Jak zarobić na małym blogu (niszowym i mało spektakularnym)?

Jestem kreatywnym copywriterem. Mam pomysł na Twój biznes

Jak zarobić na małym blogu (niszowym i mało spektakularnym)?

21 grudnia 2018 Pomysły na biznes, firmę i karierę 6


 


 

Czy prowadzenie bloga to dobry pomysł na biznes?

Moim zdaniem, nie. Są o wiele lepsze sposoby na zarobek. A na pewno mniej czaso- i pracochłonne. Oczywiście istnieją osoby zarabiające na swoim blogu (i to całkiem sensownie). Jednak dla przeważającej grupy osób, pisanie bloga nie przynosi żadnego lub prawie żadnego dochodu.

 


 

Kiedy można zarobić na blogu?

Wyróżniłbym tutaj kilka sytuacji, w których bloger ma szansę na zmonetyzowanie swojego bloga. Szansę, a nie pewność, bo w tej branży nic nigdy nie jest pewne.
 
Tak więc można oczekiwać pieniędzy po pierwsze wtedy, kiedy trafi się z tematem. Kiedy odkryje się jakąś zupełnie lub prawie zupełnie niezamieszkałą niszę. Na szczęście nisze mają to do siebie, że ich liczba stale… rośnie. Pojawiają się nowe zjawiska, nowe trendy, mody, programy telewizyjne, gry komputerowe i tym podobne sprawy, które czekają na opisanie.
 
Po drugie, kiedy ma się dar do opisywania świata w wyjątkowy sposób. To może pomóc odnieść sukces w blogosferze, ale nie musi.
 
Po trzecie, kiedy jest się systematycznym. Prawda jest taka, że większość ludzi, którzy dziś będą publikować swój pierwszy wpis, nie doczeka pierwszej rocznicy blogowania, ponieważ straci po drodze cały swój pierwotny zapał. Czy sama systematyczność wystarczy? Absolutnie nie. Istnieją blogi prowadzone regularnie od wielu lat, do których autor musi dopłacać (chociażby na hosting i przedłużenie domeny).
 
Po czwarte, kiedy ma się swój produkt. W tym momencie do dobrego tonu należy wydawanie ebooków, produkowanie kursów czy różnego rodzaju gadżetów. Czy bloger, który ma coś takiego w swojej ofercie, może być pewnym, że zakończy rok na plusie? Nie zawsze. Mało się mówi o tych, którzy najzwyczajniej w świecie przejechali się na swoich produktach (z różnych powodów: nie trafili w potrzeby rynku, ich marka nie była zbyt silnym magnesem przyciągającym klientów, ich produkt nie był tym, na co ludzie czekali itd.) Rzadko wspomina się tych, którzy zarobili stanowczo zbyt mało (albo praktycznie nic) w stosunku do poświęconego czasu.
 
Po piąte, na blogu można zarobić, kiedy ów blog jest reklamą naszych konkretnych umiejętności. Kiedy jest blogiem firmowym (o czym za chwilę). Wtedy nie liczy się to, ile Unikalnych Użytkowników trafi na naszą stronę, tylko to, jak skuteczne są poszczególne wpisy i ilu uda się nam dzięki nim zdobyć klientów.
 
Po szóste, kiedy jakaś marka uzna, że pomożemy jej zdobyć więcej klientów. Kiedy nasz blog okaże się dla jakiejś firmy na tyle atrakcyjnym miejscem, że wyłoży ona swoje pieniądze na wpis sponsorowany. Kiedy przekonamy osobę decydującą o wydawaniu firmowych pieniędzy, że nasz blog będzie doskonałą inwestycją. [albo kiedy ktoś w jakiejś agencji uzna, że warto nam zapłacić za to, że wrzucimy u siebie tekst z linkiem dofollow]

 


 

Czy w 2019 roku nadal warto prowadzić blog?

Odpowiedź kryje się w poniższym filmiku:


 


 

Jak zarobić na małym blogu?

Dorobić do niego swoją… firmę, najlepiej usługową.

Mówiąc bardziej precyzyjnie, najpierw poświęcić czas, który zmarnowalibyśmy bezpowrotnie, pisząc o duperelach, na założenie swojego biznesu (nawet jednoosobowego). A po godzinach dłubać przy blogu firmowym. Spokojnie, regularnie, bez ciśnienia na wynik. W pewnym momencie zauważymy, że blog staje się naszym darmowym pracownikiem, który dniem i nocą pomaga nam zdobywać klientów.

Jeśli dziś miałbym obstawiać blog, który ma największą szansę na to, że będzie dla nas zarabiał konkretne pieniądze, wybrałbym właśnie blog firmowy. Jak dla mnie to absolutny pewniak.

 


 

Skąd to wiem?

Z autopsji. Jestem freelancerem, świadczę usługi copywriterskie. Blog, który czytasz, jest właśnie takim moim darmowym pracownikiem, który łapie mi klientów. Ok, z tym darmowym to trochę przesadziłem. Stworzenie tych wszystkich wpisów zajęło mi jednak sporo czasu, ale z drugiej strony, pozwoliło mi zbudować (mam nadzieję, że mocną) markę osobistą.

 


 

 

6 komentarzy

  1. Partyzantka pisze:

    Taki mam plan na przyszłość wobec swojego bloga. 😉 Ale na razie jestem na etapie oszczędzania na ową firmę. Bardzo lubię czytać Twoje teksty. 🙂

  2. Goga pisze:

    Systematyczność… staram się, choć nie zawsze wychodzi 🙂 Ja mam wrażenie że blog scrappbookingowy bardzo mnie rozwinął np. w kwestii fotografowania 🙂 Dobrze też jest mieć coś więcej np. Kanał na YT, grupę lub fanpage, to dobre źródła do reklamy, jeśli już jest jakaś społeczność.
    To niesamowite, że blog ma prawie 2 lata i tak mi się przysłużył 🙂 Wciąż nie mogę uwierzyć, ale mam przeczucie, że gdybym go nie pisała na własnej domenie to nie byłoby tego wszystkiego 🙂

    • Maciej pisze:

      To prawda, warto spokojnie robić swoje, a efekty prędzej czy później do nas przyjdą.

  3. Ev pisze:

    Widzisz, Maćku, prawdopodobnie będę musiała – wobec powyższego – założyć nowego bloga. Dotychczasowy jest o wszystkim, bez pomysłu nawet na firmę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *