Jak zgred kupował smartfona [artykuł w wersji z napisami]


 

Jakiś czas temu wybrałem się do sklepu, żeby kupić pierwszego w życiu smartfona. Zobaczcie nietypową relację z tego wydarzenia.

Nietypową, ponieważ w nawiasach zawarłem… myśli bohaterów.

 


ZGRED (czyli ja)

Słowa: Dzień dobry. Proszę pani, chciałbym kupić smartfona, ale mam pewien dylemat…

Myśli: (Wiem, że nie chce ci się ze mną gadać, ale uwierz – mnie też nie jest lekko.)


SPRZEDAWCZYNI

– Oczywiście, już poproszę kogoś, kto panu pomoże.

(Zawołam Krzyśka. Jak on uwielbia takich klientów specjalnej troski…)

– Krzysztofie, Krzyśku, Krzysieczku! Czy mógłbyś pomóc panu?

(Człowieku, nawet nie wiesz, jak ja lubię patrzeć, kiedy to robisz…)


SPRZEDAWCA

– Oczywiście!

(O kurde, facio mógłby być moim ojcem, chociaż nie wiem, czy bym chciał być jego synem.)


ZGRED

– O, już pan jest!

(O kurde, gówniarz mógłby być moim synem, chociaż chyba nie chciałbym być jego ojcem.)


SPRZEDAWCA

– W czym mogę pomóc?

(Ale łysol… ja pierdziele…)


ZGRED

– Szukam smartfona tak do xxx złotych…

(No co, kurde, taki mam budżet.)


SPRZEDAWCA

– Rozumiem…

(Dziadku, że się tak wyrażę, za te pieniądze nie kupisz nic sensownego.)

– Mam kilka świetnych propozycji dla pana.

(Ale i tak ci coś wcisnę. Nie takie bajery się uskuteczniało.)


ZGRED

– Proszę pana, potrzebuję smartfona w zasadzie tylko do zdjęć. Instagram chcę sobie założyć.

(Co się tak na mnie gapisz? Mam pryszcza na gębie?)


SPRZEDAWCA

– Rozumiem. W tej cenie będę miał dla pana świetny sprzęt. Proszę tylko spojrzeć: 13 megapikseli z tyłu, 8 z przodu, szerokokątny obiektyw krzemianowy Zeissa, procesor XingPing DongFeng DualCore z podwójnym rdzeniem i złączem HDMI oraz wyjściem WiFi i systemem kwantowym i cyfrowym Turbo Boost w pakiecie. Sprzęt jest formalnie tajwański, ale na licencji amerykańskiej.

(Ciekawe, kiedy się kapnie, że szyję na maksa?)


ZGRED

– Mhm…

(Hej, cwaniaczku, już po tobie. Nie wiesz, że jestem mega przygotowany do tych zajęć).


SPRZEDAWCA

– To co, bierze go pan? Faktura czy paragon?

(Hej, kolo, co tak na mnie ziorasz?)


ZGRED

– Wie pan co, to bardzo interesująca propozycja, jednak skłaniałbym się bardziej do tego tu oto modelu. Co prawda realna wydajność bufora pamięci operacyjnej jest tutaj średnio rzecz biorąc o 45% niższa niż podaje amerykański magazyn WireMobileReview w swoich ostatnich testach porównawczych, ale
zdaniem profesora Chucka Mansfielda z MIT, korelacja zachodząca pomiędzy wynikami badań laboratoryjnych a wartością utylitarną smartfona tej generacji sytuuje go w pierwszej dziesiątce produktów tej klasy.

(No i co, bejbe?)


SPRZEDAWCA

– Rozumiem, doskonały wybór!

(…)


ZGRED

– Dziękuję. Miałbym do pana jeszcze jedno maleńkie techniczne pytanie…

(A teraz młody – wskakuj na grilla!)


SPRZEDAWCA

– Yyy… Przepraszam, wzywają mnie pilnie do magazynu.

(Ja pierdziele, muszę uciekać!)

***


Tak było. No… prawie tak.


Zapraszam na Instagram 🙂

Tak czy siak – Instagram już mam. Zatrudniłem też swojego dublera. Takiego awatara, który szczerzy swój ryjek na wszystkich zdjęciach. Zresztą, zobaczcie sami:

https://www.instagram.com/maciejwojtas.pl/



 

  • Już widzę oczami wyobraźni minę doradcy… 😀

  • He he he, szkoda, że nie mogłam tego widzieć 😀

    • Prawie tak było.
      A wiadomo co robi to słowo 🙂

  • Ej, jak to 78 to rocznik, to powinnam się obrazić 😛

  • Agata Maj Cher

    Myślałam, że jesteś o wiele młodszy! (nie obraź się o gimbazę) Ale dzięki temu jeszcze bardziej Cię lubię. Świetny, cyniczny tekst.

    • Bo w środku jestem młody, a nawet coraz młodszy.
      Starą mam tylko obudowę :))

  • Angelika Ziętek

    Klient nasz Pan 🙂

  • No to dobrze, oby Instagram wart był tego 😉 Zaraz polajkuje:)

  • Od razu naciągnąć 😉
    Ktoś mi powiedział, że FB jest już passe i cały internetowy świat siedzi teraz na Instagramie :))

  • Ten tekst mnie rozbawił (tak wiem, to takie monotematyczne, bo śmieje się praktycznie przy każdym) 🙂 Ale też tak mam, że jak ktoś mi próbuje na siłę sprzedać i zachwala coś, a ja bym chciała tylko krotkie konkrety to się we mnie gotuje 🙂 😉 Gość ma szczęście, że uciekł na ten magazyn 🙂

    Ci do Insta – ja nadal nie wierzę, ale bardzo się cieszę, że są jeszcze mężczyźni z krwi i kości na tym świecie, którzy nie wstawiają zdjęć gołej klaty lub zdjec od pasa w dół, które wcale nie są tak seksowne, jak autorzy myślą 😀 😀

    • Sporo jeszcze nie wiem o instagramie (w zasadzie nic o nim nie wiem 🙂
      Ale takich zdjęć u mnie nie znajdziesz, masz moje słowo 🙂

      • Dziękuję 🙂

  • pani Mondro

    to zupełnie jak ja, z każdym nowym rokiem jestem młodsza 😉 obudowę trzeba wymienić 😛

  • Uwielbiam Cię czytać! 😀 Chociaż nie wiem, czy mogę się zwracać na „Ty” – skoro jesteś z epoki Noego, to raczej powinnam pisać „Dziadku, opowiesz mi historię…?” 😀

  • Już niedługo będę FIT! “Już ni

    Ciekawa akcja 😀 Faceta zagięło, uśmiałam się 😉