Blogi, które podziwiam – dlaczego są takie dobre? (odc. 1)

    Powiem wprost: są takie blogi, których zwyczajnie nie cierpię.     Dlaczego? Bo każde wejście tam przypomina otwarcie paczki chipsów. Bo tak jak nigdy nie kończy się na jednym chipsie, tak samo na takim blogu, nigdy nie kończy się na jednym wpisie. Pół biedy, jeśli trafiam na taki blog w weekend. Gorzej, jeśli dzieje się to w godzinach pracy. Przekopuję wtedy takiego bloga na dziesiątą stroną i czytam dotąd, aż sprzed oczu zniknie … Czytaj dalej Blogi, które podziwiam – dlaczego są takie dobre? (odc. 1)