Bajka o królu Przymiotniku

Kursy online z osobistym mentorem | Nauczyciel przyszłych mistrzów

Bajka o królu Przymiotniku

13 maja 2024 Bez kategorii 0


 


 
Cóż to była za kraina!
 
Rzekami płynął miód, a z kranów ciekło świeże mleko.
 
Znudzone ryby posuwały się leniwie w stronę morza, kosztując złocistej słodyczy.
 
Ludzie kąpali się w kryształowych wannach wypełnionych białym płynem.
 
Drzewa rodziły owoce przez cały rok, nawet zimą.
 
Warzywa na wyścigi wyskakiwały z grządek do wiklinowych koszyków.
 
 
Pogoda była delikatna jak ptasi puch.
 
Chmury z góry przepraszały za zbyt grube krople,
 
pioruny uderzały cicho w niezamieszkane połacie terenu,
 
a wiatr skrupulatnie przestrzegał znaków z ograniczeniem prędkości.
 
 
W samym środku tej krainy stał zamek, w którym mieszkał król Przymiotnik Pierwszy Wielki ze swoją córką i całym dworem.
 
I to właśnie ten człowiek sprawił, że baśniowy raj zamienił się w piekło.
 
Jak do tego doszło?
 
 
Pewnego dnia dowiedział się od mędrca, co to znaczy być Przymiotnikiem.
 
Od razu wydał rozkaz, żeby każdy poddany, który znajdzie się w jego pobliżu, wypowiedział jedną pochwałę na jego cześć.
 
Dopisał drobnym drukiem, że pochwała musi być zupełnie nowa.
 
Jeśli ktoś powtórzy czyjeś słowo albo powie coś negatywnego pod adresem władcy – to wyląduje w wilgotnym lochu.
 
 
Król chciał być obsypywany przymiotnikami na okrągło, dlatego codziennie wychodził z zamku na obchód swojego królestwa.
 
– „Wspaniały!”
 
– „Cudowny!”
 
– „Niezwykły!”
 
– „Zjawiskowy!”
 
Takie brylanty raz po raz leciały w jego stronę.
 
Czasami król zaskakiwał poddanych, pytając:
 
– A czyj jest ten najokazalszy zamek na świecie?
 
– Twój, panie!
 
– A która moja korona jest najdroższa?
 
– Ta wysadzana milionem diamentów!
 
 
Na początku było łatwo.
 
Ale w pewnym momencie ludziom zaczęło brakować pomysłów.
 
Dlatego uradzili, żeby dodać więcej mocy słowom, które już zostały wypowiedziane.
 
– „Wspanialszy niż…!”
 
– „Cudowniejszy niż…!”
 
– „Bardziej niezwykły od…!”
 
– „Bardziej zjawiskowy od…!”
 
Takie słowne fanfary towarzyszyły teraz władcy na każdym kroku.
 
Ale i te pochwały wkrótce się wyczerpały.
 
 
Ludzie sięgnęli więc po najcięższe działa.
 
Zaczęli przyozdabiać zużyte wyrazy cząstką „naj”.
 
– „Najwspanialszy!”
 
– „Najcudowniejszy!”
 
– „Najbardziej niezwykły!”
 
– „Najbardziej zjawiskowy!”
 
 
Parę miesięcy później stało się to, czego każdy się obawiał.
 
W słownikach zabrakło przymiotników, którymi można byłoby przywitać przechadzającego się króla.
 
Poddani zaczęli powoli zapełniać lochy zamczyska.
 
Nocami, zza drzwi więzienia dało się usłyszeć, co ludzie sądzą o swoim władcy:
 
– „Głupi!”
 
– „Okrutny!”
 
– „Zły!”
 
– „Podły!”
 
 
Kiedy wystrzelano tę drobną amunicję, sięgano po większy kaliber przymiotników:
 
– „Głupszy niż…!”
 
– „Okrutniejszy od…!”
 
– „Gorszy niż…!”
 
– „Bardziej podły niż…!”
 
 
Na koniec w powietrze wylatywały prawdziwe słowne bomby atomowe:
 
– „Najgłupszy!”
 
– „Najokrutniejszy!”
 
– „Najgorszy!”
 
– „Najpodlejszy!”
 
 
Mieszkańcy krainy przestali wychodzić z domów, żeby przypadkiem nie natknąć się na króla Przymiotnika Pierwszego Wielkiego.
 
Aż pewnego dnia przed zamkiem pojawił się młody rycerz.
 
Stanął pod murami i zaczął krzyczeć:
 
– Hej, ty!
 
– Do mnie mówisz, blaszany człowieku? – zdziwił się król.
 
– Do ciebie, ty taki, siaki i owaki!
 
– Że co??
 
– Przyjechałem poślubić twoją córkę.
 
– Że jak???
 
– Zdobędę jej rękę, nie mówiąc ani jej, ani tobie – ani jednego słowa! Ani pół przymiotnika!
 
– Jak masz na imię, zuchwalcze?!
 
– Nie powiem ci.
 
– Rozkazuuuu…!
 
– Sam zgadniesz, kiedy zacznę robić to, co zaplanowałem!
 
– Masz tupet! – wrzasnął Przymiotnik, nerwowo poprawiając białą perukę.
 
– Powiem ci więcej, choć miałem nic nie mówić.
 
– Nic już nie mów! Naprawdę… dość!
 
– Ludzie sami będą mnie obsypywać przymiotnikami. Twoimi przymiotnikami! A najwięcej ich wypowie do mnie twoja piękna córka! – roześmiał się nieznajomy.
 
 
CIĄG DALSZY NASTĄPI…
 
 
 
© Maciej Wojtas
 


 

Co warto zapamiętać z tej bajki?

 
To, że przymiotniki mają 3 stopnie: równy, wyższy i najwyższy.
 
Tworzenie ich jest bardzo proste.
 
Przypomina… kłótnię dzieci, które spierają się o coś.
 
 
Przymiotnik w stopniu równym to: duży, zielony, szybki.
 
Przymiotnik w stopniu wyższym to: większy, bardziej zielony, szybszy.
 
Przymiotnik w stopniu najwyższym to: największy, najbardziej zielony, najszybszy.
 
 
Przykład: rozmowa trzech chłopców o ich samochodach.
 
Pierwszy mówi: „Mój samochód jest duży, zielony i szybki”.
 
Drugi dodaje: „A mój jest większy, bardziej zielony i szybszy”.
 
A trzeci przebija wszystkich, mówiąc: „Nie wiem, o co się kłócicie, panowie. Mój samochód jest największy, najbardziej zielony i najszybszy!”
 


 

Odkryjcie pasję poznawania nowych słów i uczenia się nowych języków

 

1) Rozgrzewka

 

Zadanie dla rodzica

 
Pokaż dziecku jakiś przedmiot (zupełnie dowolny).
 
Niech wymyśli jak najwięcej przymiotników, które będą go opisywały, również bardzo dziwnych (np. działających na różne zmysły).
 
Przykład: stół.
 
Jaki może być stół?
 
Duży, mały, kwadratowy, okrągły, drewniany, metalowy, ciężki, lekki itd.
 
 

Zadanie dla dziecka:

 
Podaj rodzicowi jakiś przymiotnik.
 
Niech dopasuje do niego jak najwięcej rzeczowników.
 
Również zupełnie absurdalnych.
 
Przykład: poziomkowy
 
Jakie rzeczy mogą być poziomkowe?
 
Spróbuj podać jak najwięcej przykładów.
 
 

2) Pierwszy krok w stronę pasji

 

Zadanie dla dziecka:

 
1.
 
Wejdź na translate.google.com.
 
Wpisz po polsku zdanie „Mam na imię (i tu podaj swoje imię)”.
 
A potem zobacz, jak brzmi to zdanie w różnych językach, nawet najbardziej egzotycznych.
 
Wciśnij ikonkę mikrofonu i posłuchaj, jak wymawia się to zdanie.
 
Spróbuj powtórzyć na głos takie zdanie.
 
Pochwal się rodzicom, w ilu językach potrafisz już je wypowiedzieć.
 
 
2.
 
Podaj jakiś przymiotnik.
 
Na przykład słowo „szybki”.
 
Utwórz od niego wszystkie 3 stopnie: równy, wyższy i najwyższy.
 
W tym przypadku będą to słowa: szybki, szybszy, najszybszy.
 
Skopiuj te 3 słowa, najlepiej zapisane w taki sposób:
 
szybki
szybszy
najszybszy
 
i wklej do translatora Google.
 
Sprawdź, jak brzmią te słowa w różnych językach, najlepiej europejskich (po angielsku, niemiecku, hiszpańsku, francusku i tak dalej).
 
Szybko odkryjesz coś niezwykłego 🙂
 
 
Po polsku:
– szybki
– szybszy
– najszybszy
 
Po angielsku:
– fast
– faster
– the fastest
 
Po niemiecku:
– schnell
– schneller
– das schnellste
 
Po hiszpańsku:
– rápido
– más rápido
– el más rápido
 
Po francusku:
– rapide
– plus rapide
– le plus rapide
 
Po włosku:
– veloce
– più veloce
– il più veloce
 
Po czesku:
– rychle
– rychlejší
– nejrychlejší
 
 
Widzisz tutaj jakiś powtarzający się wzór? 🙂
 
 

Zadanie dla rodzica (nr 2)

 
Jeśli myślisz, że nie znasz żadnego języka obcego, to… mylisz się.
 
Znasz więcej obcych słów, niż możesz sobie wyobrazić.
 
Nie wierzysz?
 
Odwiedź te strony:
 
https://supertlumacz.pl/angielskie-slowa-ktore-brzmia-jak-polskie/
 
https://angloville.pl/materialy/anglicyzmy-poznaj-najpopularniejsze-zapozyczenia-z-jezyka-angielskiego/
 
https://www.profi-lingua.pl/blog/najpopularniejsze-angielskie-slowa-ktore-brzmia-podobnie-jak-polskie-jednak-maja-inne-znaczenie
 
 
A potem policz, ile słów już znasz.
 
Jeśli mówisz po angielsku, poszukaj analogicznych stron dotyczących języków, których nie znasz, np. hiszpańskiego czy niemieckiego.
 
Nawet sięgając po języki totalnie egzotyczne, np. chiński, znajdziesz słowa, które brzmią jak polskie (np. nazwy państw).
 
 

Chcesz zapytać o coś, co dotyczy nauki języków obcych?

 
Napisz do mnie.
 
W tej chwili uczę się kolejnego języka obcego (konkretnie: hiszpańskiego).
 
Dzięki temu moje dzieci (które są w edukacji domowej) mają darmowego nauczyciela 🙂
 
W swoim życiu uczyłem się angielskiego, rosyjskiego, niemieckiego i chińskiego. Tego ostatniego przez 6 lat.
 
Hobbystycznie uczyłem się również łaciny, greki, francuskiego, włoskiego i litewskiego.
 


 

Pomyślcie kreatywnie

 

1) Ćwiczenie wyobraźni

 
Wyobraźcie sobie świat, w którym wszystko przychodzi łatwo, bez żadnego wysiłku.
 
 
Przykład:
 

Rzekami płynął miód, a z kranów ciekło świeże mleko.
 
Znudzone ryby posuwały się leniwie w stronę morza, kosztując złocistej słodyczy.
 
Ludzie kąpali się w kryształowych wannach wypełnionych białym płynem.
 
Drzewa rodziły owoce przez cały rok, nawet zimą.
 
Warzywa na wyścigi wyskakiwały z grządek do wiklinowych koszyków.

 
 

Zadanie dla dziecka:

 
Jak myślisz, jak wyglądałby Twój codzienny poranek w świecie, w którym niczego nie trzeba robić?
 
Budzisz się rano, otwierasz oczy i…
 
Co dzieje się dalej?
 
 

Zadanie dla rodzica:

 
W tym zadaniu kryją się przyszłe pomysły na Twój biznes.
 
Wyobraź sobie świat, w którym NIE TRZEBA robić [tutaj wstaw to, czego nie trzeba robić], bo od tego jest Twój produkt/usługa XYZ.
 
Jaki to byłby produkt?
 
Jaka byłaby to usługa?
 
Wyobraź sobie, że dzięki Twojemu produktowi albo usłudze XYZ nie trzeba już robić samemu takich rzeczy jak [tutaj wstaw listę tych rzeczy].
 


 

Napiszcie coś razem:

 

Zadanie dla dziecka i rodzica

 
W zadaniach do bajki o królu Przymiotniku będę chciał Was zachęcić do odważnego pisania.
 
Aby pisać odważnie, trzeba mieć wyobraźnię.
 
Bez obaw, każdy ją ma 🙂
 
Ty i Twoje dziecko również.
 
 
Zróbcie proste ćwiczenie.
 
Znajdźcie jakiś rzeczownik.
 
To może być cokolwiek, np. coś, co znajduje się w miejscu, w którym teraz razem jesteście.
 
Niech to będzie np. naleśnik.
 
Spróbujcie odpowiedzieć na poniższe pytania:
 
 
Jaki jest kolor naleśnikowy?
 
Jakiej kredki trzeba użyć, żeby pokolorować coś na kolor naleśnikowy?
 
Jaki jest zapach naleśnikowy? Co przypomina?
 
Co, oprócz naleśnika, mogłoby pachnieć naleśnikowo?
 
Jaki jest smak naleśnikowy, do czego jest podobny?
 
Co w Waszym domu mogłoby mieć smak naleśnikowy?
 
Jaki naleśnik jest w dotyku?
 
Co mogłoby być takie samo? Jaki przedmiot?
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *