pójść do dowolnej szkoły, żeby podnieść swoje kwalifikacje, ale wolisz precyzyjnie dobierać drogie szkolenia, które w przyszłości solidnie zaprocentują.

Masz 39 lat. Możesz wybrać dowolną uczelnię, bo dla ludzi z twoimi umiejętnościami i twoją wiedzą zawsze znajdzie się na niej etat.

Masz 43 lata. Możesz aplikować do dowolnej firmy w swojej branży, ale wolisz stabilną pracę od ósmej do piętnastej.

Masz 45 lat. Możesz wyjść za kogo chcesz, bo każdy chce za wyjść za ciebie.

Masz 47 lat. Możesz zamieszkać w dowolnym miejscu na świecie, ale nie chce ci się wyprowadzać ze swojego raju.

W teorii wszystko wygląda gładko i bezproblemowo. Ale to tylko teoria.


Jak zachować młodość po czterdziestce, pięćdziesiątce, sześćdziesiątce i tak dalej?

Istnieją co najmniej trzy sposoby, żeby powstrzymać efekt starzenia. Wszystkie trzy „rozgrywają się” w głowie.

W końcu to głowa decyduje, czy patrząc w lustro, widzimy „40-letniego staruszka” czy „70-letniego młodzieńca”.


1)

Sposób numer jeden jest najpowszechniejszy i najbardziej oczywisty: posiadanie dzieci.

Paradoksalnie, przyjście na świat pierwszego dziecka zdecydowanie… postarza człowieka. Potrafi zmienić 18-letniego ojca czy 17-letnią matkę w dojrzałego mężczyznę i dojrzałą kobietę.

Jednak z drugiej strony, dziecko nieprawdopodobnie odmładza rodziców. Sprawia, że mogą przeżywać dzieciństwo, młodość i wchodzenie w dorosłość po raz drugi.

Można powiedzieć, że dziecko aktywuje w głowach ojca i matki coś w rodzaju wehikułu czasu. Nie tylko pierwsze dziecko. Każde następne robi dokładnie tak samo.

2)

Sposób numer dwa jest dużo bardziej elitarny. Napisałem wcześniej, że starość to stopniowy brak możliwości wyboru. W praktyce chodzi o to, że w pewnym wieku człowiek już wie, że nie zostanie już astronautą, kaskaderem czy baletnicą.

Jest na szczęście sposób, żeby ominąć te blokady. Wystarczy zostać pisarzem, scenarzystą czy kimkolwiek innym, kto zajmuje się tworzeniem fikcyjnych światów i zaludnianiem ich równie fikcyjnymi bohaterami.

Tworząc postać np. pilota, pisarz przez pewien czas staje się pilotem. Musi poznać zasady rządzące światem pilotów i tak dalej.

3)

Sposób numer trzy jest teoretycznie dla każdego, ale w praktyce trzeba mieć odpowiednie predyspozycje. Mam tu na myśli języki obce. Przysłowie mówi, że tyle razy się żyje, ile zna się języków. Czy to prawda?

Uczyłem się bardzo wielu języków, ale wyraźnych efektów odmładzających nie zauważyłem.


 

A ty?

Jak jest twój sposób na zachowanie młodości?

 


  • Mam, aż dwa. Pierwszy to pisanie. A drugi to miłość :):) Dzięki temu ja i mój mąż czujemy się młodo codziennie 🙂 A ten przepis na młodość na pewno zdradzę naszej córce 🙂 🙂

  • Ktoś mi kiedyś zdradził „protip, żeby móc się bawić LEGO: zrób sobie dziecko” – skomentowałam: a to nie mogę ich teraz kupić? I tak wróciłam do ulubionej zabawy z dzieciństwa, która jak pisze producent jest dla dzieci od 0 do 99 lat.