1

Reklama szkoły językowej


 


 

Reklama szkoły językowej: blog firmowy

Pierwszym pomysłem na reklamę takiej placówki jest założenie bloga firmowego.

Ten rodzaj reklamy wymaga stosunkowo dużego nakładu czasu, ale należy potraktować to jako inwestycję długoterminową, która zawsze przynosi zysk.

Więcej na temat blogów firmowych przeczytasz tutaj.

 


 

Reklama szkoły: newsletter dla potencjalnych uczniów

Następną formą reklamy, którą warto przetestować w swojej szkole, jest darmowy newsletter.

To również zadanie na lata, ale zyskiem będą tutaj nie tylko zapisy kolejnych uczniów, lecz również stale rosnąca baza adresów mailowych.

O tym, dlaczego warto postawić na newsletter, przeczytasz tutaj.

 


 

Reklama szkoły nauki języków obcych: teksty

Reklama szkoły to również teksty: od haseł reklamowych, przez artykuły sponsorowane, aż po foldery i ulotki.

Dowiedz się więcej na ten temat.

 


 

Reklama szkoły językowej: spot radiowy

Kolejnym pomysłem na rozreklamowanie lokalnej szkoły językowej jest stworzenie spotu radiowego.

Zobacz, jak można kreatywnie podejść do tego tematu.
 


 

Zadanie było następujące:

Napisać scenariusz 30-sekundowej reklamy radiowej szkoły języka angielskiego.
 


 

Wytyczne:

1) Reklama miała dotyczyć zajęć z języka angielskiego dla dzieci w wieku od dwóch do siedmiu lat – prowadzonych w szkole językowej w mieście Chełm.

2) Metoda nauki, o której musiałem wspomnieć w spocie, nazywała się Teddie Eddie.

3) Forma reklamy wybrana przez klienta: dialog.
 


 

Problem:

Musiałem znaleźć sposób, żeby wbić słuchaczom do głowy 3 podstawowe informacje:

1) kurs angielskiego dla dzieci

2) Teddie Eddie

3) Chełm

„Wbić do głowy”, czyli powtórzyć to tyle razy, ile tylko się da – ale żeby nie brzmiało to sztucznie.
 


 

Rozwiązanie:

Akcję reklamy umieściłem w przedszkolu.

Wymyśliłem, że rozmowę będzie prowadziło dwóch chłopców zajętych zabawą autkami.

Chłopcy będą skupieni na zabawie, więc rozmowa nie będzie im się kleiła.

Przy okazji: słowo „Chełm” aż się prosiło, żeby wykorzystać je w nieco innym znaczeniu.
 


 

Oto efekt końcowy:

 

 


 

Posłuchaj też tego spotu:

Reklama radiowa dla szkoły policealnej (scenariusz)

 


 

Szukasz pomysłu na reklamę szkoły języków obcych?

Mam miliony pomysłów na godzinę.

Chętnie podrzucę Ci jakiś… gratis 🙂

 

 


 

Chcesz stworzyć reklamę swojej szkoły językowej? Skontaktuj się ze mną:

 

     


     




    Dostałem dziwny spadek…


     


     
    Dwie rzeczy: kartka papieru i numer do sejfu.

    Na kartce było napisane, że „mogę rozdawać zawartość sejfu tylko rodzinie i znajomym”.

    Rozdawać – a nie rozdać.
     


     
    W pierwszej chwili uznałem to za literówkę.

    Jednak kiedy wyjąłem wszystkie pieniądze z sejfu, a potem go zamknąłem, coś mnie tknęło.

    Otworzyłem go raz jeszcze i okazało się, że nadal jest pełny.

    Powtórzyłem tę czynność jeszcze kilka razy.

    Góra pieniędzy rosła w rytm wstukiwania numeru kodu.
     


     
    Najpierw przekazałem pieniądze najbliższej rodzinie.

    Potem tej dalszej.

    Wreszcie tej, o której tylko słyszałem.

    I tej, o której mówi się „dziesiąta woda po kisielu”.
     


     
    Następnie zająłem się znajomymi.

    Potem znajomymi znajomych.

    I znajomym znajomych znajomych.
     


     
    Ci ostatni – razem z tymi od kisielu – pochwalili się swoimi prezentami swoim rodzinom i swoim znajomym.

    Musiałem zatrudnić ludzi do przekazywania pieniędzy.

    Wkrótce stałem się największym pracodawcą w mieście.

    A potem w województwie i w kraju.
     


     
    Każdy miał tylu znajomych, że sam się dziwił swojej popularności.

    Nie sądziłem, że tak wielu ludzi jest ze mną spokrewnionych.
     


     
    Po roku musiałem otworzyć oddziały na pięciu kontynentach.

    I naprawić zawiasy w sejfie, bo od ciągłego otwierania zdążyły się rozklekotać.

    Drzwiczki do tego niewyczerpanego skarbca stukały jednostajnie i monotonnie:

    tu-tu
    tu-tuuu
     
     
    tu-tu
    tu-tuuu
     
     
    tu-tu
    tu-tuuu
     


     
    I wtedy się obudziłem.

    Rozejrzałem się dookoła.

    Pociąg jechał dalej.

    Popatrzyłem na pasażerów.

    Wtedy dotarło do mnie, że choć są zupełnie obcymi ludźmi, to wydają się być dziwnie znajomi.

    Uśmiechnąłem się do nich, choć nigdy wcześniej tak nie robiłem.

    W odpowiedzi, nieśmiało uśmiechnęli się do mnie.
     


     
    A więc to, o czym śniłem, było prawdą!

    Wszyscy mieliśmy wrażenie, że skądś się znamy.

    Czuliśmy, że jesteśmy znajomymi.

    Dalekimi, ale zawsze.
     


     
    Kiedy dziś będziesz szedł przez miasto, popatrz na mijanych ludzi inaczej niż zwykle.

    Uśmiechnij się czasem do kogoś. Spójrz przyjaźnie.

    W końcu tak niewiele trzeba, żeby zrozumieć, jak wiele nas wszystkich łączy…
     


     




    List ojca do dziecka, które zniknęło


     
     
    Cześć, łobuziaku!

    U nas wszystko dobrze.

    „Stara bieda”, tak się tutaj mówi.
     
     
    Zbliża się zima.

    Akumulator w naszym aucie znowu się rozładowuje.

    A jedno miejsce w samochodzie jest stale puste.
     
     
    Noce są coraz chłodniejsze.

    Rano okolicę oblepia taka mgła, że nie widać ręki, kiedy wyciągnie się ją przed siebie.

    Taka sama mgła spadła na nas wtedy, kiedy zniknąłeś.
     
     
    Najgorsze były pierwsze dni, miesiące i lata.

    Nawet nie wiesz, ile razy musiałem udawać, że coś mi wpadło do oka, kiedy przypominałem sobie tragiczny koniec Twojego życia.

    Ile razy musiałem chrząkać, gwizdać, uśmiechać się, nagle zmieniać temat – żeby się nie rozsypać.
     
     
    Na szczęście teraz jest już lepiej.

    Wiem, że opiekujesz się nami.

    Wiem, że dwoisz się i troisz, żeby załatwić dla nas różne sprawy u Szefa.
     
     
    Czuję to.

    Czujemy to wszyscy.
     
     
    Powiedzieliśmy Twojemu rodzeństwu o Tobie.

    Czekaliśmy bardzo długo na właściwy moment.

    Na chwilę, kiedy będą gotowi to zrozumieć.

    Przyjęli tę wiadomość ze spokojem.
     
     
    Zupełnie jakby doskonale rozumieli, że takie jest życie.

    Bo tak po prawdzie, to takie właśnie ono jest.
     
     
    Pierwszy i jedyny list napisałem do Ciebie, kiedy byłeś w brzuchu u mamy.

    To jedna fizyczna pamiątka po Tobie.

    Zapisany kawałek twardego papieru.
     
     
    Dziś robię to po raz drugi.

    Idzie ciężko, bo ojcowie też czasem „przeciekają”.

    Można to poznać po czerwonych oczach

    (i katarze, który pojawia się u nich bez ostrzeżenia).
     
     
    Dziś jest Twój dzień.

    Dzień Dziecka Utraconego.
     
     
    PS

    Trzymaj się tam ciepło!

    Zakładaj czapkę i szalik, bo najgorzej jest złapać zatoki.

    Tak się u nas mówi…
     
     
    Kochamy Cię i tęsknimy.

    Bardzo!
     


     




    Jedno z największych odkryć w moim życiu


     


     
    Wyobraź sobie, że na środku Twojego ogrodu znalazłeś idealne miejsce na posadzenie nowego drzewa.

    Bierzesz jednego orzecha włoskiego i wkładasz go do ziemi (tak samo, jak robią to każdej jesieni zapobiegliwe wiewiórki).

    Chyba, że chcesz mieć pewność, że drzewo szybko wyda owoce, to wtedy jedziesz do sklepu ogrodniczego po rasową sadzonkę: małego, bezlistnego kijka z korzeniami.
     
     
    Zwykła czynność?

    Prawdopodobnie tak.

    Za tydzień nie będziesz już o niej pamiętał.
     
     
    Wyobraź sobie jednak, że ktoś kompresuje zdarzenia z przyszłości i pokazuje Ci je w postaci krótkiego filmu.

    Okazuje się, że tak prosta czynność (jak wsadzenie małego orzecha do ziemi) wywołała prawdziwą lawinę zdarzeń:
     
     
    – orzech, czyli kulka o średnicy paru centymetrów zmienił się w potężne drzewo sypiące każdej jesieni tysiącami owoców

    – orzechy przez lata dawały zdrowie i siły Twoim dzieciom, wnukom i prawnukom

    – drzewo to stało się miejscem rodzinnych spotkań, szaloną ścianką wspinaczkową i rozłożystym parasolem rzucającym cień na tych, którzy urządzali sobie pikniki pod jego grubymi konarami

    – gdy pewnej nocy burza zakończyła jego życie, drewno zostało sprzedane i wykorzystane do budowy mebli, na przykład solidnych kołysek, które potem tuliły do snu dziesiątki dzieci

    – a kiedy nastały ciężkie czasy, jego meblowe drewno pomogło przetrwać pewnej rodzinie najmroźniejszą noc w roku
     


     
    Wyobraź sobie, że przygotowujesz niedzielny obiad dla całej rodziny.

    Obiad jest pyszny, wszyscy chwalą Twój talent kulinarny.

    Siedzicie razem przy stole.
     
     
    Obiad się kończy, zmywarka bierze się do roboty.

    Dzień jak co dzień?

    Pozornie!
     
     
    Wyobraź sobie jednak, że ktoś kompresuje zdarzenia z przyszłości i pokazuje Ci je w postaci krótkiego filmu.

    Okazuje się, że Twój niedzielny obiad wywołał prawdziwą lawinę zdarzeń:
     
     
    – Twoje dzieci na zawsze zapamiętały niezwykłą atmosferę domowych spotkań przy stole i udało im się ją skopiować w swoich rodzinach – niemal jeden do jednego

    – Twoje wnuki setki razy wspominały obiady, które smakowały im jak nic na świecie (próbując Ci przy tym jakoś dorównać)

    – Twoi potomkowie wielokrotnie rozmawiali z nostalgią o czasach, kiedy ludzi cieszyły takie drobiazgi jak wspólny posiłek przyrządzany przez Ciebie

    – Twoje przepisy kulinarne przetrwały przeróżne kataklizmy i były odtwarzane w kolejnych pokoleniach

    – za każdym razem sprawiały ludziom radość i cieszyły ich podniebienia
     


     
    Wyobraź sobie, że jesteś ojcem.

    Twoja córka siedzi smutna w swoim pokoju.

    Coś ją gryzie, ale nie chce z nikim o tym rozmawiać.
     
     
    Zaglądasz na chwilę do niej i mówisz, że pięknie wygląda.

    Dodajesz przy okazji radę, żeby u facetów zawsze patrzyła na to, czy mają dobre serce.

    Uśmiechasz się i wracasz do swoich zajęć.
     
     
    Wieczorem nie pamiętasz już o całej sprawie.

    Masz tyle swoich zmartwień, że nie wiesz, od którego zacząć.

    Nie zauważasz przemiany, jaka w kilka godzin zaszła w Twojej córce.
     
     
    Wyobraź sobie jednak, że ktoś kompresuje zdarzenia z przyszłości i pokazuje Ci je w postaci krótkiego filmu.

    Okazuje się, że Twoje słowa wywołały prawdziwą lawinę zdarzeń:
     
     
    – córka zapamiętała Twoje słowa na zawsze

    – pamiętała o nich, za każdym razem, kiedy dopadało ją przygnębienie i kiedy czuła się mało wartościowa

    – dzięki nim potrafiła bezbłędnie wykrywać, a potem odrzucać zaloty marnych adoratorów

    – wybrała za to takiego mężczyznę, który był podobny do Ciebie: tak samo dobrego, czułego i opiekuńczego

    – swojej córce przekazała, by ona też szukała właśnie takiego męża

    – Twoja wnuczka poszła za jej radą i przez całe dorosłe życie cieszyła się szczęściem

    – jej szczęście promieniowało na innych tak mocno, że każdy, kto ją spotkał, zadawał sobie pytanie: skąd ona to ma?
     


     
    JAKI Z TEGO WNIOSEK?

    Twierdzisz, że Twoje życie jest nudne?

    Mówisz, że nic wielkiego się w nim nie dzieje?

    Wyobraź sobie, że po każdej Twojej czynności albo po Twoim każdym geście lub słowie, ktoś zbiera wydarzenia z przyszłości.

    Układa film złożony z konsekwencji Twojego postępowania.
     
     
    Założę się, że za każdym razem zbierałbyś szczękę z podłogi, widząc, jak wielki wpływ na przyszłość ma to, co robisz (lub to, czego nie robisz).
     
     
    Jeśli zaczniesz właśnie tak patrzeć na to, co robisz, Twoje życie nabierze nieprawdopodobnej głębi.

    Nieważne, czy będziesz pisać książkę, konstruować coś w garażu, czy gotować obiad dla całej rodziny.

    Nieważne, czy będziesz przemawiać na Tedzie, czy opowiadać dziecku krótką bajkę na dobranoc.
     
     
    Nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie to absolutnie niezwykła perspektywa!

    Trochę nawet paraliżująca…
     


     
    Przy okazji:

    Jeśli tak drobne gesty DOBRA spowodowały tak daleko idące konsekwencje,

    to pomyśl, co musiało się stać z tymi wszystkimi małymi gestami ZŁA,

    które chcąc lub nie chcąc wyszły spod Twoich palców?
     


     




    Pomysł na biznes edukacyjny (trend, który zaczyna szybko rosnąć)

     


     

    Poniższy tekst pochodzi z newslettera z pomysłami na biznes.

    Formularz zapisu na newsletter znajdziesz na końcu tekstu.
     


     

    O jaki pomysł na biznes edukacyjny chodzi?

    Założę się, że zastanawiasz się teraz, który trend w polskiej branży edukacyjnej zaczyna przybierać teraz na sile.

    I stawiam, że nigdy nie powiedziałbyś, że chodzi o edukację domową, czyli homeschooling.

    UWAGA: to nie to samo, co edukacja zdalna, która wystrzeliła nagle w czasie pandemii.

    To coś zupełnie, ale to zupełnie innego i… lepszego.
     


     

    Dlaczego ten biznes zaczyna teraz rosnąć?

    Przecież ED (edukacja domowa) nie pojawiła się wczoraj.

    W Polsce istnieje od wielu lat.

    Moim zdaniem, punktem przełomowym była właśnie pandemia i związana z nią konieczność praktykowania nauki zdalnej.

    To wtedy tysiące rodziców zostało zmuszonych do pomagania dzieciom w nauce.

    To wtedy spora część z nich zdała sobie sprawę, że edukowanie swojego dziecka nie jest aż tak trudne.

    Przecież to nie fizyka kwantowa (zwłaszcza w młodszych klasach szkoły podstawowej).
     
     
    Drugą grupę rodziców, którzy postanowili zaryzykować i przejść na ED stanowią ci, którzy nosili się z tym zamiarem od dawna, ale potrzebowali konkretnego bodźca, by podjąć ostateczną decyzję.

    Jak na ironię, katalizatorem zmian stał się tutaj wirus…
     


     

    Perspektywy wzrostu

    Z moich obserwacji, a śledzę mocno ten temat, przekroczona została pewna masa krytyczna.

    Przez lata nie zmieniało się praktycznie nic w tej dziedzinie.

    W 2020 roku ED niepostrzeżenie wyszła z niszy. Obecnie staje się coraz popularniejsza.

    Uważam, że im więcej ludzi będzie się na nią decydować, tym więcej kolejnych rodziców zacznie się zastanawiać, czy nie pójść tą właśnie ścieżką edukacji.

    I lawina ruszy wtedy ze zdwojoną siłą!

     


     

    Pomysł na biznes: jak zarobić na edukacji domowej?

    Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, musisz poznać mechanizmy rządzące tym trybem nauki.

    Tryb nauki to złe określenie.

    Edukacja domowa to coś więcej: to nowy styl życia CAŁEJ rodziny.

    Zarabiać więc można zarówno na potrzebach dzieci, jak i rodziców.
     


     

    Czego potrzebują dzieci z ED?

    Dzieci chcą wiedzieć, czego się mają uczyć.

    Nie wiedzą, co jest ważne, a co można pominąć. Co z czego wynika, a czego nie da się wytłumaczyć (i tak dalej).

    Owszem, dostają na początku roku szkolnego stertę podręczników, które trzeba przerobić.

    Jednak nawet najlepszy podręcznik nie sprawi, że dziecko zrozumie, co jest w nim napisane.

    Podręcznik nie wytłumaczy niejasności (a tych jest cała masa!).

    Tych wątpliwości nie wyjaśnią też różne materiały z internetu, których jest zatrzęsienie.

    Do tego potrzebny jest żywy człowiek: mentor.
     


     

    Czego potrzebują rodzice dzieci z ED?

    Rodzice przez cały rok żyją w stresie.

    Boją się, czy ich dziecko zda egzaminy i przejdzie do następnej klasy.

    Stres jest tym większy, że dzieci dostają nagle tak dużo wolności, że trudno je zmotywować do tego, żeby porzuciły zabawę, a zajęły się nauką

    Rodzice nie wiedzą, czy dobrze uczą swoje dzieci.

    Mają wątpliwości, zwłaszcza ci początkujący, czy sobie poradzą, skoro nie mają odpowiedniego wykształcenia.

    Rodzice potrzebują więc wsparcia kogoś, kto powie im, czy postępują prawidłowo, czy może błądzą jak dzieci we mgle.

    Rodzice chcą nauczyć się tego, jak mają uczyć swoje dzieci, żeby je czegoś skutecznie nauczyć.

    Czy Ty też widzisz tutaj wyraźną potrzebę, która domaga się zaspokojenia?

     


     

    Czego jeszcze potrzebują dzieci z ED?

    Jest jeszcze jedna ogromna potrzeba, która domaga się zaspokojenia.

    Czyli: można na niej zarobić.

    Chodzi o zaspokojenie możliwości spotykania się z innymi dziećmi.

    To pole popisu dla tych, którzy mają pomysł na rozwiązanie tego problemu, jakim jest „odcięcie” dzieci od tego, co mają w „normalnych szkołach”: od tłumów innych uczniów.

    Dzieciom z ED brakuje miejsc, w których można się pobawić z innymi dziećmi (najlepiej również z ED).

    Pobawić, rozerwać, nawiązać znajomości, „uspołecznić się”.
     


     

    Czego dzieci z edukacji domowej mają za dużo?

    Pewnie nie uwierzysz, ale mają za dużo… wolnego czasu!

    To dlatego rodzice tak usilnie starają się znaleźć im jak najwięcej zajęć dodatkowych.

    Lista tych zajęć jest imponująca.

    Wydaje się, że nie brakuje na niej niczego.
     
     
    Moim zdaniem, to nieprawda.

    Brakuje zajęć, które skutecznie uwrażliwiają na piękno i niezwykłość świata.

    Takich, po których młody człowiek zupełnie inaczej zaczyna na wszystko patrzeć.

    Takich, które docelowo ochronią go przed nudą i frustracją – a za to nadadzą jego życiu sens i wskażą cel.

    Zarażą go pasją albo przynajmniej jakimiś zdrowymi zainteresowaniami.

    Ten, kto stworzy takie zajęcia, nawet online, nie powinien mieć najmniejszych problemów ze skompletowaniem listy chętnych.

    Niestety, do tego trzeba być pasjonatem, bo jak mówi przysłowie, żeby zapalać innych, samemu trzeba płonąć…
     


     

    Chcesz dostawać nowe pomysły biznesowe na maila?

     
    Zapisz się na newsletter z pomysłami na biznes!
     
    Co tydzień wysyłam newsletter z pomysłami, które już działają i z takimi, na które nie wpadł jeszcze nikt:
     


     


     

    Jaki jest mój pomysł na zarabianie na edukacji domowej?

    Prowadzę kursy online.

    Wyróżnia je to, że jestem osobistym mentorem dla każdego ucznia.

    Kursy są prowadzone w maksymalnie prosty technicznie sposób: drogą mailową.

    Zero fajerwerków odciągających uwagę.

    Jest za to pomoc, realne wsparcie, odpowiadanie na najróżniejsze pytania i wątpliwości ucznia.

    Uczeń wie, że w każdej chwili może do mnie napisać.

    Nie pozostaje sam ze swoim problemem.
     


     

    Mój plan na kolejny rok:

    Planuję uruchomić kursy dla dzieci i młodzieży uczącej się w systemie edukacji domowej.

    Myślę też nad kursem / ebookiem dla rodziców takich dzieci.

    Jeśli chcesz, możemy zrobić to razem!
     


     

    Jakie mam kwalifikacje?

    1) Prowadzę kursy, więc potrafię uczyć i inspirować.

    2) Wiem, jak ludziom „otwierać głowę”.

    3) Edukacja domowa to moja codzienność. Uczę swoje dzieci w tym właśnie trybie.
     


     

    Jak mogę Ci pomóc?

    Jeśli chcesz zająć się kursami dla uczniów z ED, pomogę Ci stworzyć wartościowe treści do nich.

    A jeśli masz inny pomysł na biznes związany z edukacją domową, napiszę dla Ciebie teksty reklamujące Twoją przyszłą firmę.
     


     

    Kim jestem?

    Copywriterem, czyli człowiekiem, który zajmuje się zwiększaniem sprzedaży produktów i usług.

    Pomogę Ci napisać ofertę, która przekona klientów do tego, co robisz.

    Napiszę dla Ciebie teksty na Twoją stronę internetową.

    Stworzę treści do postów na Facebooka, LinkedIn, do newslettera albo na Twój blog poświęcony tematowi Twojego biznesu.

    Wymyślę nazwę i slogan reklamowy dla Twojej firmy, Twojej usługi albo produktu.
     


     

    Chcesz dostawać nowe pomysły biznesowe na maila?

     
    Zapisz się na newsletter!
     
    Co tydzień wysyłam newsletter z pomysłami, które już działają i z takimi, na które nie wpadł jeszcze nikt:
     

     


     

    Spodobał Ci się ten pomysł? Chcesz o coś zapytać? Napisz do mnie:


       


       




      Pomysł na biznes dla młodych rodziców

       


       

      Poniższy tekst pochodzi z newslettera z pomysłami na biznes.

      Formularz zapisu na newsletter znajdziesz na końcu tekstu.
       


       

      Jak znaleźć sensowny biznes, będąc rodzicem?

      Jest coś, co powtarza się w wielu historiach ludzi, którzy pewnego dnia postanowili założyć swoją firmę albo przynajmniej jednoosobową działalność.

      Tym czymś była pilna potrzeba albo palący brak czegoś, co było związane bezpośrednio z ich dzieckiem / dziećmi.

      Zaraz pokażę Ci, o co chodzi.
       


       

      Pytanie nr 1, które pomoże Ci znaleźć pomysł

      Zastanów się:

      czego Ty, jako rodzic, nie możesz znaleźć teraz dla swojego dziecka?

      Zajęć z hiszpańskiego?

      Sukienki do pierwszej komunii?

      Szkółki piłkarskiej?

      Logopedy?
       


       

      A może Twoje potrzeby są bardziej sprecyzowane?

      Możesz szukasz:

      – zajęć z hiszpańskiego dla dzieci z ADHD albo niesłyszących

      – sukienki pierwszokomunijnej dla dziewczynki zmagającej się z otyłością

      – szkółki piłkarskiej, w której liczy się wyłącznie dobra zabawa, a nie chore ciśnienie na wynik (a trener jest normalnym człowiekiem, a nie maniakiem z przerostem ambicji)

      – logopedy, który prowadzi zajęcia online dla ludzi mieszkających z dala od cywilizacji

      a może czegoś zupełnie innego?
       


       

      Pytanie nr 2, które naprowadzi Cię na pomysł

      Co odkryło ostatnio Twoje dziecko? Co jest teraz jego nową pasją?

      Czy jest to:

      – astronomia i patrzenie w gwiazdy przez teleskop

      – terenowa jazda rowerem górskim

      – fotografowanie zwierząt w Twojej okolicy

      – gra na gitarze elektrycznej

      czy może coś zupełnie innego?
       


       

      Chcesz dostawać nowe pomysły biznesowe na maila?

       
      Zapisz się na newsletter!
       
      Co tydzień wysyłam newsletter z pomysłami, które już działają i z takimi, na które nie wpadł jeszcze nikt:
       


       


       

      Które z tych pomysłów można już teraz przekuć w biznes?

      Praktycznie każdy!

      – zajęcia z hiszpańskiego dla dzieci z ADHD albo niesłyszących – możesz zorganizować, wynajmując salę w szkole i opłacając nauczyciela albo studenta iberystyki

      – sukienki pierwszokomunijne dla dziewczynek z otyłością – możesz zlecić ich uszycie, ale wcześniej zebrać zamówienia w grupach FB dla rodziców

      – szkółkę piłkarską, w której liczy się wyłącznie dobra zabawa – to też da się zorganizować

      – logopeda, który prowadzi zajęcia online dla ludzi mieszkających z dala od cywilizacji – można stworzyć wręcz cały portal wokół tego tematu

      – astronomia i patrzenie w gwiazdy przez teleskop, terenowa jazda rowerem górskim, fotografowanie zwierząt w Twojej okolicy, gra na gitarze elektrycznej…

       


       

      Pomyśl, czego potrzebują dzieci, żeby móc uprawiać takie hobby?

      To nie musi być od razu Twoje pierwsze skojarzenie, czyli… drogi sprzęt!

      Możesz zapewniać dzieciom miejsce / warunki do wykonywania danego zajęcia albo dostarczać im wiedzy o tym, jak daną czynność wykonywać.

      Możesz też zająć się świadczeniem usług na rzecz firm, które same dostarczają narzędzi do uprawianiach takich dziecięcych zainteresowań.

       


       

      Nadal nie masz pomysłu?

      W takim razie weź jakiś pomysł, o którym napisałem powyżej.

      „Okrąż” go z dwóch stron.

      Najpierw zastanów się, czego potrzebuje dziecko, ZANIM zacznie np. chodzić do szkółki piłkarskiej.

      Potem pomyśl, czego potrzebuje już PO TYM, kiedy zacznie do niej uczęszczać.

      Wypisz sobie te rzeczy.
       


       

      Każda z nich może być pomysłem na biznes!

      Czego dziecko będzie mogło potrzebować zanim pójdzie się do szkółki?

      Na przykład odpowiedniego stroju.

      A czego będzie potrzebować po tym, kiedy już zacznie chodzić na zajęcia?

      Na przykład odpowiedniego odżywiania, specjalistycznych batonów, napojów itp.

      Jeśli teraz myślisz, że to bez sensu, bo jedzenie można kupić wszędzie, to pomyśl:

      co kupiłbyś dziecku chodzącemu do takiej szkółki – losowy baton ze sklepu czy baton przeznaczony specjalnie dla młodych piłkarzy?
       


       

      Czy znasz kogoś, kto mógłby Ci w tym pomóc?

      Sam pomysł to za mało.

      Do jego realizacji często już od początku potrzebni będą Ci ludzie.

      Czy masz w swojej rodzinie kogoś, kto się na tym zna?

      Czy masz kogoś takiego wśród znajomych?
       


       

      Dlaczego taki „rodzicielski” biznes ma szansę powodzenia?

      Kiedy biznes nie wypala?

      Kiedy ktoś bierze się za sprawy, o których nie ma pojęcia.

      Jednak w tym przypadku Twoje szanse na sukces są większe – z trzech powodów:

       
       

      1) Jeśli odkryłeś jakiś brak lub potrzebę dotyczącą życia Twojego dziecka, to istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że takich osób jak Ty jest w Polsce więcej.

      2) Szukasz rozwiązania swojego realnego problemu, a nie wyszukujesz tych problemów na siłę (a niektóre pomysły na biznes oparte są właśnie na takich wydumanych sprawach).

      3) Znasz problemy rodziców i dzieci. Będziesz rozumiał potrzeby przyszłych klientów. Będziesz wiedział, co im dostarczyć, żeby poczuli się usatysfakcjonowani. Już samo to daje Ci sporą przewagę!

       


       

      Jak mogę Ci pomóc?

      Jestem copywriterem, czyli człowiekiem, który zajmuje się zwiększaniem sprzedaży produktów i usług.

      Pomogę Ci napisać ofertę, która przekona klientów do tego, co robisz.

      Napiszę dla Ciebie teksty na Twoją stronę internetową.

      Stworzę treści do postów na Facebooka, LinkedIn, do newslettera albo na Twój blog poświęcony tematowi Twojego biznesu.

      Wymyślę nazwę i slogan reklamowy dla Twojej firmy, Twojej usługi albo produktu.
       


       

      Chcesz dostawać nowe pomysły biznesowe na maila?

       
      Zapisz się na newsletter!
       
      Co tydzień wysyłam newsletter z pomysłami, które już działają i z takimi, na które nie wpadł jeszcze nikt:
       


       


       

      Spodobał Ci się ten pomysł? Chcesz o coś zapytać? Napisz do mnie:


         


         




        17 pomysłów na biznes w czasach kryzysu (aktualizacja: styczeń 2022)

         


         

        Darmowy newsletter z pomysłami na biznes!

         
        Co tydzień wysyłam newsletter ze sprawdzonymi pomysłami na firmę i z tymi, na które nie wpadł jeszcze nikt:
         

         

        Zobacz poprzednie wydania newslettera z pomysłami:

        Pomysł na biznes dla młodych rodziców

        Pomysły na zarabianie na obiecującej branży edukacji

        Pomysł na zarabianie na największej potrzebie każdego mężczyzny

        Pomysły na biznes związane z food truckami

        Nisza w niszy w niszy

         


         

        Zanim weźmiesz się za pisanie biznesplanu,
         
        zanim pójdziesz założyć własną działalność gospodarczą,
         
        zanim na twoje konto spłynie pierwsza złotówka,
         
        przez wiele dni będziesz starał się znaleźć dobry,
         
        najlepiej niskobudżetowy pomysł na biznes.
         
        Oto kilka refleksji, które dadzą ci do myślenia.

         


         

        WSTĘP: Jak łapać klientów w czasach kryzysu? Na jaki biznes postawić?

        KLIKNIJ TUTAJ

        Zacznijmy od zdobywania klientów.
         
        Zobacz artykuł, w którym umieściłem 20 porad dla tych, którzy chcą przetrwać nadchodzący kryzys. Rady te dotyczą co prawda freelancerów, ale są na tyle uniwersalne, że przydadzą się praktycznie każdemu. Link do artykułu >>>
         
        Na jaki biznes stawiałbym w tym momencie, czyli w połowie marca 2020 roku, kiedy z powodu epidemii wielu z nas musi pozostać w domu?
         
        Na pewno na biznes internetowy, możliwie jak najbardziej zdalny, zautomatyzowany i dający się łatwo skalować. Na przykład na kursy online albo ebooki, ponieważ branża edukacyjna należy do najbardziej perspektywicznych.
         
        Przy okazji, zobacz koniecznie poradnik o tym, jak napisać ebooka
         
        „Dzięki” koronawirusowi Polacy doświadczają na własnej skórze, że działalność prowadzona w takiej formie, czyli online, jest nie tylko możliwa, ale i niezwykle dla wszystkich stron komfortowa.
         
        Jeśli sytuacja będzie się przedłużać, ludziom zacznie brakować pieniędzy. Dlatego zamiast oferować drogie produkty / usługi, skupiłbym się na tym, żeby zejść z ceną maksymalnie w dół, ale nadrobić to wszystko efektem skali.
         
        Próbowałbym stworzyć coś, co można zaoferować klientom z całego świata, nie tylko z Polski, żeby maksymalnie zdywersyfikować źródła dochodu.
         

        Jak zacząć działać ze swoim biznesem w internecie?

         
        Na pewno postawiłbym ostro na budowanie swojej marki, najlepiej za pomocą profesjonalnego bloga firmowego.
         
        Uczyniłbym z niego „platformę startową” dla swojego biznesu, a dopiero potem zająłbym się uruchamianiem kanałów socialmediowych.
         
        Nie mówiąc już o tym, że blog to medium, którego nikt Ci nie zabierze (w przeciwieństwie do profili w różnych serwisach zewnętrznych, gdzie praktycznie z dnia na dzień można stracić wszystko).
         
        Blog, podobnie jak vlog jest narzędziem, które pozwala taką markę zbudować praktycznie od zera. Im dłużej się go prowadzi, tym łatwiej z jego pomocą zdobywa się nowych klientów i tym wyżej jest się ze swoją ofertą w Google.
         

        Propozycja dla Ciebie

         
        Jeśli planujesz w tym momencie wejście do internetu, czyli odpalenie bloga, vloga, podcastu lub innego kanału docierania do potencjalnych klientów, koniecznie przeczytaj artykuł o tym, jak zrobić karierę w internecie.


         


         

        1) Otwarcie się na Zachód

        KLIKNIJ TUTAJ


        AKTUALIZACJA: w tych trudnych czasach zdecydowanie postawiłbym na dywersyfikację źródeł dochodu. Próbowałbym działać, najlepiej zdalnie, oferując produkty / usługi dla klientów z całego świata. W żadnym wypadku nie uzależniałbym się od jednego źródła dostaw i odbiorców.

         

        Zanim przeczytasz o tym, że warto zainteresować się Azją, rzuć okiem na artykuł, który pokazuje, jak bardzo różnią się stawki freelancerów w Polsce i USA. Co ważne, są to stawki za pracę, którą z powodzeniem można wykonywać, nie ruszając się z domu.
         
        Wniosek? Wystarczy odważyć się i ruszyć na podbój Ameryki. Czy można coś stracić? Najwyżej trochę czasu.
         
        Nawiasem mówiąc, gdybym miał więcej wolnego czasu, zainteresowałbym się nie tylko Stanami Zjednoczonymi, ale całym zachodnim światem (włączając w to również kraje leżące na wschód od Polski, takie jak Australia czy Nowa Zelandia).
         

        Rady dla freelancerów:

         
        Jak znaleźć klienta / dobre zlecenie
        Jak odnieść sukces w zatłoczonej branży


         


         

        2) Pomysł na pracę przez internet: usługi dla blogerów / vlogerów

        KLIKNIJ TUTAJ


        AKTUALIZACJA: W dobie kryzysu wywołanego przez koronawirus, kiedy firmy dosłownie na gwałt zaczynają:

        • po raz pierwszy przenosić się do sieci, bo do tej pory nie miały na to czasu,
        • umacniać swoją dotychczasową pozycję w internecie,
        • oferować klientom wersje internetowe dotychczasowych usług
        • albo tworzyć wręcz nowe usługi online,

        postawiłbym na usługi ułatwiające im to wszystko. Od copywritingu, przez grafikę, pomoc w realizowaniu kursów online czy zajęć e-learningowych.

         
        Agnieszka Skupieńska, autorka bloga Tosieoplaca.pl bardzo fajnie zaprezentowała ciekawą niszę, która nie tylko czeka na zapełnienie, ale i ma sporą szansę na spektakularny rozwój w najbliższych latach. W największym skrócie chodzi o świadczenie najróżniejszych usług dla blogerów.

         
        TIP: 
         
        Moim zdaniem przepisem na sukces będzie tutaj potraktowanie blogosfery tak samo jak tradycyjnych mediów i zaoferowanie blogerom / vlogerom usług podobnych do tych, jakie dla telewizji czy prasy świadczą firmy z nimi współpracujące.
         
        Uwaga: pierwsza wersja tej listy pomysłów na biznes powstała pod koniec 2016 roku, czyli ponad trzy lata temu. W świecie internetowym trzy lata to prawdziwa przepaść.
         
        Gdybym dziś chciał zacząć świadczyć wyżej wymienione usługi, postawiłbym na twórców wideo. Moim zdaniem blogosfera traci impet na rzecz YouTube i innych kanałów „obrazkowych”.

         

        Ile kosztuje prowadzenie bloga?

         
        Zobacz ile kosztuje prowadzenie bloga / grupy na Facebooku


         


         

        3) Pomysł na firmę usługową: obsługa twórców internetowych

        KLIKNIJ TUTAJ

        Coraz więcej twórców działających w internecie wpada na pomysł wypuszczenia swojego produktu. Oprócz produktów niematerialnych, elektronicznych, takich jak na przykład kursy online czy ebooki, tworzą oni również książki papierowe oraz całą masę różnych drobiazgów.
         
        Problemem wielu z nich jest wysyłka tych produktów do klientów. Często mają trudności także ze znalezieniem odpowiedniego magazynu na swoje towary.
         
        Firma, która zajęłaby się tym kompleksowo, nie powinna mieć problemu ze znalezieniem zbytu na tego rodzaju usługi. Warto zaznaczyć, że istnieją już Polsce takie podmioty.

         


         

        4) Pomysł na biznes dla kreatywnych: whiteboard animation

        KLIKNIJ TUTAJ


        AKTUALIZACJA: choć w czasach kryzysu firmy tną koszty działań marketingowych, to wiele z nich postępuje dokładnie odwrotnie: właśnie wtedy atakuje potencjalnych klientów reklamami, wychodząc ze słusznego założenia, że mają wówczas mniejszą konkurencję. Whiteboard animation jest w tym kontekście propozycją tym bardziej godną rozważenia.

         
        Kolejny pomysł to propozycja dla tych, którzy chcą kreatywnie zaszaleć bez konieczności wychodzenia z domu. Whiteboard animation to rodzaj animacji, do tworzenia której nie trzeba mieć (aż tak wielkich) zdolności plastycznych. Jedynym ograniczeniem jest wyłącznie wyobraźnia.
         
        Co ważne, tego rodzaju aktywność można przełożyć na konkretne pieniądze. I również w tym przypadku możesz działać dla klientów z całego świata.
         
        Na początek zobacz, jak robią to polscy mistrzowie w tej dziedzinie.

         
        Co jest niezbędne podczas tworzenia whiteboard animation?
         
        Na pewno umiejętność budowania wizualnych metafor, czyli przekładania słów na język mocnych, wyrazistych symboli. A jeśli ktoś nie ma talentów plastycznych, nie potrafi rysować? Zawsze może znaleźć kogoś, kto ma to w jednym palcu.
         
        Warto podkreślić, że w whiteboard animation liczy się nie tylko strona wizualna, lecz również, a nawet przede wszystkim, opowiadana historia. To ona przykuwa widza do ekranu. Dlatego idealnym rozwiązaniem jest w tym przypadku duet: scenarzysta + rysownik.

         
        Jak podszedłbym do tego pomysłu na biznes?
         
        Uwielbiam podejście zaprezentowane w książce „Rework”. Mam tu na myśli wykorzystywanie w biznesie nawet tych elementów, które są „odpadami” z głównej produkcji. W tej książce pada przykład tartaku tnącego pnie na deski, w którym wykorzystuje się także trociny (i na nich zarabia).
         
        Odnosząc to do whiteboard animation, najpierw postarałbym się wytworzyć unikalny styl rysowania i opowiadania. Unikalny i w miarę rozpoznawalny. Poszedłbym drogą studia Aardman, którego animacje poklatkowe są rozpoznawalne w mgnieniu oka.
         
        Następnie po godzinach, wykorzystywałbym pomysły (ujęcia, dźwięki itp.), które nie weszły do produkcji spotów (czyli owe „trociny”) do tworzenia animacji typowo pod konkursy i festiwale.
         
        Taka animacja byłaby doskonałą formą promocji mojej firmy na całym świecie. To ważne, bo ten rodzaj usług, o czym już wspomniałem, można wykonywać dla zleceniodawców z dowolnego zakątka globu.


         


         

        5) Tworzenie landingów (landing page / stron lądowania)

        KLIKNIJ TUTAJ


        AKTUALIZACJA: W czasach kryzysu nie lada wyzwaniem będzie przekonanie internautów do zakupu produktów / usług. Ci, którzy będą potrafili stworzyć skuteczne landingi, czyli strony lądowania, z pewnością będą rozchwytywani.

         

        Strony lądowania są coraz powszechniejsze w użyciu. Ich zadanie jest proste: nakłonić internautę do zakupu produktu lub usługi. Zadaniem twórcy takiej strony jest połączyć formę graficzną z zawartością tekstową. Osoba taka musi więc „umieć w grafikę” i być copywriterem.
         
        Co ważne, ponieważ bezpośrednim celem landing page jest generowanie zysku, ich twórca może sobie zaśpiewać za taką przyjemność naprawdę dobre pieniądze. Druga zaleta tego biznesu jest taka, że można go właściwie wykonywać z dowolnego miejsca na świecie.

         
        Jak rozpocząłbym taką działalność?
         
        Najpierw przygotowałbym sobie stronę internetową i wstawił na nią stworzone przez siebie przykładowe prezentacje. Potem zrobiłbym komuś taką prezentację za darmo. Na koniec poprosiłbym tę osobę o wystawienie referencji. I powtórzyłbym to samo jeszcze ze dwa razy.
         
        Mając takie minimum, zacząłbym uderzać do kolejnych firm, oferując im swoje usługi, ale tym razem już odpłatnie. Dlaczego tak ważne są referencje w tego rodzaju biznesach? Ponieważ wyjątkowo skutecznie przekonują kolejnych klientów do skorzystania z usług freelancera.


         


         

        Szukasz pomysłu na stały zarobek?
        zobacz, co sam robię od wielu lat

        KLIKNIJ TUTAJ

        Ten pomysł to copywriting, czyli zarabianie na pisaniu tekstów, głównie na potrzeby internetu.
         
        Żeby zostać copywriterem, nie trzeba być orłem z polskiego.
         
        Sam miałem trójkę na maturze.
         
        Żeby zadebiutować w tym zawodzie, nie potrzeba mieć praktycznie żadnego formalnego wykształcenia, żadnego papieru poświadczającego jakiekolwiek umiejętności, żadnego drogiego sprzętu.
         
        Wystarczą dosłownie kartka i ołówek plus zwykły laptop z najprostszym dostępem do sieci.
         
        No i w miarę niezużyta głowa.
         
         

        Dlaczego warto wejść w copywriting?

         
        Po pierwsze dlatego, że coraz więcej firm przenosi się do internetu.
         
        Pierwszy lockdown znacznie przyspieszył ten proces.
         
        Zapotrzebowanie na różnego rodzaju teksty będzie więc tylko wzrastać.
         
         
        Po drugie, ponieważ copywriting przydaje się również właścicielom firm.
         
        Wyprodukować coś to żadna sztuka.
         
        Sztuką jest znaleźć odbiorców.
         
        Sztuką jest to coś skutecznie sprzedać.
         
         

        Elitarny kurs copywritngu

         
        Jestem zawodowym copywriterem.
         
        Zapraszam Cię na kolejną edycję mojego kursu copywritingu i kreatywnego pisania.
         
        Kurs jest elitarny, ale atrakcyjny cenowo.
         
        Uczę wszystkiego, czego nauczyłem się przez niemal 10 lat pracy w tym zawodzie.
         
        Nauka odbywa się zdalnie, w trybie „jeden na jeden”.
         
        Dowiedz się więcej o kursie online dla copywriterów.
         


         


         

        6) Analiza danych

        KLIKNIJ TUTAJ

        Przeczytałem gdzieś, że dane są ropą XXI wieku. W przeciwieństwie jednak do tego płynnego złota, ich zasoby są nie tylko niewyczerpane, ale też rosną praktycznie bez przerwy. Nic dziwnego, że wraz z przyrostem danych musiało pojawić się zapotrzebowanie na osoby ogarniające ten temat.
         
        Ostatnio nawet Codecademy, o którym pisałem w linkowanym tekście, oferuje kurs dla analityków, a to oznacza, że musi być coś na rzeczy.
         
        Druga sprawa, podejrzewam, choć mogę się oczywiście mylić, że analiza danych to zajęcie, które można wykonywać zdalnie. A jeśli nawet jeszcze nie, to w przyszłości będzie to możliwe.

         


         

        7) Zarabianie na AliExpress i nie tylko, czyli biznesowy flirt z Azją

        KLIKNIJ TUTAJ

        Chiny to Dziki Zachód XXI wieku (tak gdzieś przeczytałem). To tam pracuje najlepiej opłacany obecnie piłkarz świata. To tam płaci się kompozytorom muzyki filmowej naprawdę dobre pieniądze, dając przy tym artystom to, co lubią najbardziej, czyli wolną rękę.
         
        To dla wejścia na gigantyczny rynek chiński Mark Zuckerberg jest gotowy przymknąć oko na ocenzurowanie Facebooka. To w indyjskich produkcjach nie tylko grają polscy aktorzy, ale także pracują operatorzy filmowi znad Wisły.
         
        To wreszcie w stronę Azji coraz częściej spogląda Hollywood. Pierwszy przykład – Matt Damon w zwiastunie filmu, na który pójdą wszystkie szkoły w Chinach.
         
        Przykład drugi: film od początku stworzony z myślą o widzach w Japonii i USA. Ciekawostka: akcja tej animacji dzieje się w mieście San Fransokyo, czyli połączeniu San Francisco z Tokio.

         
        Prawda jest brutalna: Europa powoli wypada z gry. 
         
        Chińczycy, choć często kojarzeni są z podrabianiem wszystkiego, co się rusza (zobaczcie katastrofalną wersję Mad Maxa), to coraz częściej wypuszczają w świat rzeczy, które naprawdę robią wrażenie swoim wysmakowaniem (obejrzyjcie i posłuchajcie tej reklamy chińskiego producenta elektroniki).
         
        Ten, kto kiedyś powiedział, że Chiny są Dzikim Zachodem XXI wieku, nie miał na myśli bezprawia i chaosu, ale bezkresny ocean możliwości. Reymont, gdyby żył, na pewno tam umieściłby dziś akcję powieści Ziemia obiecana. Jednym słowem, jeśli szukać sławy i pieniędzy, to właśnie tam.

         
        TIP:

        Dlaczego warto uczyć się chociażby podstaw języka chińskiego? Nie dlatego, żeby się nim płynnie posługiwać. Ten język jest zbyt trudny, by nawet po kilku latach osiągnąć w nim biegłość. 
         
        Chodzi o to, że Chińczycy zupełnie inaczej, przyjaźniej, łaskawiej patrzą na obcokrajowców, którzy zadali sobie trud, by nauczyć się choćby paru słów w ich języku.

         

        Jak kupować na AliExpress?

         
        Najpierw pojawiły się zagraniczne serwisy aukcyjne. Potem w Polsce zadebiutowało Allegro. Teraz najgorętszym adresem internetowym dla łowców okazji cenowych jest chiński portal AliExpress.
         
        To miejsce jest mimo wszystko wciąż stosunkowo mało popularne, ale z miesiąca na miesiąc rośnie liczba Polaków, którzy kupują tam produkty w nieprzyzwoicie niskich cenach.
         
        Jak w ogóle zacząć swoją przygodę z chińskim gigantem? Jak założyć tam konto i jak poruszać się na platformie? Odpowiedź kryje się w poniższym kursie online.
         
        Czy warto podszkolić się w tym temacie? Myślę, że pierwsze zakupy na AliExpress udowodnią, jak wielka przepaść dzieli ceny chińskie od europejskich.


         


         

        8) Wejście w świat filmu

        KLIKNIJ TUTAJ

        Jak pewnie wiecie, nie mam smartfona. Dlatego świat ajfonów i innych samsungów galaxy jest mi zupełnie obcy.
         
        Tym bardziej zrozumiecie, jak dużym zaskoczeniem był dla mnie ten filmik. Ilustruje on dobitnie gigantyczny postęp, jaki dokonał się w sprzęcie do kręcenia filmów.
         
        Skoro więc twórcy filmiku twierdzą, że nie widać żadnej różnicy między filmikiem kręconym ajfonem a dziełem wykonanym kamerą za 50 tysięcy dolarów, to znaczy, że naprawdę każdy z was może zostać filmowcem z prawdziwego zdarzenia. I bez kompleksów stawać w szranki z najlepszymi w tej branży.

         
        TIP:
         
        Jak przekonać się, czy naprawdę mamy talent filmowy? Najlepiej biorąc udział w konkursach na filmy kręcone telefonem. Najczęściej zadaniem uczestników jest nakręcenie bardzo krótkich form (np. jednominutowych) na z góry zadany temat.
         
        TIP 2:
         
        Skąd brać inspiracje? Na przykład z serwisu vimeo.com, a konkretnie oglądając zamieszczone tam filmy, które oznaczone są symbolem „staff pick”. Przy okazji, oglądając kolejne filmiki, warto poćwiczyć swoją umiejętność tworzenia scenariuszy.
         
        W tym celu należy obejrzeć pierwsze 30 sekund (może być mniej albo więcej), a potem zatrzymać odtwarzanie i dopisać dalszy ciąg historii. To doskonałe ćwiczenie wyobraźni, sprawdza się nie tylko podczas pisania scenariuszy.

         

        Zarabianie na filmowaniu: od czego zacząć?

         
        Jak założyć firmę zajmującą się produkcją wideo


         


         

        9) Niskobudżetowy pomysł na biznes: prowadzenie bloga dla pieniędzy, ale w trochę inny sposób

        KLIKNIJ TUTAJ

        To propozycja dla tych, którzy prowadzą naprawdę interesujące blogi, ale nie mogą (jeszcze) przebić się ze swoimi treściami do naprawdę szerokiej widowni.
         
        Okazuje się, że nawet pisząc bloga, którego prawie nikt nie czyta – można zacząć dzięki niemu zarabiać. O tym, jak to zrobić, przeczytacie tutaj.

         

        Jak zarobić na małym blogu?

         
        Pomysł na pracę zdalną: zarabianie na małym blogu


         


         

        10) Pomysł na biznes „przy okazji”: nauczenie się nowej umiejętności i napisanie książki na jej temat

        KLIKNIJ TUTAJ

        Ten pomysł biznesowy jest bardzo pracochłonny i czasochłonny, ale może przynieść więcej korzyści, niż można to sobie w pierwszej chwili wyobrazić. Mam tu na myśli samodzielną naukę czegoś zupełnie nowego, jakiejś nowej umiejętności i połączenie tego z pisaniem własnej książki.
         
        Wystarczy prowadzić codzienne zapiski „z placu boju”, opisywać spostrzeżenia, refleksje, znalezione w sieci materiały itp. Więcej na ten temat napisałem tutaj.

         


         

        11) Pomysł na firmę: storytelling biznesowy

        KLIKNIJ TUTAJ

        Co stało za sukcesem najlepszego spotu reklamowego 2016 roku w Polsce? Dlaczego właśnie ta reklama Allegro (o nauce języka angielskiego) zachwyciła widzów na całym świecie?
         
        Odpowiedź kryje się w słowie storytelling. Najlepsi opowiadacze historii bez wątpienia będą rozchwytywani w 2019 roku. Nie, nie chodzi o umiejętność opowiadania bajek, tylko tzw. storytelling biznesowy. Czy warto wejść w ten temat? Moim zdaniem, zdecydowanie tak. To trend, który z każdym miesiącem zyskuje na znaczeniu.

         


         

        12) Pomysł na karierę: pisanie książek dla dzieci (i młodzieży)

        KLIKNIJ TUTAJ

        Dlaczego warto pisać dla dzieci? Bo pierwsze dane statystyczne za ten rok wskazują, że dzieci po prostu zaczyna w naszym kraju przybywać. Pamiętacie slogan reklamowy wafelków „Grześki”? Brzmiał tak: „dziecku odmówisz?!”
         
        Każdy rodzic wie, że dzieciom się nie odmawia. Dlatego jeśli już ojciec albo matka ma wydać pieniądze na jakąś książkę, to z dużym prawdopodobieństwem wyda je na książkę dla dziecka.
         
        Po drugie, dzieci są tą grupą społeczną, w której czytanie książek (mniejsza o ich zawartość) jest jeszcze czymś naturalnym. A skoro tak, to grzechem byłoby nie spróbować swoich sił w tej właśnie konkurencji. Czyli najpierw napisać książkę / książeczkę dla dzieci, a potem wysłać tekst do wszystkich wydawnictw książek dla dzieci.

         
        TIP:
         
        Książki dla dzieci to jeszcze nic. Poszukajcie sobie informacji na temat popularności książek z nieco wyższej kategorii wiekowej young adult (lub ich ekranizacji). Będziecie zaskoczeni.

         
        TIP 2:
         
        Jeśli zainteresował cię ten temat, rzuć okiem na poradnik pisania książek dla dzieci.


         


         

        13) Pomysł na biznes w branży audio: audiobooki, podcasty, słuchowiska

        KLIKNIJ TUTAJ

        Spójrz na poniższą listę:

         
        Co łączy te trzy rzeczy? Żadnej z nich nie widać 😉
         
        Wszystkie przeznaczone są dla tylko jednego zmysłu: słuchu. Każdej z nich można słuchać, robiąc przy okazji inne rzeczy. Treści audio nie są tak angażujące jak tekst czy obraz, a przy odrobinie wyobraźni dostarczają słuchaczom porównywalnych emocji. Dzięki upowszechnieniu smartfonów, przed twórcami tego rodzaju produkcji otwierają się bardzo obiecujące perspektywy.

         

        Jak zarobić na muzyce?

         
        Branża muzyczna jest szalenie zatłoczona, ale mimo wszystko warto spróbować swoich sił w tej właśnie dziedzinie. W końcu muzyka to ten rodzaj biznesu, który jest po pierwsze skalowalny, a po drugie międzynarodowy.
         
        Swoją twórczość można sprzedawać na całym świecie. O tym, jak zarobić na pisaniu muzyki piszę w tym artykule.
         
        Oczywiście muzyka to nie tylko kompozycje i piosenki, ale także branża edukacyjna. Moim zdaniem dobre prywatne szkoły muzyczne będą zawsze cieszyć się sporą popularnością. Rodzice zawsze będą chcieli posyłać swoje dzieci do takich placówek.
         
        Nie tylko po to, żeby wykształcić je na wirtuozów. Wbrew pozorom taka szkoła daje coś innego. Więcej na ten temat piszę tutaj.


         


         

        14) Pomysł na biznes na wsi, w małym mieście (i nie tylko)

        KLIKNIJ TUTAJ

        Tym pomysłem jest „druga praca”:
         
        A gdyby tak druga praca sfinansowała Twoje pierwsze marzenie

         


         

        15) Pomysł biznes internetowy: e-sklep inny niż wszystkie

        KLIKNIJ TUTAJ

        Czym można handlować w sklepie internetowym? Co w nim sprzedawać? Z reguły taki sklep kojarzy się na z setkami, jeśli nie tysiącami różnych produktów. A gdyby tak zakwestionować po kolei wszystkie te typowe cechy sklepu?
         
        Gdyby zamiast setek różnych produktów był jeden produkt w setkach wersji? Albo gdyby zamiast produktów sprzedawać usługi? Albo gdyby produkty nie były „fizyczne”, realne, tylko wirtualne, istniejące wyłącznie w formie plików?
         
        Albo gdyby taki sklep, zamiast działać jak każdy inny przez 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku, był czynny tylko sezonowo i to przez krótką chwilę (istnieją przecież takie sklepy stacjonarne, które pojawiają się na parę dni, a potem znikają).

         

        Chcesz samodzielnie stworzyć profesjonalny sklep internetowy?

         
        To proste. Oprzyj go na platformie WordPress oraz dodatku do niej (WooCommerce). Sklep taki można bez trudu dostosować do polskich systemów płatności.
         
        Rozwiązanie to należy obecnie do najczęściej stosowanych w e-commerce. Co ważne, sklep taki oferuje możliwość sprzedawania zarówno produktów fizycznych, jak i elektronicznych, np. plików.

         
        Zobacz, jak łatwo można się tego nauczyć:
         
        Tworzenie profesjonalnych sklepów z WooCommerce


         


         

        Darmowy newsletter z pomysłami na biznes!

         
        Co tydzień wysyłam newsletter ze sprawdzonymi pomysłami na firmę i z tymi, na które nie wpadł jeszcze nikt:
         

         

        Zobacz poprzednie wydania newslettera z pomysłami:

        Pomysł na biznes dla młodych rodziców

        Pomysły na zarabianie na obiecującej branży edukacji

        Pomysł na zarabianie na największej potrzebie każdego mężczyzny

        Pomysły na biznes związane z food truckami

         


         

        Dalszy ciąg listy pomysłów na biznes

         
        Zobacz tutaj


         

        1742 pomysły na biznes, na których będzie Ci najłatwiej zarobić

         
        Przejdź do artykułu o pomysłach na biznes


         

        „Gdzie można zarobić duże pieniądze i jaki jest najbardziej dochodowy biznes?”

         
        Poznaj dwa skrajnie różne sposoby na zarabianie pieniędzy


         

        Czego w Polsce brakuje i na czym można zarobić?

         
        Zobacz, jak znaleźć pomysł na biznes w Polsce


         

        Jak zarabiać na swojej pasji 30-100 tysięcy dolarów rocznie?

         
        Przejdź do artykułu


         

        Jak (łatwo) znaleźć nowych klientów i na nich (dobrze) zarobić?

         
        Zobacz sposób na zwiększenie dochodów


         


         




        DARMOWY kurs copywritingu oraz kreatywnego pisania (newsletter)


         


         

        Zapisz się na darmowy newsletter dla przyszłych copywriterów: z inspiracjami + ćwiczeniami

         
        Więcej informacji znajdziesz tutaj:
         

        Newsletter: inspiracje dla kreatywnych + ćwiczenia dla copywriterów i pisarzy


         


         

        Zobacz przykładowy newsletter:

         
        https://maciejwojtas.pl/newsletter-copywriting-1/
         


         

        Zapraszam Cię również do udziału w kursie copywritingu

         
        Wybierz wersję pełną lub okrojoną:
         

        Kurs copywritingu i kreatywnego pisania: dla początkujących, online, z osobistym mentorem [wersja pełna]


         

        KURS COPYWRITINGU I KREATYWNEGO PISANIA: dla początkujących, z mentorem, online [WERSJA OKROJONA]


         


         




        Kurs pisania tekstów piosenek


         


         

        Informacje na temat nowego kursu pojawią się tutaj w trzecim kwartale 2022 roku.

         
        Na pewno wiadomo już, że:
         
        1) kurs będzie prowadzony online, drogą mailową
         
        2) będzie trwał kilka miesięcy (od trzech do sześciu)
         
        3) uczeń będzie prowadzony przez mentora, osobiście, jeden na jeden
         
        4) oprócz wykonywania ćwiczeń tekstowych, będziemy razem z uczniem pisać teksty na całą płytę (10-12 piosenek)
         
        5) cena będzie wynosić kilkadziesiąt złotych miesięcznie
         
        6) płatność będzie comiesięczna
         
        7) w każdej chwili będzie można zrezygnować
         
        8) po pierwszej lekcji będzie można zrezygnować bez konieczności płacenia za nią
         
        9) do uczestniczenia w kursie będzie potrzebna wyłącznie skrzynka mailowa (+dobre chęci 🙂
         


         

        Zobacz opinie uczestników innego kursu, który obecnie prowadzę:

        Opinie o kursie copywritingu i kreatywnego pisania


         


         

        Chcesz o coś zapytać? Napisz do mnie:

         


           


           




          Kurs online: pisanie bajek / książek dla dzieci


           


           

          UWAGA:

          Kurs zostanie uruchomiony w trzecim kwartale 2022 roku.

          Zapraszam Cię do wzięcia udziału w kursie copywritingu i kreatywnego pisania.

          W trakcie tego kursu nauczysz się pisać bajki dla dzieci / książki dla młodzieży.

          Więcej informacji znajdziesz TUTAJ.

           


           

          Zapisz się na newsletter z pomysłami na książkę dla dzieci + poradami dla pisarzy!

          Zobacz przykładowy newsletter

          Kliknij poniższy przycisk i podaj swój adres mailowy:

           


           

          Skąd pomysł na kurs pisania bajek dla dzieci?

          Od lat obserwuję próby podejmowane przez tysiące osób startujących w najpopularniejszym w Polsce konkursie na bajkę dla dzieci.

          Widząc, z czym ludzie mają największy problem, napisałem krótki poradnik dla autorów bajek.

          Można go przeczytać TUTAJ.

          Kurs jest kolejnym, naturalnym etapem tej misji.

          Misji, bo znaczenie bajek w procesie wychowywania nowego pokolenia jest ogromne!

           


           

          Kim jestem?

          Copywriterem i scenarzystą.

          Zajmuję się pisaniem (zawodowo) od ponad 10 lat.

          Mam za sobą tysiące długich godzin kreatywnej pracy.

          Zanim dotarłem na szczyt, popełniłem wszystkie możliwe błędy.

          Dzięki temu będę potrafił Cię przed nimi skutecznie uchronić.

          Dowiedz się więcej o mnie
           


           

          Co potrafię?

          Zamiast pisać o tym, że:

          – wykonywałem zlecenia dla topowych polskich agencji reklamowych, co akurat jest prawdą,

          – albo że pracowałem dla prestiżowych klientów, co też jest prawdą,

          pokażę Ci parę moich tekstów:

          KLIKNIJ TUTAJ

           

          „200–300 tysięcy straty. Co miesiąc. Naprawdę stać Cię na taką rozrzutność?”

          Poruszający artykuł opublikowany na blogu Coraz Lepszej Firmy. (przeczytaj)
           

          „Opowieść o miłości, która nigdy się nie kończy”

          Barwna, epicka historia opublikowana na blogu marki Crobbe. (przeczytaj)
           

          „Tatuś Muminka na drodze gniewu”

          Czy da się połączyć bajkę „Muminki” z filmem „Mad Max”? (przeczytaj)
           

          Ranking blogów, jakiego jeszcze nie było

          Ten tekst odbił się bardzo szerokim echem w blogosferze. (przeczytaj)
           

          „Bajka o chrobotku reniferowym”

          Zanim przeczytasz, przygotuj sobie zapas chusteczek (przeczytaj)
           

          „12 rzeczy, którymi sprawisz ludziom radość”

          Najczęściej udostępniany tekst jaki kiedykolwiek napisałem (przeczytaj)
           

          Jak opisać zapach szkła?

          Opisy produktów mogą być pasjonującą lekturą! (przeczytaj)
           

          Moje wyznanie wiary

          O tym, co w życiu najważniejsze (przeczytaj)
           
          Zobacz cały mój blog

           


           

          Informacje o kursie pisania bajek (książek) dla dzieci i młodzieży

          UWAGA: kurs pojawi się w trzecim kwartale 2022 roku.

          Aktualnie zapraszam na kurs copywritingu i kreatywnego pisania, który zawiera moduły dotyczące pisania bajek / książek dla dzieci i młodzieży.

          Więcej informacji: TUTAJ.
           
           

          Tryb kursu

          Kurs będzie prowadzony online, drogą mailową.
           
           

          Czas trwania

          Kurs będzie trwał kilka miesięcy (od sześciu do dziewięciu).
           
           

          Kurs z osobistym mentorem

          Uczeń będzie prowadzony przez mentora, osobiście, jeden na jeden.
           
           

          Wyróżnik kursu

          Oprócz wykonywania ćwiczeń tekstowych, będziemy razem z uczniem pisać jego bajkę / książkę dla dzieci
           
           

          Cena kursu

          Cena będzie wynosić kilkadziesiąt złotych miesięcznie, płatność comiesięczna.
           
           

          Rezygnacja z kursu

          W każdej chwili będzie można zrezygnować (bez żadnych konsekwencji).
           
           

          Wymagania techniczne

          Do uczestniczenia w kursie będzie potrzebna wyłącznie skrzynka mailowa (+ dobre chęci 🙂
           
           

          Pełne informacje na temat kursu pojawią się tutaj pod koniec października 2021 roku.

           


           

          Zobacz opinie uczestników kursu copywritingu i kreatywnego pisania, który obecnie prowadzę:

          https://maciejwojtas.pl/opinie-kursantow/

           


           

          Zapisz się na newsletter z pomysłami na książkę dla dzieci + poradami dla pisarzy!

          Zobacz przykładowy newsletter

          Kliknij poniższy przycisk i podaj swój adres mailowy:


           


           

          Chcesz o coś zapytać? Skontaktuj się ze mną: