Ballada o miłości na granicy szaleństwa

  W pewnej chińskiej wiosce, która położona była tak wysoko, że wieczorami słychać tam było chrapanie aniołów, żyła sobie młoda kobieta.   LingLing była uosobieniem najskrytszych męskich pragnień o idealnej połówce pomarańczy: nie za mądra, nie za głupia bardziej piękna, niźli brzydka trochę czarna, trochę ruda w nocy wolna, za dnia szybka Tymczasem setki metrów … Czytaj dalej Ballada o miłości na granicy szaleństwa