);

6 rzeczy, które kobiety robią źle ze swoimi finansami

Pomysły na biznes, życie i karierę | BLOG COPYWRITERA

6 rzeczy, które kobiety robią źle ze swoimi finansami

27 listopada 2019 Inspiracje 1

 


 

Wpis gościnny Danuty Duszeńczuk-Chmiel.

 


 

Kobiety w ostatnich dziesięcioleciach wkroczyły do tych obszarów życia społecznego, które uważane były za domenę mężczyzn.

Nikogo już nie dziwi kobieta na stanowisku dyrektorskim czy parająca się polityką. Coraz więcej pań decyduje się podejmować zatrudnienie w zawodach technicznych – zostają programistkami czy testerkami.

 


 

To nie będzie kolejny tekst o rewolucji feministycznej. Chcę jednak zwrócić uwagę na pewną dręczącą mnie sprawę.

Pomimo tych wszystkich dokonań, wywalczenia sobie wcześniej odmawianych nam praw, w tym wyborczych, brakuje nam pewności siebie.

Widać to zwłaszcza w kwestii oszczędzania, inwestowania i zarabiania, gdzie często popełniamy głupie błędy.

 


 

Amerykańska guru finansów osobistych, Suze Orman, w swojej bestsellerowej książce „Kobiety i pieniądze” stwierdziła, że

„pomimo całego awansu, jaki stał się udziałem kobiet w ciągu ostatnich 30-40 lat – a są to bez wątpienia niezwykłe osiągnięcia – zadziwia fakt, jak naprawdę niewiele zmieniło się w sposobie, w jaki kobiety obchodzą się z pieniędzmi.

Występuje tu ogromna rozbieżność między tym, co wiemy, a tym, jak postępujemy; między tym, co myślimy, a tym, co mówimy; między naszą zdolnością do osiągania celów a finansowymi niedociągnięciami; między tym, co prezentujemy światu, a tym, jak naprawdę siebie postrzegamy; między tym, na co w życiu zasługujemy, a tym, na co się godzimy; między siłą, jaką mamy na wyciągnięcie ręki, a bezradnością, która kieruje naszymi działaniami.”

 


 

Z czego to wynika? Co jest powodem tej wewnętrznej blokady?

Według mnie jest to silnie skorelowane z modelem życia, jaki prowadzimy i z tym, jak ten model był kształtowany przez stulecia.

Czego od nas, kobiet, oczekiwało społeczeństwo. Tego, jakie mamy być, co ma dla nas stanowić podstawowe wartości, co jest kwintesencją kobiecości.

Nadal mamy wpojone pewne stereotypowe przekonania, że pewnych rzeczy nie wypada nam robić. Nie chcąc narażać się na nieprzychylne komentarze otoczenia czy rodzinny ostracyzm, podświadomie unikamy brania wielu spraw w swoje ręce.

Jednym z tych newralgicznych punktów są pieniądze. Wynika z tego 6 rzeczy, które kobiety robią źle ze swoimi finansami.

 


 

1. Najpierw myślą o innych

Niezależnie od statusu społecznego, zajmowanych stanowisk czy poziomu wykształcenia, w kwestii podejmowania decyzji finansowych domeną wielu kobiet jest odmawianie sobie prawa do posiadania władzy i postępowania w taki sposób, by zadbać o swój najlepszy interes.

Jeśli zadbanie o finanse osobiste koliduje w ich przypadku w jakikolwiek sposób z dobrem i opieką nad ich najbliższymi, bardzo często pasują. Są typowymi przedstawicielkami archetypu karmicielki. Najpierw dbają o innych, a sobą zajmują się na końcu.

Przykładem może być kobieta, która mając do wyboru podjęcie płatnego kursu podnoszącego jej kompetencje zawodowe i tym samym szanse na wyższe zarobki po jego ukończeniu, rezygnuje z niego w obliczu planów wysłania dziecka na płatne sportowe zajęcia pozalekcyjne.

 


 

2. Odkładają to, co zostanie… O ile zostanie

Tendencja kobiet do dbania o dobro najbliższych znajduje odzwierciedlenie w dziedzinie budowania własnych oszczędności.

Dopiero po zaspokojeniu potrzeb członków rodziny i uregulowaniu bieżących rachunków decydują się odłożyć coś dla siebie. Czasami okazuje się, że zostało im niewiele albo zgoła nic!

A tymczasem zadbanie o własne oszczędności stanowi o bezpieczeństwie naszej finansowej przyszłości. Zwłaszcza, jeśli chodzi o emeryturę. Nie ma co liczyć na wysoką emeryturę z ZUS.

Prognozy pokazują, że emerytury kobiet będą znacznie niższe od emerytur mężczyzn, którzy mają podobny staż pracy i zajmowali dotychczas identyczne stanowiska!

Ryzyko życia w ubóstwie na emeryturze w przypadku kobiet jest o połowę wyższe, niż u mężczyzn.

 


 

3. Przejmują złe nawyki finansowe partnera

Pradawnym zwyczajem kobieta wraz z zamążpójściem przechodziła spod kurateli ojca pod kuratelę męża.

I jakoś tak podświadomie wiele obecnych kobiet też czuje, że to „facet ma zawsze rację”, jest naszym opiekunem i dlatego należy go słuchać.

Jednak gdy widzą, że nawyki finansowe mężczyzny mogą doprowadzić do rodzinnej tragedii, np. zagrzebania się w trudnych do spłacenia długach – powinny interweniować. A nie potulnie potakiwać, biernie obserwować czy – uchowaj – powielać destrukcyjne dla portfela zwyczaje partnera.

 


 

 


 

4. Rezygnują z pracy wbrew swoim ambicjom

Czy życiową misją każdej kobiety jest posiadanie dzieci i uwicie przytulnego gniazdka domowego? Czy każda kobieta znajdzie w takim scenariuszu spełnienie?

Kiedyś kobiety nie miały wyboru i podążały tą ścieżką. Teraz wiedzą, że nikt ich do niczego nie zmusza. Większość i tak próbuje znaleźć równowagę między życiem zawodowym i prywatnym.

Gdy już pojawią się dzieci, kobiety często poddają się i rezygnują z realizacji marzeń i ambicji zawodowych.

Fakt, że niechętny młodym matkom rynek pracy też im w tym nie pomaga, by pogodzić obie te role: pracownika i rodzica. Ale przykład wielu inspirujących kobiet (np. Sheryl Sandberg) pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych.

Z dyskryminacją z powodu macierzyństwa trzeba walczyć, a nie kłaść uszy po sobie, bo wtedy nic się nie zmieni.

Tę potrzebę dostrzega na szczęście wiele pań, które powołały do życia m.in. kampanię społeczną GoWomen „Nie pytaj mnie, czy planuję zajść w ciążę”.

 


 

5. Pracują jak mrówki, ale nie umieją się wypromować

Badania rynku pracy dowodzą, że wiele kobiet pomimo posiadanych umiejętności i wiedzy, pozostaje w cieniu swoich gorzej wykształconych i mniej kompetentnych, ale za to bardziej pewnych siebie kolegów z pracy.

Ci braki w wiedzy i doświadczeniu nadrabiają wiarą, że szybko nadrobią zaległości. Nie mają oporów przed tym, by głośno mówić o swoich najdrobniejszych sukcesach, czy wręcz przechwalać się i wyolbrzymiać dokonania.

A kobiety?

Wiele z nich pokornie odwala czarną robotę i nie domaga się żadnej gratyfikacji. W końcu jest praca do wykonania, to trzeba ją wykonać. Nie uważają tego za nic nadzwyczajnego.

Przez to wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak dobrymi są pracownicami i co firma im zawdzięcza. Przekłada się to też na mniejsze szanse w awansowaniu i uzyskaniu wyższych zarobków.

Dodatkowo kobiety przed wychodzeniem przed szereg często powstrzymuje przekonanie, że muszą „wiedzieć wszystko” przed rozpoczęciem nowego przedsięwzięcia.

Czyli że nie są wystarczająco dobre, by wspinać się wyżej i sięgać po więcej. Najczęściej to tylko ich wewnętrzne przekonanie, które nie znajduje potwierdzenia w obserwacjach ich koleżanek i kolegów z pracy.

Głos wewnętrznego krytyka należy gasić w zarodku. Mogą w tym pomóc spotkania w biznesowych grupach wsparcia czy tzw. mastermindach.

 


 

6. Boją się podjąć ryzyko

Mawia się, że Warren Buffet, jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych inwestorów na świecie, inwestuje jak dziewczyna. W tym przypadku takie porównanie traktować należy jak komplement.

Oznacza to, że do inwestycji podchodzi ostrożnie. Zanim podejmie decyzję, bardzo długo je analizuje. Poza tym nigdy nie wkłada swoich pieniędzy w inwestycje, których nie rozumie.

Takie w większości jesteśmy – ostrożne, czasem wręcz zachowawcze. Jednak przez to, że boimy się podjąć ryzyko, umyka nam bardzo wiele wyjątkowych okazji. Okazji do tego, by zarabiać więcej.

Te obawy znajdują odzwierciedlenie w kobiecym podejściu do rynku giełdowego. A konkretnie w tym, że większość z nas omija go szerokim łukiem. Wybieramy bezpieczne obligacje i fundusze i przez to wolniej i mniej efektywnie pomnażamy swój kapitał, ponieważ te instrumenty nie generują tak wysokiej stopy zwrotu jak rynek akcji.

Dlatego kobiety powinny bardziej zdywersyfikować swoje portfele oszczędnościowo-inwestycyjne.

 


 

Drogie panie, miejmy więcej wiary w siebie!

Nie umniejszajmy własnych zasług, osiągnięć, umiejętności. Paraliżujące nas obawy często są tylko demonami, które same pielęgnujemy w naszych myślach.

Nie bójmy się zadbać o siebie finansowo. W ten sposób również okazujemy troskę o naszych najbliższych. Wbrew pozorom, wiecznie odejmując sobie od ust, szkodzimy nie tylko sobie, ale także innym.

Uczymy nasze dzieci złych wzorców, pokazujemy swoją bezradność, a w kryzysowej sytuacji (np. choroba męża) nie będziemy mieć nawet własnych środków do życia. Bo przecież nic nie odkładałyśmy…

Dlatego zmieniajmy nasze podejście do pieniędzy i podejmujmy odważne decyzje.

 


 

Danuta Duszeńczuk-Chmiel

Promotorka edukacji finansowej, CFO w polskiej firmie programistycznej. Autorka bloga o finansach osobistych kobiecefinanse.pl oraz dwóch poradników: „Pieniądze dla Pań” oraz „Kariera dla Pań”. Prywatnie miłośniczka wycieczek rowerowych i kotów.

 


 

One Response

  1. W punkt. Tak mało kobiet ma świadomość tego jaką ma siłę jakie ma prawa, jaki mają potencjał i że ich marzenia, pragnienia, wartości i cele też są ważne. A to ze zostały mamą traktują w sposób ‚tylko ja najlepiej zajmę sie moim dzieckiem’. Zamykają sie w szklanej kuli z myślą ze same wszystko zrobia najlepiej, mąż ma firmę, kasa sie zgadza- a tak naprawdę nie wiedzą jak wyglądają ich finanse- WSPÓLNE FINANSE bo „mąż tego pilnuje”. A czy zastanawiałaś sie KOBIETO co sie stanie gdy męża zabraknie?jak zdołasz utrzymać siebie i dziecko? Cieszę się że powstają takie artykuły, które można ‚podać dalej’, bo niestety nie bez powodu mowi sie ‚Matka Polka’- pierw inni potem ja. A to nic złego myśleć ‚ najpierw ja potem reszta” bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci! szczęśliwa i spelniona zawodowo żona to szczęśliwe małżeństwo!;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copy link
Powered by Social Snap