Przykład artykułu sponsorowanego

Zobacz przykłady niezwykłych artykułów sponsorowanych:

Rzeczy, które widzisz, kiedy patrzysz na tapetę

Przychodzi zupa do blogera i mówi:

Co robi amerykański samochód w amerykańskim filmie? Wyzwala emocje!

I ostatnie moje słowo nazywa się…

Niezwykła czapka zwyczajnej Justyny [wpis sponsorowany inny niż wszystkie]

Jak dzieci z Bullerbyn pomieszały Prozac z Relanium



Czas na filiżankę kawy. Prawdziwej kawy

Wyobraź sobie urokliwy dom, gdzieś w sercu malowniczej Toskanii. Przed domem stoi samochód-marzenie. Na przykład nowe Maserati Quattroporte. Wstajesz rano, wyglądasz przez okno. Jest bajecznie.

Masz ochotę na filiżankę jednej z najbardziej niezwykłych kaw świata – Hawaii Kona. Po chwili delektujesz się jej egzotycznym smakiem. Jest cudownie…

Szkoda, że to był tylko sen. Piękny, ale jednak sen. Niestety, realia są nieco inne. Widok za oknem za nic nie chce przypominać Toskanii. Przed domem stoi kilkunastoletnie dzieło francuskich speców od motoryzacji. Wstajesz do pracy. Sięgasz po kawę z hipermarketu. Przełykasz ją z trudem. Jest jaka jest, ale przynajmniej „daje kopa”.

Zmiana miejsca zamieszkania nie wchodzi w grę. Nowy samochód też jest raczej poza Twoim zasięgiem. Na szczęście na naprawdę dobrą, prawdziwą, a nie udawaną kawę – stać Cię. Tylko o tym jeszcze nie wiesz. Albo nie chcesz zmieniać swoich przyzwyczajeń. Szkoda, bo naprawdę warto…

Prawdziwa kawa kosztuje około 5-15 złotych więcej (za opakowanie o wadze 250 gramów) od typowej kawy z supermarketu. To tyle, ile niektórzy wydają na paczkę papierosów. Co otrzymujesz w zamian?

Nieprawdopodobne bogactwo smaków i aromatów!

Nie uwierzysz, co może się kryć w pozornie zwyczajnej filiżance kawy: owoce cytrusowe, orzechy włoskie, gorzka czekolada, suszona śliwka, drewno cedrowe, mango, melony, czarna herbata, przeprawy korzenne, cynamon, karmel, prażone orzechy, tytoń, wino, świeże jabłka, a nawet zielone ogórki!

Prawdziwa kawa ziarnista oferuje doznania, które zmieniają się w zależności od tego, czy dopiero sięgasz po filiżankę i dobiega do Ciebie pociągający zapach naparu, czy Twoje wnętrze rozgrzał już pierwszy łyk małej czarnej, czy też właśnie kończysz dopijać ostatnie krople. Za każdym razem bowiem poczujesz inne nuty smakowe, inne akcenty, inny posmak.

To różnica taka, jak między mdłą kaszką ryżową dla niemowląt a wykwintnym daniem z restauracji nagrodzonej trzema gwiazdkami Michelin. Tym pierwszym można się najeść. To drugie – jest ucztą dla zmysłów.

To różnica taka, jak między bukietem sztucznych kwiatów made in China, a pękiem pachnących słońcem polnych ziół, maków, chabrów i bławatków.

To różnica taka, jak między życiem polegającym na śledzeniu perypetii bohaterów telenowel, a podjęciem śmiałej decyzji o wyruszeniu na ekscytującą wyprawę dookoła świata.

To różnica w stylu życia (…).