);

2 lata blogowania: co dziś zrobiłbym inaczej i dlaczego wszystko?

Pomysły na biznes, życie i karierę | BLOG COPYWRITERA

2 lata blogowania: co dziś zrobiłbym inaczej i dlaczego wszystko?

24 kwietnia 2018 Inspiracje 12


 


 

Dwa lata temu rozpocząłem regularne blogowanie.

Co stało się po drodze?

 


 

Rodzynki z dodatkiem ciasta

Moje pierwsze blogowe teksty były fajerwerkami kreatywności próżności.

Patrząc z boku, można było pomyśleć, że ich autor dorwał się do słownika i odkrył frajdę z łączenia ze sobą wyrazów. Każde zdanie było przesiąknięte tanim efekciarstwem.

Przykład:

6 pomysłów na opis produktu w sklepie internetowym [wersja nr 134]

 


 

Rady 3-miesięcznego blogera

Wystarczyły mi trzy miesiące, że pozjadać wszystkie rozumy. Napisałem wtedy tekst, w którym udzieliłem kilku mądrych rad „młodszym kolegom blogerom”:

Ile zarobiłem przez 3 miesiące prowadzenia bloga? Zobacz case study + 4 porady

 


 

Minął rok

Podsumowanie pierwszego roku blogowania było już znacznie bardziej stonowane.

Moja rada dla tych, którzy wpadli na pomysł założenia bloga, brzmiała:

Dajcie sobie z tym spokój.

Pierwszy rok bloga – czy było warto? [podsumowanie]

Zupełnie nieoczekiwanie zdobyłem wtedy brąz w Share Week.

 


 

Minęły dwa lata

Nawróciłem się na minimalizm i dwulinijkowe akapity. Zrozumiałem, że nie trzeba armii słów, żeby podbić serce czytelnika. Dlatego dziś używam tylko tylu wyrazów, ile muszę. Ani jednego więcej.

Nawiązałem kilka współprac, zaliczyłem parę kryzysów i zupełnie nieoczekiwanie wygrałem Share Week.

 


 

Jak będzie za rok?

Od jakiegoś czasu moje teksty są coraz krótsze. Prawdopodobnie za rok o tej porze będę pisał półsłówkami.

Albo błyskotliwie milczał na różne tematy.

 


 

A gdybym dziś zakładał bloga?

Zamknąłbym go i otworzył kanał na YouTube.

A tak serio:

1) Od razu zacząłbym od wywiadów. To świetna forma promocji i okazja do poznania niezwykłych ludzi.

2) Od razu też odpaliłbym grupę na FB powiązaną z blogiem i założył konto na Instagramie.

3) Dałbym sobie spokój z obsesyjnym dopieszczaniem wpisów.

 


 

 

12 komentarzy

  1. A ja bym poradziła…popełnić wszystkie te błędy.

  2. Lena pisze:

    I jaki teraz cel, jak już masz złoto 😉

  3. Goga pisze:

    Fajny wpis, taki pełen dystansu. To tak już chyba jest, że patrząc na teksty z perspektywy czasu, wydaje się, że można je napisać lepiej, jakoś tak inaczej, ciekawiej 🙂 Mam identycznie! Punkt 3 to i moja zmora, mogłabym każdy tekst dopieszczać do przesady 🙂

  4. a czego nauczyłeś się na własnych błędach to Twoje 🙂

  5. uglywriter pisze:

    Fajnego masz blogaska Marian:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copy link
Powered by Social Snap