Jak komentować na blogu? Najlepiej krótko, z jajem i na temat

Każdy bloger lubi, kiedy czytelnik szepcze mu do ucha czułe słówka.

Dlatego przygotowałem ściągę dla tych, którzy chcą szybko i skutecznie skomentować wpis na jakimkolwiek blogu. 


Uwaga: poniższymi zdaniami można żonglować w dowolny sposób, łączyć je ze sobą w dłuższe frazy itd.


Komentarze, które podbudowują ego blogera

Najbardziej lubiany i wyczekiwany rodzaj komentarzy. Jeśli chcecie skutecznie połechtać ego blogera – używajcie zdań o co najmniej takiej zawartości cukru:

Świetny tekst! Od roku nie czytałam tak wartościowego artykułu.

albo:

Ten wpis dał mi do myślenia. Żałuję, że go przeczytałem, bo od wczoraj twoje zdania cały czas chodzą mi po głowie.


Komentarze przewrotne

W pierwszej chwili, po przeczytaniu pierwszych kilku słów, w głowie blogera zapali się lampka ostrzegawcza, ale pod koniec zdania będzie już wiadomo, że to zawoalowana pochwała. Przykłady:

– komentarz ze sprytnie przemyconym linkiem do siebie:

Śliczna sukienka!! Gdybym miała taką w szafie, byłabym drugą najszczęśliwszą kobietą na świecie. Dlaczego drugą? Zapraszam do siebie [link], a wszystko się wyjaśni.

– komentarz pirotechniczny:

Napisałabym, że fajny wpis, ale tego nie zrobię, bo ten wpis to prawdziwa petarda!

– komentarz nawróconego spamera:

Nie zapraszam do siebie, bo nie chcę spamować w tak fajnym miejscu, jakie tutaj stworzyłaś / stworzyłeś.

– komentarz bratniej duszy:

Serio uważasz, że [….] to […..]? Uff… a już myślałam, że jestem jedyną, która tak sądzi.


Komentarze dziękczynne

Komentarze, które sprawią mnóstwo radości tym blogerom, którzy cały czas twierdzą, że blogowanie jest ich życiową misją:

Przygotowałam tydzień temu obiad według twojego przepisu. Kochana! Mąż wreszcie przestał się stołować u mamy. Wdzięczność!!


Komentarze techniczne

Warto czasem odnieść się do umiejętności technicznych blogera:

Podoba mi się Twój styl pisania. Jest lekki jak sałatka z rukoli.


Komentarze zapraszające do dyskusji

Nic tak nie rajcuje blogera, jak dyskusja w komentarzach. Świetnym paliwem do takiej wymiany zdań jest wpisanie czegoś w tym stylu:

Bardzo podoba mi się fragment [….] zwłaszcza to zdanie o [….]. Jak na to wpadłaś?

albo:

Co tak naprawdę chciałaś powiedzieć, pisząc, że [….]?


Komentarze złośliwe

Złośliwe, choć w pierwszej chwili wyglądają bardzo niewinnie. Ponieważ jest ich cała masa, dlatego nie ma sensu ich wszystkich tutaj przytaczać. Wystarczy mała próbka:

Haha! Super tekst! Ostatnio tak się śmiałem w [tu wpisz datę].


Pomożecie rozwinąć tę listę? Macie jakieś pomysły?



Warto zobaczyć również te wpisy:

Pisanie jest jak umieranie

Poznaj tajemnicę najlepszych tekstów na tym blogu [+przykłady]

Na czym zarobisz w 2017 roku? Zobacz 10 pomysłów dla kreatywnych

  • Dominika Rygiel

    Krótko? Dziś więc tak będzie: Pffff!

    • Chciałem wstawić znak „!” jako komentarz, ale Disqus mówi, że „Comments must have at least 2 characters” 🙂

  • Jak wygląda domek z kart, to wiesz. Wyobraź sobie więc domek, taki z całej talii. Właśnie dałeś blogosferze sznureczek przyklejony do najniższej karty. Wieszczę szybki koniec indywidualnych komentarzy. Pewno też rychło ukaże się aplikacja automatycznie rozpoznająca rodzaj tekstu i komentująca którymś z Twoich wzorców 🙂 Zamiotłeś 😉

    • Ten tekst ukazał się na grupie na blogerów. I naprawdę namieszał mi głowie.
      Od tamtej pory nie wiem, czy ktoś w komentarzu pisze na poważnie, czy robi sobie jaja.
      Co więcej, sam zacząłem bardziej się przykładać do komentowania innych (żeby nie wyszło, że szewc, buty i te sprawy 😉

      • Wiem, wiem, tam już komentowałem Twój wpis. Ja wciąż mam niedokończony tekst o aminowaniu, właśnie w tamtej grupie. Ot, takie studium przypadków (nie)ludzkich. Przygotowałeś idealną ściągę. Teraz cierp 😛

        • Nie mogę się doczekać (tego tekstu) 🙂

          • Widzę, że życie pisze dalszy ciąg, dobrze, że nadeszły osoby z nową energią i zamiłowaniem do syzyfowych prac 😉
            Czasem trzeba nie wiedzieć, że pewnych rzeczy się nie da zrobić, żeby je zrobić.

        • ooo!! 😀

    • Krzysztof Śpiewla

      Nadchodzi: http://www.adweek.com/agencyspy/mccann-japan-finally-hires-a-robot-as-creative-director/105466
      Plus, ostatnio na Mobile Trends słyszałem, że 40% ruchu w sieci jest generowane przez boty.

  • Tak myślałam, że to zajawka wpisu na blogu 🙂 Sprytne 🙂 Moje ulubione to komentarze inspirujące dyskusję 🙂 Czasami trochę mi wstyd, jak rozpiszę się u kogoś w komentarzu, ale nie umiem inaczej jak tekst jest ciekawy. Potem patrzę trochę na komentarze innych blogerów pod tym samym tekstem i sobie myślę „Kurde, przesadziłam!” 🙂

    • Trochę go rozbudowałem i pogrupowałam komentarze 🙂

      Twoje komentarze to zupełnie inna liga. To ekstraklasa 🙂

      • Dziękuję bardzo 🙂

  • Iza Ce

    Bardzo inspirujący wpis 😉
    A co sądzisz o komentarzach u mnie:
    http://www.mojaszkolaangielskiego.wordpress.com ?

    • Dobre 🙂 błyskotliwe 🙂 szanuję 🙂
      [zaraz sprawdzę]

  • Podoba mi się twój styl pisania. Jest lekki jak wiejski serek lekki. 🙂

  • Krzysztof Śpiewla

    Jako autor 2 blogów dobrze już wiem, że egobait oznacza spamera. A, chcesz wiedzieć, jakich blogów? Zapraszam: 😉
    spiewla.pl/blog
    inteligentpracujacy.pl

    • Hehe 🙂 Zaraz zajrzę 🙂

      • Krzysztof Śpiewla

        No i zapraszam do komentowania. 🙂

  • Macieju założę się, że tutaj to nie wejdziesz 😀
    http://www.klubautora.pl/

  • Super tekst, dawno takiego nie czytałam!
    Ale tak na poważnie to całkiem fajny zbiór gotowych wzorów. Sama takich nie będę stosować, bo wole jednak bardziej „osobiste” komentarze. Ale takie gotowce mogą pomóc osobom, które zadeklarowały się skomentować czyjś wpis, a tematyka ich zupełnie nie interesuje.

    • To jest wpis ironiczny, nie na serio 😉

      • Wiem, ale są osoby, które rzeczywiście z tego skorzystają. 😉

  • Podoba mi się Twój styl pisania. Jest lekki jak bita śmietanka! 😉

  • Czarna Skrzynka

    Można też wierszykiem jak za dawnych lat: „Ku pamięci, wpisał się… ” 🙂

    • „Tu byłem, Łukasz” 🙂
      albo „Wisła pany!”

  • Po tym wpisie, nie wiem, czy się jeszcze odważę komentować na Twoim blogu. Aż boję się sprawdzać, co ponawypisywałam wcześniej. 😉

    • E tam, to bardziej żartobliwy wpis niż poważny 🙂
      A poza tym – dobry bloger nie pisze ze ściągi, tylko z głowy.

  • Nie wiem czemu, ale mi wszystkie z Twoich propozycji kojarzą się ze spamem, z którym walczę każdego dnia…:D

  • Twój tekst jest jak kukułcze jajo. Podrzucasz gotowce, my je wypuścimy w świat, a Ty powiesz a kuku, żartowałem. 😉
    ( Miało być krótko, z jajem i na temat.
    Jest? :-))

  • ja w moich komentarzach stawiam na szczerość

  • „Tekst lekki jak sałatka z rukoli”…. – to sie uśmiałam , dzięki, potrzeba mi dziś pozytywnych wibracji 🙂

  • Od dziś „lekki jak sałatka z rukoli” przechodzi do mojego słownictwa. 😉
    Bookendorfina

  • Tekst petarda, gdybym miała nową sukienkę napisałabym lepszy, ale niestety ugotowałam obiad według Twojego przepisu i teraz muszę pędzić do szpitala odwiedzić męża. Zatem nie spamuję, nie zapraszam do siebie tylko pozdrawiam!

  • princess.malpka

    Jako swiezak w blogowaniu dziekuje za porady i zapraszam w odwiedziny 🙂
    http://www.blingblingmakeup.blogspot.com

  • „Stary piszesz niemal tak dobre teksty jak Zenek Martyniuk”
    „Gdzie ja byłem jak mnie tu nie było. Co ja czytałem, jak nie czytałem Twoich wpisów to ja nie wiem”

    • Niby tak, ale to „niemal” – robi jednak różnicę… 😉

  • Wpadłam tu, jak śliwka w kompot! Możesz pomóc mi się wydostać, klikając w http://www.pkndl.pl 😀

  • Jak już pisałam 🙂 skopiowane mam w podręcznym notesiku 🙂

  • Oj nie wyobrażam sobie korzystać z takich gotowców 😛 Albo mam coś do powiedzenia i piszę, albo nie mam i nie piszę. Wolę nie zostawiać po sobie śladu, aniżeli zostawiać ślad wymuszony.
    Ale wpis fajny 😀 I nie, to nie jest łechtanie Twojego ego. Po prostu jest fajny 😀

    • Moje ego tarza się teraz po podłodze ze śmiechu 🙂

  • Ostatni przykład też może być jedynie dobry – w przypadku tekstów ewidentnie dla śmiechu.

  • Fajny wpis! Z pewnością skorzystam z rad!

    Skopiowane do szybkiego użycia 🙂

  • Mój ulubiony: Fajne, zapraszam do siebie 😉

    • Coś jak tekst z Biedry: dziękuję, zapraszam ponownie 🙂

      • Nie tylko z Biedry. W Sromotce też a podczas płacenia jeszcze 10 przykasowych produktów będą wciskać. Mogę tu wcisnąć Top 10 moich wpisów blogowych? 😉

        • Możesz nawet wkleić ich zawartość 🙂

          • Ot cfaniaczek. Content mam Ci budować?
            Jak chcesz, mogę wkleić post o negocjacjach, czy odpowiedzi na 100 pytań blogera. Każdy ma ponad 50k znaków.
            Ale jako że Disqus ma ograniczenia, zrobię to w formie zrzutu ekranu do pliku PNG 🙂

  • Nie zwykłem tego mowić, ale świetny tekst. Miejscami wprawdzie ta rucolka jakby przywiędła nieco, ale jako całość tekst prezentuje się świetnie.
    Teraz zatem, skoro opracowałeś materiał instruktażowy, czas byś dokładnie go przeanalizował i zaczął wcielać w życie.

    • No i teraz nie wiem, czy piszesz serio, czy „łechtasz / łechcesz ego blogera” 🙂

      • Teraz jest zagwozdka? Żartuje, mówi poważnie?
        Jeżeli zastanawiam się czy na poważnie, to znaczy, że coś na sumieniu mi leży. Jeżeli zastanawiam się czy żartuje, to pokonany własną bronią? Tak źle, tak niedobrze. Zostawiam Cię z rebusem.
        Ale tekst, abstrahując od wszystkiego, naprawdę bardzo zgrabny i naprawdę mi się podobał. Chociaż…

        • Z tą bronią obosieczną to masz rację.
          Żadnym swoim tekstem jeszcze tak nie oberwałem jak tym.

          • Powiem jak mędrzec – czasem tak bywa.
            Teraz nie prześmiewczo, a z należną powagą, bardzo fajny pomysł i bardzo fajny tekst.

          • Dziękuję. Opinie tekstowych wymiataczy (do których należysz) liczą się dla mnie potrójnie.

  • Ewelina Rola

    Bardzo ciekawy i pomocny wpis 🙂 przyda sie 😉

  • Im dalej w tekst tym większy banan widniał na moich ustach. 😉 Wiele z podanych przykładów widziałem także u siebie na blogu. Jednak mnie najbardziej irytują słodzone komentarze typu – „To świetny tekst”, „Świetna praca, gratuluję”. Nie wiem czy komentujący robi sobie ze mnie jaja czy tylko nabija sobie licznik komentarzy. Wole jak odniesie się do czegoś, wtedy wiem, że przeczytał wpis. 😉

    • Komentujący sami sobie w ten sposób robią krzywdę, bo tracą świetną okazję do zareklamowania siebie. Kiedy widzę fajny komentarz – bardzo często sprawdzam, kim jest ta osoba i wchodzę na jej bloga.

      • Kiedy ktoś pisze sensowne i merytoryczne komentarze to wiem, że sobą coś reprezentuje. A jeśli sobą coś reprezentuje to tak jak piszesz ma się ochotę go sprawdzić. Czasami tak spędzam u niektórych osób ponad godzinę i czytam. A po jakimś czasie ponownie się do niego wraca, by sprawdzić czy coś ciekawego opublikował. 😉

  • Które „komcie” lubisz najbardziej 🙂

    • Te, które ktoś zostawia z własnej, nieprzymuszonej woli 🙂

  • Andrzej

    Mam dejavu czy jak tam to sie pisze.:) chyba juz gdzies to widzialem tylko w innej formie i również Twojego autorstwa. Ja tam olewam schematy. Kazdy komentarz jaki zostawiam jest inny. Jak nie mam nic do powiedzenia na dany temat, to nie mówię. A tak widzisz. Kończę wlasnie komentarz na 9-10 linijek i kazdy jest zadowolony. Ty, bo otrzymałeś genialny komentarz na swoim blogu. Ja, bo zostawilem link do siebie pod postem, ktory sadzac po tytule przyniesie sporo wejsc, przez co moze ktos przez pomyłkę wejdzie i do mnie. Czyż nie o to w tym chodzi?

    • Tak, to deja vu. Pisałem o tym na grupie dla blogerów 🙂

  • moi-mili.pl

    A ja lubię skomentować jeśli rzeczywiście tekst pobudzi moje szare komórki i da w jakiś sposób do myślenia/wywoła reakcję. Chyba tak, jak w życiu – nie lubię gadki szmatki.

    • Też lubię takie teksty, które dają do myślenia.

  • Dobre! Na prawdę! Ostatni raz się śmiałam na komentarzach na gazecie!

  • Katarzyna Wojtyńska-Stahl

    Zmuszona zostałam do skomentowania tego wpisu; uważam, że to jest szelmowski tekst, a podejrzewam, że i autor na żywo, to też taki Filutek 😉 Serdeczności od Katarzyny.

  • Guesswhatpl

    Człowieku za swoje wpisy na blogu powinieneś dostać Nobla, Oskara i Nike w jednym 😉

    • Wystarczy mi uśmiech, jaki wywołuję na twarzach swoich czytelników 🙂

  • Najlepszy komentarz, to szczery komentarz i taki, który odnosi się do tekstu, a nie jest napisany „na pałę”.

  • Beata Szymańska

    Gdybym była mężczyzną, mogłabym się tym tekstem zaciąć przy goleniu brody, bo jest ostry, niczym brzytwa i to taka, której żaden topiący nie mógłby się chwycić, gdyż ucięłoby mu rękę. Ślę ukłony.

  • Chciałbym pierdyknąć komentarz ale ni e jestem nawrócony … jeszcze 😉