Przychodzi zupa do blogera i mówi:

Hej, lukrowany pierniczku, umówisz się ze mną na randkę…? Na gotowaniu znam się prawie tak dobrze jak na modzie. Czyli wcale. I dlatego debiutuję dziś jako bloger kulinarny. Pierwsze dary losu Do rzeczy. Dostałem ostatnio paczkę z darami losu. Paczka – to mało powiedziane. To była przesyłka typu „kurier umarł, kiedy dźwigał”. Ogromna styropianowa skrzynia pełniąca … Czytaj dalej Przychodzi zupa do blogera i mówi: