Mało zabawne sceny z życia freelancera


 

Życie freelancera nie jest usłane różami…

 


Kiedy w facebookowej grupie dla freelancerów pojawia się klient z fajnym zleceniem:


Kiedy klient na własną rękę poprawia twój dopieszczony tekst:


Kiedy przychodzi czas rozliczenia się i klientowi wychodzi inna kwota:


Kiedy klient nieoczekiwanie rozmyśla się, a ty zostajesz z niepotrzebnym artykułem:


Kiedy zostało ci 15 minut, żeby skończyć i oddać projekt, ale wolisz siedzieć na FB:


Kiedy wasza współpraca zmienia się w koszmar:


Kiedy klient nie wie, którego freelancera wybrać, więc urządza kuriozalne zadania testowe:


Kiedy nie wierzysz w swoje szczęście (że topowa zagraniczna agencja szuka ludzi bez doświadczenia do współpracy zdalnej na umowę o pracę):


Koniecznie zobacz też:

Przychodzi klient do freelancera i nudzi tak

  • Pies z pupami zrobił mi dzień 🙂

    • Ja już chyba za długo dziś przed kompem siedzę, bo tyłków nie zauważyłam 😉

      • Na przyszłość wstawię męskie tyły 😉

        • Koniecznie ze zdjęciami! 🙂

          • I odpowiednią klauzulą (żeby uniknąć ewentualnych nieporozumień 🙂

      • Miniówki 😉

  • Hahahaha, jak Ty to robisz, że zawsze jak Cię czytam to się śmieje? 🙂 To jakieś czary!? 😉

  • No to nie jest to nudna praca przy.. rejestracji zgonów 😉

  • Martyna Cieślińska

    Haha normalnie sama prawda :] Obrazki idealnie odzwierciedlają sytuacje :d

  • Laura

    Niesamowicie śmieszny post. You made my day! 🙂 http://www.misslaura.pl

  • Agnieszka Lewandowska

    Nie ma to jak podejść do tematu z nutką dystansu i humoru 🙂

  • maaalgooos

    Siedzenie na fejsie zamiast wykorzystanie ostatnich chwil na zrobienie projektu, skąd ja to znam 😉

  • Ada Podejma

    Ciekawy wpis wywołujący uśmiech 🙂

  • Popłakałam się ze śmiechu.

  • Szymon | pomensku

    To wcale nie jest zabawne! 🙁 Zwłaszcza wtedy, gdy zegarek wskazuje 9:33, a do 10:00 musisz oddać rozpoczęty przed dwoma minutami tekst 🙁 😛

  • Anna Kot

    znam to aż za dobrze 😀

  • Haha, rozwaliłaś mnie kilkoma obrazkami!

  • Nie wiem czy się śmiać czy płakać…

  • Ja Zwykła Matkaa

    Właśnie wróciłam z pracy :/ :), tego mi trzeba było hihi Czyli są jeszcze ludzie co czują i myślą jak ja 😉

    • :)))
      Są, są 🙂 Tylko nie piszą o tym otwarcie na swoich blogach firmowych, które służą im do łapania nowych klientów 😉

  • Jakie to prawdziwe… 🙂

  • Agata Gliwa (Gusiekk)

    Od razu wieczór jakiś taki bardziej pozytywny 😉

  • True story:) Genialnie zobrazowane!

  • Jola Podolszańska

    Strasznie prawdziwe 🙂

  • Powiem Ci, że może nie odnośnie jakiejś współpracy typu „biznes is biznes”, ale ostatnio moje życie wygląda podobnie 😀

    • Aż boję się zapytać o szczegóły 🙂

      • Wystarczy być pedagogiem, mężczyzną i chcieć zrobić coś kreatywnego. Dopisz do tego mnóstwo kobiet o konserwatywnych poglądach na wychowanie 🙂

        • Coś kreatywnego? W szkole? 😉

          • W szkole i w przedszkolu. Pozytywny szok dzieci na widok mężczyzny prowadzącego zajęcia, do tego wzrok niektórych rodziców typu ” co ten facet tutaj robi”. Poza tym oczywiście jest mnóstwo pozytywnych opinii o mojej obecności, ale…

            Dopisz do tego, fakt, że zwalniają nauczycieli a nie zatrudniają i to, że ktoś mi mówi o tym, że dobrze, że się pojawiłem w tej szkole jest dla mnie tak samo śmieszne jak Twój te sceny, które opisałeś 🙂

          • Miałem Cię namówić, żebyś zrobił taki wpis, ale czy to nie zaszkodziłoby Ci zawodowo?

          • Póki co nie, bo jeszcze nie pracuję, no chyba, że pracodawca prześwietli mojego bloga zanim go ukryję na profilu.

  • Po opanowaniu ataku śmiechu – potwierdzam, mam tak samo 😀

  • hahaah ubawiłam się jak zwykle! 😀

  • Nie poddajesz się … i jutro zaczynasz od nowa 🙂 Nowy klient …

  • Z jednej strony mam ochotę się śmiać, a z drugiej strony tak mnie wkurzają te wszystkie sytuacje! 😀

  • Klaudia Kałążna

    Kiedy wydaje Ci się, że jest to idealny klient, którego zdefiniowałaś według wszelkich książkowych zasad, bazując do tego na wieloletnim doświadczeniu, a do tego użyłaś intuicji, która naprawdę rzadko Cię zawodzi, a klient stawia się punktualnie na spotkania, wykazuje zaangażowanie, po czym pod koniec procesu, przed samym podsumowaniem i ostateczną ratą zwija manele, implementuje z powodzeniem pomysły, które przez kilka miesięcy wypracowaliście wspólnie, zapomina zapłacić ostatniej raty, a znajomi donoszą Ci, że osobnik ten udaje, że nie wie kim jestem podczas towarzyskich lub biznesowych spotkań.

  • Świetne! Uśmiałam się nawet troszkę. Mimo, że owa praca jest jak na razie obca to jestem w stanie sobie wyobrazić te kuriozalne zdarzenia.

  • Gośka Budzowsk

    no nie ciekawie ciężki kawał betonu

  • Izabela

    coś na popprawieniie humorku z rana

  • Paulina Wlezień

    Mało zabawne, ale jednak się uśmiałam 😀

  • Czekam na wersję – życie Freelancera w jednym obrazku 😀

  • A wiesz, że 95% powyższego dotyczy też grafików? Ja wiem!

  • Co prawda nie jestem freelancerem, ale szczerze uśmiechałam się podczas przeglądania posta. Życzę powodzenia i samych fajnych zleceń 😉

  • świetne, ale i smutne memy. Dobrze, że pokazujesz prawdę, Najbardziej utożsamiam się z tymi 15 minutami do końca i scrollowaniem fb

    • To chyba spotyka każdego 🙂 FB to straszny pożeracz czasu 🙁

  • Hahah 😀 jakie to prawdziwe 🙂