Jak zakończyć film w wielkim stylu?

Leszek Miller powiedział kiedyś, że prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy.

A po czym można rozpoznać dobry film?

Które filmy zapadają w pamięć naprawdę na długo?

Na pewno w tej grupie będą dzieła zawierające mocne zakończenie, bardzo często dalekie od cukierkowatego happy endu.

Potwierdzeniem tej teorii są słowa Williama Nicholsona – znakomitego pisarza i scenarzysty (m.in. twórcy scenariusza do filmu Gladiator):

end


Przepis jest więc bardzo prosty:

bohater powinien w finale wygrać wszystko, co jest do wygrania i równocześnie stracić coś, co jest dla niego naprawdę ważne.

Oto kilka przykładów filmów, w których zastosowanie powyższej reguły jest wyraźnie widoczne:

1) Uciekający pociąg

Manny, główny bohater filmu, ucieka z więzienia i trafia do pociągu, który szybko okazuje się pułapką bez wyjścia. W finale mężczyzna wydostaje się z potrzasku, ale równocześnie traci życie.

Świadomie decyduje się na śmierć, ponieważ możliwość dokonywania takich wyborów jest dla niego uosobieniem pełnej wolności.

Znakomita scena, którą dodatkowo podkreśla muzyka Vivaldiego:

2) Gran Torino

Wyobraźcie sobie starego, złośliwego i zgorzkniałego faceta, który nie cierpi Azjatów w żadnej formie i postaci. Niestety jest skazany na ich bezpośrednie sąsiedztwo. W dodatku, jako weteran wojny koreańskiej, ma na sumieniu rzeczy, o których nawet po latach nie jest w stanie zapomnieć.

Cały film to zapis przemiany głównego bohatera, który w finale jest gotowy umrzeć za tych, których jeszcze niedawno serdecznie nie znosił.

Zysk głównego bohatera: zadośćuczynienie za grzechy z przeszłości
Strata: życie

3) Gladiator

Gladiator mógł zakończyć się tak jak cała masa obrazów, w których jednym z głównych motywów jest walka (np. Rocky). Na szczęście scenarzysta, wspomniany już wcześniej William Nicholson, zadecydował inaczej, uśmiercając w finale głównego bohatera.

W tym jednak przypadku śmierć okazała się wybawieniem i w pewnym sensie… początkiem życia.

Zysk: wieczny spokój, możliwość dołączenia do ukochanej żony i syna
Strata: życie

4) 300 mil do nieba

Dwaj chłopcy ukrywając się w samochodzie ciężarowym, uciekają z komunistycznej Polski i trafiają do jednego z krajów skandynawskich. Trafiają do raju, ale ich szczęście ma wyjątkowo gorzki smak.

Zysk: możliwość życia w normalnym kraju
Strata: łączność z rodziną, która pozostała w Polsce i nie ma szans na wyjazd

Inne filmy z takim zakończeniem?

Znacie więcej tego rodzaju filmów? Napiszcie w komentarzach 🙂



Zobacz też inne wpisy:

Spoty reklamowe, które ogląda się z zachwytem / wzruszeniem / przyjemnością

Jak stworzyć reklamowe arcydzieło?

Wpływ muzyki na opis kiełbasy…

  • Katharsis zawsze kojarzyło mi się z widzami w kinie, którzy smarkali w chusteczki podczas łzawych scen 😉 Ale to chyba nie to 🙂

    • Haha typowe przeziębieniowe objawy to katharsis i kaszelus :)) A tak całkiem serio, dobre pytanie Ewa – czy mozna karharsis przeżyć w kinie? Jasne! Chodzi przecież o emocje, okoliczności, moim zdaniem, bez znaczenia.

      • Kaszelus niektórzy przeżywają przez cały seans, zwłaszcza w sezonie jesiennym 😉
        A na serio: czy katharsis zawsze jest czymś pozytywnym?
        Czytałem o reakcjach widzów po obejrzeniu „Wołynia”. Delikatnie mówiąc, Ukraińcy nie byli w nich obdarzani zbyt ciepłymi uczuciami.

  • Rene

    A E.T? Kroniki Narnii? Chyba duzo z tego korzysta…

    • Na pewno 🙂 Leon Zawodowiec, Siedem – też 🙂

  • Gran Torino jest świetnym filmem i naprawdę go uwielbiam, właśnie za to ze jest taki poruszający A na sam koniec mamy taką wisienke na torcie która dopełnia cały obraz 🙂

  • Z dobrym filmem jest tak jak u Hitchcocka zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie

    😉

    • Niby prosta recepta, a tak trudna do zrealizowania 🙂

      • Dlatego jest tak mało dobrych filmów, a większość to przeciętniaki. 😉

  • Zachęciłeś mnie do obejrzenia „Uciekającego pociągu”
    🙂

    • Szkoda tylko, że zdradziłem zakończenie. Ale i tak zdecydowanie warto zobaczyć ten film. Pozostaje w głowie na bardzo długo.

  • Roman Sidło

    Nie żebyś spoilerował xD swoją drogą, może warto dodać jakiś ‚spoiler alert’ na początku wpisu? Ja wiem, że tutaj prawie same klasyki, jednak śmiem twierdzić, iż nie każdy je zna 😉

    Tak czy inaczej, zwróciłeś uwagę na bardzo ciekawą rzecz i to nie tylko w kontekście kinematografii, ale i chociażby literatury, czy innej ‚formy’ opowiadania historii. Zresztą nawet historia wymownie pokazuje, że w tle największych zwycięstw malują się obrazy bardzo tragiczne, o których często się zapomina.

    • Z drugiej strony – taka znajomość scenopisarskiego fachu strasznie przeszkadza: żaden film nie jest cię w stanie zaskoczyć.
      Co do spojlerów – w wielu filmach ciekawsza jest sama droga do celu niż finał 😉

      • Roman Sidło

        Nie do końca się zgadzam, bo naprawdę dobre filmy potrafią zaskoczyć, mimo pewnych utartych schematów, jakimi się posługują.

  • Dla mnie dobre zakończenie to takie kiedy pojawiąją się napisy końcowe a ja wciąż siedzę przed ekranem i nie mogę oderwać wzroku.

    • Dokładnie – podpisuję się pod tym. 🙂

    • Szkoda tylko, że takich filmów jest tak mało 🙁

  • Adu

    Nie ma nic gorszego jak dobry film, któremu brakuje zakończenia i w efekcie pozostawia tylko niedosyt. „Uciekający pociąg” to świetny film, o którego istnieniu zupełnie zapomniałam – muszę do niego wrócić i odświeżyć sobie pamięć 🙂

    • Dokładnie 🙂 I wtedy widz zastanawia się, do kogo napisać o zwrot zmarnowanych dwóch godzin życia.