Nie płakałem po Facebooku


 

Wczorajsza, potężna awaria Facebooka wcale mnie nie zmartwiła.
Wręcz przeciwnie.

 


To trochę zaskakujące oświadczenie, zważywszy na to, że na FB spędzam mnóstwo czasu. Tłumaczę sobie, że robię to w celach zawodowych, ale prawda jest taka, że to chyba uzależnienie.

No dobra, przyznaję się. To na pewno uzależnienie. Z jednej strony nie cierpię tego serwisu, z drugiej – trudno mi bez niego żyć.


Dlaczego Facebook padł?

Przez dłuższą chwilę wpatrywałem się w komunikat „Ta witryna jest nieosiągalna” i zastanawiałem się, co się mogło stać. Po głowie chodziły mi różne koncepcje:

1) Nie opłacili domeny

Normalka, zdarza się największym.

2) Strajk

Ktoś po prostu wyłączył wtyczkę.

3) Ktoś się zamachnął

Czyżby konkurencja?

4) Mark Zuckerberg pieprznął wszystkim i wyjechał w Bieszczady

A to zabrzmiało jak scenariusz filmu „Social Network 2”.



Życie (bez Facebooka) jest piękne!

Wystarczyła mała awaria, by wyobrazić sobie świat bez FB. I powiem szczerze, bardzo spodobała mi się ta wizja.

Zobaczyłem tę masę wolnego (uwolnionego) czasu, który mam do dyspozycji. Te naprawdę wartościowe rzeczy, które mógłbym robić, zamiast sprawdzać kolejne powiadomienia. Te chwile spędzane razem z rodziną…

Zdałem sobie sprawę, że najważniejsi na świecie ludzie – są obok mnie, istnieją realnie. Żeby było śmieszniej, większość z nich nie ma nawet profilu na FB.

A żeby było bardziej gorzko – oni zawsze byli przy mnie i na różne sposoby zabiegali o moją uwagę.

To ja rzuciłem się (jak głupi) w ramiona Marka Z. i jego maszynki do zawracania ludziom głowy.



Warto zobaczyć:

Co stanie się z moim profilem na Facebooku, kiedy umrę?

  • Ja nawet nie zauważyłam, że była jakaś awaria Facebooka 🙂 To chyba dobrze?

  • Życie bez Facebooka jest piękne 🙂 Z drugiej strony mamy fajne grupy i chcąc nie chcąc trzeba ten czas rozdzielić 🙂 (ale i tak z przewagą dla rodziny 🙂

    • Grupy są strasznie zasobożerne 😉

      • I to ten moment, gdy się zgadzam (to bardziej), ale i gdy trochę czuję się winna 😉 W ramach pokuty obiecuję być dobra dla męża do końca niedzieli, czas start! 😉

  • O! To wczoraj była jakaś awaria? I ja tego nie zauważyłam? 😉 O tak, zbyt dużo czasu i ja poświęcam Facebookowi. Tylko ja social media wykorzystuję (może niezbyt racjonalnie) do celów marketingowych, bo jeśli chodzi o mój profil prywatny, to tam się nic nie dzieje. Jestem w stanie wyobrazić sobie życie bez fejsa, może dlatego że jestem starsza niż ten serwis i wiem jak wygląda prawdziwy świat 😉

    • Podobno spora część Europy miała problemy z wejściem na FB.

  • ja nawet nie wiedziałam, że miał awarię 😉 po 8 godzinach w pracy niespecjalnie mnie ciągnie do kompa czy nawet internetu w telefonie.

    • Rozumiem 🙂 Kiedy pracowałem w antykwariacie miałem alergię na książki 😉

      • ciężko w to uwierzyć 😉 mimo wszystko

      • rademachera

        Nie na każdego działa. Pracowałam w banku, konkretnie w skarbcu, a alergii na kasę nie mam 😉

  • Też nie zarejestrowałem awarii ale to chyba dobrze o mnie świadczy skoro w pracy zajmowałem się pracą 🙂
    Mnie też wkurza FB. Chyba nadszedł czas na napisanie na blogu wpisu:
    „Zamiast udzielać się w grupach, śmieszkować w internecie – zbuduj karmik dla ptaków. Zostanie po Tobie coś prawdziwego.”

    • Rozdział pierwszy – co to jest ptak i jak go rozpoznać [zobacz aplikacje, które ci w tym pomogą] 😉

      • Padłem!
        Orniexpert = ptaki na zdjęciach
        Orniexpert Pro = płatna appka, z dźwiękami jakie ptaki wydają

        #biznesżycia #ofertadlawanabeeofflineów

    • rademachera

      Może niekoniecznie akurat karmnik, ale niska liczba urodzin w Polsce, to wina FB. Zdecydowanie 😉

  • rademachera

    Życie bez FB? Można oczywiście, tylko po co?!
    Nie łudź się że spędzisz czas odzyskany z przyjaciółmi i rodziną. Nic z tego. Znajdziesz alternatywę w necie.

    • Myślisz, że jestem aż tak uzależniony, że nie ma już dla mnie ratunku? 🙂

      • rademachera

        A myślisz że nie? To wyłącz komputer na tydzień.
        Tylko bez oszustwa! Żadne ucieczki w Bieszczady! Normalnie jesteś w domu i nie korzystasz z komputera.
        Aha! Z netu w telefonie też…

  • No i jak to tak, że wszystkie ciekawe awarie przechodzą koło mnie niezauważenie. A mogłam spanikować. Mogłam zacząć myśleć o narkotykach. A tu kurka nawet nie zauważyłam 🙁

    • Chciałem ostrzec czytelników o awarii, ale FB padł 😉

  • Nie zauważyłam awarii :P. Ale czytając wpis, zaczęłam zastanawiać się nad czymś innym. Obecnie pracuję na Facebooku. Przynajmniej 30% moich działań jest z nim związanych. Kurczę, jakby tak fp padł na amen, to prawie, jakby mnie z roboty wylali 😉

  • To była jakaś awaria? Chociaż z drugiej strony to co pojawia mi się na wallu, sprawia że nie widzę żadnej różnicy, czy działa czy nie 😉

  • HUH? To FB miał awarję? Przegapiłam. Chyba mało ludzi to zauważyło.

  • Niestety, ale ja też należę do grona uzależnionych osób 🙁 Ale perspektywa upadku Facebooka wydaje się być lepsza dla świata 😀

  • pani Mondro

    hmm też niczego nie zauważyła, więc może nie jest ze mną tak źle? 😀

    • Cholera, skoro nikt niczego nie zauważył, to może tej awarii w ogóle nie było? 😉
      A serio – FB padł w UE.

  • Ja też nie zauważyłam awarii FB, ale to dlatego, że dość stanowczo podeszłam do walki z uzależnieniem i jakoś rzadziej tam przebywam. 😉

  • Ale że kiedy była jakaś awaria i ile trwała? 5 minut?

    Ja w sumie zawsze bardzo się cieszę, kiedy jakiś SM jest nieosiągalny, bo wiem, że mogę spokojnie zająć się innymi rzeczami i nic mi nie umknie, bo inni też nie mają dostępu 🙂

    Fajnie by było gdyby FB faktycznie padł na dzień lub dwa a nie na chwilę.

  • Wiesz, wczoraj malowałam łóżko jednej z moich księżniczek na złoto, robiłam placuszki z cukinii, piłam kawę za dostawę ogórków do kiszenia i sadziłam żywopłot, tak więc nie zauważyłam, że FB nie było 😀

    • Przeczytałem „sądziłam żywopłot” i od razu miałem przed oczami ogrodniczy dramat sądowy :))

      [chyba czas na okulary…]

  • Dobrze, że nie padł na dłużej. Wtedy ulice zalałaby fala facebookowych zombie nie wiedzących co ze sobą zrobić od tego nadmiaru wolnego czasu 😛

    • Myślę, że po paru dniach sytuacja by się uspokoiła :))
      Minąłby pierwszy szok i świat wróciłby do normy 😉

  • Serio padł? Niezauważalne, choć siedzę non stop 🙂 doszedłem do wniosku że pół żywi ludzie z „internetów” są ciekawsi od żywych 😉

  • Padl, padl. Potwierdzam 🙂
    Jednak zdjecia pamiatkowego nie zrobilam. Pozazdroscic 😉
    Hahaha