Czym różni się Andrzej Burzyński od Krzysztofa Burzyńskiego? [wywiad]


 


 
Pewnie zabrzmi to głupio, ale przez długi czas myślałem, że Andrzej Burzyński i Krzysztof Burzyński to ta sama osoba. Trochę dziwiło mnie to, że ich zdjęcia profilowe trochę się… różnią.
 
Dziś już wiem, że to dwaj niezwykli bracia, których warto obserwować, jeśli chce się odnieść sukces w biznesie.
 
Zadałem im 20 pytań, na które odpowiedzieli w typowy dla siebie, niepowtarzalny sposób.
 
Miłej lektury!

 


 

1) Kim chciałeś być, kiedy miałeś kilka-kilkanaście lat?

 
[Andrzej Burzyński:] Chciałem być marynarzem i chciałem być jak Tony Halik, który podróżował po całym świecie. Marzyłem o tym, żeby podróżować.

Podziwiałem też ludzi, którzy przemawiają publicznie. Nie marzyłem o tym – podziwiałem. Fascynowali mnie, choć sądziłem, że to nie dla mnie.
 
 
[Krzysztof Burzyński:] Bramkarzem piłkarskim. Mało roboty (tak mi się wówczas wydawało), a można było zostać bohaterem.

 


 

2) Dlaczego robisz dziś to, co robisz? Jak znalazłeś się w miejscu, w którym teraz jesteś?

 
[Andrzej:] Długa historia. W głębi duszy jestem nauczycielem.

Lubię się uczyć i lubię uczyć innych. Cokolwiek w życiu robiłem, zawsze wiązało się to z nauczaniem.

Obecnie jestem konsultantem biznesowym. Spotykam się z ludźmi biznesu, by z nimi rozmawiać i znajdować rozwiązania dla ich potrzeb w firmach. Prowadzę też szkolenia i wykłady.

Wcześniej pracowałem jako instruktor terapii uzależnień. Lata temu zmagałem się z tym, czy wejść w szkolenia, czy nadal być instruktorem.

Wtedy pomogło mi takie zdanie wypowiedziane przez człowieka, któremu opowiedziałam moją historię:
 

Zbyt często w życiu robimy rzeczy, które są dobre dla innych, a nie są życiodajne dla nas.
 
To było zdanie-klucz.

Zrozumiałem, co jest życiodajne dla mnie. To nie egoizm, bo jeśli robisz rzeczy życiodajne dla Ciebie, to jest to przy okazji dobre dla innych.

W przypadku gdy tylko inni odnoszą korzyść, Ty sam możesz się szybko wypalić.
 
 
[Krzysztof:] Przyjaciel kazał mi pomagać przy swoim biznesie zoologicznym, który chciał stworzyć. Kazał mi – tak było.

Po 10 latach to ja zacząłem uczyć innych, jak mają w tym biznesie skutecznie funkcjonować.

A później tak wciągnął mnie internet, że się przebranżowiłem i siedzę w nim do dziś. Internet jest zadowolony. Ja również.

 


 

3) Wyobraź sobie, że w nocy przyśnił Ci się rewelacyjny pomysł na biznes. Jaki jest Twój następny krok? Co robisz z tym pomysłem?

 
[Andrzej:] Pierwszy krok: przemyślę to. Drugi – rozmawiam o tym z kimś, kto się lepiej zna na biznesie. Trzeci – działam.
 
 
[Krzysztof:] Przez następne tygodnie się nim podniecam. Później zaczynamy widzieć wady. Ostatecznie zapominam o nim.

 


 

4) Gdybyś mógł cofnąć czas, to których błędów biznesowych dzisiaj byś na pewno już nie popełnił?

 
[Andrzej:] Na pewno nie rozpraszałbym się w biznesie. W pierwszym roku działalności kupiliśmy trzy nieruchomości, założyliśmy sklep zoologiczny i firmę szkoleniową. To było za dużo naraz.

Nie otwierałbym sklepu zoologicznego. Nie próbowałbym różnych MLM-ów. Nie próbowałbym inwestycji w różne rzeczy. Skupiłbym się bardziej na firmie szkoleniowej.
 
 
[Krzysztof:] Wszystkie bym popełnił na nowo. Tylko dzięki nim czegoś się nauczyłem.

 


 

5) Gdybyś mógł cofnąć czas – co zrobiłbyś szybciej? Z czym byś się tak nie ociągał?

 
[Andrzej:] Mam problem z odpowiedzią na to pytanie. Zawsze działałem dosyć szybko. Myślę, że zrobiłbym odwrotnie, czyli działał wolniej 🙂

Zastanowiłbym się bardziej nad wchodzeniem w kilka różnych rzeczy, które zabrały mi mnóstwo czasu.

Bardzo często wchodząc w coś nowego, byłem podekscytowany. Kiedy byłem już w tym czymś, to widziałem, że to nie jest takie niesamowite.

Zabierało mi mnóstwo czasu i energii, których nie mogłem poświęcić na inne rzeczy.

Wchodziłem w te projekty tylko z tego powodu, że myślałem, że nic innego nie będę miał.

Czyli odwrotnie: nie tyle szybciej bym zrobił – ale właśnie wolniej. Dałbym sobie więcej czasu na przemyślenia.
 
 
[Krzysztof:] Nie ociągałbym się z kontaktem do kilku kluczowych osób.

 


 

6) Co jest najtrudniejsze w życiu przedsiębiorcy?

 
[Andrzej:] Ryzyko. Ciągłe starcie z ryzykiem, z niewiadomymi z rzeczami, które mogą pójść inaczej, niż zaplanowałem. Umiejętność życia w dłuższym okresie stresu i radzenia sobie z tym.
 
 
[Krzysztof:] Urzędy i urzędnicy. Później długo nic. A na końcu ja sam i moje wymyślone problemy, które są tylko w mojej głowie.

 


 

7) Co trzeba w sobie mieć, żeby odnieść sukces w biznesie? Wymień 3 najważniejsze rzeczy / cechy charakteru / umiejętności.

 
[Andrzej:]

1) Mądrość, czyli nie tylko wiedza, ale umiejętność zastosowania tej wiedzy.
2) Wytrwałość,
3) Praktyczne działania.
 
 
[Krzysztof:] Pracowitość, systematyczność i trochę szczęścia. Aż mdło się robi od ilości banału w tym zdaniu. Tyle, że to prawdziwe banały.

 


 

8) Jaką cenę zapłaciłeś za swoją dzisiejszą pozycję w branży?

 
[Andrzej:] Znalazłem się u kardiologa z podejrzeniem zawału, wyłysiałem, osiwiałem, obżerałem się słodyczami żeby zredukować stres – stąd mam nadwagę.
 
 
[Krzysztof:]
Czas, czas, czas… zmarnowany na robieniu często niepotrzebnych rzeczy.

 


 

9) Jakie jest Twoje największe biznesowe marzenie? Na przykład dotyczące współpracy z kimś itp.

 
[Andrzej:] Mogę powiedzieć, że moje największe biznesowe marzenia toczy się teraz na moich oczach.

Znalazł się człowiek, który sam zaproponował mi, ze zostanie inwestorem, założyliśmy wspólnie spółkę i teraz zaczynamy pracę. Może bardzo ogólnie i mgliście, ale na tym etapie nie mogę jeszcze zdradzić szczegółów.
 
 
[Krzysztof:] Żebym mógł odrzucić każdą zaproponowaną współpracę 🙂

 


 

10) Co robisz, kiedy nic nie musisz robić?

 
[Andrzej:] Mój ulubiony sposób wypoczynku to jest leżak. Ważne żeby świeciło słońce. I czy to będzie słońce, które świeci w Polsce czy w Tajlandii (wolę tajskie), to mniej istotne. Plus dobra książka beletrystyczna do czytania.
 
 
[Krzysztof:] Zawszę muszę coś robić. Nawet jeśli ta czynność dzieje się tylko w mojej głowie.

 


 

11) Jakimi zasadami kierujesz się w życiu, a jakimi w biznesie?

 
[Andrzej:] Absolutnie nie rozgraniczam tych dwóch dziedzin życia. Uważam, że te same zasady są w życiu i te same w biznesie. Gdybym miał jakaś zasadę biznesową wyłuskać, to byłoby to „Miękko dla klienta, twardo o biznesie”.
 
 
[Krzysztof:] W życiu – sporą kreatywnością w działaniu. W biznesie – sporym działaniem w kreatywności.

 


 

12) O czym marzysz? Czy jest jakaś rzecz, którą koniecznie chciałbyś zdążyć jeszcze zrobić, zanim stanie się wiadomo co?

 
[Andrzej:] Chciałbym przez kilka miesięcy w roku mieszkać np. w Tajlandii, gdzie mi się bardzo podoba. Powiedźmy, że mieszkać tam od października do lutego. A przez resztę roku mieszkać w Polsce.

Być może pozwiedzać jeszcze kilka krajów na świecie, choć z biegiem lat coraz bardziej cenię sobie bierny odpoczynek.
 
 
[Krzysztof:] Obejrzeć wszystkie dobre filmy i seriale jakie istnieją.

 


 

13) Gdybyś miał dać jedną radę obecnym przedsiębiorcom, co by to było?

 
[Andrzej:] Nieustannie się rozwijaj.
 
 
[Krzysztof:] Idź na etat i daj sobie spokój z biznesami.

 


 

14) A gdybyś miał sprzedać jedną złotą myśl komuś, kto dopiero zaczyna przygodę z biznesem, to jaka byłaby jej treść?

 
 

[Andrzej:] Sukces przyjdzie, ale musi cię zastać przy pracy.
 
 
[Krzysztof:] Idź na etat i daj sobie spokój z biznesami.
 


 

15) Których mediów internetowych używasz z przyjemnością, których nie znosisz, a których jeszcze nie testowałeś?

 
[Andrzej:] Z przyjemnością używam YouTuba. Nie znoszę pisać na blogu. Nie testowałem Instagrama.
 
 
[Krzysztof:] Facebook to mój drugi dom. TikTok zbanował mnie po pierwszym poście. LinkedIn jest obrzydliwie poważny. Mam jeszcze konto na Naszej Klasie, ale nie pamiętam hasła i nie wiem, czy tam ktoś żyje.

 


 

16) Jak zdobywasz klientów teraz, a jak robiłeś to na początku swojej działalności?

 
[Andrzej:] Na początku działalności zdobywałem klientów, organizując tzw. szkolenia otwarte. Często organizując darmowe wykłady, po których sprzedawałem już płatne.

Obecnie głównie z rekomendacji i działalności w internecie.
 
 
[Krzysztof:] Teraz sami przychodzą. Wcześniej też sami przychodzili, ale rzadziej.

 


 

17) Jakiej współpracy nigdy byś się nie podjął?

 
[Andrzej:] Zdarzyło mi się przez 16 lat prowadzenia firmy nie podjąć trzy razy współpracy z ludźmi, którzy robili biznesy w branżach, które są sprzeczne z moimi wartościami, z tym, co uważam za dobre i złe w moim życiu.
 
 
[Krzysztof:] Szkodliwej dla mojego zdrowia psychicznego. Zdarzały się takie.

 


 

18) Co lubisz w klientach, a czego w nich nie cierpisz?

 
[Andrzej:] Większość klientów, która pracowała ze mną przez pół roku w rytmie co najmniej jednego miesięcznego spotkania, jest dzisiaj moimi dobrymi znajomymi. Lubię ludzi.

Jednak bardzo ciężko współpracuje mi się z ludźmi, którzy robią z igły widły. Zwykle nie podejmuję też z nimi współpracy. To taki typ, który włos będzie dzielił na czworo i bardzo długo wszystko rozważał.
 
 
[Krzysztof:] Lubię, kiedy są i jasno stawiają sprawę. Nie cierpię negocjować cen.

 


 

19) Jak wyobrażasz sobie niebo dla przedsiębiorców, a jak piekło dla nich?

 
[Andrzej:] Piekło jest proste do wyobrażenia, bo większość przedsiębiorców to przeżywa: kontrola urzędnicza. Niebo to nieustanna możliwość tworzenia i kreowania nowych rzeczy.
 
 
[Krzysztof:] Piekło – wszyscy mieszkają w urzędzie z urzędnikami i wypełniają wieczność papierki. Niebo – możesz testować każdy pomysł. Masz nieograniczony czas i środki na to.

 


 

20) Ostatnie pytanie: gdybyś został polskim prezydentem z władzą absolutną – jaka byłaby Twoja pierwsza decyzja?

 
[Andrzej:] Jestem przeciwny władzy absolutnej. Ale gdyby już to nieszczęście mnie spotkało, to po pierwsze zrobiłbym totalnie wolny rynek. Czyli usunąłbym wszystkie regulacje prawne dotyczące biznesu.

Zwolniłbym 2/3 urzędników. Państwo miałoby tylko policję, która pilnowałaby wewnętrznego porządku i wojsko, które pilnuje zewnętrznego.
 
 
[Krzysztof:] Zapaliłbym cygaro i zaczął się zastanawiać – co w życiu poszło nie tak, że jestem tu gdzie jestem.

 


 
 


 

4 odpowiedzi

  1. Dobre 🙂 Andrzej jak rozpędzony entuzjazmem czołg i Krzysztof z lekkim sarkazmem, i dystansem do życia.
    Podoba mi się.

Skomentuj ten wpis

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *