Walka bokserska: butelka na mleko vs. kobieca pierś

Jestem copywriterem. Najtańszym z najlepszych

Walka bokserska: butelka na mleko vs. kobieca pierś

21 listopada 2017 Inspiracje 32


 

Co wybrać: karmienie piersią czy butelką?

Zapraszam was na pojedynek bokserski.

Niech wygra lepszy!

 


Ladies and Gentlemen!

Za moment rozpocznie się walka wieczoru!

W prawym narożniku stoi już reprezentantka huty szkła: ćwierćlitrowa butelka z silikonowym smoczkiem. W lewym: trzęsąca się jak galareta – zwykła kobieca pierś.


Runda pierwsza

I ruszyły do boju! Zawodniczki natarły na siebie niczym tłusta oliwka na odparzoną pupę niemowlaka.  Cóż za wściekłość widać w ich oczach!

Ale ale!

Tutaj chyba nie będzie wygranych. Nikt nikomu nie zrobi żadnej krzywdy.

Twarda butelka wchodzi w pulchną pierś jak w masło. Miękka pierś okłada szklaną powierzchnię delikatnie niczym maseczka ogórkowa twarz modelki.

Remis wisi w powietrzu.


Runda druga

I znowu ruszyły na siebie z potwornym impetem.

Na nabrzmiałej od wysiłku piersi pojawiły się fioletowe żyłki. Tymczasem grube szkło butelki dochodzi do punktu, w którym dalsze naprężenie oznaczać może już tylko katastrofę.

Czy trzecia runda przyniesie wreszcie rozstrzygnięcie?


Runda trzecia

Blogerzy parentingowi tłumnie zgromadzeni w hali wstają z miejsc. Sędzia zaraz ogłosi werdykt.

Aaaa… sensacja! Cóż to za skandal!

Z kieszeni sędziego wypada koperta wypełniona banknotami. Zawodniczki puszczają do siebie oko, a oko nie może wyjść ze zdumienia.

Czyżby cała walka była ustawiona?!



Dylemat faceta: cesarskie cięcie czy poród naturalny?

Dlaczego małe dziecko może zniszczyć facetowi życie?

 

32 komentarze

  1. Wyrodna-Matka napisał(a):

    Cóż za emocje! Cóż za walka!

  2. Emily napisał(a):

    Haha, cudowne, w punkt!

  3. Pani Miniaturowa napisał(a):

    Uff udało się bez rozlewu krwi!

  4. Dominika Rygiel napisał(a):

    Proponuję temat kolejnej walki: używanie chodzika lub też nie. Albo od kiedy wprowadzać pokarmy stałe. Po 4m lub też 6m?

  5. Goga napisał(a):

    Taki to pożyje! 🙂 Tyle przebłysków, tyle inspiracji, tyle pomysłów w głowie na szalone wpisy blogowe (i kontrowersyjne) 😉
    Oby było nam dane pisać wiecznie! 😉 (i oby serwery to wytrzymały) 😉 Piękne zakończenie 😀 Fajny pomysł na wpis, co ja mogę tu więcej napisać?!?! 🙂
    Jesteś świetnym przykładem na to, że geniusz zajebiście łączy się ze skromnością 🙂
    A ja idę się schować do kąta i trząść jak galareta 😀

    • Maciej Wojtas napisał(a):

      Tutaj inspiracja była bardzo prosta: słówko „vs.” – skojarzyło mi się z walką bokserską :)))

      Potem wystarczyło tylko skombinować zawodników (zawodniczki) i gotowe 😉

  6. Monika | Konfabula.pl napisał(a):

    Po tym wpisie wiem, że jesteś gotowy na własny blog parentingowy!

  7. Agni napisał(a):

    Po przeczytaniu mam tylko jedno spostrzeżene: kreatywność level hard! 😀 😀 Będę zaglądać, obiecuję 🙂

    https://kobietadozadanspecjalnych.blogspot.com/

  8. Aleksandra Załęska napisał(a):

    Bardzo fajny pomysł na wpis 🙂 Przewrotny, ale jakże życiowy 🙂

  9. Super dzieciaczki napisał(a):

    Jak Ty to cudownie potrafisz wszystko przedstawić w sposób zabawny i bez spiny 🙂

  10. Lena napisał(a):

    Nie jestem pewna, ale to chyba najlepszy Twój wpis, z całym szacunkiem do innych artystycznie skomponowanych treści. Zarówno moja pierś, jak i używana przez nas butelka odetchnęły z ulgą.

  11. Saudyjskie Wielbłądy napisał(a):

    Choć temat mnie nie dotyczy, to podziwiam pomysł na wpis i lekkość pióra 🙂
    Upsss… klawiatury

  12. Sandra Nowicka-Nowak napisał(a):

    taki temat zawsze na propsie

  13. Zawsze powinna wygrywać pierś. Powodów jest co najmniej kilka 🙂

  14. Kamyk napisał(a):

    Runda czwarta: blogerzy parentingowi wchodzą na ring.

  15. Kasia - 280 dni napisał(a):

    Uśmiałam się 😀 Nie ma co walczyć, prawda? 😉

  16. Ja zdecydowanie wolę pierś ze względu na atrakcyjne opakowanie. Żeby jeszcze zawartością było piwo, to już w ogóle kosmos 🙂

  17. naszebabelkowo.blogspot.com napisał(a):

    Ufff…dobrze, że to nie była autentyczna walka blogerek parentingowych – bo coś czuję, że wtedy polalaby sie krew zamiast mleka 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *