Wszyscy jesteśmy copywriterami


 

Copywriting to sztuka przekonywania.

Zaraz udowodnię, że w każdym z nas tkwi zalążek autora tekstów reklamowych.

W końcu przez całe życie przekonujemy innych ludzi do swoich racji albo zmuszamy ich do podjęcia jakiegoś działania. 

Zupełnie jak copywriterzy.

 


Życie płodowe

– Mamo, wiem, że jest druga w nocy. Słuchaj uważnie, bo nie będę powtarzać. Wstaniesz zaraz z łóżka i pędem polecisz do łazienki. Czekaj… czekaj…. Już! Go!! Run mother, run!!!


Okres niemowlęcy

– Tatusiu, dbaj o mnie, bo… karma wraca!
– Ooooo… I źnowu się Aniulce ulało…


Przedszkole

– A mój tata rozwija startapa! No i…?
– A mój jest aniołem biznesu.
– Wygrałeś.


Szkoła

– Chcesz w ryja?
– Dobra, przekonałaś mnie.


Studia

– O, losie okrutny! To cholernie niesprawiedliwe, żeby tak olśniewająco piękne istoty musiały tak ciężko pracować za tak marne pieniądze…
– Oczywiście, zrobię wszystko, co w mojej mocy. Dziekan natychmiast pana przyjmie.


Związek

– Kochanie…
– Jasne, zgadzam się na wszystko. Absolutnie wszystko. Masz rację. Zawsze ją miałaś. Od samego początku. Od chwili, w której ujrzałem cię po raz pierwszy i pomyślałem: „Boże drogi, gdyby racja była kobietą, wyglądałaby dokładnie tak jak ona”.


Dorosłość

– Napijesz się?
– Dobra, przekonałeś mnie.


Starość

– Zapis w testamencie w zamian za…? To brzmi jak szant…
– O, znowu się tatusiowi ulało…


Spotkanie ze śmiercią

– Hej, Kosiarzu, mam propozycję. A gdyby tak, w drodze wyjątku, wyjść poza schemat?
– Hmm… Idę na papierosa. Pogadamy, jak wrócę…
– A dużo palisz? (Tak tylko pytam).
– Dobra, odechciało mi się. Zbieraj się. Idziemy.


Bramy raju

– Święty Piotrze, pamiętaj, że beze mnie niebo nie będzie już nigdy takie samo!
– A chcesz w…?



Warto zobaczyć:

Jak Prosiaczek zachłysnął się minimalizmem, hygge i zero waste

Tatuś Muminka na drodze gniewu

O chłopcu, któremu urodziła się mama

  • Marzena WM

    Hahah no tak 😀 Życie płodowe sama prawda 😀

    • I to bez względu na szerokość geograficzną :))

  • Copywriting w wersji życiowej jest najtrudniejszą sztuką przekonywania 🙂 Jak przekonać kogoś upartego? :))

  • Studia i dorosłość mnie urzekły 😀 Bjutiful lajf 😀

    • Bo jest w tym 100% prawdy 🙂 Czysta (nomen omen) prawda 🙂

  • Życie płodowe wygrało wszystko 🙂

  • „Karma wraca” było naszym hasłem przewodnim przez pierwsze pół roku Młodej. I to mimo że wcale nie wracała tak często :p

  • Ech… ;(

  • – Nic mi się nie chce. Nie róbmy nic.
    – Dobra, przekonałeś mnie.

  • Hmm… Jakoś tak średnio jestem przekonany 😉
    Ale wiecie? Napiłbym się…

  • I te rozmarzone oczy pań w dziekanacie… 😉

  • Ha ha ha. Rzeczywiscie. Ustawiaja sie w zyciu lepiej ci, ktorzy opanowali te sztuke copywritingu…. Ktorzy potrafia oczarowac slowem, albo przemienic slowem zwyczajne istoty w olśniewająco piękne istoty, co to musza tak ciężko pracować za tak marne pieniądze…
    Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Masz rację! :)))

      Offtop: faktycznie owo „Pozdrawiam serdecznie Beata” jest Twoim znakiem rozpoznawczym 🙂 Fajny pomysł 🙂

  • Kiedyś zacząłem z koleżanką jakąś dyskusję na temat edukacji, potem zeszło na edukację integracyjną, która oczywiście w naszym kraju budzi kontrowersje. Niestety pech chciał, że tydzień wcześniej byłem na praktykach i jak zacząłem koleżance wymieniać przykłady, że plusem integracji jest to, to i tamo… Dała za wygraną i już nigdy nie próbowała ze mną dyskutować, bo wiedziała, że nie wygra 🙂

  • Sztuka przekonywania, niektórzy mistrzowsko uprawiają ją już od dziecięcych lat. 😉