Jakie studia wybrać, żeby w 2023 roku nie obudzić się pod mostem?

Jestem copywriterem. Najtańszym z najlepszych

Jakie studia wybrać, żeby w 2023 roku nie obudzić się pod mostem?

27 kwietnia 2018 Inspiracje 4


 

Jedni od urodzenia wiedzą, kim chcą być, jak dorosną.

Inni całymi latami szukają pomysłu na życie.

Jakie studia wybrać w 2018 roku, żeby za pięć lat nie przeżyć szoku?

Trzeba najpierw zadać sobie kilka prostych pytań.

I zastanowić się nad paroma kwestiami.

 


 

Ostrzeżenie: ten wpis nie odpowie wprost na twoje pytanie o najlepszy kierunek studiów.

Zrobi coś gorszego: zasieje w tobie sporo wątpliwości na temat studiowania.

 


1) Po co ci studia?

Z perspektywy człowieka, który zdawał maturę ponad 20 lat temu, mogę powiedzieć, że to absolutnie najważniejsze ze wszystkich pytań.

Zastanów się, jak chcesz wykorzystać pięć najlepszych lat życia. Pamiętaj, że jesteś w wieku, w którym masz wciąż bardzo dużo możliwości wyboru. Studia to tylko jedna z wielu opcji.

Czy wiesz, co konkretnie da ci studiowanie na danym kierunku? Dobrze płatną pracę, szansę na prestiżowy doktorat?

Co da ci dyplom magistra? Czy tylko satysfakcję z jego posiadania?


2) Twoje marzenia zderzą się z rzeczywistością

Wybierając studia, wielu maturzystów kieruje się swoimi amatorskimi zainteresowaniami, pasjami, które narodziły się w dzieciństwie i do tej pory nie umarły śmiercią naturalną.

Czasem jednak okazuje się, że uczelniana rzeczywistość ma się nijak do wizji, którą od lat pielęgnują w swoich głowach.

Mówiąc brutalnie, to co wyglądało tak atrakcyjnie w „Indianie Jonesie” (archeologia) albo w serialu „CSI: Miami” (np. chemia), w praniu prezentuje się dość blado i nieciekawie.


3) Studia być może zabiją twoją pasję

Bywa czasem tak (choć to na szczęście pojedyncze przypadki), że uczelnie wtłaczają kreatywnego studenta w zbyt ciasne dla niego ramy. Zmuszają go do myślenia według z góry narzuconych schematów.

Mowa tu na przykład o szkołach artystycznych, ale nie tylko. Nawiasem mówiąc, historia uczy, że najwybitniejszymi twórcami często byli ludzie „nieskażeni” tym rodzajem edukacji.


4) Nauka czy studiowanie?

Jedni chodzą do kina, inni na film.

Jedni studiują, inni chodzą na studia.

Niby to samo, ale jednak jest drobna różnica, prawda?

Czy idziesz na studia dla wiedzy czy dla życia towarzyskiego? Idealnie jest połączyć obie aktywności, ale warto zastanowić się nad swoimi priorytetami. Bo pięć lat minie zaskakująco szybko.


5) Który kierunek wybrać?

To… bez znaczenia, serio.

Ważne, by starać się być najlepszym w tym, co się robi. Lepiej być czołowym historykiem sztuki średniowiecznej niż ostatnim prawnikiem (kierunki przykładowe, nie bierz sobie ich do serca).


6) Którą uczelnię wybrać?

Dobre pytanie.

Są uczelnie, które podpierają się swoją marką czy prestiżem. Nie zawsze jednak przekłada się to na jakość samych studiów.

Decydując się na tę, a nie inną uczelnię, kierowałbym się opinią na temat konkretnego, interesującego mnie kierunku studiów. A nie rankingową pozycją całej uczelni, w ramach której zgodnie współegzystują kierunki świetne i… takie sobie.

Z drugiej strony, istnieją szkoły wyższe o (jeszcze) niewielkiej renomie, które mają jednak ostry „ciąg na bramkę”. Poziom nauki i wycisk dawany tam studentom jest większy niż w szacownych placówkach obrośniętych mchem tradycji.

Wybierając uczelnię, warto wspomnieć o czymś jeszcze: o klimacie samego miasta, w którym znajduje się uniwersytet czy politechnika. Ta niewidoczna aura, atmosfera otaczająca studentów za dnia i w nocy jest nie do przecenienia.


7) A jeśli już wybierzesz złe studia?

Jeśli przyjąć, że życie przypomina grą komputerową, to nawet nietrafione studia mogą być „artefaktem”, który będziesz mógł wykorzystać w nieoczekiwanym dla siebie momencie życia.


8) A gdyby tak odpuścić sobie studia?

Po pierwsze studia są (jeszcze) nieobowiązkowe. Nie każdy musi być magistrem, naprawdę.

Po drugie, możliwości zdobywania wiedzy poza uczelnią są dziś naprawdę bajeczne. Trzeba tylko chcieć.


9) Czy poszedłbym dziś na studia?

Chyba tak.

Mimo wszystko studia, nawet te na pierwszy rzut oka kiepskie i nieperspektywiczne, rozszerzają horyzonty. Dodają pewności siebie. Otwierają nowe, nieraz zupełnie zaskakujące drzwi.


10) Co chciałbym studiować?

Coś artystycznego, oderwanego od rzeczywistości, sprawiającego, że życie nabiera barw i smaków.

Albo coś, co pozwoli mi realnie pomagać innym ludziom (medycyna, prawo, psychologia).


11) Jaki kierunek wybrałbym?

W pierwszej chwili odpowiedziałbym, że taki, który daje pieniądze, żeby potem nie musieć się bez przerwy szamotać o każdy grosz.

Jednak po zastanowieniu, poszedłbym na dwa kierunki równocześnie: na pierwszy dla przyjemności, a na drugi dla kasy 😉


 

Czy już wiesz, jakie studia wybrać?

 



Zaczekaj.

Jesteś maturzystą?

Ten wpis zmieni twoje myślenie o życiu:

TEDx: 5 rzeczy, o których nie powiem na tej konferencji


Zobacz też:

Matura 2018 z miłości

12 lat małżeństwa i ani jednej sprzeczki. Czy to możliwe?

 

4 komentarze

  1. Beata Redzimska napisał(a):

    Wybierać z sercem – miasto – kierunek – uczelnie

  2. Możliwe, że jest jeszcze za wcześnie, żebym mogła ocenić perspektywy po moich studiach, szczególnie że jestem dopiero na pierwszym roku. Ale nie zamieniłabym mojej fizyki na nic innego. Nigdy bym nie pomyślała że będę prowadzić pokazy fizyczne, brać udział w naukowych konferencjach i że będę mieć z tego ogromną frajdę. A wybrałam te studia przypadkiem, trochę intuicyjnie. I to chyba najlepszy sposób na wybór studiów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *