Dylemat faceta: cesarskie cięcie czy poród naturalny?

Maciej Wojtas: copywriter | kompozytor

Dylemat faceta: cesarskie cięcie czy poród naturalny?

27 października 2017 Z życia wzięte 20

 


 

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie odpalenie bloga parentingowego.
Oto mała wprawka przed debiutem (o czwartej rano drążącą ręką uczyniona).

 


 

Problem

„Cesarskie cięcie czy poród naturalny” to jedno z pytań nurtujących wiele kobiet w ciąży. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że problem ten interesuje chyba wszystkie ciężarne.

Ale mogę się mylić.

 


 

Pytanie

Co zatem wybrać? Cesarkę czy poród siłami natury? Czy facet może w ogóle wypowiadać się na temat ciąży?

 


 

Męska odpowiedź

A gdyby to mężczyźni musieli rodzić dzieci? Jak odpowiedzieliby na tytułowe pytanie? Podejrzewam, że pewnie całą serią pytań dodatkowych.

Kochanie, pytasz mnie, czy chcę mieć cesarskie cięcie czy poród naturalny? To przecież tak, jakbyś zapytała, co jest lepsze:

Leczenie kanałowe czy chirurgia szczękowa?

Zderzenie boczne czy zderzenie czołowe?

Bezpłodność czy impotencja?

Niewierność czy zdrada?

Rozstrzelanie czy powieszenie?

Tornado czy trzęsienie ziemi?

Owsianka czy szpinak?

Justin Bieber czy Zenek Martyniuk?

Renault czy Citroen?

 


 

Wnioski

Drogie kobiety!

Jesteście wielkie. I naprawdę macie jaja.

Tak, to był komplement. A nawet dwa.

 


 

Zobacz też inne wpisy parentingowe:

Dlaczego małe dziecko może zniszczyć facetowi życie?

Nie ma większej miłości…

O człowieku, który został ocalony na wiele lat przed urodzeniem

 

20 komentarzy

  1. Asia pisze:

    A co jak się ma i Renault i Citroëna? 😉

  2. Staję w obronie Zenka! Jest wielu „artystów” z niższych półek disco polo, których słuchanie może powodować bóle porodowe 😀

  3. Goga pisze:

    Dziękuję 🙂 🙂 Ja już i tak się mniej boję 🙂 dużo mi dało obejrzenie szpitala i poroówki, a w czasie oględzin widziałam jak gość trzyma takie małe skrzeczące coś zaawinietę w rożku 🙂
    Ja bardzo żałuję, że mężczyźni nie mogą rodzić.
    Wybrałam, że jeśli się tylko da, jeśli będę mogła to urodzę naturalnie. Mojemu Łukaszowi powiedzieli, ze jeśli on chce być na sali i zemdleje podczas porodu to go nie odratują, więc sam ryzykuje (boi się krwi) 🙂

  4. Mondro pisze:

    O cesarce mogę się wypowiedzieć, bo miałam dwie i nawet porównanie zrobiłam, może będzie pomocne:
    http://mondro.pl/cesarka-wczoraj-dzis-fakty-mity/

    kiedyś uważałam, że facet przy porodzie powinien być obowiązkowo, skoro był przy robocie 😉 ale wystarczy, że jest w pobliżu, choćby za ścianą i że później jest ojcem cały czas, a nie tylko wtedy kiedy ma ochotę

  5. A dlaczego facet ma się nie wypowiadać na temat ciąży czy porodu, w końcu ma w tym swój udział. 😉

  6. Luszka pisze:

    Czy facet może się wypowiadać na temat ciąży? Może. Czy może się wypowiadać na temat porodu? Też może. Nie może jednak narzucać swej partnerce w jaki sposób ma rodzić 😛 Tak samo kobieta nie może narzucać swemu facetowi asystowania przy porodzie jeśli on sobie tego nie życzy, bądź widać, że jest typem co prędzej zemdleje przy pierwszych skurczach porodowych i będzie trzeba jego ratować zamiast zająć się matką rodzącą 😛

  7. Zaniczka pisze:

    Na szczęście nie mój target pytań, nie muszę i nie chcę się zastanawiać 🙂

  8. Maciej Wojtas pisze:

    Dzięki :))
    [sprawdziłem teraz tę Selenę – rozumiem, szanuję twój wybór 😉

  9. Narwany pisze:

    Oglądałem kiedyś film na YT jak mężczyznę podłączono do maszyny imitującej ból porodowy. Facet nie dożyłby porodu…

  10. Malwina pisze:

    Mój mąż właśnie przechodził kolki nerkowe – podobno porównywalne bóle. Nawet czytałam kiedyś jednej pani wypowiedź, że poród lżej wspomina niż bóle wywołane przez kamień nerkowy. Ja w każdym bądź razie przyznaje punkt mężowi i teraz jest 2:1:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *