Alexandre Desplat – dźwięki ukryte w płatkach róż


 

Alexandre Desplat to jeden z najwybitniejszych współczesnych kompozytorów muzyki filmowej. Jeśli nie kojarzycie tego nazwiska – czytajcie dalej. A jeśli kojarzycie, to na pewno nie odmówicie sobie przyjemności posłuchania kilku rewelacyjnych utworów.

 


Jego dzieła są zaskakująco spójne stylistycznie. Sporo z nich łączy m.in. użycie podobnego instrumentarium, wyjątkowa melodyjność, czy wreszcie typowo francuska lekkość i zmysłowość fraz.

Do tego mają w sobie coś, co można by ogólnie określić mianem kobiecej delikatności emanującej z każdego dźwięku (to tłumaczy płatki róż w tytule tego wpisu). Oczywiście uwaga ta nie dotyczy muzyki tworzonej do filmów takich jak Godzilla.

Wszystkie te cechy sprawiają, że bardzo często wystarczy wysłuchać zaledwie paru taktów autorstwa genialnego Francuza, by z dużym prawdopodobieństwem móc stwierdzić: tak, to na sto procent jest Desplat.

Ale to nie wszystko. Słuchając jego utworów mamy wrażenie, że

muzyk cały czas stara się nam opowiedzieć tę samą, choć zawsze pełną niezwykłego czaru, historię.

Oczywiście robi to na wiele różnych sposobów. Nie wierzycie? Posłuchajcie sami…