1

Słuchowisko z muzyką Thomasa Newmana i Clinta Mansella (do mojego scenariusza)


 


 
Najpierw był konkurs Polskiego Radia na słuchowisko.

Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ.

A potem mój scenariusz został nagrodzony i nagrany przez profesjonalnych aktorów.

Efekty tego można posłuchać poniżej.

Tekst powstał w 2013 roku, stąd takie, a nie inne realia.

Najbardziej cieszy mnie muzyka, której użyto do zilustrowania tego słuchowiska.

Jeśli nic Ci nie mówią nazwiska Thomasa Newmana i Clinta Mansella, to przypomnij sobie ścieżkę dźwiękową do takich filmów jak: American beauty, 1917, albo Requiem dla snu.

Thomas Newman to jeden z moich ulubionych kompozytorów muzyki filmowej 🙂
 

https://www.youtube.com/watch?v=hWF1Y0T-fjE

 


 




To (jedno) zdanie uspokaja mnie w każdej sytuacji


 


 
Jak udaje mi się zachować zdrowy dystans do wszystkiego?

Od tego roku, w każdym krytycznym momencie przypominam sobie jedno zdanie.
 


 
To zdanie to pewna krótka myśl.

Przyszła mi do głowy zupełnie przypadkiem parę miesięcy temu.

Wtedy, kiedy znowu czymś się masakrycznie (i niepotrzebnie) zamartwiałem.

To był taki błysk, który piorunem przelatuje przez mózg.

Pojawia się nagle i nie wiadomo skąd.
 


 
Ta myśl składała się z dwóch części.

Pierwszą było coś w stylu:

„Stary / człowieku / man”

(to ostatnie wypowiedziane z długim, afroamerykańskim akcentem)

a drugą:

„przecież Chrystus zmartwychwstał!”
 


 
Dziwne połączenie, prawda?

Najdziwniejsze było jednak coś innego.

Potężny, 30-tonowy spokój, jaki na mnie spadł chwilę potem.

To było coś tak uspokajającego, wyciszającego, że dochodzę teraz do krańca granic mojego słownika i nadal nie potrafię tego opisać.
 


 
„Przecież Chrystus zmartwychwstał” to zdanie, które można przetłumaczyć tak:

Stary, czym ty się w ogóle martwisz?!

Zapomniałeś, że wszystko, co teraz się dzieje, to tylko przygrywka, trening, ćwiczenia na poligonie?

Zapomniałeś, że pokonałem śmierć, że rozwaliłem ją w drzazgi?

Przecież prawdziwe życie jest gdzie indziej.

A właściwie… „kiedy indziej”.

Nawet jeśli teraz przegrasz i zostaniesz z niczym, jeśli życie posypie ci się tłustym łupieżem, to nie ma to żadnego znaczenia.

Nie ma, bo dopiero po tym, kiedy po raz ostatni zamkniesz oczy, zacznie się prawdziwa zabawa – bez końca!

Dopiero tam, niczym szczeniak cieszący się na widok swojego pana, dopadnie cię prawdziwe szczęście.
 


 
W ciągu całego życia słyszałem tę frazę (o zmartwychwstaniu) niezliczoną liczbę razy.

Słyszałem ją.

Czytałem ją.

Potykałem się o nią i… nic.

Spływała po mnie jak woda po kaczce.

Byłem na nią skutecznie zaimpregnowany.

Aż do któregoś dnia w tym 2021 roku.
 


 
O tym, że nie padłem ofiarą myśli „jednorazowego użytku” świadczy to, że działa ona nadal.

Wystarczy, że w kryzysowej sytuacji przypomnę ją sobie, żeby ciśnienie opadło.

W miejscu szczypiącego w oczy stresu – pojawia się wtedy spokój.

ŚWIĘTY SPOKÓJ 🙂
 


 




Kurs copywritingu i kreatywnego pisania: dla początkujących, online, z osobistym mentorem [wersja pełna]


 


 

Ten kurs to magia.

Odkrywam dzięki niemu w sobie to, co było głęboko ukryte.

Ostatnio czułam, że moja kreatywność umiera.

Teraz się budzi do życia.

Nikt nigdy aż tyle mi nie przekazał.

Dziękuję.

Dominika Śliwa, uczestniczka kursu

 


 

10 informacji o pełnej wersji kursu copywritingu

 

1)

 

Start: możesz dołączyć w każdej chwili!

 

Nabór: przez cały rok.

 
 

2)

Kurs przeznaczony jest dla osób początkujących i prowadzony w trybie online.

 
 

3)

Tematyka kursu: a) nauka copywritingu, b) nauka pisania tekstów literackich.

 
 

4)

Największym atutem tego szkolenia jest mentoring.

 

Osobiście pomagam każdemu uczniowi – jak osobisty korepetytor.

 
 

5)

W miarę moich możliwości pomagam uczniom pozyskać pierwszych klientów i zdobyć pierwsze cenne referencje.

 
 

6)

Czas trwania wersji pełnej kursu: maksymalnie jeden rok.

 

W DOWOLNYM momencie można ZAKOŃCZYĆ udział w szkoleniu, bez żadnych konsekwencji.

 
 

7)

Kurs składa się z dwóch części: pierwszej (bardziej) teoretycznej oraz drugiej (bardziej) praktycznej.

 

Każda z nich trwa 6 miesięcy.

 

W części teoretycznej dostajesz 6 lekcji, na przerobienie których masz cały rok.

 

W części praktycznej pomagam Ci napisać rzeczy, które nadadzą rozpędu Twojej karierze i pomogą Ci zbudować pozycję w branży copywriterskiej.

 
 

8)

Cena kursu:
 

Kurs w wersji PEŁNEJ kosztuje 79 zł miesięcznie.

 

Płatność: w comiesięcznych ratach.

 
 

9)

”Wymagania sprzętowe”: dostęp do skrzynki mailowej oraz chęć do nauki.

 
 

10)

Z uwagi na charakter szkolenia, zakres materiału, przekazywane treści i kilka innych kwestii – poniższy kurs jest adresowany w głównej mierze do katolików.

 
 

FAQ

Zobacz odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania

 

 

WERSJA OKROJONA

Kurs w wersji okrojonej trwa pół roku i kosztuje 59 zł miesięcznie (przejdź do okrojonej wersji kursu).

 

 

OPCJA DARMOWA

Zapraszam Cię także do zapisu na darmowy newsletter z ćwiczeniami dla copywriterów (przejdź do newslettera).

 


 

Zero ryzyka!

Opłata za kurs jest comiesięczna, po zakończeniu każdej lekcji.

Zapłacisz za daną lekcję jednak tylko wtedy, gdy uznasz, że jej zawartość i mój mentoring w pełni Cię usatysfakcjonowały.

Jeśli stwierdzisz, że tak nie było – nie zapłacisz nic.

Na tym jednak zakończy się Twój udział w kursie.

Innymi słowy: możesz zgłosić się na kurs, otrzymać pierwszą lekcję, a potem, bez żadnych konsekwencji, bez płacenia – wycofać się z dalszego szkolenia.

 


 

Kim jestem?

Copywriterem i scenarzystą.

Zajmuję się pisaniem (zawodowo) od ponad 10 lat.

Mam za sobą tysiące długich godzin kreatywnej pracy.

Zanim dotarłem na szczyt, popełniłem wszystkie możliwe błędy.

Dzięki temu będę potrafił Cię przed nimi skutecznie uchronić.

Dowiedz się więcej o mnie
 


 

Co potrafię?

Zamiast pisać o tym, że:

– wykonywałem zlecenia dla topowych polskich agencji reklamowych, co akurat jest prawdą,

– albo że pracowałem dla prestiżowych klientów, co też jest prawdą,

pokażę Ci parę moich tekstów:

KLIKNIJ TUTAJ

 

„200–300 tysięcy straty. Co miesiąc. Naprawdę stać Cię na taką rozrzutność?”

Poruszający artykuł opublikowany na blogu Coraz Lepszej Firmy. (przeczytaj)
 

„Opowieść o miłości, która nigdy się nie kończy”

Barwna, epicka historia opublikowana na blogu marki Crobbe. (przeczytaj)
 

„Tatuś Muminka na drodze gniewu”

Czy da się połączyć bajkę „Muminki” z filmem „Mad Max”? (przeczytaj)
 

Ranking blogów, jakiego jeszcze nie było

Ten tekst odbił się bardzo szerokim echem w blogosferze. (przeczytaj)
 

„Bajka o chrobotku reniferowym”

Zanim przeczytasz, przygotuj sobie zapas chusteczek (przeczytaj)
 

„12 rzeczy, którymi sprawisz ludziom radość”

Najczęściej udostępniany tekst jaki kiedykolwiek napisałem (przeczytaj)
 

Jak opisać zapach szkła?

Opisy produktów mogą być pasjonującą lekturą! (przeczytaj)
 

Moje wyznanie wiary

O tym, co w życiu najważniejsze (przeczytaj)
 
Zobacz cały mój blog


 


 

Czym mój kurs copywritingu różni się od innych?

Będę pracował z Tobą w trybie „jeden na jeden”, jak osobisty mentor.

Pomogę Ci stworzyć ofertę, dzięki której zdobędziesz swoich pierwszych klientów.

Pokażę Ci, jak startować do konkretnych zleceń.

Pomogę Ci również ogarnąć pierwsze zlecone teksty, żeby klient był z Ciebie więcej niż zadowolony.

Chcę postawić na jakość, żeby każdy, kto przejdzie to szkolenie, zdecydowanie wyróżniał się potem na copywriterskim rynku.

I jeszcze taki drobiazg: nauczę Cię wszystkiego, co sam umiem.
 


 

Kogo chcę wyszkolić?

KLIKNIJ TUTAJ

 
Ilu jest copywriterów w Polsce? Lekko licząc, jakieś kilka(naście) tysięcy.
 
Jednak kiedy odsyłam zgłaszających się do mnie klientów – do mojej konkurencji, wtedy dzieje się coś dziwnego.
 
Ludzie ci mówią wprost, że nie chcą, żeby teksty dla nich pisał ktoś inny!
 
Dlatego wyszkolę Cię tak, żeby Twoje prace były co najmniej tak dobre jak moje.
 
Dzięki temu będziesz mógł zostać moim współpracownikiem.

 


 

Czego Cię nauczę w pierwszej części kursu?

W pierwszej części poruszę między innymi takie tematy jak:

KLIKNIJ TUTAJ

 
 
1) Pisanie tekstów na stronę internetową, blog firmowy, landing page
Jedno z najczęściej występujących zleceń.
 
Największa zaleta: czas jego trwania. Szczególnie w przypadku prowadzenia bloga firmowego mogą to być długie miesiące, a nawet lata.
 
Zdecydowanie jest więc o co walczyć!
 
 
2) Tworzenie opisów produktów
Liczba sklepów internetowych stale rośnie. Wzrosty w branży e-commerce w 2020 roku są rekordowe. Ten trend będzie się nasilał.
 
Nietrudno więc zgadnąć, że zapotrzebowanie na skuteczne opisy produktów także będzie coraz większe.
 
Dodajmy do tego osoby handlujące na Allegro, które również potrzebują dobrych tekstów, a okaże się, że umiejętność tworzenia tego typu form warta jest każdych pieniędzy!
 
 
3) Pisanie tekstów reklamowych (artykułów sponsorowanych, treści mailingów itp.)
Artykuły sponsorowane są zazwyczaj okrutnie nudne.
 
A przecież nie musi tak być.
 
Nauczę Cię, jak napisać taki tekst, żeby każdy czytał go z wypiekami na twarzy.
 
 
4) Tworzenie scenariuszy spotów i innych form
Niezwykle cenna umiejętność.
 
Tym bardziej, że świat coraz mocniej wchodzi w wideo.
 
 
5) Pisanie tekstów literackich (bajek dla dzieci, piosenek itp.)
W pewnym momencie poczujesz, że musisz mieć odskocznię od pracy stricte copywriterskiej.
 
Dla wielu takim obszarem kreatywnego działania są na przykład bajki dla dzieci.
 
Warto rozwijać tę bardziej literacką gałąź swojej twórczości.
 
Nie tylko po to, żeby zdywersyfikować swoje źródła dochodu.
 
 
6) Pisanie e-booków
Zaskakująco dużo ludzi bierze się za pisanie e-booków.
 
Część z nich ma sprecyzowany pomysł na książkę, ale brak im umiejętności przelewania swoich myśli na papier.
 
To kolejne z dodatkowych źródeł zarobkowania, które może być w Twoim zasięgu.
 
 
7) Tworzenie mocnego portfolio
Klienci patrzą z reguły na dwie sprawy: na Twoje referencje oraz na portfolio.
 
Chcąc zdobywać zlecenia, musisz zadbać o jedno i drugie.
 
 
8) Zdobywanie i utrzymywanie przy sobie klientów
Zasada jest prosta: raz zdobytego klienta nie powinno się wypuszczać z rąk.
 
Między innymi dlatego, że o wiele mniej wysiłku kosztuje utrzymanie starego klienta niż pozyskanie nowego.
 
 
9) Zasady produktywności
Bycie freelancerem to zajęcie zdecydowanie długodystansowe.
 
Podobnie jak w maratonie, tutaj o wyniku decyduje mądre wykorzystywanie energii oraz rozłożenie sił.
 
 
10) Promowanie swojej działalności i budowanie marki osobistej
Jeśli chcesz odnieść sukces w tej branży, musisz się promować. Nauczę Cię, jak myśleć perspektywicznie i działać długofalowo.

 


 

Pełna lista modułów pierwszej części kursu copywritingu

Lista tematów, które pojawiają się w każdej lekcji, jest długa.

Bardzo długa:

KLIKNIJ TUTAJ

 
1) Inspiracja na nowy miesiąc
 
2) Odpowiedzi na pytania uczniów
 
3) 3 rzeczy, które warto zapamiętać
 
4) Książka dla dzieci
 
5) Czy pisanie jest dla Ciebie?
 
6) Wybór drogi / Biznes oparty na pisaniu
 
7) Strona internetowa copywritera / autora tekstów
 
8) Twoja tekstowa „petarda”
 
9) Budowanie portfolio copywritera / autora
 
10) Reguły marketingu
 
11) Inżynieria wsteczna, czyli „jak oni na to wpadli?”
 
12) Tekst piosenki
 
13) Mailing, który będzie zdobywał dla Ciebie klientów
 
14) Blog copywritera / autora tekstów (opcja A – autorska)
 
15) Scenariusze spotów radiowych
 
16) Tworzenie scenariuszy do spotów wideo
 
17) Pisanie e-booka / poradnika
 
18) Minimalizm – klucz do zwięzłości
 
19) Książka dla dorosłych + scenariusz filmowy
 
20) Rozwijanie biznesu klienta
 
21) Teksty na blogi firmowe
 
22) Zakładanie bloga (moduł występuje 2 razy)
 
23) UX copywriting (moduł występuje 2 razy)
 
24) Posty na FB
 
25) „Efekty uboczne”
 
26) Teksty SEO
 
27) Tworzenie nazw produktów
 
28) Produktywność i okolice
 
29) Blog copywritera / autora tekstów (opcja B – branżowa)
 
30) Opisy produktów
 
31) Zdobywanie i utrzymywanie klientów
 
32) Teksty na strony firmowe
 
33) Promowanie działalności copywriterskiej
 
34) Budowanie marki osobistej / marki katolickiego twórcy
 
35) Mikroćwiczenia dla copywritera i pisarza (do codziennego powtarzania)
 
36) Ruszanie z tematem
 
37) Narzędzia obowiązkowe
 
38) Twoja oferta
 
39) Growth hacking – sposoby na zdobycie popularności
 
40) Jak startować do tych zleceń?
 
41) Empatia – klucz do serca klienta / czytelnika
 
42) Copywriting totalny
 
43) Prowadzenie grupy na Facebooku
 
44) Kaizen – sposób na doprowadzanie spraw do końca
 
45) Artykuły sponsorowane
 
46) Teksty sprzedażowe
 
47) Tworzenie własnej usługi / produktu + projektowanie tekstów na landing page
 
48) Promowanie Twojej twórczości literackiej
 
49) Zrób coś dobrymi słowami
 
50) Napiszmy coś razem!
 
51) Pochwal się swoim tekstem
 
52) Popracujmy nad Twoim tekstem
 
 

 


 

Dlaczego kurs copywritingu i kreatywnego pisania?

Dlaczego będę Cię uczył jednego i drugiego?

KLIKNIJ TUTAJ

 
Dlaczego na kursie dowiesz się nie tylko tego, jak tworzyć treści reklamowe, lecz również tego, jak pisać scenariusz, bajkę dla dzieci czy tekst piosenki?
 
Ponieważ z własnego doświadczenia wiem, że warto być wszechstronnym i szukać inspiracji wszędzie, gdzie to tylko możliwe.
 
Twórca, który ma szerokie horyzonty, pisze teksty bardziej skuteczne, mocniej przemawiające do czytelnika.
 
Każde jego zdanie jest barwne i pełne emocji.
 
Każdego jego słowo ma moc.

 


 

Dlaczego jeszcze warto uczyć się pisania tekstów reklamowych i literackich?

Odpowiedź jest prozaiczna: dla pieniędzy.

Na teksty copywriterskie jest o niebo większe zapotrzebowanie niż na wszystko, co można streścić w słowie „literatura”.

Dlatego nawet jeśli czujesz, że pisanie książek, powieści, bajek dla dzieci jest Twoim życiowym powołaniem, to będę Cię gorąco namawiał do nauki copywritingu.

Zyskasz umiejętność, którą łatwo zmonetyzować.

A przy okazji nauczysz się pisać maksymalnie zwięźle i zrozumiale.

To zawsze Ci się przyda.
 


 

Nad czym będziemy pracować w drugiej części kursu?

Nad tekstami, które pozwolą Ci się wybić w branży.

KLIKNIJ TUTAJ

 
Będą to między innymi:
 
1) Strona internetowa naprawdę zachęcająca do współpracy
 
2) Mocne portfolio, które przekona klientów do Ciebie
 
3) Blog, który pomoże Ci zdobywać serca i portfele klientów
 
4) Pierwsza książka, którą napiszesz (książka dla dzieci / dla dorosłych)
 
5) Pierwszy poradnik / ebook, który wydasz lub wyślesz do wydawnictwa
 
6) Scenariusz filmu / sztuki teatralnej, który napiszesz na prestiżowy konkurs

 


 

Pomogę Ci wypłynąć na szerokie wody!

Pomogę Ci zdobyć pierwszych klientów.

Dzięki temu dostaniesz pierwsze referencje.

Maszyna pójdzie w ruch!

Przekonasz się, jak działa efekt kuli śnieżnej.

Zobaczysz, jak jeden projekt zaczyna przyciągać następne.

I jak jeden zadowolony klient poleca Cię kolejnemu.
 


 

Chcesz, żeby klienci pisali tak o Tobie?

A skoro już mowa o polecaniu…

Rzuć okiem na entuzjastyczne opinie wystawione przez moich klientów.

Ty też możesz regularnie otrzymywać podobne referencje!

Pokażę Ci, co robić i jak pisać, żeby zasłużyć na tak wysokie noty:

KLIKNIJ TUTAJ

 
https://maciejwojtas.pl/referencje-copywritera/

 


 

Czy to wszystko, na co mój uczeń może liczyć?

Oczywiście, że nie!

Ci, którzy mnie znają, dobrze wiedzą, że zawsze daję z siebie więcej niż całe serducho.
 


 

W jaki sposób kurs jest prowadzony?

Uwielbiam dwie rzeczy: prostotę i sprawdzone rozwiązania.

Właśnie dlatego oparłem całą komunikację na starym, poczciwym e-mailu.

Dzięki temu każdy może uczyć się w swoim tempie, pisząc do mnie w dowolnym momencie dnia i nocy.

To dobra wiadomość dla mocno zapracowanych oraz tych, którzy obawiają się internetowych kamer.

W moim kursie pisania najważniejsze jest… pisanie!
 


 

Za co płacisz, wybierając mój kurs?

1) Za dostęp do wiedzy copywritera z 10-letnim doświadczeniem.

2) Za mentoring, czyli za to, że będę cały czas do Twojej dyspozycji i odpowiem na wszystkie Twoje pytania.

3) Za szansę rozwoju swojej kariery, nie tylko copywriterskiej, ale i literackiej.

4) Za perspektywę pracy w mojej agencji (to opcja dla najlepszych kursantów).

5) Za dostęp do grupy na Facebooku, w której cuda są codziennością (to kurs dla katolików, więc pewnie domyślasz się, o co mi chodzi).
 


 

Czas trwania kursu

Założenie jest takie, że kurs trwa rok, ale…

To uczeń decyduje, jak długo chce brać udział w szkoleniu. W każdej chwili może bez żadnych konsekwencji zrezygnować.

Pełna wolność!
 


 

Jak często będę wysyłał Ci nowe lekcje?

W pierwszej części kursu, która trwa 6 miesięcy, na początku każdego miesiąca dostaniesz ode mnie maila zawierającego 40-50 różnych modułów tematycznych.

Każdy z tych modułów będzie rozwijany w kolejnych miesiącach trwania kursu.

Będziesz mógł przerobić dowolną liczbę zagadnień, w swoim tempie.

Masz na to cały rok!

A ja przez cały czas będę do Twojej dyspozycji.

Jak osobisty mentor / nauczyciel / korepetytor.
 


 

Dwie części kursu: bardziej teoretyczna i bardziej praktyczna

Część bardziej teoretyczna to teoria + zadania do wykonania.

Część praktyczna opierać się będzie na pracy nad Twoimi tekstami.

Zajmiemy w niej się tym, czym tylko chcesz: treściami na Twojej stronie czy blogu, Twoją książką dla dzieci lub dorosłych, e-bookiem / poradnikiem, scenariuszem filmowym, Twoim firmowym newsletterem, tekstami piosenek na całą płytę itd.

 


 

Kogo chcę zaprosić do udziału w kursie?

Czas na najważniejszą informację.

To prawdopodobnie jedyny kurs copywritingu w Polsce adresowany do katolików.

Chcę uczyć pisania tych, którzy w swoich codziennych decyzjach starają się stawać po „jasnej stronie mocy”.

Jednym z celów kursu jest zaktywowanie, zmotywowanie, gruntowne wykształcenie i „wypuszczenie na rynek” twórców (pisarzy, tekściarzy, copywriterów) kierujących się w swojej pracy etyką chrześcijańską.
 


 

Dlaczego mój kurs copywritingu adresuję do katolików?

Poznaj motywy tej decyzji:

KLIKNIJ TUTAJ

Moja misja

 
Moje zawodowe motto brzmi: zmieniam świat dobrymi słowami.
 
Dlatego w swojej copywriterskiej pracy staram się wyznaczać jasne granice.
 
Podejmuję się współpracy z klientami tylko wtedy, kiedy mam pewność, że to, co dla nich stworzę, będzie zmieniało ludzi na lepsze.
 
Jeśli widzę, że moje teksty będą mogły spowodować coś nieetycznego – wtedy od razu rezygnuję.
 
Odrzucam zlecenia dotyczące wszystkiego, co szkodzi, uzależnia, deprawuje albo jest niezgodne z moją wiarą.
 
Owszem, tracę przez to sporo zleceń, ale mam czyste sumienie.
 
A to więcej niż bezcenne.
 
 


 
 

Dobrym tekstem możesz zrobić absolutnie wszystko

 
Wiesz, co długo powstrzymywało mnie przed uruchomieniem kursu pisania?
 
Świadomość tego, że słowa mają ogromną siłę oddziaływania.
 
Zdawałem sobie sprawę, że to, czego nauczę moich kursantów, wyposaży ich w potężną broń.
 
Że będą potrafili czarować dowolnymi argumentami, przekonywać do swoich racji, wpływać na decyzje podejmowane przez innych.
 
Doszedłem do wniosku, że nie chcę szkolić kogoś, kto wykorzysta potem zdobytą wiedzę do wspierania działań niezgodnych z moim światopoglądem.
 
 


 
 

Podsumowując:

 
Po pierwsze, zapraszając katolików, w jakimś stopniu minimalizuję ryzyko, że wyszkolę kogoś, kto wykorzysta zdobyte umiejętności w niekoniecznie dobrych celach.
 
Wiem, że ta metoda „filtrowania” kursantów nie jest idealna, delikatnie mówiąc.
 
Z góry przepraszam tych, którzy poczuli się teraz urażeni. Doskonale ich rozumiem.
 
Niestety, nie znalazłem nic lepszego, przynajmniej na ten moment.
 
Po drugie, zależy mi na tym, by uczyć pisania tych ludzi, dla których wartości chrześcijańskie i konserwatywne są ważne.
 
Wierzę, że mój kurs będzie początkiem ich spektakularnej kariery.
 
I że zrobią ze zdobytej u mnie wiedzy naprawdę dobry użytek.
 
 
Dowiedz się więcej:
 
https://maciejwojtas.pl/kursy-dla-katolikow/


 


 

Dlaczego zdecydowanie warto wybrać pełną wersję kursu?

Oto 5 najważniejszych powodów:

KLIKNIJ TUTAJ

 

1) Nieprzyzwoicie niska cena

Kursu z osobistym mentoringiem – w tak atrakcyjnej cenie – po prostu nie ma na rynku.
 

2) Pełna wolność

W każdej chwili możesz zrezygnować z udziału w kursie.
 

3) Fantastyczna społeczność

W opcji pełnej zyskujesz dostęp do grupy na Facebooku.

 

Publikuję w niej oferty pracy dla kursantów (zlecenia od moich klientów).

 

Możesz tam również zobaczyć, jak z zadaniami radzą sobie inni.

 

O tym, że grupa to absolutnie wyjątkowa społeczność nie piszę, bo to oczywiste.
 

4) Przyszłość

Niedawno uruchomiłem agencję kreatywną.

 

Trafią do niej wybrane osoby z pełnej wersji kursu.
 

5) Zadania i mikroćwiczenia

W opcji pełnej kursant wykonuje zadania o różnym stopniu trudności, które potem sprawdzam.

 

Przekuwa w nich teorię – w praktykę.


 


 

OPINIE KURSANTÓW

 


 

Magia obfitości

Ten kurs to magia.

Odkrywam dzięki niemu w sobie to, co było głęboko ukryte.

Ostatnio czułam, że moja kreatywność umiera.

Teraz się budzi do życia.

Nikt nigdy aż tyle mi nie przekazał.

Dziękuję.

Dominika Śliwa, uczestniczka kursu

 


 

Idea, która łączy kurstantów

Nieziemski kurs, na którym nie tylko uczę się pisania i kreatywności, ale też dostaję wiele praktycznych wskazówek na temat codziennej pracy copywritera oraz poznaję realia tej branży.

To nie wszystko!

Najcenniejsze jest dla mnie indywidualne prowadzenia przez Macieja oraz wsparcie grupy, gdzie otwartość i gotowość ludzi do pomocy jest niespotykana, a idea, która nas łączy – pragnienie doskonalenia się w używaniu słów, aby zmieniać świat na lepsze – to coś bezcennego!

Katarzyna Leszczyńska, uczestniczka kursu

 


 

To więcej niż kurs. To formacja!

Przerobiłam sporo kursów, zanim trafiłam do Maćka.

Miały różny poziom, niektóre z nich były naprawdę bardzo profesjonalne. Wiele z nich się nauczyłam.

Kurs u Maćka od początku był zupełnie inny, nie dawał się porównać z poprzednimi.

Brakowało mi kryteriów do jego oceny i nie dawało mi to spokoju.

Zastanawiałam się, na czym polega jego ledwie uchwytna wyjątkowość.

Już przy drugim module mnie olśniło!

To nie kurs, to formacja! Profesjonalna, duchowa, merytoryczna.

Moc wiedzy podana w atrakcyjny sposób, kreatywne ćwiczenia, przejrzystość i przede wszystkim mentorska, dająca absolutne poczucie bezpieczeństwa, obecność Maćka tuż za tobą non stop:

to wszystko sprawia, że masz ochotę frunąć do gwiazd i mierzyć się z najtrudniejszymi zleceniami, którymi się z nami też dzieli.

Uzupełnieniem jest żywa, wspierająca się, rozmodlona grupa na FB (już sobie nie wyobrażam funkcjonowania bez niej, nawet po zakończeniu kursu).

Kurs copywritingu Macieja Wojtasa to absolutny ewenement na rynku!

Gorąco polecam.

Agnieszka Korzeniewska, uczestniczka kursu

 


 

Najbardziej wartościowy kurs, w jakim uczestniczyłam

Pana Macieja Wojtasa kojarzyłam z grup dla copywriterów. Lubiłam czytać jego wpisy blogowe ze względu na ciekawą fabułę, kolorowych bohaterów i nieprzewidywalne zwroty akcji.

Zastanawiałam się dlaczego osoba o tak dużym talencie pisarskim zdecydowała się związać zawodowo z copywritingiem, który dotąd wydawał mi się dość nudną profesją.

Postanowiłam wziąć udział w kursie z ciekawości. Chciałam znaleźć odpowiedź na moje pytanie z nadzieją, że może i ja zacznę czerpać przyjemność z copywritingu.

Wydarzyło się coś więcej.

Kiedy otrzymałam pierwszą lekcję, byłam zdumiona ile wiedzy na temat copywritingu można posiadać (tak, to była dopiero pierwsza lekcja). Każdy z 50 modułów jest bogaty w cenne informacje i wskazówki oraz zawiera ciekawe ćwiczenia.

Bardzo cenię sobie indywidualny mentoring, który pozwala szlifować teksty z niesłychaną dbałością. Zdecydowanym atutem kursu jest również możliwość pozyskiwania Klientów.

Dzięki pośrednictwu Pana Maćka udało mi się nawiązać współpracę z poważnym Klientem już w drugim miesiącu nauki.

Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że kurs zmienił moją codzienność.

Po kilku miesiącach pracy z Panem Maćkiem odważyłam się porzucić pracę w korporacji na rzecz rozwijania własnej działalności copywriterskiej, z którą niebawem startuję.

Przy pomocy wskazówek Pana Maćka i innych uczestników kursu dokończyłam i wysłałam do wydawnictw swoją pierwszą książkę.

Grupa na FB to ostatnio jedno z moich ulubionych miejsc w internecie, gdzie jest miejsce na dialog, wsparcie, konstruktywną krytykę i dobre rady.

Jak widzicie, ciekawość popłaca. Kurs copywritingu Pana Macieja Wojtasa to bez wątpienia najbardziej wartościowy kurs w którym uczestniczyłam. Polecam każdemu!

Marta Byrska, uczestniczka kursu

 


 

Kurs, który zmienia życie!

Ogłoszenie o kursie copywritingu dla katolików przemknęło mi przed oczami na Facebooku w sylwestrowy poranek.

Zatrzymało mnie na kilka sekund, ale pomyślałam, że to nie dla mnie.

Przecież ja zajmuję się zupełnie czymś innym.

Pierwsze godziny nowego roku spędziłam na pisaniu zgłoszenia na ten kurs, a wszystkie ustalone wcześniej plany wyrzuciłam do kosza.

Wystarczyło kilka godzin, by to ogłoszenie wywróciło mi życie do góry nogami.

Dlaczego?

Bo w międzyczasie trafiłam na tekst Maćka, który mnie oczarował.

„Tak chcę pisać!” – to była jedyna myśl, która mi się wtedy kołatała po głowie. – „Tylko czy się dostanę?”

Dostałam się.

Teraz ćwiczę pod czujnym okiem Maćka, a moje teksty się zmieniają.

Każda lekcja daje ogrom wiedzy.

Posty na grupie inspirują.

Ćwiczenia zmuszają do spojrzenia na znane rzeczy w inny sposób.

I wszystko mogę przerabiać w swoim tempie, co ma dla mnie kolosalne znaczenie.

Od znajomych i nieznajomych nieraz słyszę, że dobrze im się czyta moje teksty, że powinnam więcej pisać.

Aż boję się myśleć, co by było, gdybym nie zatrzymała wtedy wzroku na tym ogłoszeniu…

Więc jeżeli się zastanawiasz, czy warto się zgłosić na kurs, to powiem Ci tylko tyle:

Nie warto się zastanawiać. Od razu działaj!

Monika Buchaniewicz, uczestniczka kursu

 


 

Bogactwo informacji i inspiracji

Czy warto uczyć się pisania? Warto. Bo słowa mają wielką moc.

A jeśli już się uczyć, to tylko od najlepszych.

Od kilku miesięcy uczestniczę w kursie copywritingu i kreatywnego pisania u Macieja Wojtasa.

Już wiem, że nie mogłam trafić lepiej.

Każda lekcja (zawierająca aż 50 modułów) to bogactwo praktycznych informacji i niezwykłych inspiracji.

A do tego po drugiej stronie maila siedzi profesjonalista o wielkim sercu, odpowiadający na każde pytanie i udzielający cennych wskazówek.

Ten kurs to dobre miejsce, dobrzy ludzie i dobre słowa.

Alicja Tchorz, uczestniczka kursu

 


 

Czy można trafić lepiej?

Kurs copywritingu i kreatywnego pisania Maciej Wojtas rozpoczął w tym roku, ale jak na debiut szkoleniowy to jest kawał dobrej roboty.

Ponieważ pisałam już teksty jako copywriter, chciałam uporządkować wiedzę i pójść dalej.

Lepiej nie mogłam trafić.

Co miesiąc trafia do uczestników kursu duża dawka wiedzy, ćwiczeń, konsultacji.

Do tego grupa na FB, w której można podzielić się tekstem, zainspirować, poćwiczyć pisanie.

Wiem, że niektórzy zdobyli już pierwsze zlecenia.

A mi podczas kursu udało się skończyć kilka opowiadań (mam nadzieję, że powstanie z tego książka) i stworzyć tę stronę.

Warto, prawda?

Renata Czerwińska, uczestniczka kursu

 


 

Czego tu nie znajdziesz?

Jeśli interesują Cię obiecanki-cacanki, gruszki na wierzbie, koty w worku za słoną opłatą, nie wybieraj kursu u Macieja Wojtasa.

Tu jest zupełnie odwrotnie 🙂

Agnieszka Marcinkowska, uczestniczka kursu

 


 

Opinia, która mówi wszystko

Maciej Wojtas jest jedną z trzech osób, które miały duży wpływ na powstanie mojego bloga (romanatryc.pl).

Cenię go nie tylko za doskonały warsztat pisarski, bogatą wyobraźnię, przenikliwość w tekstach i wyjątkowe spojrzenie na świat, ale także za to, że potrafi wyrazić to, co czuję, myślę czy w przeżywam – w sposób doskonały.

Romana Tryc, uczestniczka kursu

 


 

Kurs dla tych, którzy porzucili marzenia o pisaniu

Lekkie pióro nie pojawia się tak po prostu. Wymaga czasu i doszlifowania.

Jeszcze niedawno sądziłam, że już niczego nie napiszę.

Moje, dawniej lekkie pióro, zaczęło mi ciążyć.

Źle mi się nim pisało, to ciągle nie było to.

I wtedy znalazłam ten kurs.

Odkryłam prawdziwe bogactwo: mnóstwo trafnych pytań, które sprawiają, że stale mam nowe pomysły i niemal nie nadążam z ich zapisywaniem i realizowaniem.

Przeczytałam nieznane mi wcześniej historie inspirujące do dalszego działania.

Wróciłam do blogowania.

Zobaczyłam, że jest tak wielu ludzi, którzy wierzą w to samo, co ja.

To bardzo dużo. Jestem wdzięczna.

I uważam, że każdy z nas ma jakąś ciekawą historię do opowiedzenia.

Trzeba jej tylko poszukać, a kurs w tym pomoże.

Anna Moskała, uczestniczka kursu

 


 

Kurs inny niż wszystkie

Opinia o kursie copywritingu
 


 

Mentor, który przez długie lata doskonalił swój warsztat

Maciej Wojtas to weteran copywritingu.

Z jednej strony mistrz kreatywnego pisania, a z drugiej skromna i życzliwa osoba.

Człowiek, który w swoich tekstach przenosi czytelnika w inny wymiar.

Pisząc, operuje słowami w niezwykle precyzyjny i przemyślany sposób.

Wprowadza poprawki i dopieszcza każdy szczegół tak, żeby maksymalnie zadowolić klienta i poczuć radość z dobrze wykonanego zadania.

Teksty, które wychodzą spod pióra (klawiatury) Macieja, czyta się z zapartym tchem.

Widać, że ich autor to copywriter z powołania.

Monika Gruszka, uczestniczka kursu

 


 

Opinie uczniów: e-maile i komentarze

KLIKNIJ TUTAJ

 
Zajrzałam do pierwszej lekcji i już mi szczęka opadła!
 
 
Każda lekcja jest tak obfita, że mogłabym samą pierwszą przerabiać cały rok.
 
 
Przeglądnąłem lekcję pierwszą i najpierw długo upewniałem się, że to nie zawartość całego kursu. Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy i wartości, którą dostarczasz.
 
 
Uważam, że twój kurs jest wart dużo więcej, tyle nam dajesz wartości dodatniej, twój mentoring, opieka nad nami. To naprawdę jest warte bardzo dużo! Najlepszy kurs, jaki do tej pory przerabiałam! Dziękuję!
 
 
Kurs jest rewelacyjny: napisany zwięźle i w prosty sposób, uwielbiam tę prostotę.
 
 
Twój kurs copywritingu jest bardzo dobry, konkretny, bez lania wody. Czyli to co tygryski lubią najbardziej. Pewnie o tym wiesz.
 
 
Jestem już pewna, że ten kurs jest dla mnie. Porusza zagadnienia dotychczas mi, w mojej pisarskiej przygodzie, nieznane. Poza tym uwzględnia indywidualny rytm kursanta i jest bardzo przejrzysty. Genialny! Bardzo mi się podoba.

 


 

Kurs copywritingu w skrócie:

 
0) Start: możesz dołączyć w każdej chwili.
 
1) Temat kursu: copywriting i kreatywne pisanie.
 
2) Poziom kursu: dla początkujących.
 
3) Czas trwania kursu: jeden rok, z możliwością przedłużenia.
 
4) Płatność: ratalna, za każdą lekcję po 79 złotych.
 

Możesz wybrać również wersję okrojoną, która trwa pół roku i kosztuje 59 zł miesięcznie. Przejdź do okrojonej wersji kursu

 
5) Idealny kursant: wierzący katolik.
 


 


 

Formularz zgłoszeniowy

 

Zrób pierwszy krok w stronę kursu:

 

1) Opowiedz coś o sobie.

 

2) Podeślij fragment swojego najlepszego tekstu, jeśli taki posiadasz.

 

3) Podaj linki: do swojej strony internetowej, do profilu w mediach społecznościowych.

 

4) Napisz: a) czego najbardziej chcesz się nauczyć; b) z czym masz największy problem.

 

5) Napisz coś o swojej wierze.

 
 
 

Ważne:

 
Przesłanie tych informacji NIE JEST równoznaczne z zapisem na kurs.
 
Na ich podstawie dokonam wstępnej selekcji zgłoszeń.
 
Po przeanalizowaniu zgłoszeń wyślę maila z informacją WYŁĄCZNIE do tych osób, które zakwalifikują się do udziału w kursie.
 
 
 

A teraz wypełnij formularz zgłoszeniowy:

 
Sprawdź folder spam; tam może trafić wiadomość zwrotna dla Ciebie!

 



     


     

    Dlaczego warto zostać copywriterem?

    KLIKNIJ TUTAJ

     
    Umiejętność pisania może diametralnie zmienić Twoje życie.
     
    Dzięki pisaniu tekstów reklamowych, artykułów, bajek, scenariuszy, piosenek i całej reszty różnych innych rzeczy, zdobędziesz nie tylko pieniądze.
     
    Uda Ci się również spełnić parę swoich marzeń.
     
    Co więcej, pisanie otworzy Ci drzwi, które dziś są dla Ciebie zamknięte.
     
    Tak było w moim przypadku.
     
    Mam gorącą nadzieję, że w Twoim będzie podobnie.

     


     

    Dlaczego w ogóle warto uczyć się copywritingu / pisania?

    KLIKNIJ TUTAJ

     
    Wbrew temu, co teraz myślisz, w pisaniu… nie chodzi wcale o pisanie! To czynność dużo bardziej złożona.
     
    1) Pisanie uczy logicznego, precyzyjnego myślenia. To bezcenna umiejętność, dzięki której już na starcie wyprzedzisz swoich konkurentów.
     
    2) Pisanie uczy komunikowania się z innymi ludźmi. Wyrażania się w sposób maksymalnie prosty i zrozumiały. Naucz się tego, a trafisz ze swoim przekazem do każdego na tej planecie.
     
    3) Pisanie uczy empatii. Wpatrywania się w drugiego człowieka. Odczytywania jego potrzeb. Odbierania subtelnych sygnałów, które wysyła.
     
    4) Pisanie uczy spostrzegawczości. Zwracania uwagi na detale, na które inni wzruszają ramionami.
     
    dlacz
    5) W każdym z tych punktów zamiast słowa „pisanie” możesz wstawić „copywriting” i będzie ono nadal prawdziwe.

     


     

    Gdzie zarabiać na pisaniu?

    KLIKNIJ TUTAJ

     
    Copywriting daje co prawda szansę na zarabianie pieniędzy bez wychodzenia z domu, ale jest to zajęcie, które dość szybko powoduje znużenie i wypalenie. Szczególnie u ludzi, których mocno rozsadza kreatywność.
     
    Skąd o tym wiem? Nie tylko z autopsji.
     
    Znam wielu ludzi, którzy startowali z ogromnymi chęciami i szybko przekonywali się na własnej skórze, że zwyczajnie się w tej branży męczą.
     
    Dlatego nie tylko warto, ale i trzeba szukać sposobów na rozwój, spełnienie i dodatkowy dochód – również poza sferą copywritingu.
     
    Tego jak to zrobić, będę uczył na kursie.

     


     




    To równanie matematycznie nadało mojemu życiu sens [wypróbuj je!]


     


     

    Znasz to uczucie?

    Kupujesz wymarzony samochód.

    Nie jest całkiem nowy, ale dla Ciebie to wyśniony ideał.

    Pierwszego dnia nie możesz się z nim rozstać.

    Nie możesz zasnąć, bo stale o nim myślisz.
     
     
    Rano od razu biegniesz do garażu, żeby zajrzeć, jak się czuje.

    Nacieszyć się jego niezwykłością.

    Sprawdzić, czy ktoś go przypadkiem nie zarysował.

    Gdyby ktoś teraz Ci powiedział, że zbliża się moment, w którym nie będziesz mógł na niego patrzeć…

    Nie, to niemożliwe!
     
     
    Mija jakiś czas i Twoje uczucie do auta zaczyna gasnąć.

    Coraz częściej oglądasz się za innymi modelami.

    „Stary grat”, bo tak go teraz nazywasz, jest dla Ciebie coraz częściej powodem frustracji.
     


     

    Albo inna sytuacja:

    Poznajesz kobietę.

    Kobietę?

    Mało powiedziane.

    Mało powiedziane, bo tego nie da się opisać!
     
     
    Zakochujesz się w niej jak zając w 300-hektarowym polu kapusty.

    Nie wiesz jeszcze, że jej nie kochasz.

    Kochasz wyłącznie to, co dzięki niej czujesz.

    Ta drobna różnica, której teraz nie zauważasz, to początek Waszego końca.
     
     
    Na razie jednak jesteś zanurzony w bajce, w której żyje się długo i szczęśliwie.

    Gdyby ktoś teraz Ci powiedział, że przyjdzie moment, że nie będziesz mógł na nią patrzeć…

    Nie, to niemożliwe!
     
     
    Mija jakiś czas i Twoje uczucie zaczyna się wypalać.

    Coraz częściej oglądasz się za innymi kobietami.

    „Twoja stara”, bo tak ją teraz nazywasz, jest dla Ciebie coraz częściej powodem frustracji.
     
     
    Dlaczego?

    Bo to był egoizm, a nie prawdziwa miłość.
     


     

    Słowa godne Nobla

    John Nash to matematyk, którego życie zekranizowano w filmie „Piękny umysł”.

    Nie jestem w stanie ocenić jego dokonań naukowych.

    Wiem jednak, że powiedział on coś, co ma ogromną wartość.

    Oto słowa, które warto zapamiętać:
     
     
    Zawsze wierzyłem w liczby. W równania i logikę, które pozwalają odkryć sens.

    Ale po życiu poświęconym takim poszukiwaniom… pytam, czym jest logika? Gdzie ukryty jest sens?

    Moje poszukiwania wiodły mnie przez świat fizyczny, metafizyczny, urojony i z powrotem. I dokonałem najważniejszego odkrycia w mojej karierze. W moim życiu.

    Tylko w tajemniczych równaniach miłości można odnaleźć prawdziwy sens.
     


     

    Układ równań z jednym (ale za to jakim!) rozwiązaniem

    Tylko w tajemniczych równaniach miłości można odnaleźć prawdziwy sens.

    Tak powiedział kiedyś John Nash.

    Zróbmy więc równanie!
     
     
    Po jednej stronie podstawmy zdanie sprzed 17 wieków.

    Napisał je człowiek, który latami szamotał się ze swoimi słabościami:

    „Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Panu”.

    Po drugiej stronie postawmy biblijne „Bóg jest miłością”.
     
     
    Spróbujmy teraz to rozwiązać.

    Skoro serce człowieka zyska spokój w Bogu,

    a On jest miłością,

    to wychodzi na to,

    że tym, co daje prawdziwe spełnienie,

    jest miłość.
     


     

    Sytuacje, które dobrze znasz

    Przypomnij sobie wszystkie momenty, w których kierowała Tobą czysta miłość.

    Najlepiej taka, którą oparłeś drugim końcem drabiny o niebo.

    Te godziny, kiedy pomagałeś komuś za darmo.

    Te dni, kiedy Twoja pomoc była anonimowa.

    Te lata, kiedy dawałeś z siebie wszystko, nie kalkulując, ile Cię to będzie kosztować.
     
     
    Czy po tym wszystkim czułeś się sfrustrowany?

    Miałeś moralnego kaca?

    Założę się, że w 99 procentach przypadku czułeś się fantastycznie.

    Zero jakiejkolwiek frustracji.

    Sama radość!
     
     
    A jeśli tak nie było, to znaczy, że Twoja miłość nie była wtedy stuprocentowa.

    Ten 1% egoizmu trochę zepsuł smak…
     


     

    Tak sobie myślę, że…

    gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
     
     
    gdybym zdobył wszystkie branżowe nagrody świata,
    i przyciągał do siebie lajki i suby
    (jak magnes opiłki żelaza),
     
     
    a miłości bym nie miał,
     
     
    stałbym się jak miedź brzęcząca
    albo cymbał brzmiący.
     
     
    Albo jak zwyczajny pustak,
    który żyje z rozpędu.
     
     
    Gdybym też miał dar prorokowania
    i znał wszystkie tajemnice,
     
     
    i wiedział, gdzie szykują się biznesowe okazje
    i kto-gdzie-z kim-dlaczego-i po co
     
     
    i posiadał wszelką wiedzę,
    i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
    a miłości bym nie miał,
    byłbym niczym.
     
     
    Byłbym zwykłym zerem, przed którym nie stoi nic:
    żadna dodatnia wartość.
     
     
    I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
    a ciało wystawił na spalenie,
     
     
    gdybym napisał setki takich tekstów,
    opublikował tysiące dobrych rad
    i miliony gładkich słówek
     
     
    lecz miłości bym nie miał,
    nic bym nie zyskał.
     
     
    Miłość cierpliwa jest,
    łaskawa jest.
     
     
    Potrafi czekać na Ciebie z kolacją do północy,
    żebyś po całym dniu wreszcie zjadł coś ciepłego.
     
     
    Miłość nie zazdrości,
    ale tak żywiołowo cieszy się z cudzego szczęścia,
    że wszyscy myślą, że ono faktycznie jest Twoje.
     
     
    Miłość nie szuka poklasku,
    bo jeśli podnosi kogoś na duchu,
    opatrując jego rany troskliwymi słowami,
    to robi to z fejkowego konta.
     
     
    Nie unosi się pychą,
    bo dobrze wie,
    komu zawdzięcza swoje sukcesy.
     
     
    Nie dopuszcza się bezwstydu,
    bo nie raz przekonała się,
    że czystość daje radość,
    której klikający w xxx nigdy nie osiągną.
     
     
    Miłość nie szuka swego,
    nie unosi się gniewem,
    nie pamięta złego;
    nie cieszy się z niesprawiedliwości,
    lecz współweseli się z prawdą.
     
     
    Wszystko znosi,
    wszystkiemu wierzy,
    we wszystkim pokłada nadzieję,
    wszystko przetrzyma.
     
     
    Nawet Twoje „na śmierć o tym zapomniałem”.
     
     
    Miłość nigdy nie ustaje,
    dlatego nadal nosi obrączkę na palcu,
    choć dobrze wie, że w dniu,
    w którym to drugie serce stanęło na zawsze,
    ślubna przysięga straciła ważność.
     
     
    Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
    z nich zaś największa jest miłość.
     


     




    Kurs copywritingu: najczęściej zadawane pytania

     


     

    1) Nie rozumiem, dlaczego ten kurs jest dla katolików?

    Bo zależy mi na wyszkoleniu ludzi, którzy będą kierować się w swojej późniejszej pracy etyką chrześcijańską.

    Chcę, żeby katolicy (osoby o konserwatywnych poglądach) odważyli się pisać publicznie i żeby robili to na wysokim poziomie.

    Wybierając takich kursantów, w pewien sposób zwiększam szanse, że tak się stanie.

    Tak, wiem, że jest mnóstwo katolików, którzy są żywą antyreklamą katolicyzmu.

    Wiem też, że ta metoda odsiewania chętnych jest daleka od doskonałości.

    Dowiedz się więcej:

    Dlaczego moje kursy copywritingu adresuję do katolików?


     


     

    2) Dlaczego kurs trwa tak długo?

    Bo zależy mi na wyszkoleniu copywriterów, którzy będą świetni w tym, co robią.

    Nie da się tego osiągnąć w miesiąc czy dwa.

     


     

    3) Skąd mam wiedzieć, że jesteś dobrym nauczycielem?

    Przekonaj się o tym!

    Jeśli po pierwszej lekcji dojdziesz do wniosku, że nie podoba Ci się moja metoda nauczania, będziesz mógł odejść bez płacenia.

     


     

    4) Jak będziesz zdobywał dla mnie zlecenia?

    Będę przekazywał uczniom oferty, które otrzymuję od klientów.

    Dostaną je do samodzielnego wykonania (ale pod moim nadzorem).

    Sam nie będę brał za to żadnej prowizji.

    Jaką stawkę sobie ustalą z klientem, taką od niego dostaną.

    Dodatkowo, będę ich polecał różnym zleceniodawcom.

     


     

    5) Czy mogę wykupić pojedynczy moduł kursu?

    W tym momencie nie przewiduję takiej opcji, ale w przygotowaniu są dwa nowe kursy:
     

    Kurs online: pisanie bajek / książek dla dzieci


     

    Kurs pisania tekstów piosenek


     


     

    Wróć do oferty kursu:

     

    Kurs copywritingu i kreatywnego pisania: dla początkujących, online, z osobistym mentorem [wersja pełna]




    Newsletter, jakiego w Polsce jeszcze nie było!


     


     
    Przez długie lata przygotowywałem się do tego, żeby zostać zawodowym skrzypkiem.

    Niestety, finalnie nic z tego nie wyszło.

    Jednak w miarę upływu czasu coraz wyraźniej widzę jedno:

    jak wielki wpływ na całe moje życie wywarła szkoła muzyczna.
     


     
    Oto 4 lekcje, które z niej wyniosłem.

    Wszystkie zaowocowały poważnymi konsekwencjami.

    Bez obaw, zaraz dojdziemy do newslettera 🙂
     


     

    Lekcja nr 1

    Jedną z najokrutniejszych lekcji, jakie dała mi 12-letnia edukacja muzyczna, brzmiała następująco:

    „Celuj w podium, najlepiej w najwyższy stopień, bo reszta się nie liczy.

    Albo będziesz najlepszy, ostatecznie w ścisłej czołówce, albo daj sobie z tym spokój.

    Inaczej będziesz tylko tłem dla wybitnych”.

    Dlaczego mówię o tej lekcji „najokrutniejsza”?

    Bo takich jak ja, czyli uczniów ze „środkowej półki”, zwyczajnych przeciętniaków, dobrych, ale nic poza tym – miesiąc po miesiącu, bez żadnego znieczulenia odzierała ze złudzeń.

    Ze złudzeń, z którymi przyszli kiedyś do szkoły.
     


     
    Dlatego do copywritingu od początku podszedłem z zamiarem, żeby celować w szczyt.

    Dawać z siebie wszystko. Wyróżnić się albo zginąć.

    Fakt, latami nie cierpiałem tego zajęcia.

    Co chwilę chciałem nim rzucić w cholerę.

    Dzięki Bogu (dosłownie), wytrwałem i przetrwałem.
     


     
    Tak samo podszedłem do mojego kursu copywritingu.

    Nie interesowało mnie stworzenie „jakiegoś tam kursu”.

    Chciałem zrobić coś wybijającego się totalnie poza skalę.

    Dzięki Bogu (znowu: jak najbardziej dosłownie), chyba mi się to udało.
     


     

    Lekcja nr 2

    Powyższa lekcja była najokrutniejsza, ale na szczęście były też inne.

    Na przykład te dotyczące kreatywności.

    Zachęcające do tworzenia różnych rzeczy inaczej niż wszyscy.

    Do stawiania na oryginalność.
     


     
    Dlatego wszystko, co robię „w copywritingu”, robię po swojemu.

    Nie oglądam się na innych.

    Tak samo jest z kursem copywritingu.

    Tworząc go, złamałem tyle zasad, ile tylko mogłem.

    Świadomie odrzuciłem dobre rady tych, którzy na kursach zarobili miliony.
     


     

    Lekcja nr 3

    „Powtarzaj ten fragment do znudzenia, aż wreszcie Ci wyjdzie”.

    „Ćwicz do wyczerpania”.

    „Nie wymiękaj, jeśli coś nie brzmi tak, jak powinno”.

    „Wyrzuć ze swojego słownika 3 słowa: nie da się”.

    To trzecia lekcja, którą zapamiętałem z tamtego okresu.
     


     
    Dlatego w tych dniach po raz trzeci w swojej karierze podchodzę do stworzenia newslettera.

    Wyciągam wnioski z niepowodzeń i cisnę dalej.

    Nie chcę odpalić „kolejnego newslettera w polskim internecie”.

    Tym razem poważnie celuję w podium.
     


     

    Lekcja nr 4

    Ostatniej lekcji chyba jeszcze do końca nie rozumiem:

    „Muzyka klasyczna jest niszowa, nie na każde ucho, nie każdy musi ją lubić”.

    Nie rozumiem tej lekcji, ale z jakiegoś powodu stosuję się do niej.
     


     
    Starannie dobieram klientów.

    Mój kurs nie jest dla każdego.
     
     
    Jak Bóg da, to mój newsletter również taki będzie:

    najlepszy w swojej klasie,

    inny niż wszystkie,

    i elitarny.
     


     

    Więcej informacji o newsletterze: wkrótce

    Dwie rzeczy mogę jednak zdradzić już teraz:

    1) Newsletter będzie adresowany do osób, które chcą założyć lub już prowadzą swoją firmę.

    2) Złamię w nim wszystkie „tak się nie robi”, jakie znam 😉

     


     




    Copywriting: co odróżnia zawodowców od amatorów? (5 elementów)


     


     

    Wrażliwość

    Znasz pewnie takie powiedzenie: jesteś tym, co jesz.

    A co „konsumujesz”, żeby lepiej pisać?
     
     
    Co czytasz? Co oglądasz?

    Jakie kanały subskrybujesz, jakie profile w mediach społecznościowych śledzisz?
     
     
    Jakimi ludźmi się otaczasz?

    Czy takimi, którzy ciągną Cię w górę?

    Czy tymi, którzy spychają w dół?
     
     
    Tymi, którzy pokazują Ci piękno świata?

    A może tymi, którzy każą Ci taplać się w jego brudach?
     
     

    Rada

    Zasada jest prosta: to, co włożysz sobie do głowy, to potem z niej wyjmiesz.

    I druga: podobno każdy jest „sumą” 5 osób, z którymi spędza najwięcej czasu.

    Weź te dwie sprawy pod uwagę.
     


     

    Entuzjazm

    Co jeszcze odróżnia profesjonalistów od amatorów?

    Ci pierwsi odsyłają dwudziestą siódmą poprawkę tekstu z tym samym entuzjazmem, z jakim wysyłali pierwszą wersję.
     
     
    A jak to jest u Ciebie?

    Ile uwag klienta potrzeba, żeby wyprowadzić Cię z równowagi?

    Niech zgadnę: już druga wystarczy?
     
     

    Rada

    Wyobraź sobie, że ta Twoja pierwsza, wychuchana i dopieszczona wersja faktycznie nie jest najlepsza.

    Że naprawdę stać Cię na coś dużo lepszego.

    I że właśnie to „dużo lepsze” chce wydobyć z Ciebie klient.
     


     

    Gotowość do natychmiastowego działania

    Wypracowane procedury, gotowe schematy, które pozwalają szybko uporać się ze zleceniem, zdążyć przed dedlajnem.

    To również bardzo pomaga działać w tym fachu.
     
     
    Co konkretnie robisz, kiedy dostajesz maila ze zleceniem?

    Jakie są Twoje kolejne kroki?

    Znasz je dokładnie, czy idziesz na żywioł?
     
     

    Rada

    Zacznij od prostych czynności:

    – zapisz sobie zlecenie w pliku ze zleceniami

    – załóż plik .doc i nazwij go odpowiednio

    – ustaw sobie ulubiony font, kolor, rozmiar interlinii

    Te czynności pomogą Ci gładko wślizgnąć się w temat i ruszyć z robotą.
     


     

    Wiedza o ludziach

    W copywritingu przydaje się wiedza na temat tego:

    a) jak na ludzi działają dane słowa czy frazy.

    b) kiedy warto ich użyć, żeby osiągnąć zamierzony efekt i wywołać określone emocje.
     
     
    Czy umiesz WCZUĆ SIĘ w osobę, która przeczyta to, co napisałeś?

    Czy potrafisz wyobrazić sobie, jakie MYŚLI pojawią się w jej głowie na dźwięk każdego z Twoich słów?

    Czy znasz ciężar odpowiedzialności za wszystko, co wychodzi spod Twoich palców?
     
     

    Rada

    Tworząc coś dla klienta, wyobraź sobie, że piszesz ten tekst dla kogoś z Twojej rodziny (bliższej i dalszej).

    Dla kogoś, na kim naprawdę Ci zależy.

    Dla żony, dziecka, wujka, siostry i tak dalej.

    Dla mechanika, informatyka, nauczycielki, studenta, czyli kogokolwiek, kto jest częścią Twojej rodziny.

    To pozwoli Ci utrzymać wysoką jakość + znaleźć język trafiający do konkretnej grupy odbiorców.
     
     
    UWAGA:
    Być może zabrzmi to górnolotnie, ale kierowanie się dobrem i szczęściem odbiorcy tekstu pomoże Ci zawsze pisać bardziej merytorycznie i z większym… sercem.

    Inaczej mówiąc, powinieneś naprawdę lubić ludzi, do których kierujesz swoje słowa.

    Z kolei żeby lubić innych ludzi, musisz najpierw polubić siebie.

    A żeby polubić siebie… (cóż, tutaj wkraczamy w zupełnie inne obszary).

    Copywriting i miłość bliźniego? Dla mnie to naturalne połączenie!
     


     

    Umiejętności

    Warto wreszcie popracować nad umiejętnościami:

    a) szybkiego rozwiązywania problemów klientów (niestety, to przychodzi dopiero z czasem)
     
    b) wywoływania emocji / gęsiej skórki u internautów (najlepiej pisać to, co samemu chciałoby się na dany temat przeczytać)
     
    c) biegłego pisania w różnych stylach, trafiania do ludzi posługującymi się różnymi odmianami języka polskiego
     
    d) rozkładania cudzych tekstów / spotów / pomysłów na czynniki pierwsze, żeby dowiedzieć się, jak ktoś coś zrobił (inżynieria wsteczna)
     
    e) umiejętność takiego trzymania się briefu, żeby klient, patrząc na efekt końcowy, mógł z łatwością odnaleźć wspólny mianownik między swoimi oczekiwaniami a tym, co dostał od copywritera
     
     
    Które rzeczy z tej listy masz już opanowane?

    Nad którymi musisz jeszcze przysiąść?
     


     
    Powyższy tekst pochodzi z czwartej lekcji mojego kursu copywritingu dla początkujących:
     

    Kurs copywritingu i kreatywnego pisania: dla początkujących, online, z osobistym mentorem [wersja pełna]


     


     




    3 rekordowe odległości w życiu człowieka


     


     
    1)

    Około 20 tysięcy kilometrów.

    To największa odległość na Ziemi, na jaką możesz się od kogoś fizycznie oddalić.

    Z każdym kolejnym krokiem będziesz bowiem… bliżej tego kogoś.
     


     
    2)

    Kilka-kilkanaście-kilkadziesiąt lat.

    Tyle czasu trzeba przebyć, żeby dojść do momentu, w którym nie rozpoznasz już samego siebie.

    Wyobraź sobie, że cofasz się w czasie i spotykasz siebie, kiedy miałeś 5 lat.

    O czym porozmawiasz z takim brzdącem?

    Ile będziecie mieć wspólnych tematów i dlaczego tak niewiele?

    A teraz wyobraź sobie, że skaczesz w przyszłość.

    Odwiedzasz 95-letnią wersję siebie.

    O czym rozmawiasz z kimś takim?

    Dlaczego tak trudno jest się Ci z nim dogadać?
     


     
    3)

    Zero centymetrów, zero sekund różnicy w czasie.

    Tyle może być między Tobą a kimś, kto nadal Cię kocha.

    Kocha, ale nie wie, że Ty jesteś myślami już z kimś innym.
     


     
    Możesz być na drugim końcu świata i precyzyjnie zsynchronizować swoje bicie serca z rytmem serca drugiego człowieka.

    Możesz też przekroczyć bariery czasu i z największym trudem odnaleźć siebie w sobie.

    Możesz wreszcie być ekstremalnie blisko z kimś ciałem, a niewiarygodnie daleko tym, co w Tobie najcenniejsze.
     


     




    Matko wielodzietna, wielokrotnie pogardzana


     


     
    Matko wielodzietna,
    wielokrotnie pogardzana
    jutro będzie Twoje wielkie święto!
     


     
    Już jutro czeka Cię jedyny dzień w roku, kiedy słodki lukier poleje się na Ciebie ze wszystkich ekranów!
     


     
    Przez 24 godziny nikt w internecie nie obrazi Cię, mówiąc:
    .
    .
    1) że jesteś dzieciorobem, garkotłukiem i kurą domową
    .
    .
    2) że chytrze liczysz na 500 plus i dodatki z opieki społecznej
    .
    .
    3) że siedzisz w domu, zamiast iść do pracy jak normalne wykształcone kobiety
    .
    .
    4) że taka kariera to żadna kariera
    .
    .
    5) że masz odpieluchowe zapalenie mózgu
    .
    .
    6) że marnujesz sobie życie i skazujesz dzieci na marną egzystencję
    .
    .
    7) że nie potrafisz się zabezpieczać
    (swoją drogą, to chyba jedyny przypadek, kiedy namawia się ludzi, żeby bacznie uważali, bo grozi im wielkie szczęście)
    .
    .
    8 że jesteś patologiczna (w domyśle: znowu pijesz od rana)
    .
    .
    9) że rozmnażasz biedę, analfabetyzm i zacofanie
    .
    .
    10) że przez Ciebie planecie grozi katastrofa ekologiczna
    .
    .
    11) że powinnaś dać sobie spokój, bo jak się ma tyle dzieci, to na pewno będą one zaniedbane
    (a już na pewno nie dostaną 100-procentowej dawki miłości, jaką regularnie karmieni są jedynacy)
    .
    .
    12) że psujesz krajobraz, kiedy pchasz wózek z najmłodszym dzieckiem, a za tobą idzie cała banda bachorów
    .
    .
    13) że lepiej pomóc tym dzieciom, które już są na świecie, zamiast rodzić nowe
     


     
    Droga matko wielodzietna!
    To będzie naprawdę wspaniały dzień!
     


     




    Jak wygenerować pomysł na bajkę (książkę) dla dzieci?

     


     
    Ostatnio zauważyłem, że nad łąką latają ptaki, których nie było u nas od wielu miesięcy.

    Okazało się, że to jaskółki dymówki.

    Pomyślałem, że ten 2-wyrazowy „przylot jaskółek” to dobry pomysł na bajkę albo książkę dla dzieci.

    Zobacz, ile można wycisnąć z tych dwóch prostych słów!
     


     

    Lista pomysłów na bajkę dla dzieci:

     
    1)

    Jaskółki skądś przyleciały i za jakiś czas znowu gdzieś polecą (pomysł na bajkę o ich podróży).

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Dolecieć na miejsce, mimo różnych przeszkód.
     


     
    2)

    Jaskółki przyleciały z zupełnie nieznanego nam świata.

    O czym mogą opowiedzieć tubylcom?

    Czy zostaną tutaj pokojowo przywitane?

    Czy same przybyły w pokojowych zamiarach?
     


     
    3)

    Ptaki pobędą w Polsce jakiś czas, a potem wrócą do swojego domu.

    O czym opowiedzą swoim przyjaciołom?

    O czym im nie powiedzą?

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Zachować tajemnicę.
     


     
    4)

    Być może któraś jaskółka wcale nie chciała tu przylatywać.

    Dlaczego? Czego się obawiała?

    Jak pokonała swój strach?

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Pokazać, że jest odważny, żeby w końcu zostać doceniony przez wszystkich.
     


     
    5)

    Być może któraś z jaskółek nie będzie chciała stąd odlecieć.

    Dlaczego? Nie będzie chciała, czy nie będzie mogła?

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Zdobyć się na odwagę, żeby postawić na swoim i zawalczyć o swoje marzenia.
     


     
    6)

    A co będzie, jeśli jaskółki wprowadzą u nas jakieś swoje zwyczaje?

    Jak zareagują miejscowe zwierzęta?
     


     
    7)

    A jeśli jaskółki przeszczepią nasze zwyczaje na tamten grunt?
     


     
    8)

    A jeśli jaskółki, wracając do domu, zabiorą ze sobą jakiegoś ptaka mieszkającego w Polsce?

    Czy poleci z nimi z własnej woli?

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Przeżyć wspaniałą przygodę, bo stale narzeka, że w Polsce nic się nie dzieje.
     


     
    9)

    A jeśli coś wydarzy się z pogodą i wszystkie jaskółki będą musiały tutaj przezimować?

    Czy dadzą sobie radę?

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Przeżyć!
     


     
    10)

    Dla którejś jaskółki to może być pierwsza w życiu podróż w nieznane.

    Jakie są jej wrażenia?

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Przezwyciężyć strach / niechęć przed nieznanym.
     


     
    11)

    Dla którejś z nich to będzie ostatnia podróż.

    Czy ona o tym wie? A jeśli nie wie?

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Wyjawić swoją tajemnicę / trzymać do końca fason / oszczędzić bólu najbliższym / przekazać to, co najważniejsze swoim dzieciom.
     


     
    12)

    Któraś jaskółka chce od razu wracać, bo zapomniała wyłączyć żelazko (albo zapomniała o jaskółczym „Kevinie”, który został sam w domu).

    Nawiasem mówiąc, motyw łączenia tematu jaskółek z fabułami istniejących filmów to dopiero żyła złota!

    Wyobraź sobie takiego jaskółczego terminatora, który przybywa z przyszłości i opowiada o zniszczeniu ptasiej cywilizacji.
     


     
    13)

    Jaskółki-żartownisie opowiadają tubylcom niestworzone historie.

    Wszystko wychodzi na jaw, kiedy z Afryki przylatują wilgi i mówią, jak jest naprawdę.

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Nie dopuścić, żeby miejscowi uwierzyli wilgom.
     


     
    14)

    Jaskółki przyleciały prosić nasze zwierzęta o pomoc.

    Czy nasze zwierzęta uwierzą w istnienie Afryki?

    Czego może chcieć główny bohater / bohaterowie:

    Zdobyć sojuszników.
     


     

    Wiesz, co jest w tym najlepsze?

    To, że to zaledwie początek listy pomysłów, jakie możesz wygenerować z frazy „jaskółki przyleciały”!
     


     

    Kurs copywritingu i kreatywnego pisania: dla początkujących, online, z osobistym mentorem [wersja pełna]