Żyjesz z pisania? Wypozycjonuj swoją markę

Wyobraź sobie, że wchodzisz na rynek ze swoją usługą. Na przykład z copywritingiem, czyli pisaniem tekstów reklamowych na zamówienie. Jak wypozycjonować twoją nową markę? Jak zwrócić na siebie uwagę, zwłaszcza w tak monstrualnie zatłoczonej branży?

Na początek ważna uwaga: miej świadomość, że jesteś jednym z wielu.

W dodatku naprawdę nikt na ciebie nie czeka z otwartymi ramonami. Tort jest zbyt mały, by ktoś chciał się nim z tobą podzielić. Skoro otrzeźwiający kubeł zimnej wody mamy już za sobą, to teraz czas na konkrety.

Na początek musisz określić swoją pozycję w stosunku do konkurencji. Dopiero na tle innych będą mogły ujawnić się twoje cechy. A jacy są ci „inni”?

Jedni piszą od wielu lat i mają niepodważalną pozycję w branży. Mogą żądać bardzo wysokich stawek, a mimo to kolejka do nich wcale się nie skraca. Inni piszą od niedawna i oferują dumpingowe ceny lub piszą do tzw. „portfolio”.

Jakby tego było mało, oprócz „ludzi renesansu”, którzy potrafią sensownie pisać na każdy temat, są też osoby specjalizujące się wyłącznie w jednej, wąskiej dziedzinie.

I gdzie tu miejsce dla ciebie? Masz jakiś pomysł?

Co to jest pozycjonowanie marki?

Jeśli chcesz zaistnieć w świadomości klientów, musisz wyróżnić się czymś w nieprzebranym tłumie freelancerów. Odnaleźć się w tej całej masie, w której:

  • tani copywriterzy ścierają się z tymi, którzy nie wstają z łóżka za mniej niż xxx złotych
  • początkujący z zawodowcami
  • szybkobiegacze piszący tysiące znaków na godzinę – z „żółwiami”, którzy tworzą powoli, ale z namysłem

I właśnie do tego służy pozycjonowanie marki.

Pozycjonowanie to zakomunikowanie odbiorcom cechy lub zestawu cech wiążących się z marką. Wywołanie odpowiednich skojarzeń, by uznali oni te wartości za atrakcyjne i pożądane, a tym samym wywołujące chęć skorzystania z naszych usług. Podsumowując: pozycjonowanie to komunikowanie swoich unikalnych stron konkretnym grupom docelowym.


Jak zabrać się za pozycjonowanie? 10 przykładów:

1. Wybierz najlepiej jedną, wyróżniającą cię cechę. Dlaczego jedną? Bo o wiele łatwiej i szybciej jest wbić jeden gwóźdź w deskę, niż próbować to zrobić równocześnie z dwudziestoma naraz.

Łatwiej jest sprawić, by twoje nazwisko kojarzyło się z jedną informacją, niż z całym zestawem różnych przymiotników.


2. Niezależnie od tego czy jesteś wykonawcą, podwykonawcą, czy szefem całej agencji copywriterów – musisz zdefiniować swoją grupę docelową.

Czy chcesz uderzać do potężnych korporacji, średnich firm czy biznesów jednoosobowych. A może po prostu strzelać do wszystkiego, co się rusza? Łapać każde pojawiające się zlecenie?


3. Przeanalizuj swoje mocne i słabe strony. Wyeksponuj swój największy atut, ale…


4. …pomyśl, jaką korzyść da klientowi właśnie ta cecha, którą chcesz uwypuklić. Zastanów się, czy faktycznie jest ona aż tak ważna dla odbiorcy?


5. Spróbuj odróżnić się od innych. Specjalizujesz się w akcjach typu „misson impossible”? Wkraczasz wtedy, gdy wszyscy inni zawodzą? Piszesz szybciej niż mówisz? Wykonujesz zlecenia „na wczoraj”?


6. Jesteś ekspertem w jakiejś dziedzinie? Posiadasz wyjątkowe cechy, umiejętności? Piszesz biegle po portugalsku? Wykorzystaj to. To także jeden ze sposobów na wypozycjonowanie swojej marki.


7. Możesz pozycjonować się także za pomocą ceny – na przykład być najdroższym, najlepiej opłacanym copywriterem w Polsce.

Wbrew pozorom, ma to sens. Skoro bowiem są chętni, by płacić ci krocie, to znaczy, że jesteś tego wart.


8. Wystartuj z nową kategorią usług.

Bądź tym samym pierwszą osobą na rynku, która zaoferuje niedostępny jeszcze nigdzie pakiet produktów. Przykład: spoty radiowe, których naprawdę chce się słuchać.


9. Pozycjonuj się za pomocą miejsca pochodzenia albo miejsca, w którym pracujesz. Dorób do tego przekonującą legendę / historię. Przykład: „copywriter spod samiuśkich Tater” 🙂


10. Pozycjonuj się metodą wyraźnego kontrastu do innego usługodawcy.


To tyle (na początek). Bo prawdziwa orka zaczynie się właśnie teraz. Jednak jeśli dobrze odrobisz lekcję pt. „pozycjonowanie marki”, to szanse na twój rynkowy sukces wyraźnie wzrosną.

Czego ci serdecznie życzę.

  • Super, konkretnie, same dobre dobre rady 🙂 Ja trochę ubolewam nad tym, że nie mam jeszcze specjalizacji – bo uderzenia do wszystkich klientów, nie jest do końca w moim stylu. Ale będę niedługo wchodzić z nową usługą, przeznaczoną dla konkretnej grupy odbiorców – myślę, że to powinno wypalić 🙂

    • Sam doradzam innym, ale osobiście też nie mam konkretnej specjalizacji. Chyba dlatego, że ciężko mi się zdecydować, który kierunek obrać 🙂
      I dlatego (tak jak Ty) – odpalam osobną, ale bardzo konkretną usługę.
      PS. Pochwalisz się, co to będzie? Czy to na razie tajemnica?

  • Super wpis i fajne wskazówki 🙂 Uwielbiam w tej pracy to, że mogę się nieustannie rozwijać, że każdy dzień wygląda inaczej 🙂 Uwielbiam pokonywać ograniczenia, wymyślać! Cholernie to lubię! 🙂 Mam kilka pomysłów, z którymi pewnie wystartuję po nowym roku, ale jak zwykle największą przeszkodą jest ograniczony czas na wszystko. Ciągle trzeba wybierać… Gdyby tak można było wyczarować dodatkowy miesiąc albo dwa byłoby bosko! 🙂

  • Ciekawy pomysł ze zrobieniem legendy na temat tego co się robi 😉

  • Anna Tytkowska

    A mnie najbardziej w tym biznesie brakuje …sensownej copywriterskiej organizacji. Zespołu ludzi, którzy pracowaliby nad dobrym wizerunkiem copywritingu, content marketingu, itd … No bo i cóż po pozycjonowaniu i celowaniu, gdy wielu mniejszych czy większych ludzi biznesu nie ma zielonego pojęcia czym jest copywriting, a jeżeli już wiedzą po co jest ….to pojawia się koronne pytanie: dlaczego on tyle kosztuje?

    • Bardzo dobra myśl, tylko z czego utrzymywałaby się taka organizacja? 🙂 Ze składek członków?

      • Anna Tytkowska

        To pierwsze co przychodzi na myśl… Ale może są możliwe jakieś inne rozwiązania ?

  • Zgadzam się z tym, co napisałeś 🙂 Dobrze być ekspertem w jakiejś węższej dziedzinie i to komunikować, do tego oczywiście dobrze dobrana grupa docelowa – jeśli ją dobrze określimy to wiemy jak się komunikować, gdzie szukać tych osób czy do kogo kierować komunikaty reklamowe . Język korzyści to kolejna ważna rzecz- bez tego elementu będzie znacznie trudniej 🙂

  • Bardzo istotne informacje. Ci więcej – mające zastosowanie również dla innej grupy freelancerów 🙂

    • Z taką też myślą pisałem ten artykuł, by był wartościowy też dla grafików, tłumaczy czy programistów.

  • Pozycjonowanie to dla mnie czarna magia, nad czym ubolewam, bo ciężko przebić się przez konkurencję.

    • Ale to nie chodzi o pozycjonowanie strony w Google 😉

      • Myślałam, że wypozycjonowanie swojej marki jest jednoznaczne z reklamą swojej strony. Nie do końca to wszystko ogarniam.

        • Pozycjonowanie marki to sprawienie, by każdy przechodzień wiedział, że Cyrysia to nałogowa książkoholiczka 🙂
          Albo sprawienie, że hasło „osoba, która pochłania książkę za książką” będzie się ludziom jednoznacznie kojarzyło z Cyrysią 😉

          • Dziękuję bardzo za proste wyjaśnienie istoty sprawy. Teraz już wiem na czym to wszystko polega.

            Pozdrawiam serdecznie.

  • Trudna ta praca domowa. 😉

    • Trudna, ale bardzo opłacalna 🙂
      Muszę ją kiedyś odrobić.

  • Bardzo ciekawy wpis. Swojego czasu robiłam w copywritingu tajze nie jest to dla mnie czarna magia. 🙂

  • Iwo Klisz

    Podoba mi się tak koncepcja, żeby zwracać uwagę na, czy też pozycjonować się na jedną ze swoich cech. To rzeczywiście daje dobry efekt, bo pozwala wyróżnić się z tłumu. Nie jestem Pan X, tylko Panem X, który przepada za jedzeniem pomarańczy. Już jestem „jakiś”. To się wydaje banalne, ale czasem tyle wystarczy, żeby wyprzedzić kilkudziesięciu konkurentów i dostać zlecenie.