Copywriting: rozgrzewka przed kursem

copywriting kurs onlne szkoła pisania

 


 

Nie trzeba dobrze pisać, żeby pisać dobrze. Zaraz udowodnię Ci, że to prawda.

 


 

W pisaniu nie chodzi o pisanie

W pisaniu wcale nie chodzi o ustawianie liter, wyrazów i zdań w odpowiedniej kolejności.

Nie chodzi też o karkołomne popisy, które mają zachwycić publikę.

Niezależnie od tego, czy piszesz powieść, artykuł na blog czy notkę na FB, w tym wszystkim chodzi o jedno:

 


 

Wiem, o czym myślisz

Wiem, co ci chodzi po głowie.

Wiem, co cię boli i denerwuje.

Wiem, o czym marzysz i czego pragniesz.

Wiem, czego się boisz i co nie pozwala ci zasnąć.

Wiem, co cię śmieszy, a co cię peszy i wprawia w zakłopotanie.

W pisaniu chodzi o jedno: jeśli chcesz stworzyć naprawdę dobry tekst, zacznij od wejścia w buty swojego czytelnika.

Zanim włączysz edytor, pomyśl, czy naprawdę cokolwiek wiesz o odbiorcy treści, które za chwilę stworzysz.

 


 

Techniczna biegłość nie jest najważniejsza

Napisz hiperbłyskotliwy artykuł o tym, co zjadła wczoraj siostra kuzynki brata Twojej trzeciej byłej dziewczyny z podstawówki, a z dużym prawdopodobieństwem nie zainteresuje on nikogo.

Napisz o tym, czym żyje teraz na okrągło Twój czytelnik, a rzuci się on łapczywie na Twoje słowa, nawet jeśli będą one koślawe, przykrótkie i nieurodziwe.

 


 

Nie trzeba dobrze pisać, żeby pisać dobrze!

Błyskotliwość jest warta tyle co nic.

Żeby pisać dobrze, żeby trafiać tekstem prosto w serce, trzeba mieć w sobie jak najwięcej empatii.

Im częściej będziesz potrafił wczuć się w położenie drugiego człowieka, tym lepszym będziesz copywriterem, pisarzem czy tekściarzem.

Powiem więcej: jeśli masz w sobie naprawdę dużo empatii, to… nie będziesz dobrym copywriterem czy pisarzem.

 


 

Nie będziesz, bo już nim jesteś!

Dzięki swojej empatii już teraz jesteś lepszy od tych, którzy mienią się mistrzami klawiatury, ale nic więcej z tego faktu nie wynika.
 
 
Przyznaj się, ale tak z ręką na sercu:

po cichu liczyłeś na to, że przeczytasz takie słowa, czyż nie?

Marzyłeś o tym, żeby okazało się, że droga do zrobienia kariery w branży jest mniej skomplikowana, niż twierdzą inni?

Chciałeś, żeby ktoś Ci powiedział, że dasz sobie w tym fachu radę, nawet jeśli w szkole nie byłeś orłem z polskiego?

 


 

Rozgryzłem Cię, prawda?

Trafiłem w Twój czuły punkt, bo dobrze wiem, że w pisaniu naprawdę nie chodzi o pisanie.

To drugorzędna sprawa.

 


 

Więcej o kursie pisania, do którego się powoli przymierzam, przeczytasz TUTAJ
 


 

Informacje o kolejnych lekcjach będą pojawiały się na moim fanpejdżu.
 
Kliknij i dołącz:

 


 

6 odpowiedzi

  1. Bo ja też tak chcę?

    Przychodzi człowiek powiedzieć, wiem, z tym podobieństwem to może być problem.
    Z wartościami mniej, jak się spyta Ducha Świętego to wskazówka powinna jasna – będzie tak, żeby było jak powinno być.
    Można by spytać św.Jacka, to tak na marginesie. Nie to żeby mi miał dać referencje ale czemu nie pogadać z kimś rozsądnym.

    Idę zobaczyć, „jak pomogłem”, strona o butach. buty jak buty, ostatnio nie jem mięsa
    bo zwierzęta bo ludzie.
    Idę, czytam,
    no i siedzę i płaczę.

    Za Brada.
    Dziękuję

Skomentuj ten wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *