Maciej Wojtas – kandydat na prezydenta 2020

Maciej Wojtas: copywriter | kompozytor

Maciej Wojtas – kandydat na prezydenta 2020

15 kwietnia 2017 Z życia wzięte 37


 


 

Za 3 lata będę niewiele młodszy od Andrzeja Dudy, gdy ten wygrywał wybory prezydenckie. Tak że ten.

Dlaczego byłbym dobrym prezydentem?

 


 

Bo kocham Polskę

Im dłużej żyję, tym bardziej przekonuję się, że jesteśmy narodem romantycznych, kreatywnych szaleńców. Jesteśmy naprawdę niepowtarzalni. Chociaż mamy sporo wad. Ale Holendrzy, Francuzi, Anglicy czy Szwedzi – wcale nie są lepsi.

Mają po prostu lepszych PR-owców.

 


 

Co białe robaki sądzą o Polakach?

Z perspektywy czasu, wszystkie spory i podziały polityczne okazują się nic nie warte. Zresztą, gdyby zapytać białe robaczki, które na cmentarzach żywią się ludzkimi ciałami, czy czują różnicę pomiędzy smakiem

  • zwolenników Piłsudskiego,
  • stronników Dmowskiego,
  • członków PZPR-u,
  • fanów prawicy,
  • sympatyków lewicy
  • czy tzw. „zwykłych ludzi”

– biedaczki miałyby twardy orzech do zgryzienia.

 


 

Jak zasypać istniejące podziały?

Bardzo prosto. Byłbym prezydentem wszystkich ludzi z poczuciem humoru. Osobom bez poczucia humoru delikatnie zasugerowałbym przeprowadzkę do Niemiec, czyli do ojczyzny ludzi łapiących puentę na drugi dzień.

 


 

Hasło wyborcze

Szedłbym do wyborów z krótkim, choć dwuznacznym hasłem zakończonym emotką:

Będzie wesoło 😉

 


 

Prezydencki program wyborczy

Mój program mieściłby się na jednej stronie A4.

Użyłbym istniejących przysłów, ponieważ nie bez powodu mówi się, że są mądrością narodów. A skoro są mądrością, to głupotą byłoby ich nie wykorzystać.

 


 

1) Ustawy

Podpisywałbym tylko te, których długość nie przekracza 140 znaków ze spacjami. Taka długość byłaby skuteczną barierą przed umieszczaniem w ustawach kruczków prawnych. A poza tym – lubię krótkie zdania.

Przy okazji, ustawa o CETA liczyła podobno jakieś 1000 stron, a przecież mogła się zmieścić w jednym zdaniu: „zezwala się na handel pomiędzy Kanadą a UE i między UE a Kanadą”.

 


 

2) Forma rządów

Rządziłbym zdalnie z domu. Skoro prawie wszystko robię w ten sposób, nie widzę powodu, żeby coś zmieniać w swoim stylu życia.

No i sam pisałbym sobie przemówienia.

 


 

3) Prawo spadkowe

Sprawę rozwiązałbym jednym porzekadłem:

Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.

 


 

4) Ustawa o ruchu granicznym

Zastosowałbym tutaj procedurę:

Psy szczekają, karawana jedzie dalej.

 


 

5) Rozporządzenie o transporcie turystów do Morskiego Oka

Myślę, że ekolodzy przystaliby na moją propozycję:

Baba z wozu – koniom lżej.

 


 

6) Ustawa o ordynacji wyborczej

Tu też byłoby prosto (choć zieloni tym razem pewnie kręciliby nosami):

Dzieci i ryby głosu nie mają.

 


 

7) Ustawa o leśnictwie i wycince drzew

Zasada byłaby prosta jak świerkowy pień na wiosnę:

Im dalej w las, tym więcej drzew.

 


 

8) Ustawa o wynagrodzeniach dla freelancerów

Tu też tzw. krótka piłka:

Jak się cenisz, tak cię cenią.

 


 

9) Ustawa pożarnicza

A tu – jedno płomienne zdanie:

Nie ma dymu bez ognia.

 


 

10) Prawo karne

Dla lekkich przestępstw zastosowałbym przysłowie:

Nie rób drugiemu co tobie niemiłe.

Dla cięższych:

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

 


 

11) Prawo cywilne

Tutaj skorzystałbym z ewangelicznej rady:

Kochaj bliźniego swego jak siebie samego.

 


 

12) Podatki

Cofnąłbym Polskę do średniowiecza. Wtedy płacono dziesięcinę, czyli 10 procent.

 


 

13) Konstytucja

Do preambuły dopisałbym dwa słowa, które przeczytałem na moich życzeniach ślubnych:

Kochajcie się!

 


 

Czy będę kandydował na prezydenta?

Oczywiście, że nie. Mam ciekawsze pomysły na życie.

Chociaż, może gdybym urodził się drugi raz…

Kiedy skończyłem pisać poprzednie zdanie, zajrzałem do mojego filmowego horoskopu. Okazało się, że układ planet dla 15 kwietnia sugeruje dwa filmy o Bondzie:

Żyje się tylko dwa razy

Nigdy nie mów nigdy

Icoteras?




Zobacz też:

Nie potrafię wyrazić tego, co czuję…

Co stanie się z moim profilem na Facebooku, kiedy umrę?

[coming out] Mamo, tato, jestem copywriterem…

37 komentarzy

  1. Chyba mam swojego człowieka na trudne czasy 😉

  2. Goga pisze:

    No jak to co? Startuj śmiało! 😀 Ja zagłosuję! Ale mam prośbę, a właściwie dwie. Obowiązkowe trzynastki dla wszystkich freelancerów i płatne urlopy na żądanie! 😀 A co! 🙂 Uśmiałam się jak nie wiem czytając ten wpis! Boski! 🙂 Wyobrażam sobie Ciebie piszącego swoje krótkie przemówienia i ten śmiech 😀 😀 😀 „Naprawdę to wymyśliłem? Kurcze, ale genialne, bo proste!” 😀 Hahahaha 😀

  3. Macieju jeśli będziesz startować to masz mój głos !! 🙂 i nawet nie będę oczekiwał niczego w zamian…aleeeeee….jakby w Twoim sztabie robótka się znalazła to z pewnością nie pogardzę 😀

  4. Mr. Kaffeino pisze:

    z hasłem „Będzie wesoło” już kariery nie zrobisz 🙂 jest duża konkurencja 🙂

  5. halmanowa pisze:

    Przemyślę swój głos, jeśli zdecydowałbyś się kandydować 😀
    Tylko to hasło wyborcze… nie wiem, czy to dobry pomysł. Do tej pory jak w Polsce było wesoło, to za chwilę robiło się niewesoło 😀

    • Maciej Wojtas pisze:

      Hasło zawsze można zmienić, to nie problem 🙂
      A serio – nie ma takiej siły, która by mnie zmusiła do kandydowania.
      No, chyba, że chodziłoby o zakład 😉

    • halmanowa pisze:

      Ale gdybyś jednak się zdecydował kiedyś tam… to myślę, że do tego czasu zdążysz zebrać pokaźne grono wiernych fanów 😀

    • Maciej Wojtas pisze:

      Żeby zostać prezydentem, trzeba zebrać zdaje się 3 miliony głosów.
      Chodakowska ma na FB 2 miliony fanów.
      Musiałbym mieć więc o milion fanów więcej od niej.
      Nie wyobrażam sobie, żeby ludzie zapragnęli mieć moją sylwetkę :)))

    • halmanowa pisze:

      Pal licho sylwetkę! O sztukę chodzi, mój drogi. W Twoim przypadku – sztukę pisania. Taka Magda Gessler ma na FB ponad 1 200 000 fanów, którzy bardziej niż sylwetki, pragną po prostu dobrze zjeść 😀

  6. Hahaha ja chcę być maskotką Twojego komitetu wyborczego! 😀 Ale nie ściskaj za mocno, bo przestanę piszczeć 😛

  7. A może jednak byś spróbował 😉 Mogę być Twoją panią od pi-ar 😀

  8. Szkoda, że prawo nie jest takie proste i nie można w jednym zdaniu opisać każdej dziedziny prawa. Nie zagłosowałabym jednak na Pana, bo slogan ,,będzie wesoło” nic dobrego nie zwiastuje. 😀

  9. Karolina Ferensztajn pisze:

    Głosowałabym. Przy tak napisanym prawie, miałabym o wiele mniej do nauki (a autorzy podręczników i monografii mniejsze pole do popisu, a raczej popisywania się;)
    Happy birthday?

  10. Justyna Karolak pisze:

    Macieju, doskonały, absolutnie – od początku do końca – przyjemny w czytaniu tekst :). Dystans do siebie i świata to za łatwo i za szybko zapominana dziś cnota. Dzięki za piękne przypomnienie, co jest ważne :).

  11. Maciej Wojtas pisze:

    Nie ma sprawy, mogę ich wysłać gdzie indziej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *